Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Locus Solus

Tłumaczenie: Anna Wolicka
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,96 (27 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
8
7
2
6
3
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Locus Solus
data wydania
ISBN
8306026799
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura francuska
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Marek

Inne wydania

W "Locus Solus" już po dwóch stronach przenosimy się w najwspanialej wyimaginowany świat, jaki kiedykolwiek powstał na powieściowych kartach. W jednolitym, precyzyjnym świetle oglądamy cuda narracji, historii i fantastycznej techniki, przy których latający metal Geista z "Lalki" Prusa czy wyobrażenia Adama Mickiewicza z "Dziadów" wyglądają równie naiwnie i blado, jak komiksy o Batmanie i...

W "Locus Solus" już po dwóch stronach przenosimy się w najwspanialej wyimaginowany świat, jaki kiedykolwiek powstał na powieściowych kartach. W jednolitym, precyzyjnym świetle oglądamy cuda narracji, historii i fantastycznej techniki, przy których latający metal Geista z "Lalki" Prusa czy wyobrażenia Adama Mickiewicza z "Dziadów" wyglądają równie naiwnie i blado, jak komiksy o Batmanie i Supermanie. A wszystko za sprawą geniuszu Raymonda Roussela, "największego magnetyzera naszych czasów", dla którego słynne surrealistyczne spotkanie maszyny do szycia i parasola na stole w prosektorium to zaledwie początek drogi do piękna Republiki Snów...

(nota wydawcy)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1120
future-death | 2012-12-02
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 02 grudnia 2012

"Mistrz ujrzał z radością, jak ziszczają się wszystkie jego nadzieje. Pod silnym działaniem wyzwalanego przez stożek magnetyzmu zwierzęcego mięśnie twarzy drgnęły i pozbawione cielesnej osłony usta zaczęły się wyraźnie poruszać, wypowiadając energicznie mnóstwo bezdźwięcznych słów"

W powyższym fragmencie jest mowa o głowie Dantona - wykradziona po egzekucji trafiła w ręce Mistrza, który zapragnął ją ożywić. A najlepiej tego dokonać w wyjątkowo natlenionej wodzie za pomocą naelektryzowanego kota, który potrafi sobie sam założyć na pyszczek metalowy stożek. O czym ona pisze? Pewnie takie pytanie sobie zadajecie. Piszę o jednym z najbardziej absurdalnych momentów ze zdobytego kota w worku w bibliotece, czyli "Locus Solus" z roku 1914 autorstwa Raymonda Roussela, uznawanego przez innych pisarzy za surrealistę, a także prekursora nouveau roman.

"Locus Solus jest zacisznym schronieniem, gdzie Canterel lubi oddawać się w spokoju ducha swoim rozlicznym i owocnym pracom."

Roussel zabrał mnie na spacer wyobraźni po obszarze osobliwości i anomalii - parku Locus Solus. Nie ma takiego miejsca ani na świecie, ani w żadnej fikcyjnej literaturze, nie można go wyśnić. Gwarantuję, że nigdy nie byliście na takim spacerze, obfitującym w zwiedzanie surrealistycznych i niepokojących...tworów sztuki? Urządzeń? Pomieszczeń? Takich jak mozaika z ludzkich zębów lub ogromna szklana klatka z ożywionymi zmarłymi w środku, znajdujących się w pętli tej samej czynności. Przewodnik oprócz monologów o tematyce metafizycznej i naukowej na temat przemijania, człowieczeństwa, śmierci i wielu innych przywołuje różne szczegółowe opowiastki i legendy, czy to mityczne, czy historyczne z nutą sensacji, obyczajowe i sentymentalne, wywoływane przez plejadę dziwów lub napotykane osoby. Wróżbity i obłąkanego również. Rzeczywiste postacie historyczne wykorzystuje do zmyślonych opowiastek, odkrywając rzekomo nieznane karty historii. Nie zgodzę się z Cezarym Rowińskim, autorem wstępu, że "fantastyczność w Locus Solus jest bezbarwna, przejrzysta i niepociągająca". Uwielbiam zmaganie się z irracjonalnością zarówno w książkach, jak i filmach.

Książka nie pozwala się od siebie oderwać, ponieważ nie wiedziałam, co zaraz nastąpi, czego będę świadkiem. Nie można tego w żaden sposób przewidzieć, "Locus Solus" jest jedną wielką niewiadomą, chaosem dziwów, unikalną i spektakularną podróżą, która jest niepowtarzalnym fenomenem. Podczas lektury przypomina studnię bez dna, z której można czerpać wiecznie. Niestety spacer kiedyś się kończy, a Mistrz zdecydowanie oznajmia, że poznaliśmy wszystkie sekrety...
Mimo zrozumiałego języka jest to lektura trudna przez opisy skomplikowanych machinerii - na początku może zmęczyć i zniechęcić, niektóre akapity musiałam czytać po dwa razy, aby się upewnić, czy wszystko dobrze zrozumiałam i móc opuścić uniesione przez zdziwienie brwi. Nie byłam zmartwiona, jeśli nie mogłam trafić na żadne poszlaki umożliwiające mi zrozumienie tego, co oglądam podczas plątaniny ścieżek - prędzej czy później wszystko zostaje umotywowane, szczegółowo wyjaśnione i zamknięte, odarte z tajemnicy, po czym przechodzimy do kompletnie nowej, nie związanej z poprzednią historii. Czytelnik musi przebrnąć przez tę niezwykłą kompozycję szkatułkową, która przypomina natykanie się na kolejne skrzynie z niespodziankami w środku, a te niespodzianki niosą ze sobą kolejne...Chcecie poczuć się jak nietuzinkowy obserwator-odkrywca? Sięgnijcie po "Locus Solus".
http://skrzatowisko.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni Policjant

Śledztwo w sprawie domniemanego morderstwa z apokalipsą w tle. Sama zagadka nie jest jakoś specjalnie wysublimowana, ale książka ma dwa plusy: nies...

zgłoś błąd zgłoś błąd