Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ksenocyd

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Saga Endera (tom 4)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,37 (2363 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
159
9
345
8
550
7
775
6
331
5
146
4
23
3
24
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Xenocide
data wydania
ISBN
9788376483580
liczba stron
488
język
polski
dodał
zbr

Ender jako chłopiec uratował Ziemię przed najazdem Robali, ale wdzięczność ludzi nie trwała długo. Winą za wymordowanie obcej rasy obarczyli tego, który ich uratował. Szanują i podziwiają Mówcę Umarłych, twórcę odnowy moralnej, który głosi szacunek dla wszelkiej formy życia. Nikt nie wie, że Ender i Mówca to ta sama osoba. Ten ostatni zostaje wezwany na planetę Lusitanię, gdzie odkryto kolejną...

Ender jako chłopiec uratował Ziemię przed najazdem Robali, ale wdzięczność ludzi nie trwała długo. Winą za wymordowanie obcej rasy obarczyli tego, który ich uratował. Szanują i podziwiają Mówcę Umarłych, twórcę odnowy moralnej, który głosi szacunek dla wszelkiej formy życia. Nikt nie wie, że Ender i Mówca to ta sama osoba. Ten ostatni zostaje wezwany na planetę Lusitanię, gdzie odkryto kolejną formę inteligentnego życia. Prosiaczki po śmierci ich pierwszej formy cielesnej przyjmują formę drzewa. W procesie przejścia konieczny jest udział myślącego wirusa, który zagraża życiu ludzi. Kongres międzyplanetarny wydaje rozkaz zniszczenia planety. Kryzys narasta...

Bezdyskusyjnie najlepsza seria science fiction ostatniej dekady.
?The Columbus Dispatch?

Tą powieścią Orson Scott Card po raz kolejny udowodnił, że należy do grona prawdziwych mistrzów science fiction. Jego nazwisko można spokojnie wymieniać jednym tchem obok Isaaca Asimova, Franka Herberta czy Ursuli K. Le Guin.
?Magill Book Reviews?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Ksenocyd-p-30331-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/images/media/products//ksenocyd_nowa.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1662
Pablos | 2010-07-15
Na półkach: Przeczytane, [2010]
Przeczytana: 15 lipca 2010

Trzeci tom Sagi Endera to bezpośrednia kontynuacja tomu drugiego, „Mówcy Umarłych”. Flota Lusitańska, wysłana przez Gwiezdny Kongres wciąż jest w drodze z zamiarem zniszczenia kolonii oraz przebywających tam istot trzech gatunków, tajemniczy wirus regulujący kwestie życia nie został bowiem ani opanowany, ani nawet zbadany. Na planecie nie brakuje utalentowanych ksenologów i biologów, którzy potrafią rozpocząć prace nad zbadaniem tajemniczej descolady, jednakże wzajemne kłótnie skutecznie uniemożliwiają zawarcie kompromisu co do kierunku badań. Wedle niektórych descolada to wirus, który należy przekształcić (zniszczenie bowiem równało by się z ksenocydem rasy pequeninos [prosiaczków]), inni z kolei twierdzą, iż wirus jest inteligentny i jego zgładzenie będzie niczym innym jak ksenocydem.

W przeciwieństwie do „Mówcy Umarłych”, tutaj mamy drugi wątek, toczący się równolegle, pozwalający na chwilę oddechu od wiecznych kłótni i sporów Lusitańczyków. Obserwujemy ludzi zamieszkujących planetę o nazwie Droga – odpowiadającej filozofii i religii jej mieszkańców. Niektórzy z nich, ci najbardziej szanowani, uznawani są za bogosłyszących, dzięki czemu ich słowa mają ogromne znaczenie. Jeśli zaczynają mówić, lub chociażby myśleć o czymś, co nie jest zgodne z filozofią Drogi, muszą poddawać się upokarzającym rytuałom oczyszczenia, które są niczym innym, jak odpowiednikami znanej nam psychozy natręctw (liczenie słoi drewna na podłodze, poruszanie się w określony sposób).

Card w typowy dla siebie sposób powiela własny pomysł tak, by zadowolić gust czytelnika – wirus descolady i psychoza natręctw okazują się być kluczami do osiągnięcia celu, umożliwienia mieszkańcom Lusitanii ucieczki z planety. Oba wątki się krzyżują, a łącznikiem między Hanem Fei-Tzu z Drogi i Andrew Wigginem (Enderem) z Lustitanii staje się byt komputerowy, pamiętany z „Mówcy Umarłych”, Jane.

Książka także umiejętnie ukazuje dzikość tłumu, przestawia jak łatwo jest stworzyć tłuszczę, i jak trudno potem nad nią zapanować. Autor każe popełniać ludziom w „Ksenocydzie” zbrodnię na miarę tej znanej z „Czerwonego Proroka” w Opowieści o Alvinie Stwórcy.

Koniec książki wyraźnie mówi, że będzie ciąg dalszy, bowiem na ostatnich kartach z jaźni Endera stworzone zostają dwie ludzkie istoty: jego siostra Valentine, będąca uosobieniem miłości oraz brat Peter, którego Ender nienawidzi. Nie są to odpowiedniki prawdziwych ludzi, ale byty ukierunkowane na te emocje, które w dzieciństwie przypisywał im bohater. A wszystko stało się za sprawą odbycia pierwszej podróży szybszej niż z prędkością światła. Czytelnik zaczyna odczuwać swego rodzaju adrenalinę, wiedząc, iż Peter będzie wspaniałą postacią, wszak oryginalny Peter Wiggin trzy tysiące lat wcześniej zjednoczył całą ludzkość i został Hegemonem...

„Ksenocyd” po pierwszych stu stronach jest powieścią średnio udaną. Niewiele akcji, ślamazarność przedstawiania filozofii Drogi i wieczne spory między bohaterami potrafią skutecznie wywołać uczucie znużenia. Jednakże nawet odstawiając książkę po kilku dniach chcemy do niej wracać, a owa chęć zostaje nagrodzona po przekroczeniu połowy treści, gdy pojawiają się pierwsze wzmianki o psychozie natręctw, o podróżach szybszych niż z prędkością światła i – szczególnie – w momencie pojawienia się zniekształconego rodzeństwa Endera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dracula: Nieumarły

Mroczny książę powraca... czy na pewno? Głośna kontynuacja (według mnie) świetnego horroru, gdzie obraz wampira, był naprawdę niesamowicie przedsta...

zgłoś błąd zgłoś błąd