Gniazdo światów

Wydawnictwo: superNOWA
7,88 (687 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
100
9
152
8
170
7
161
6
61
5
28
4
5
3
10
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541275
liczba stron
276
język
polski

Pięć powieści w jednym tomie. Książka, która może otworzyć przed tobą wrota obłędu. Nie zwlekaj! Sprawdź, czy jesteś Czytelnikiem Najważniejszym! "Huberath używa typowej sytuacji rodem z fantastyki naukowej dla rozwinięcia pomysłu, który nie należy do jakiegoś szczególnego gatunku literackiego. Czyni to w sposób naturalny, to znaczy nie widać tu linii granicznej między tym, co jest fantastyką...

Pięć powieści w jednym tomie.
Książka, która może otworzyć przed tobą wrota obłędu.
Nie zwlekaj! Sprawdź, czy jesteś Czytelnikiem Najważniejszym!

"Huberath używa typowej sytuacji rodem z fantastyki naukowej dla rozwinięcia pomysłu, który nie należy do jakiegoś szczególnego gatunku literackiego. Czyni to w sposób naturalny, to znaczy nie widać tu linii granicznej między tym, co jest fantastyką a co fantastyką nie jest…"

Michael Kandel

"Jedno z najwybitniejszych dokonań polskiej fantastyki powojennej, powieść zaczynająca się dość niewinnie i pozornie, lecz proponująca czytelnikowi grę, po której bez mała odmieni się jego spojrzenie na świat"

Marek Oramus

Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 1999.

 

źródło opisu: http://www.supernowa.pl

źródło okładki: http://www.supernowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1569)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5805
Fidel-F2 | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane

Tania i naiwna próba udowodnienia istnienia boga, z definicji skazana na porażkę. Koncepcje o tyle interesujące co wydumane. Same iterowane historie bezładne, umieszczone w rzeczywistościach pozbawionych koherencji, złożonych z widzimisiów autora, często sprzecznych z innymi widzimisiami. W danej rzeczywistości są światy/wyspy/jakzwałtakzwał i po określonym czasie trzeba się przenieść, czemu? bo tak, istnieje armia chociaż nie ma powodu by powstała, światy/wyspy/jakzwałtakzwał w całości pokrywają miasta, jedzenie bierze się z kosmosu, postaci pozbawione są elementarnych rys psychologicznych, nawet nie są płaskie, są jednowymiarowe, dla banków kredytowo wiarygodnymi klientami są osoby które zaraz opuszczą świat/wyspę/jakzwałtakzwał nie zwracając pożyczki, można poruszać się tylko w jedną stronę, co nie przeszkadza kierowcom ciężarówek jeździć w te i we wtę. Nie jest to najgorsza rzecz na świecie, ale żaden wynalazek.

Sumując, jakaś koncepcja jest ale wykonanie mocno niedorobione.

książek: 1004
Marcin Knyszyński | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Uprzedzam, że poniższy tekst jest jednym wielkim spojlerem i przeznaczony jest dla osób, które przeczytały już „Gniazdo światów”.

Recenzja pochodzi z
http://plejbekpisze.blogspot.com/




Tabu i fatum

Gavein (Dawid) i jego żona Ra Mahleine (Magda) przybywają do krainy zwanej Davabel, jako obowiązkowi imigranci. W powieściowym świecie Huberatha istnieją cztery takie krainy - mieszkańcy świata zobowiązani są (bez autorskiego tłumaczenia tego, co ich tak naprawdę do tego zmusza i jakie byłyby konsekwencje złamania tego nakazu) do cyklicznych zmian krain swojego pobytu. Życiem ludzi zamieszkujących świat rządzą też inne - może nie tyle absurdalne, co podejrzanie ochoczo przestrzegane – narzucone z góry reguły: każdy posiada Imię Ważne, określające sposób w jaki umrze, wszyscy trzymają się zasad zawierania małżeństw kastowych i życia w posegregowanym rasowo społeczeństwie. Zaraz po przybyciu Gaveina do Davabel, rozpoczyna się festiwal śmierci – ludzie, którzy mieli w jakikolwiek...

książek: 690
Turekxaxa | 2012-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2012

Skończyłem czytać na 269 stronie. Zostało mi jeszcze 7. Kto czytał ten wie dlaczego.

książek: 313
PanCzyta | 2015-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2015

Książka oceniana jako wybitna na mnie nie zrobiła jakiegoś specjalnego wrażenia. Owszem, zamysł świetny - idea światów zagnieżdżonych fantastyczna i z wielkim potencjałem. Kilka ciekawych spostrzeżeń i przemyśleń autora też się znalazło. Podobał mi się również pomysł z wykorzystaniem książek (nie powiem więcej, bo nie chcę spoilerować).

Koniec końców cała historia wydała mi się dość przeciętna mimo, że nie mogłem się oderwać - niektóre książki mają taką właściwość, że niby nic się nie dzieje a 'wsiąkasz' w nie jak w gąbkę. Bohaterzy również nie przebili się do mnie na tyle, abym był w stanie powiedzieć, że cokolwiek 'zaiskrzyło'.

Pozycja godna uwagi, inna, napisana ciekawym językiem - ale czy wybitna? Ja tego nie widzę, ale polecam spróbować i samemu ocenić.

książek: 656
Marek Adamkiewicz | 2014-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Krakowski pisarz należy do grona tych twórców, którzy nie rozpieszczają czytelnika. Na jego nowe dzieła trzeba czasami czekać wiele lat. Akurat w 2012 roku ukazała się jego nowa powieść, „Portal Zdobiony Posągami”, jednak o niej innym razem. Poniższy tekst traktuje bowiem o książce znanej i cenionej, wielokrotnie też opisywanej i recenzowanej. Jej reputacji nie trzeba w żaden sposób potwierdzać, ani weryfikować, bo stanowi jeden z najjaśniejszych punktów polskiej fantastyki. Nie łudzę się, że napiszę o niej coś nowego, ale nie w tym rzecz. Przeczytałem i odszedłem zachwycony. Wypada po prostu oddać hołd mistrzostwu w czystej postaci.

A muszę przyznać, że nie spodziewałem się rewelacji. Krótki opis fabuły jakoś szczególnie do lektury mnie nie zachęcał. Poznajemy oto Gaveina Throzza. Bohater podróżuje. Z nie do końca jasnych powodów zmienia jedną Krainę na drugą. Dlaczego – okaże się wraz z kolejnymi stronami. Póki co jednak wiemy niewiele. Gavein przybywa do nowego miejsca sam, ale...

książek: 915
Karodziejka | 2010-10-10

Świat interesujący od pierwszego momentu przez swoją strukturę: cztery kategorie ludzi oraz cztery regiony. W każdym z nich hierarchia ludzi jest inna w zależności od tego, do której kategorii należą. Hierarchia zmienia się rotacyjnie, od najniższej pozycji w górę i z powrotem na najniższą. Żeby nie było zbyt łatwo ludzie w cyklicznych odstępach czasu muszą zmieniać region zamieszkania, tak, żeby w ciągu swojego życia przejść przez wszystkie szczeble drabiny społecznej. Bohater i jego żona zajmują dwa najwyższe szczeble, gdy przychodzi czas na przeprowadzkę...

W tym świecie istnieje też książka, którą zaczyna czytać główny bohater. Tytuł książki wyda się czytelnikowi znajomy.
Dalej jest już tylko uczucie zagłębiania się w coraz większą złożoność świata, dalej i dalej, bez końca. Sytuacja, w jakiej znalazł się Gavein z żoną staje się jedną z tych określanych jako nie mające wyjścia.

Wyjście może jednak się znajdzie... Zaskakujące i zupełnie nieoczekiwane, zapierające dech w...

książek: 248
Natalia Ołdak | 2011-02-04
Na półkach: Przeczytane

Genialna!
Nie ma chyba takiej innej książki gdzie życie głównego bohatera tak bardzo zależy od czytelnika. Autor pozwala nam na chwilę stać się Bogiem.

książek: 969
Yuuki | 2014-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

To jest książka, która naprawdę mnie odmieniła. Co tu dużo mówić, jest mistrzowska. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym. Zaczyna się tak spokojnie... ale nawet mimo to nie można się od niej oderwać. A potem... Wszystko mi się gmatwało i plątało. Pochłaniałam ją od rana aż do wieczora, nic nie jadłam. Po prostu nie mogłam tego przerwać. Aż w końcu dotarłam do końcowych stron i zdecydowałam się je przeczytać. Jedno wiem na pewno, muszę do tej książki wrócić i sprawdzić, czy nadal jest taka sama jak poprzednio. Bo teraz nie wiem, czego mogę się po niej spodziewać.

książek: 672
Alamanthe | 2013-04-12
Na półkach: Przeczytane

Ostatnio odświeżyłam sobie tę książkę z racji tego, że udało mi się ją zakupić (zupełnie spontanicznie) w Empiku.
Dla mnie Huberath to jedno z literackich objawień. Pisarz ważny. Kupuję jego książki, a to nie zdarza mi się często (zaleta pracy w bibliotece).
Mam w domowej biblioteczce wszystkie jego dzieła poza "Drugą podobizną w alabastrze", która nigdy nie została wznowiona i nie mogę jej przeczytać.

"Gniazdo światów" to książka-zaskoczenie. Ciężko pisać recenzje z treści, bo szkoda psuć czytającym zabawę z czytania.
Najlepiej o niej porozmawiać po lekturze.

Ja mogę tylko napisać, że bardzo ją polecam. Wszystkim.
Przyjemny, inteligentny język, ciekawi bohaterowie... żywi. Tacy, jak ja - z problemami niewydumanymi i wydumanymi.
I zakończenie, które przyprawia o dreszcze :)

książek: 540
Krzysztof Frątczak | 2011-07-23
Przeczytana: 22 lipca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Autor miał pewnie niezłą frajde konstruując i doprecyzowując swój pomysł...ciekawe jak na niego wpadł - patrząc sponad gazety na matrioszkę stojaca na półce? I po co przestawać czytać, jesli Czytelnik z Superswiata-1 czyta nas własnie - on jeden ma mieć poczucie stwarzania?...intrygująca mieszanina bycia demiurgiem z jednej i pajacem pociaganym za sznurki z drugiej strony...podoba mi się w tej książce jeszcze to, że sama sytuacja człowieka w świecie sie nie zmienia; nie ma tu na szczęście żadnych cudownych recept ani drogowskazów...

zobacz kolejne z 1559 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd