Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ksenocyd

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Saga Endera (tom 4)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,36 (2148 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
144
9
315
8
488
7
709
6
304
5
137
4
19
3
22
2
6
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Xenocide
data wydania
ISBN
9788376483580
liczba stron
488
język
polski
dodał
zbr

Inne wydania

Ender jako chłopiec uratował Ziemię przed najazdem Robali, ale wdzięczność ludzi nie trwała długo. Winą za wymordowanie obcej rasy obarczyli tego, który ich uratował. Szanują i podziwiają Mówcę Umarłych, twórcę odnowy moralnej, który głosi szacunek dla wszelkiej formy życia. Nikt nie wie, że Ender i Mówca to ta sama osoba. Ten ostatni zostaje wezwany na planetę Lusitanię, gdzie odkryto kolejną...

Ender jako chłopiec uratował Ziemię przed najazdem Robali, ale wdzięczność ludzi nie trwała długo. Winą za wymordowanie obcej rasy obarczyli tego, który ich uratował. Szanują i podziwiają Mówcę Umarłych, twórcę odnowy moralnej, który głosi szacunek dla wszelkiej formy życia. Nikt nie wie, że Ender i Mówca to ta sama osoba. Ten ostatni zostaje wezwany na planetę Lusitanię, gdzie odkryto kolejną formę inteligentnego życia. Prosiaczki po śmierci ich pierwszej formy cielesnej przyjmują formę drzewa. W procesie przejścia konieczny jest udział myślącego wirusa, który zagraża życiu ludzi. Kongres międzyplanetarny wydaje rozkaz zniszczenia planety. Kryzys narasta...

Bezdyskusyjnie najlepsza seria science fiction ostatniej dekady.
?The Columbus Dispatch?

Tą powieścią Orson Scott Card po raz kolejny udowodnił, że należy do grona prawdziwych mistrzów science fiction. Jego nazwisko można spokojnie wymieniać jednym tchem obok Isaaca Asimova, Franka Herberta czy Ursuli K. Le Guin.
?Magill Book Reviews?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3705)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 877
Villiana | 2016-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2016

Po dość długiej przerwie w świecie Endera postanowiłam wrócić do tej historii. Muszę przyznać, że ponowne spotkanie z bohaterami nie było tak trudne, jak się spodziewałam, bez problemu wciągnęłam się w opowieść i świat stworzony przez autora.

Akcja przenosi się kilkadziesiąt lat do przodu. Ludność Lusitanii wciąż próbuje znaleźć rozwiązanie problemu descolady, tymczasem na planetę zmierza flota wojenna w celu jej unicestwienia, trwa walka z czasem, bohaterowie próbują znaleźć najbardziej optymalne wyjście z sytuacji. Czy uda się osiągnąć wszystko i nie dopuścić do zagłady żadnego z gatunków zamieszkujących Lusitanię? Na planetę zmierza też siostra Endera, Valentine, która pragnie pomóc. Jednocześnie na jednym ze światów, zwanym Drogą, ojciec z córką na zlecenie Kongresu analizują sytuację wokół Lusitanii.

Nie miałam specjalnie problemu z tak dużym przeskokiem w czasie, oraz z bohaterami, którzy postarzeli się o około trzydzieści lat. Autor bardzo dużo czasu poświęcił postaciom...

książek: 318
deskath | 2016-05-15
Przeczytana: 15 maja 2016

"Ksenocyd" kolejna część sagi o Enderze jest niestety pozycją gorszą od poprzedniczek. Akcja rozgrywa się 30 lat później w stosunku do "Mówcy umarłych". Naszym bohaterom nadal grozi niebezpieczeństwo ze strony floty wysłanej przez Kongres oraz ze strony wirusa descolady, który coraz łatwiej się przystosowuje do wymyślanych przez mieszkańców planety środków neutralizujących. Największy zarzut tej książki to brak dynamiki. Praktycznie cała akcja opiera się na dialogach lub przemyśleniach bohaterów. W niektórych momentach miałem wrażenie, że autor nie do końca wie jak poprowadzić fabułę więc po raz kolejny serwuje nam kłótnie pomiędzy członkami rodziny Endera. Chwilami było to męczące. Mimo wszystko uważam "Ksenocyd" za wartościową pozycję SF. Autor jak zwykle podrzucił trochę filozofii i ciekawie przedstawił dalsze losy bohaterów. A finałowe rozwiązania fabuły były dla mnie zaskoczeniem. Mam nadzieją, że kolejna część sagi będzie co najmniej na tym samym...

książek: 578
Herugrim | 2012-07-25
Przeczytana: 08 lipca 2012

"Ksenocyd" wiele dni wyczekał zanim go otworzyłam. Ja również czekałam na ten moment. I po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiedziałam już, że nie zamknę go zbyt szybko. Od pierwszych stron porwał mnie i zabrał ze sobą w najdalsze zakątki galaktyki.

Card powraca w swoim najwspanialszym stylu, by znów ukraść nam chwilę z życia, a jednocześnie darować coś bezcennego. Znów jest trochę dziwnie, dość tajemniczo, ale czy nie to dodaje tej pozycji takiej mocy? Dobrze było znów utonąć w czasoprzestrzeni, przenieść się na Lusitanię. Na trzy dni znowu uciekłam z rzeczywistości. Znowu gdzieś się rozpłynęłam. "Ksenocyd" zabrał mnie ze sobą w podróż po Drodze i Lusitanii, dał szansę znów spotkać się z ukochanymi postaciami z "Mówcy Umarłych". Stałam się elementem tej historii, kolejnym bohaterem, który przemykał gdzieś między stronami niezauważony, schowany między linijkami tekstu. W ciszy podsłuchiwałam każde słowo, znowu przeżyłam to wszystko na własnej skórze. Tego mi brakowało....

książek: 910
Mamerkus | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Czasami czytanie jest drogą przez mękę. Cierpienie nie sprawia, że chce się porzucić lekturę, ale jest konsekwencją cudów wyczynianych przez autora z fabułą i konstrukcją powieści. Przyznam szczerze, zadziwia mnie popularność Orsona Scott Carda, jego powieści są przegadane, przekombinowane na tysiąc różnych sposobów, wszyscy się tu ze wszystkimi kłócą, przy czym konflikty te, pomimo nasycenia emocjonalnego, są prowadzone za pośrednictwem zdań wielokrotnie złożonych i ZAWSZE zawierają racjonalne i wyważone argumenty pchające fabułę do przodu. Emocje i racjonalność? Coś tu zgrzyta. Jest to zresztą jedyny czynnik, który pozwala autorowi powiązać wątki, poza oczywiście wtrętami deus ex machina. Akcji jest jak na lekarstwo, jednym słowem flaki z olejem. Tak było z cyklem "Powrót do domu", który zjechałem na jesieni ubiegłego roku, tak jest i z umownie określoną przeze mnie trylogią Lusitanii, na którą składają się wydane w przeciągu dekady "Mówca umarłych", "Ksenocyd" oraz "Dzieci...

książek: 153
Azkabanowy | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Podobnie jak poprzednia część również i ta jest moim zdaniem bardzo dobra. Akcja wciąż dzieje się na planecie Lusitania, ale nie tylko,
dochodzi kolejny świat znany jako "Droga". Podczas gdy znani dotychczas bohaterowie starają się rozwiązać problemy swojej
planety, a więc kwestię descolady i floty lusitańskiej, na odległej "Drodze" mamiona
fałszywymi bogami młoda dziewczyna odkrywa tajemnicę Jane, co niechybnie prowadzić będzie do wyłączenia sieci ansibli, żeby
ją zneutralizować. Do tego dochodzi odkrycie lotów szybszych niż światło, wirusa rescolady i tajemnica aiua przywoływanego
by formować życie.
Fabuła jest ciekawa i wielowątkowa. Książka wciąga w swój świat i nie chce wypuścić. Więcej w tej części niż w poprzednich
wydaje się być pytań egzystencjalno - filozoficznych. Pomimo tego, że to książka sci-fi, skłania do przemyśleń nie tylko
o wszechświecie, ale też naturze człowieka i cywilizacji.
Naprawdę polecam. Po "Mówcy umarłych" i "Ksenocydzie" z wielkim zaciekawieniem...

książek: 178
Marcin Hajdasz | 2013-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2013

Wciągnęła mnie ta seria, zaraz chybasięgnę po następną część:) Wydawaloby sie ze fantastyka to taki troche zamknięty i nieco ograniczony obszar literatury (przynajmniej dla takiego "fantastycznego laika" jak ja) a Ksenocyd pokazał mi, że w fantastycznym świecie można mówić o różnych uniwersalnych tematach jak np religia, ludzka natura... Bardzo polubilem Novihne, Jane, Endera, Valentine, Mira... No i co teraz zrobi Peter...? Nie mogę tego tak zostawić :)

książek: 478
Megajra | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: maj 2010

Ender Wiggin, znany również jako Ender Ksenobójca, zestarzał się. Niezwykle utalentowane dziecko, które przed wiekami zniszczyło całą rasę nieprzyjaznych ludziom robali, teraz stało się mężczyzną w średnim wieku, z żoną, przybranymi dziećmi i wieloma innymi problemami. Zneutralizowanie descolady – morderczej choroby, która trawi organizmy obywateli Milagre, powstrzymanie Floty Lusitańskiej uzbrojonej w System Destrukcji Molekularnej i uratowanie Jane – przyjaciółki Endera żyjącej w sieci komputerowej wszystkich światów, to tylko wierzchołek góry lodowej.

W tej części Sagi Endera poznajemy również świat Drogi, który zamieszkuje garstka ludzi bliższych bogom niż normalni śmiertelnicy. Jednak tylko oni wiedzą, jak ciężko jest słyszeć głos bogów, którzy żądają wiecznego oczyszczania.

Orson Scott Card nie tylko stworzył z nicości świat, w którym żyje Andrew Wiggin, ale również powołał do życia nawet najmniej ważną dla fabuły postać. Każda z osób opisywanych przez Carda została...

książek: 366
Avenix | 2013-11-06
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

"Ksenocyd" to kontynuacja drugiej części sagi Endera - "Mówcy umarłych". Tym razem, między opowiadanymi historiami nie mijają trzy tysiące lat; otrzymujemy wierne pociągnięcie wątków z poprzedniego tomu. Jednocześnie, jest to lektura dość gruba, więc spodziewałem się naprawdę wielu zdarzeń, wyjaśnień i zagadek. Orson Scott Card znowu pokazał, jak dobrze pisze powieści fantastyczne i nie żałuję, że tak szybko sięgnąłem po trzecią część jego znanej serii.

Ender - Mówca Umarłych - osiedlił się na planecie Lusitania. Ożenił się, choć wciąż nie ma żadnego dziecka. Jego przybranym potomstwem jest kilkoro dzieci z ukrytego związku jego żony i Liba. Gdy dla niego minęło kilkadziesiąt lat, dla ukochanej siostry Endera - Demostenesa - podróż na jego nową planetę zabrała tylko kilka tygodni. W tym czasie pisała propagandowe teksty, aby osłabić władze Kongresu i odwołać Flotę, która wkrótce miała dokonać ksenocydu na dwóch obcych gatunkach.

Jednocześnie, poznajemy historię Drogi. Jest to...

książek: 166
Zuvvo | 2014-02-17
Przeczytana: 16 lutego 2014

To niezwykłe, jak saga rozwinęła się od czasu Gry Endera. Pierwsza część nie zapowiadała niczego takiego, niczego tak wielowymiarowego. Nie każdemu oczywiście mogło coś takiego podpaść, pierwsza część była bowiem w głównej mierze przygodami genialnego chłopca w szkole bojowej, z dość przewidywalną intrygą na końcu.
Dopiero kolejne części sagi Endera zagłębiają nas w zagwozdki tego uniwersum. Autor, bazując niewątpliwie na powszechnie znanych ideach (teoria strun, całe multum od Platona), bardzo rozbudował świat Endera w drugiej i trzeciej części. Ukazuje nam go od strony fizycznej, biologicznej, jak również i filozoficznej czy też religijnej.
Orson Scott Card łączy to wszystko ze sobą bardzo sprawnie, a więc i Ksenocyd wciąga bez reszty, zachęcając nas do poznawania kolejnych aspektów tego świata oraz losów bohaterów.

Radzę nie sugerować się ocenami na portalu, w sadze panuje tendencja zwyżkowa. :) A na pewno pod względem wprowadzonych pomysłów, bo to, czy ktoś je kupi, czy też...

książek: 228
Grzegorz | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane

Z Ksenocydem sprawa ma się identycznie jak z częścią drugą sagi. Jest to książka mająca niewątpliwie być czymś mocno ambitnym, jednak mimo sprawnego napisania i niewątpliwego warsztatu Autora tylko ambitne dzieło udaje.

Jest to kontynuacja historii znana z dwójki, dzieje się nadal na Lusitani. Mamy do czynienia ze znanymi nam z tej części bohaterami, a więc prosiaczkami, rodziną Novinhy (i teraz również Endera), Jane, a także Valentine i jej rodziną. Niektóre postacie zostały poprowadzone bardzo ciekawie, szczególnie spodobało mi się to co Autor zrobił z antypatycznym Quimem, który w tej części wyrósł z kolei na postać, która zyskuje największą sympatię. Do tego ma niewątpliwą charyzmę. Sam Ender przyznał, że to dziecko Novinhy "udało" (choć to brzydkie określenie) jej się najbardziej. Jego śmierć wzbudziła we mnie szczery żal, ale trzeba przyznać że została przedstawiona genialnie. Niestrudzony Apostoł, zginął zamknięty w "drzewie" tocząc wielodniową teologiczną...

zobacz kolejne z 3695 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Alfabet pisarza: Remigiusz Mróz

Bez wątpienia należy do grona najbardziej rozpoznawanych polskich pisarzy kryminałów. Rocznie publikuje więcej książek niż przeciętny Polak czyta. W swoim alfabecie zdradza kto jest jego największą inspiracją, dzięki komu zaczął pisać i jakimi rakietami gra w badmintona. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd