Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najlepsza załoga Słonecznego t.2

Cykl: Najlepsza załoga Słonecznego (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,41 (115 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
15
7
28
6
31
5
24
4
2
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505144
liczba stron
384
język
polski

Rozległa jak „Star Trek”, ironiczna jak „Paragraf 22”, mocna jak syberyjski spiryt – taka jest właśnie „Najlepsza załoga Słonecznego”. Za kilkaset lat – po III wojnie światowej i zimie postnuklearnej – mieszkańcy Ziemi zjednoczą się i skolonizują pobliskie planety. To oczywiste, mówi nam o tym niemal każda space opera. Ale w nowej powieści Olega Diwowa zasady są po to, żeby je łamać. Na...

Rozległa jak „Star Trek”, ironiczna jak „Paragraf 22”, mocna jak syberyjski spiryt – taka jest właśnie „Najlepsza załoga Słonecznego”.

Za kilkaset lat – po III wojnie światowej i zimie postnuklearnej – mieszkańcy Ziemi zjednoczą się i skolonizują pobliskie planety. To oczywiste, mówi nam o tym niemal każda space opera. Ale w nowej powieści Olega Diwowa zasady są po to, żeby je łamać. Na pokładzie międzyplanetarnego krążownika „Paul Atrydes” nie służą kryształowi astronauci ze „Star Treka”. Admirał Raszyn z upodobaniem popija bimber pędzony w zakamarkach okrętu, psycholog pokładowy Linda Stanfield dręczy wszystkich swoją obsesją seksualną, nawigatorka zwana Cukiereczkiem romansuje ze starszym technikiem, a na dnie basenu w sekcji rekreacyjnej ktoś wymalował wielkiego członka. Czy taka załoga może stawić czoła zagrożeniu ze strony Obcych i intrygom polityków? Przed wami cały kosmos spraw o wiele bardziej skomplikowanych niz te na Ziemi.

Powieść kryje dodatkową niespodziankę w postaci niezliczonych smaczków nawiązujących do klasyki sf. Klucz do ich rozszyfrowania znajdziesz na końcu książki!

 

źródło opisu: www.fabryka.pl

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (220)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4742
Marek Nowowiejski | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W sumie niedużą powieść Fabryka Słów, specjalista od tego typu numerów, rozbiła na dwie osobne książki, rozdmuchując je niemożebnie (mało tekstu, dużo stron, chiński - a jakże! - papier dmuchany). W tym wypadku czytelnik został zrobiony w konia z jeszcze jednego, absolutnie zasadniczego powodu: ta powieść to ledwie WSTĘP do cyklu, którego kontynuację autor zarzucił. Do wyboru do tłumaczenia jest tyle powieści, a ci uprawiacze nieuczciwych praktyk podsuwają nam takie obierki? Co z tego, że jest to znośnie napisane, skoro to tylko wprowadzenie, a rzecz się kończy w momencie odkrycia w Układzie Słonecznym obiektu, który miał być spiritus movens całego cyklu?! Innym ulubionym numerem tego nieliczącego się z czytelnikiem wydawcy jest równoczesne rozpoczynanie kilku cykli jednego autora i w konsekwencji porzucanie wszystkich po jednym, dwóch tomach (Simon Green, Andriej Bielanin)!!! Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Oleg Diwow miał na swoim koncie jakieś fajne powieści, ale wskutek takich...

książek: 2246
Jale | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2015

Pozostałe dwie części rozbitej przez polskiego wydawcę na dwa tomy powieści (część pierwsza zmieściła się w pierwszym tomie). I sytuacja znowu - jak zwykle w prozie Diwowa - się powtarza: tekst jest napisany żywo, z jajem i szeregiem świetnych pomysłów, tyle że jest "dopompowany" pustymi dialogami i zbędnymi scenami, przez co czyta się może fajnie, ale bez szczególnego entuzjazmu.

Akcja niby pozwala na szaleństwa - w końcu w pobliżu Ziemi pojawiają się obcy, a zbliża się też konflikt Eskadry F z siłami ziemskimi - i od czasu do czasu porywa wartkością i mięsistością, ale w pewnej chwili PACH - sto stron retrospekcji, albo znowu PACH - od czapy dialogi na statku policyjnej eskadry. Więc tempo momentalnie zwalnia, a ciekawość dalszych wydarzeń literalnie u czytelnika zdycha. Pod tym względem jest to proza trudna. Denerwuje też wsiąknięcie wątku blokad napędu i uzbrojenia okrętów, nijakie podrzucenie informacji nt. autora satyrycznych rysunków (a przecież Diwow poświęcił im spory...

książek: 911
Marta | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 29 lipca 2013

cóż mogę napisać o tej książce. przyjemnie się ja czytało. podobały mi się nawiązania do kanonu sf - mam na myśli nazwy statków grupy F.
mnogość nazw, które były zdrabniane i zamieniane na potoczne nazwy, mnogość imion głównych bohaterów czasami powodowała, że traciłam wątek.
jednakże jest to standard w rosyjskiej sf, więc mając pewne doświadczenie w czytaniu innych pozycji innych autorów, szybko wracałam na tory.
historia wyśmienita. raszyn rewelacyjny, rozegranie wątku wernera mistrzowskie.
bardzo dobra pozycja.

książek: 581
Sławomir | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

Niestety druga część nieco traci w stosunku do pierwszej. Robi się po prostu już trochę nudno i jakby humoru mniej. Nadal oczywiście dobrze się czyta ale już nie ma tego dynamizmu jaki był w pierwszej kiedy wszystko się rozwijało.

książek: 672
drobnypijaczek | 2014-03-18
Przeczytana: 17 marca 2014

Nie wiem poprawcie manie drodzy czytelnicy ale odnoszę wrażenie, że w przypadku drugich tomów z tego wydawnictwa ma się do czynienia raczej z wyciąganiem pieniędzy niż realną i sensowną kontynuacją. Spodziewałem się fajerwerków, a dostałem przeciętne czytadło, które w połowie tomu zaczyna nużyć. Dopiero pod koniec robi się ostro i ciekawie. Tylko jakoś tego wszystkiego za mało na poważne czytanie. Ma się wrażenie, że akcja się rozkleja a bohaterowie tracą głowę w momencie kiedy powinni być pewni siebie i skoncentrowani. Miałem wrażenie, że pisane to było raczej na siłę i trochę bez pomysłu na sensowne zakończenie. Tym niemniej autor zostawił sobie furtkę do dalszych rozwoju świata. Być może czeka na wenę zajmując się innymi projektami, ale jeśli o mnie chodzi to ja raczej sobie daruję.

książek: 9
kamson | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Słabsza od cz.1 ( wg mnie to powinna być jedna część a nie 2) książka kontynuująca całą zabawę. tu wg mnie autorowi zabrakło może pomysłu może chęci , bo wszystko dzieję się szybko, bez polotu z cz1. i tak jest urywane, rach ciach i koniec książki, choć nadal się przyjemnie czyta, jak ktoś czytał tylko cz.1 niewiele stracił bo i tak się domyśli co jest w cz .2 :)

książek: 175
Baseciq | 2017-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Gdyby Chmielewska pisała science fiction to by się na pewno nazywała Oleg Diwow.
Lekko, łatwo i przyjemnie. Książkę można przeczytać i zaraz zapomnieć.

książek: 14
Jacek Michalkowski | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 31 marca 2017

Pelny opis amiescilem do tomu I. Jest to jedna ksiazka sztucznie podzielona na dwie czesci aby podniesc wplywy ze sprzedazy.

książek: 265
Marcin Drożyński | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Opis na okładce trochę mnie wprowadził w błąd. Niesłusznie uznałem, że to parodia gatunku SF. Tymczasem to pełnokrwiste militarny SF pełną gębą (choć może bardziej socjologiczne military SF?). Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na rosyjską martyrologię, ale przecież Amerykanie też tak mają (Polacy również).

Załoga to wojacy z krwi i kości. Dla nich nie ma życia poza wojskiem. To tacy "Żołnierze kosmosu", ale bohaterami nie są desantowcy, a załoga statku bojowego. Walczą razem i giną razem. Być może Diwow planował nawet jakiś większy cykl, na co wskazuje zakończenie książki, ale takowy nie powstał. Mimo wszystko całość i tak się broni. Bohaterowie są nieźle naszkicowani, świat wiarygodnie skonstruowany, ale za dużo w tym wszystkim retrospekcji i autorefleksji, a za mało akcji.

Na koniec brawa dla Gienka Dębskiego - znakomite tłumaczenie. To największa wartość dodana tej książki.

książek: 512
chaos-progenitus | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 210 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd