Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwe Jezioro

Cykl: Martwe Jezioro (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,93 (1050 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
87
8
178
7
334
6
223
5
97
4
23
3
28
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374698924
liczba stron
231
język
polski
dodała
kulaczynka

Inne wydania

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim...

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim bratem Jackiem. Lawinę zdarzeń wywołuje niespodziewane zaproszenie od rodziny na ślub znienawidzonej siostry...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Martwe_jezioro-p-29989-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Wybebeszamy_książki | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane

To skomplikowane? To mało powiedziane, gdy chodzi o rodzinę Beaty Rostowskiej. Beatka jest wszystkim, czym nie powinna być -rozczarowaniem, plamą na honorze rodziny, rozpustnicą, idiotką, niezależną kobietą.
Jednak zaproszenie na ślub siostry rodzi nadzieje. Czyżby na horyzoncie świtało pojednanie? Ah, chwila, cofnijmy się o kilka kroków.
Jakie pojednanie? Jaka rodzina?
Wszelkie ciepłe uczucia względem tego gniazda żmij wyparowują, gdy Beata ściska w rękach akt zgonu. Swój akt zgonu. Własny, podpisany.
Wspaniale. Nie żyjesz. Co teraz? Może małe zmartwychwstanie, konfrontacja i burda?

Stoi jak byk, no jak babcię kocham!, że miał to być kryminał. Bądźmy ze sobą szczerzy, stańmy przed lustrem, odetchnijmy głęboko. Tak, przygotujcie się do tego odbierającego dech wyznania. Brzmi ono: To NIE JEST kryminał.
Nawet ja, niedouczona nowicjuszka kryminałów, mogę powiedzieć z całkowitą pewnością w głosie, że kryminału to tu nie ma. Zagadka? Owszem. Dużo romansu? Jak najbardziej.
Jeśli już miałabym użyć słowa "kryminał" to pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest to romans z bardzo dalekim i lekkim wątkiem kryminalnym.
Gdy już pogodziłam się z tym faktem doszłam do wniosku, że mimo wszystko książka bardzo, ale to bardzo, mi się podoba.
Pani Rudnicka operuje humorem niczym ostrzem. Chwilami śmiałam się do łez. Są też momenty pełne powagi, jednak nie "dobijają" czytelnika jak najgorsza zaraza. Raczej delikatnie ukazują drugą stronę osobowości wszystkich postaci. Czynią je realnymi i prawdziwymi.
Wszyscy bohaterowie są ciekawi, charakterni i autentyczni. Nie ma w nich grama "papierowości". Beata, która jest główną bohaterką, szokuje nas dystansem, humorem i pragmatyzmem. Jacek i Ula, rodzeństwo, a zarazem przyjaciele Beatki, są jej całkowitym przeciwieństwem. Wiecznie roześmiani, roztrzepani i swawolni. Świetnie wykreowane zostały postacie ojca, matki i siostry Beaty. Są chłodni, wredni, egocentryczni i nie znają pojęcia "uczucie". Czasami bije od nich prawdziwe okrucieństwo.
Historia jest skomplikowana i, tak jak już napisałam, zagadkowa. Interesowało mnie rozwiązanie tajemnicy, ale bardziej skupiałam się na życiu Beaty niż na przeszłości, która brała udział w zagadce.
Romans jest grubymi nićmi szyty, ale tak ma być. Prawdziwie interesująca gra między dwojgiem młodych ludzi. Utarczki słowne, bitwy umysłów i walka o wzajemne zainteresowanie. Wszystko poprzeplatane jest śmiechem i troską oraz kilkoma zawirowaniami. Jeden z prawdziwszych romansów.
W kilku słowach ujmując, książka jest bardzo dobra, zabawna, ciekawa, wciągająca.., mogę wymieniać wszelkie pozytywne przymioty, ale faktem pozostanie, że kryminał to to nie jest.
No, ale warto przeczytać :))

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władca cieni

Świat wykreowany przez autorkę jest fajny, ale w życiu bohaterów jest tyle "dramatów", że aż momentami mdli. Za dużo tragizmu, oj za dużo. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd