Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze koty robaczywki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,19 (154 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
20
7
35
6
38
5
26
4
10
3
6
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-412-9
liczba stron
384
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ida kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka. Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów:...

Ida kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka.

Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów: fanatycznej wielbicielki szpinaku Ady i jej pokręconego chłopaka Qrka. Żeby tego było mało, na głowie będzie miała ucznia czującego do niej miętę oraz byłego chłopaka – egocentryczną gwiazdę dwóch reklam i jednego serialu – z którym rozstała się z bardzo ważnych powodów, których zupełnie sobie nie może przypomnieć…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Pierwsze_koty_robaczywki-p-32058-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (305)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 759
lkkolo | 2013-07-10
Na półkach: 2013
Przeczytana: 06 lipca 2013

Książka napisana jest tak by rozśmieszała i nawet w moim przypadku to się udawało bo jadąc autobusem uśmiechałam się do tej książki:), ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby trafiła do trochę starszej publiki. Ja na przykład często wymieniam opinie z moją mamą i bym jej tej książki nie poleciła.
Co mi się w niej podobało - dużo humoru, dobra akcja, trochę romansu. Co mi się nie podobało - niektóre wyraz pisane drukowanymi literami i wyrywki blogu, chociaż może śmieszne, podkreślające absurdy niektórych sytuacji i dodające indywidualny charakter książce to jednak mi trochę przeszkadzały w czytaniu...

książek: 2674
Ela | 2014-02-11
Na półkach: 2014
Przeczytana: 11 lutego 2014

Opowieść z cyklu „Jak sobie mały Jasio wyobraża pracę nauczyciela”. Lekka, głupiutka, ale raczej sympatyczna. Trochę jak niezbyt udany remake „Jestem nudziarą” Moniki Szwai. Bohaterką jest świeżo upieczona polonistka, która – z braku innych możliwości - podejmuje pracę w liceum. I oczywiście ona jedna jest mądra, a wszyscy inni nauczyciele to banda idiotów. Natychmiast także otacza ją tłum przystojnych wielbicieli. Niestety, nasza nauczycielka ma problemy egzystencjalne na poziomie gimnazjalistki i często tak właśnie się zachowuje.

Autorka sprawnie bawi się słowami. Znajdziemy tu sporo humoru zarówno słownego, jak i sytuacyjnego. Bardzo podobały mi się tytuły poszczególnych rozdziałów parafrazujące przysłowia, popularne powiedzonka, tytuły piosenek, fragmenty znanych utworów literackich, itp.

Niestety podczas lektury wady książki prawie przysłoniły mi jej zalety. Przede wszystkim bardzo irytujące jest to, iż na każdej stronie znajduje się kilka wyrazów napisanych wielkimi...

książek: 8268
beataj | 2013-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2013

Humorystyczny obraz polskiej edukacji widziany z drugiej strony dziennika, czyli oczami młodej nauczycielki. I to takiej, której się chce i która łapie dobry kontakt z młodzieżą, bo rzecz się dzieje w liceum. Można się kilka razy uśmiechnąć, nawet roześmiać, można przypomnieć sobie, jak to było u nas...
Minusy ?
1. Miałam nadzieję na więcej wieści ze szkolnych murów, a mniej miłosnych dylematów bohaterki
2. Drażniła mnie maniera pisania niektórych słów dużymi literami. I choć wiem, że miało to wzmocnić wymowę, to było tego zbyt wiele
3. Ostatnie zdanie wprowadziło mnie - jako matkę dwóch uczniów - w dość podły nastrój :(

książek: 969
niki8025 | 2015-01-08
Na półkach: Posiadam 2014

Książka lekka i zabawna. Są w niej momenty, które czytałam sobie kilkakrotnie, żeby znów się pośmiać i nie ukrywam, że "maltretowałam" nimi także mojego męża. Na szczęście też się śmiał. Polecam tę zakręconą opowieść o współczesnej nauczycielce, która musiała zmierzyć się z "ciałami pedagogicznymi" z własnej przeszłości.

książek: 1435
enka | 2013-12-31
Na półkach: Wymieniłam
Przeczytana: 02 października 2013

Szczerze mówiąc - taka sobie. Dobrnęłam do końca, ale kilka razy miałam ochotę dać sobie spokój. Dosyć mocno przeszkadzała mi pisownia duuuuużej ilości słów wielkimi literami, a ponadto cały czas miałam wrażenie, że Autorka na siłę stara się by język był zabawny. Mnie ten sposób pisania nie do końca odpowiada. Ot, przeciętna książka.

książek: 317
kAMyk | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane

Ida, główna bohaterka książki, to bardzo energiczna i temperamentna młoda kobieta. Kończy filologię polską, niestety jej teczka okazuje się "zbyt mało objętościowa", aby mogła zacząć przewód doktorki, więc trafia jako nauczycielka polskiego do jednego z warszawskich liceów. W murach szkoły odkrywa prawdziwą menażerię i nie chodzi tu tylko o uczniów. Wyczyny młodej pani "profesor" często kończą się na perskim dywanie dyrektora, a studniówka otwiera prawdziwe show, w konsekwencji również medialne. Wiele przeżyć funduje nam sfochowana Ida również na płaszczyźnie prywatnej, czyli "w domu i zagrodzie".

Książka fajnie napisana, więc i czyta się szybko. Obfituje w sympatyczny humor, przede wszystkim sytuacyjny. Może nie jest zbyt wysokich lotów, ale odstresowuje, można przy niej odpocząć, pozwala również spojrzeć na sprawy szkoły trochę z innej strony. Mi takie spojrzenie bardzo odpowiada.

pogodanaczytanie.blogspot.com

książek: 0
| 2013-05-09
Przeczytana: kwiecień 2013

Książka dość śmieszna, nawet przyjemna, pisana językiem...hmm młodzieżowym :)
Nic ambitnego, ale fajna na poprawę humoru.

Młoda, początkująca nauczycielka polskiego, która nie znosi szkoły. Jej radzenie sobie z uczniami, pokój nauczycielski "od kuchni", starsza polonistka Myszor i dyrektor w-f-ista :P

Masz kiepski humor? Ta książka jest dla Ciebie!

Ania

książek: 308
Katarzyna | 2013-07-31
Na półkach: Mam
Przeczytana: 31 lipca 2013

Fabuła do bólu stereotypowa - ona - kreująca się na osobę zupełnie pozbawioną seksapilu, gardzą makijażem, wymyślnymi fryzurami, jak również wszelkimi innymi "gadżetami" stosowanymi przez tabuny kobiet, których jedynym celem jest chęć podobania się mężczyznom. Dla podkreślenia swojej niezależności i unikatowości do osiedlowego sklepu chodzi w tygodniowych dresach poplamionych jogurtem i/lub w piżamie. I oni - zabójczo przystojni adoratorzy z aparycją rodem z męskiego "Vouge'a". Aktorzy, dodam. Oczywiście, zarówno wygląd (a raczej kompletny brak troski o wygląd), jak i zabiegi odstraszające, nie sprawiają, że absztyfikanci dają za wygraną.

Studium psychologiczne głównej bohaterki również nie jest zbyt imponujące. Głównym problemem, który ją nurtuje jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czemu zerwała ze swoim chłopakiem. Autorka jednak do tego stopnia przerysowała ten wątek, że w pewnym momencie na kartach książki pojawia się dialog w stylu:
Główna bohaterka (dzwoni po kilku...

książek: 1449
Weronika | 2013-02-17
Na półkach: Od Wydawnictw
Przeczytana: 15 lutego 2013

Moja recenzja:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pierwsze_koty_robaczywki_czyli_perypetie_mlodej_belferki_260763.html

książek: 879
Moriarty | 2013-04-26
Na półkach: Z biblioteki miejskiej
Przeczytana: 26 kwietnia 2013

Nie podobała mi się. Niestety, fabuła nudna i przewidywalna aż do bólu, a czytanie co któregoś słowa pisanego dużymi literami... to naprawdę nie moja bajka. Spodziewałam się czegoś lepszego po tej książce.

zobacz kolejne z 295 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd