Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczynka w czerwonym płaszczyku

Tłumaczenie: Katarzyna Zimmerer
Wydawnictwo: Znak
7,69 (3979 ocen i 357 opinii) Zobacz oceny
10
415
9
782
8
924
7
1 240
6
368
5
173
4
36
3
31
2
5
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mädchen in roten Mantel
data wydania
ISBN
83-240-0075-5
liczba stron
351
słowa kluczowe
getto, wojna, kraków
język
polski
dodał
WIG20

Inne wydania

Roma Ligocka napisała swą autobiografię po obejrzeniu filmu Lista Schindlera, kiedy to w postaci dziewczynki w czerwonym płaszczyku odkryła samą siebie. Postanowiła powrócić do przeszłości i ponownie przeżyć to wszystko, o czym tak bardzo starała się zapomnieć: dzieciństwo spędzone w getcie, strach, upokorzenie, śmierć bliskich. Swe wspomnienia przedstawiła z perspektywy małej dziewczynki - to...

Roma Ligocka napisała swą autobiografię po obejrzeniu filmu Lista Schindlera, kiedy to w postaci dziewczynki w czerwonym płaszczyku odkryła samą siebie. Postanowiła powrócić do przeszłości i ponownie przeżyć to wszystko, o czym tak bardzo starała się zapomnieć: dzieciństwo spędzone w getcie, strach, upokorzenie, śmierć bliskich. Swe wspomnienia przedstawiła z perspektywy małej dziewczynki - to właśnie nadaje jej opowieści niecodzienny, świeży i wzruszający ton.


W dalszej części książki Ligocka opisuje swoje powojenne losy: zabawy w towarzystwie kuzyna - Romana Polańskiego i przyjaciela - Ryszarda Horowitza, przelotną fascynację komunizmem, wejście w świat cyganerii artystycznej Krakowa, przyjaźń z Piotrem Skrzyneckim, liczne romanse, a wreszcie emigrację i karierę w show businessie. Nie pomija też bolesnych doświadczeń - wieloletnich zmagań z depresją, będącą rezultatem wojennej traumy, i uzależnienia od leków, z którego niemal ponadludzkim wysiłkiem udało jej się wyzwolić.

Dziewczynka w czerwonym płaszczyku to opowieść o niezwykłej kobiecie, która dzięki ogromnej sile charakteru zdołała przeciwstawić się wyrokom historii i przeciwnościom losu, by odnaleźć szczęście i nadać swemu życiu sens.

 

źródło opisu: opis autorski

pokaż więcej

książek: 2588
Anula | 2010-05-24
Przeczytana: 26 listopada 2009

"Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku" wyniosłam z biblioteki 13 listopada ( w urodziny Romy, o czym wtedy nie wiedziałam) zeszłego roku . Na książkę miałam ochotę od dawna, a jak przeczytałam, maznęłam takie cuś na innym forum. I tu będzie przeklejka, (opinia z 27 listopada 2009 r)

Wczoraj skończyłam czytać i pomyślałam - dlaczego to koniec? Chętnie poczytałabym dalej, mam niedosyt, ale nie taki, że czegoś mi brakowało. To raczej niedosyt spowodowany dobrą lekturą, ciepłą, ale pełną smutku.
Początek jest taki sielankowy, ale już na następnej stronie pojawiają się wspomnienia z getta. Zawsze przeżywam takie rzeczy przy lekturze, bo to niesprawiedliwość i tak być nie powinno. No, niestety, mój idealizm można wsadzić do szafy. Chyba pierwsza moja książka, która opisywała te wydarzenia z punktu widzenia małej dziewczynki, dziewczynki, która za wcześnie stała się dojrzała. I potem ukrywanie się z mamą u obcych ludzi i strach, że może się coś stać, wszystko bardzo sugestywne. Czułam się tak, jakbym im towarzyszyła albo jakbym oglądała stary film z ich udziałem. Smutne wspomnienia.
I później czasy powojenne, bieda, zabawy z kuzynem Romanem - wyobraziłam go sobie jako chłopca, musiał być z niego łobuz Smile. I chyba już wtedy dzieci poczuły, co chcą robić w życiu, bo wtedy zaczęło się zainteresowanie Romana filmem, a Romy sztuką, tworzeniem scenografii do przedstawień.
Kocham tę część z krakowską bohemą, może nigdy nie przebywałam w takim środowisku, ale często o tym marzyłam, to musiało być piękne. Coś jak Montmartre w Paryżu. I atmosfera tamtych lat, dodawanie kolorów rzeczywistości, szukanie czegoś pogodnego w życiu i chyba też niejaki opór przeciw władzy.
Później mamy opisane studia Romy, jej pierwsze nieudane małżeństwo i w końcu emigrację, na której też wiele rzeczy się dzieje, życie w obcym kraju w biedzie, w kraju, którego języka się nienawidziło... I przeprowadzki. I świadomość, że tam nigdy nie będzie tak, jakby się chciało żeby było.
Roma przez całe życie starała się zepchnąć te najwcześniejsze wspomnienia głęboko i jeszcze nie mogła przywyknąć do nowej rzeczywistości, więc może stąd jej ucieczka przed światem i lekomania? Na szczęście udało jej się to pokonać, a walkę ze wspomnieniami odbyła po obejrzeniu Listy Schindlera. Ja sama film oglądałam dość późno jak na ten film, ale pamiętam, że mimo tego, iż cały był czarno-biały, postać dziewczynki w czerwonym płaszczyku była pokazana w kolorze. Takie jakby wyróżnienie dla tego dziecka, dla Romy.
I też chciałabym mieć ją na własność, piękna była, co tu dużo gadać.
Ale chętnie sięgnę po inne książki Romy, na pewno przypadną mi do gustu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trans-Atlantyk

O Gombrowiczu nie będę pisała, bo już wielu mądrzejszych ode mnie pisało. Najbardziej poraził mnie fakt, że nic się nie zmieniło, że nadal jesteśmy ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd