Drzazgi

Wydawnictwo: JanKa
7,43 (37 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
13
7
11
6
5
5
0
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362247608
kategoria
literatura piękna
język
polski

Intryga jest kryminalna: syn – poczęty z wielkiej miłości przez rodziców niedojrzałych, wychowywany przez matkę, okaleczoną emocjonalnie – wyrasta na artystę, który zdolny jest do zabójstwa. Matka musi się zmierzyć z wyrzutami sumienia, co oznacza konieczność przeanalizowania własnego życia (w tym związków z najbliższymi, przede wszystkim z własną matką), ale musi też stawić czoło opinii...

Intryga jest kryminalna: syn – poczęty z wielkiej miłości przez rodziców niedojrzałych, wychowywany przez matkę, okaleczoną emocjonalnie – wyrasta na artystę, który zdolny jest do zabójstwa. Matka musi się zmierzyć z wyrzutami sumienia, co oznacza konieczność przeanalizowania własnego życia (w tym związków z najbliższymi, przede wszystkim z własną matką), ale musi też stawić czoło opinii publicznej, nieskłonnej do rozumienia, lecz do potępienia. Autorka jednak nie prowadzi narracji jak w kryminale, lecz jak w powieści psychologicznej, a przy tym korzysta z języka powściągliwego i wyrazistego zarazem. Przedstawia równie przekonująco odpryski życia wielkomiejskiej Łodzi, nocnego Krakowa, wakacyjnego Wybrzeża, wsi pod Legnicą oraz emigracji na Wyspach Brytyjskich.

Autorka o książce:
Zdaję sobie sprawę, że piszę o jakimś wyjątku i marginesie, ale nie chciałam konstruować kolejnej elegii o matce-Polce, bo wydało mi się to zbyt łatwe i nic nie wnoszące. Weszłam kiedyś na forum internetowe dla matek dzieci w wieku szkolnym i tam natrafiłam na wpis kobiety, która z bólem, ale może jednocześnie i ulgą, że zrzuca z siebie taki ciężar, przyznawała, że nie kocha własnych dzieci. Owszem, robi wokół nich wszystko, co niezbędne, dba o nie, ale jej serce pozostaje niewzruszone. Ten wpis mocno wrył mi się w pamięć, tak jak zresztą reakcje innych uczestniczek forum, utrzymane głównie w tonie dydaktycznym lub niedowierzającym, „no bo jak to tak – nie kochać?”. Ale czy matka ma obowiązek kochać własne dziecko? W każdej sytuacji?

 

źródło opisu: JanKa

źródło okładki: JanKa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1228
Agu_w_Sieci | 2019-05-10

Lubię niebieski. Tak po prostu. To on mnie uspokaja, a nie zielony. No i lubię nietuzinkowe okładki. Mieszanina tego sprawiła, że chciałam przeczytać tę książkę. No i fragment, który tutaj wstawiłam. Oj tak, on mnie zachęcił najbardziej. Dlatego też gdy tylko miałam okazję, dorwałam i czytałam "Drzazgi". A powiem Ci, że to nie było łatwe. Zmiana pracy, 12 godzin poza domem, ale udało się!

Ogólnie mówiąc, "Drzazgi" to historia Liliany, która zbyt szybko traci swoją miłość, zostając jednocześnie w ciąży. Jednak to nie jest jej wymarzona sytuacja. Sprawy się komplikują, a jej syn, już dorosły, popełnia zbrodnię. Sama jednak czuje się współwinna, ponieważ to ona wydała swoje dziecko na świat, i gdyby nie to, do przestępstwa by nie doszło. Retrospekcje naprowadzają nas na pewien trop, ale to może nie wystarczyć.

Ciąg dalszy tutaj:
https://agu-w-sieci.blogspot.com/2018/10/drzazgi-joanna-barton.html

książek: 972
Carnelia | 2019-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2019

"Drzazgi" Joanna Bartoń

„Masz dzieci, zapytałam, a ona odpowiedziała, mam dzieci, ale one nie mają matki.” Zeruya Shalev, Życie miłosne

To pierwsze słowa, które ukazały mi się po uchyleniu pięknej, minimalistycznej okładki „Drzazg”. I już wiedziałam, że skoro autorka sięgnęła po Shalev, to się polubimy. A potem zafundowała mi solidny cios w splot słoneczny. Na kilka godzin zniknęłam dla świata, bo tej książki nie da się czytać po trochu. Liliana jest od TEJ ŚRODY matką zabójcy. Geniusza muzycznego, który właśnie szykował się na międzynarodowy konkurs. Ale nie pojechał, bo wcześniej zabił. Od TEJ ŚRODY życie Liliany zmieniło się na zawsze. Jesteśmy z nią teraz i wracamy do kiedyś, i z postrzępionej retrospekcji układa nam się niewesoły obraz życia z ogromnym deficytem matczynej miłości, nadmiarem troski ojcowskiej, poszukiwaniem siebie, popadaniem w uzależnienia, wyrywaniem się z gorsetu norm społecznych. Bo Lilianie w życiu po prostu przydarzyło się być matką. Bo nie wszystkie...

książek: 696
Dominika Rygiel | 2019-01-25
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2018
Przeczytana: 25 stycznia 2019

Drzazgi to tematyczny konglomerat; książka, którą Joanna Bartoń porusza kilka bardzo trudnych, ważkich i niewygodnych jednocześnie tematów. Pod szyldem intrygi kryminalnej skrywa bowiem dojrzałą powieść psychologiczną, która to, nie tylko ze względu na swoją treść, ale również z powodu nieoczywistej konstrukcji w pełni zasługuje na uwagę.

Fabuła Drzazg w znacznej mierze opiera się na przemyśleniach Liliany, która postawiona zostaje w obliczu niewyobrażalnej tragedii – jej syn dopuszcza się zbrodni. Kobieta czuje się winna upadku moralnego chłopaka, od nowa analizuje i przeczesuje meandry swojego życia, tworząc swego rodzaju rachunek sumienia. O jego wyniku dowiadujemy się stopniowo, Joanna Bartoń małymi krokami, w sposób nielinearny i poszarpany, oderwanymi i niejednoznacznymi retrospekcjami odkrywa bowiem skomplikowany świat pokiereszowanej emocjonalnie matki.

Głównym problemem, na który zwraca uwagę Bartoń jest aspekt niedojrzałości emocjonalnej Liliany, która w młodym wieku...

książek: 477
Hania | 2019-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2019

Tak niewiele stron, tylko 170, a tak dużo emocji, wszelakich. Nie do końca mogę utożsamić się z bohaterką-matką. Szczęśliwie nie stanęłam nigdy przed takim wyzwaniem jak ona. Nigdy dzieci nie postawiły mnie w takiej sytuacji. Miłość do dziecka zawsze była dla mnie miłością bezwarunkową. Dlatego też postawa matki pokazana na tych stronach nie przemawia do mnie. Jednak sposób w jaki zostało to zaprezentowane jest bardzo przemawiający do wyobraźni. Czy można nie kochać dziecka w ogóle lub też kochać tylko wtedy gdy jest miłe i grzeczne? Na to pytanie odpowiedzi nie mam. Staram się szanować poglądy innych nawet jeśli są dla mnie niezrozumiałe. W przypadku, z którym mamy do czynienia w opowieści odnajdujemy ekstremalną sytuację. Czy można nadal kochać i wybaczyć zbrodnię?? Każdy na pewno, jeśli pochyli się nad tym dylematem, wyciągnie własne wnioski. I to stanowi sedno dobrej powieści. Chęć przemyślenia, przewartościowania najwyższych wartości. Zachęcam, poczytaj, pomyśl...

książek: 1088
aali | 2018-12-09
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 09 grudnia 2018

Ta książka stawia mnóstwo pytań. Czy wystarczająco dobrze chronię swoje dziecko przed złem tego świata? Czy daję mu wystarczająco dużo miłości? Czy znam swoje dziecko na
tyle, że z całą stanowczością będę mogła powiedzieć, że nie jest zdolne do żadnego potwornego czynu? Czy jeśli dojdzie do tragedii spowodowanej przez dziecko, winę ponosi
również matka? Czy istnieją granice matczynej miłości, szczególnie gdy nigdy nie okazywało
się matczynych uczuć?
Joanna Bartoń w “Drzazgach” rozprawia się ze stereotypem Matki Polki, ale to nie tylko historia matczynej niemiłości, to również opowieść o poszukiwaniu siebie, własnej przestrzeni, o uświadamianiu sobie naszych błędów i zaniechań. Powieść która jest trochę jak rachunek sumienia, pełna pytań, wątpliwości, nie dająca odpowiedzi. Trudna, drażniąca, a przy tym znakomita.

książek: 197
karolcia13 | 2018-11-22
Na półkach: Przeczytane

Joanna Bartoń w swoim dziele ukazuje coś, czego nie jesteśmy w stanie dostrzec na pierwszy rzut oka.
Porusza temat ciężki, opowiada o uczuciach i zmianie głównej bohaterki na przełomie czasu.
Pokazuje jej życie z perspektywy widza, osoby nieoceniającej. Przeplata teraźniejszość z przeszłością, zadając niejednokrotnie pytania czytelnikom. Pytania, które nie mają odpowiedzi w książce, lecz stanowią coś a'la nasze stanowisko wobec danej sprawy.


Obraz matki przedstawionej w utworze można określić na kilka sposobów. Przede wszystkim jest kobietą zagubioną, pokrzywdzoną przez los. Z drugiej strony dzieje się tak, przez wydarzenia z przeszłości. Lecz czy przeszłość jest tylko wspomnieniem? Czy to tytułowe "Drzazgi" nie pozwalają zaleczyć ran?
Brak odczuwalnej miłości, opiekuńczości... Brak matki. Taki wniosek możemy wysnuć z powieści.
Matka, która fizycznie jest, ale nigdy nie jest dla dziecka. Matka, które nie umie pokochać.

Powieść pt. "Drzazgi" została napisana...

książek: 880
ewamroczkowskabooks | 2018-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2018

Joanna Bartoń dała się poznać czytelnikom książką "Do niewidzenia do, do niejutra". Jej kolejna powieść - Drzazgi ukazała się kilka tygodni temu i choć rozmiarami nie jest zbyt obszerna to treść wynagradza wszystko. Pani Bartoń pisze pięknie, metaforycznie, z pazurem. Język jakim się posługuje nie jest prosty, ale bardzo dosadny co daje czytelnikowi lingwistyczną ucztę. Drzazg nie czyta się łatwo, zdania które konstruuje autorka wgryzają się w człowieka i czasem trzeb do nich wracać po kilka razy. Nie jest to jednak negatywne odczucie tylko wręcz odwrotne.

"Wpatrywała się w nie w stuporze, kiwając się to w przód, to w tył,
aż przyszło oświecenie, i to podwójne - w płaszczu metafory i czarze dosłowności".

Drzazg nie przeczytałam od razu. Jest to powieść psychologiczna, która porusza trudny temat, zakrawający na tabu. Musiałam powieść odkładać, przemyśleć, powracać. Czytanie 'w biegu' nastręczało trudności bo tak z tą książką nie da się obejść. Musimy jej poświęcić sporo czasu, by...

książek: 3
Agnieszka | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2018

Jest to ciężka książka, mimo to chętnie po nią sięgałam. Uważam, że Joanna Bartoń poruszyła bardzo dobry temat. W księgarniach pełno jest poradników, jak pokochać własne dziecko, ale one tak naprawdę do nas nie docierają. Myślę, że w tej książce jest opis każdej matki z depresją i to właśnie ta ona bardziej wpłynie na myśli tych kobiet. Co do okładki książki to jest ona prosta. Raczej nie przyciągnie uwagi na półkach w księgarni. Uważam, jednak, że inna by tu nie pasowała.

książek: 357
Klaudia Zofia | 2018-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2018

Opinia pochodzi z bloga https://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

Joanna Bartoń stworzyła powieść trudną, poruszającą ważny i zarazem kontrowersyjny problem. Jeśliby na tym jednym problemie poprzestała to mogłabym być tą książką zachwycona, ale niestety autorka upchnęła w tej zaledwie 170-stronicowej powieści mnóstwo przeszkód z jakimi spotykali się bohaterowie. W pewnym momencie było dla mnie tego za dużo i wszystkie te komplikacje stały się nierealne.

Główna bohaterka jest postacią dziwną. Z jednej strony jawi się jako kochająca matka, z drugiej zaś czuje pewnego rodzaju niechęć do własnego dziecka. Liliana jest swoistym uosobieniem matki. Można ją opisać jako osobę specyficzną, z nietypowymi problemami i niekonwencjonalnym spojrzeniem na świat. Hipner liczy się jedynie ze swoim ojcem, przyjaźń odgrywa dla niej marginalną rolę. Przez całą książkę poznajemy historię jej życia oraz życia jej rodziny. Możemy wdać się w szczegóły jej licznych miłości. Bohaterka przybliża nam...

książek: 720
margoz | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2018

"Drzazgi" to przedziwna opowieść o silnych osobowościach połączonych jakby wbrew własnej woli siecią relacji i powiązań. To historia wciągająca, szokująca, oblepiająca swymi mackami umysł czytelnika i ciągnąca go ku obłędowi. To krótki łańcuch trzech pokoleń, rozpoczynający i kończący się najsłabszymi ogniwami. "Drzazgi" to książeczka, w której zawierają się - mimo małej objętości, wszystkie najpotrzebniejsze słowa - ni mniej, ni więcej. Tyle i aż tyle.

Joanna Bartoń stworzyła dzieło krótkie, lecz trafiające w sam środek ludzkiej duszy. Błądzimy po omacku na kartach życia głównej bohaterki, a pomiędzy "wtedy" a "dziś" odbijamy się o introwertyzm, chorobliwy perfekcjonizm, biseksualizm, strach, niepewność, niedowartościowanie i przewartościowanie, brak miłości, szacunku, zaufania, niezdrowe relacje partnerskie na poziomie matka - dziecko, lub zupełne ignorowanie swego potomka, niedojrzałość emocjonalną i niedojrzałość do pewnych ról społecznych, a wszystko to w gęstym sosie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd