Dominika Rygiel 
bookiecik.pl
Zmanierowany mól książkowy. Nieustannie poszukujący skrajnych literackich doznań skorpion.
35 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 12 książek i 23 cytaty, ostatnio widziana 3 dni temu
Teraz czytam
  • Cztery Drogi
    Cztery Drogi
    Autor:
    Wnikliwy portret ludzi, których marzenia okazały się większe niż możliwości. Przekonująca, wzruszająca powieść o Finlandii, zwykłych ludziach, wielkich domach i niewygodnych sekretach życiach. Maria,...
    czytelników: 345 | opinie: 24 | ocena: 7,63 (108 głosów)
  • Robinson w Bolechowie
    Robinson w Bolechowie
    Autor:
    Nowa powieść Macieja Płazy, nominowanego do Nagrody Literackiej „Nike” 2016 za książkę pod tytułem „Skoruń”. Robinson w Bolechowie opowiada rodzinną historię rozpoczynającą się tuż przed wybuchem dru...
    czytelników: 354 | opinie: 16 | ocena: 7,49 (53 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-24 17:37:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018

Twórczość Henryka Sienkiewicza kojarzona jest głównie z powieściami historycznymi. Krzyżacy, napisana z rozmachem Trylogia czy Quo Vadis – to tylko niektóre z lektur, do których, chcąc nie chcąc, zmuszeni byliśmy sięgać w czasach szkolnych. Dla jednych były to spotkania satysfakcjonujące, inni z trudem przedzierali się przez meandry polskiej historii, by finalnie, ze znużeniem i ulgą odłożyć... Twórczość Henryka Sienkiewicza kojarzona jest głównie z powieściami historycznymi. Krzyżacy, napisana z rozmachem Trylogia czy Quo Vadis – to tylko niektóre z lektur, do których, chcąc nie chcąc, zmuszeni byliśmy sięgać w czasach szkolnych. Dla jednych były to spotkania satysfakcjonujące, inni z trudem przedzierali się przez meandry polskiej historii, by finalnie, ze znużeniem i ulgą odłożyć dzieła Noblisty na półkę. Spod pióra Sienkiewicza wyszło również kilka powieści obyczajowych, najpopularniejsza z nich – Rodzina Połanieckich czy chociażby tytuł o naleciałościach politycznych Wiry. Bez dogmatu jest powieścią psychologiczną, której pisarz nadał formę typowego romansu.
Kocha, lubi, szanuje?

Leon Płoszowski to wykształcony trzydziestopięciolatek pochodzący ze szlacheckiej, zamożnej rodziny. Jest dobrze wykształcony, bystry i inteligentny, ma jednak pewną wadę. Celem jego życia jest życie bez większego celu. Aspirujący do miana literata mężczyzna spędza głównie czas na wojażach po Europie. Podczas jednej z podróży odwiedza ciotkę. Kobieta pragnie zeswatać go z piękną, cichą i pokorną Anielką. Umizgi pary przerywa niespodziana wiadomość o poważnej chorobie ojca Leona. Mężczyzna zmuszony jest opuścić towarzystwo wybranki. Odwiedzając leżącego na łożu śmierci ojca, nabiera dystansu do sytuacji. Kiedy oddalona od niego Anielka żyje nadzieją i złudzeniami o wspólnej przyszłości, Leon nawiązuje romans z dawną znajomą, zakochaną w sobie i swojej urodzie, śliczną Laurą. Sytuacja ta upokarza skromną Anielkę, która w odwecie przyjmuje zaręczyny pana Kromickiego. Po czasie wychodzi za niego za mąż. Leon nie daje jej jednak spokoju. Po swoim powrocie podsyca uczucie do dziewczyny, bawi się nią, wzbudza zazdrość wykorzystując znajomość z kolejną kobietą – Klarą, podczas gdy Anielka pozostaje w obliczu pytania o to, czy Leon ją kocha, lubi i szanuje. Kwestia ta jest sporna i mimochodem doprowadza do tragedii…

(…) nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek zrobił coś dla społeczeństwa, chociażby dlatego, że życie moje od ukończenia uniwersytetu upływało, z małymi przerwami, za granicą; ponieważ dalej, pomimo całego humoru, z jakim o tym wspominam, i całego sceptycyzmu, jakim jestem, na kształt gąbki, przesiąknięty, niemało jest goryczy w tym wyznaniu, postanowiłem pisać pamiętnik.

Pamiętnik ów na wskroś przesiąknięty jest dywagacjami bohatera odnośnie siebie i życia, jakie prowadzi. Rozważania te, skrzętnie, nad wyraz szczegółowo i rozwlekle spisane w dzienniku, brutalnie obnażają nikczemną postawę Leona, jego pretensjonalne podejście do kobiet i beztroski tryb życia. Jego niefrasobliwa i znudzona egzystencją poza jest na dłuższą metę irytująca i męcząca. Figura Płoszowskiego po prostu denerwuje, jego osobowość odpycha, zniechęca i degustuje.
Sienkiewicz wykreował modelowy typ antybohatera, któremu ciężko kibicować i którego nie sposób polubić.

Diametralnie różne odczucia rysują się patrząc na kreację Anielki. Już sam dobór imienia sugeruje, iż mamy tutaj do czynienia z osobowością o anielskim niemal charakterze. Spokojna, zrównoważona, pokorna, ale i usłużna, momentami naiwna – kobieta anioł, którą łatwo wykorzystać, której w swej dobroci w życiu nie wychodzi. To postać wywołująca żal i współczucie.

Dziś, przy przeglądaniu albumów, gdy zostaliśmy sami, jak zresztą często zostajemy, bo nam umyślnie nie przeszkadzają, zaczęła czegoś mieszać się, mienić. Zrozumiałem w lot, że mi chce coś powiedzieć i waha się, i boi. Przez chwilę przyszła mi do głowy szalona myśl, że ona zrobi mi wyznanie. Ale wnet przypomniałem sobie, że mam do czynienia z Polką. Taka polska smarkata, czyli, jeśli kto woli, takie królewiątko, pierwej umrze, niż pierwsze wyzna, że kocha.

Choć Bez dogmatu cechuje dość rozwlekły i zawiły styl, książka niepozbawiona została subtelnie przemyconej dawki dobrego humoru. Sienkiewicz lekko, niejednokroć z przymrużeniem oka obnaża przywary ówczesnej arystokracji. Sumarycznie jednak, jest to powieść obrazująca smutną i przygnębiającą rzeczywistość klasy inteligenckiej u schyłku XIX wieku. To społeczeństwo bez prawych i trwałych zasad, poszukujące, acz nieodnajdujące celu w ustabilizowanym majętnie życiu. Czas wolny przedkłada się tutaj na zabawę uczuciami, przesadne intelektualizowanie i niewiele wnoszące filozofowanie. To powieść będąca pogłębioną, analityczną diagnozą ówczesnego świata, świata, w którym marazm, apatia i brak pomysłu na siebie przytłumione zostają beztroską zabawą drugim człowiekiem.

Dość bezwzględna kreacja postaci, iście romansowy płaszczyk fabularny, rozwlekłe dywagacje oraz brak odautorskiego komentarza – choć forma obyczajowej odsłony Sienkiewicza zachwycać nie powinna, jest zgoła odwrotnie. Bez dogmatu jest powieścią ze wszech miar interesującą i godną uwagi. To Sienkiewicz, którego nie znamy, który zaskoczy i po którego warto sięgnąć.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-09-23 18:23:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-13 13:30:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Saga Dziedzictwo II". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2018-09-13 13:29:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-09-10 17:06:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018

Tomasz Pindel to pracownik naukowy Katedry Ameryki Łacińskiej w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także ceniony tłumacz literatury hiszpańskojęzycznej (przetłumaczył na język polski ponad dwadzieścia powieści, za przekład Noc jest dziewicą pióra peruwiańskiego pisarza Jaime Bayly’ego uhonorowany został nagrodą za najlepsze Tłumaczenie Literackie).... Tomasz Pindel to pracownik naukowy Katedry Ameryki Łacińskiej w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także ceniony tłumacz literatury hiszpańskojęzycznej (przetłumaczył na język polski ponad dwadzieścia powieści, za przekład Noc jest dziewicą pióra peruwiańskiego pisarza Jaime Bayly’ego uhonorowany został nagrodą za najlepsze Tłumaczenie Literackie). To także autor biografii Maria Vargo Llosy. Fakty te są nie bez znaczenia, zasadniczo bowiem przedkładają się na zawartość merytoryczną najnowszej publikacji naukowca: Za horyzont. Polaków latynoamerykańskie przygody.

Książka ta jest zbiorem opowieści przedstawiających perypetie Polaków (tych znanych, jak chociażby Ignacy Domeyko, Sławomir Mrożek, Witold Gombrowicz, Melchior Wańkowicz, Edward Stachura jak i przysłowiowych „Kowalskich), którzy na przestrzeni ostatnich dwóch wieków poczęli szukać swojego szczęścia za Wielką Wodą. Ale to nie najbardziej kojarzone z napływającą Polonią Stany Zjednoczone stanowią miejsca akcji w dziele Pindla. Ośrodkiem, w którym rozgrywają się przytoczone przez pisarza historie jest Ameryka Łacińska, a dokładnie takie kraje jak Chile, Brazylia, Argentyna, Gwatemala, Meksyk czy Haiti. Teoretycznie są to miejsca odległe, niemal egzotyczne, co zaskakujące jednak – w sposób znaczący przesiąknięte obyczajowością i kulturą osiadłych tamże polskich emigrantów.

Publikacja Pindla jest niecodzienna. Autor w swoim dokumencie opisuje epizody z życia licznej Polonii latynoamerykańskiej przytaczając nazwiska niemal pięciuset osób (!), podpierając ich życiorysy konkretnymi danymi statystycznymi. Historie te to swoisty zbiór mikro biografii, które razem tworzą barwną polsko-latynoamerykańską panoramę pełną indywidualnych, czasem zabawnych, a czasem poważnych zdarzeń, u źródeł których leżą chociażby różnice w mentalności emigrantów z Polski oraz rdzennej ludności Iberoameryki.

Teoretycznie całokształt winien być nieinteresujący w odbiorze, nic jednak bardziej mylnego! Wszelkie fakty historyczne ukryte zostały pod płaszczem błyskotliwego, przyjaznego odbiorcy stylu. O wyjątkowości dokumentu świadczy również fakt, iż naukowiec oddaje głos swoim bohaterom, ożywiając suche i encyklopedyczne informacje licznymi dialogami. Dodatkowo poszczególne artykuły poprzeplatane zostały fotografiami i mapami, co jeszcze bardziej szczegółowo obrazuje omawianą rzeczywistość.

Za horyzont. Polaków latynoamerykańskie przygody to nie tylko wnikliwa, ale przede wszystkim ciekawa i nieoczywista podróż za Ocean, w zakątki barwne, teoretycznie egzotyczne, a praktycznie przesiąknięte duchem Polski. Trzeba jednak podkreślić, iż lekturę tę warto rozciągnąć w czasie. To obszerna kronika emigracyjna, którą mimo lotnego stylu, ciężko przyswoić podczytując łapczywie i nieuważnie. Bo tylko staranna i uważna lektura tytułu Pindla da gwarancję czytelniczej satysfakcji i zapewnienie poszerzenia własnych horyzontów.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:09:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018

Wróbli ogród jest metaforycznym zbiorem dwudziestu autobiograficznych opowiadań Petera Skrzyneckiego. Ten urodzony w 1945 roku w Niemczech, a wychowany w duchu polskim poeta, swoimi utworami przywołuje wspomnienia ze swojego życia, spędzonego z rodzicami na emigracji w Australii. Każde jedno podane zostało w formie krótkiej opowieści, w którą wprawnie wpleciono fragmenty dzienników oraz... Wróbli ogród jest metaforycznym zbiorem dwudziestu autobiograficznych opowiadań Petera Skrzyneckiego. Ten urodzony w 1945 roku w Niemczech, a wychowany w duchu polskim poeta, swoimi utworami przywołuje wspomnienia ze swojego życia, spędzonego z rodzicami na emigracji w Australii. Każde jedno podane zostało w formie krótkiej opowieści, w którą wprawnie wpleciono fragmenty dzienników oraz autorską poezję. Za historiami tymi nie kryje się chronologiczna autobiografia pisarza sensu stricto. To raczej zbiór luźnych, niemal lakonicznie rzuconych reminiscencji. Konstrukcyjna lapidarność Wróblego ogrodu nijak nie przystaje do merytorycznej zawartości opowiadań. Tematyka większości z nich jest niebłaha, jej punktem wyjściowym w znacznej mierze są ważniejsze (jeśli nie najważniejsze) wydarzenia z życia Skrzyneckiego. Sumarycznie zaś w pełni odzwierciedlają one blaski i cienie życia emigranckiej rodziny na obczyźnie.

Swoją opowieść pisarz zaczyna i kończy mocnym uderzeniem, a mianowicie od powrotu do ogrodu rodzinnego domu w Australii, w którym dwa tygodnie wcześniej zmarła jego Matka. Trzepot skrzydeł wyrwanej z odrętwienia chmary wróbli wyzwala w narratorze ogrom najróżniejszych odczuć. Niesiony na fali wspomnień przywołuje kolejne kadry ze swojego życia, począwszy od wczesnego dzieciństwa, gdy po miesięcznym rejsie okrętem USS General R.M. Blatchford (AP-153) stawia pierwsze kroki na nieznanej ziemi, poprzez te z czasów dorastania, gdy namacalnie zmuszony jest zmierzyć się z rzeczywistością nowej ojczyzny. W zbiorze nie brak wzmianek dotyczących dorosłego życia prozaika. Co istotne, każde jedno jest wyjątkowe i przedstawione w sposób wybitnie sugestywny.

Każdy nakreślony przez Petera Skrzyneckiego epizod z życia stał się ongiś stygmatem jego pamięci, a wspomnienie o nim niesie niebagatelny ciężar emocjonalny. Tę nielekką wagę przedstawionych wydarzeń oraz towarzyszącą im gęstość wrażeń pisarz daje odczuć w każdym z opowiadań. Australijskie realia, w jakich znalazł się tuż po II wojnie światowej pochodzący z Europy literat stają się zaledwie przyczynkiem do snucia wielowymiarowych opowieści o sile domu rodzinnego i więzach rodzinnych. Relacje dziecko-matka oraz dziecko-ojczym odgrywają tutaj dość istotną rolę. Ta zaś wsparta została wspominkami dotyczącymi problemów w odnalezieniu się rodziny w nowej sytuacji, w obliczu obcych warunków kulturowo-społecznych. To opowieści o tęsknocie za Starym Kontynentem, co jednak w przypadku tej książki najznakomitsze – cechuje ją nostalgia, ale bez przesadnej melodramatycznej nuty.

W większości są to opowiadania gęste, niepokojące, cudownie oddziaływające na wyobraźnię. Autor ma niesamowity dar chwytania skrawków rzeczywistości i przedstawienia ich w sposób wyrazisty, namacalny i poruszający, często nawet przerażający. Historie niejednokrotnie przedstawiają tragiczne wydarzenia, których uczestnikiem lub świadkiem był autor. Wspomnienie dramatycznego wypadku z piłą łańcuchową czy opis nieszczęśliwego zdarzenia w oczyszczalni ścieków – opowieści te balansują na pograniczu grozy. Ponadto, we Wróblim ogrodzie nie brakuje osobliwego melancholijnego podtekstu. Wywołuje ją nie tylko przepiękny język, wartka akcja czy gęstość emocjonalna, ale wplecione w książkę czarno-białe zdjęcia ilustrujące przedstawiane historie. Obrazy – zarówno te malowane słowem, jak i te uchwycone w kadr obiektywu – są jak żywe i w sposób sugestywny oddziałują na czytelnika.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:08:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018
Autor:

Zielarstwo to nadal nieodgadnione w pełni, niemal mistyczne uniwersum bogatego świata ziół, któremu w powieści W ciemność przewodzi główna bohaterka – Anna Bartákova. Książka ta jest fascynującym źródłem wiedzy dotyczącej nie tyleż samego zielarstwa, co autodestrukcyjnych zdolności drzemiących w człowieku owładniętym prawdziwie wielką pasją.

To właśnie ona – pasja zbierania, zawładnęła...
Zielarstwo to nadal nieodgadnione w pełni, niemal mistyczne uniwersum bogatego świata ziół, któremu w powieści W ciemność przewodzi główna bohaterka – Anna Bartákova. Książka ta jest fascynującym źródłem wiedzy dotyczącej nie tyleż samego zielarstwa, co autodestrukcyjnych zdolności drzemiących w człowieku owładniętym prawdziwie wielką pasją.

To właśnie ona – pasja zbierania, zawładnęła egzystencją Anny. Od dzieciństwa już, jak wspomina sama bohaterka, rytm jej życia wyznaczają okresy organizacji wypraw celem zdobycia ziół, chwile ich pieczołowitego zbierania, cykl ich suszenia i pakowania oraz cotygodniowe przewożenie ich na skup. Szczera miłość do zielarstwa i sumienność w oddawaniu się pracy widoczne są w każdym najmniejszym zachowaniu kobiety. Każdą czynność wykonuje z prawdziwym poświęceniem, oddając roślinom, dosłownie i w przenośni, całą siebie. Czyni to nie bacząc na otoczenie, niejednokroć kosztem rodziny, znajomych, z całą pewnością kosztem samej siebie.

O tym jak wielką ofiarę swojego hobby będzie musiała ponieść Anna, w sposób zaskakująco niepokojący, na kartach swojej powieści kreśli jej autorka, Anna Bolavá. To właśnie narastające zaniepokojenie towarzyszyć będzie lekturze prozatorskiego debiutu Czeszki. Jego klimat nazwać można wyjątkowym – choć jest ponury, mroczny i gęsty, ba!, określić winno się go wręcz mianem męczącego; tak naprawdę stanowi on źródło czytelniczej fascynacji. Wzmocniony został tajemną, niemal magiczną aurą przypisaną nie tylko poszczególnym ziołom, ale i miejscom (przykładowo strychowi). Obecność natury, tej martwej i ożywionej, pełni tutaj niebagatelną rolę. Ich mistyczne właściwości wytyczają rytm powieści.

Dlatego też podziw wzbudza sposób, w jaki rozwija się akcja powieści. Jej tempo nie jest nadmierne, uzależnione zostało jedynie od cotygodniowych wypraw Anny na skup. Choć autorka snuje swoją opowieść w sposób dość jednostajny i monotonny, jej forma nie stanowi najmniejszej przeszkody w odbiorze książki. Jej fabularna nieuchronność, z każdym kolejnym rozdziałem tak łatwa do przewidzenia, finalnie pozostaje dla odbiorcy wstrząsająca, wprawi w osłupienie i niedowierzanie.

Dzieje się tak za sprawą wyjątkowo zręcznie skonstruowanej postaci Anny Bartkovej. Jej chorobliwa fascynacja przybiera szokującą niemal formę. To kobieta nieodgadniona, szukająca spokoju w obcowaniu z naturą. Nie zdająca sobie sprawy, że miejsce jej psychicznego azylu stanie się jej wiecznym przekleństwem, cienie, których szuka i w których znajduje ukojenie, poczną kroczyć za nią… Jej zrodzona z pozornie czystej miłości do roślin osobowość, ulegnie całkowitemu rozpadowi a jej świat odrealnieniu. Kreacja Anny nie jest w pełni oczywista, nosi znamiona osobowościowej karykatury i zrodzi niejedno pytanie o przyczyny postępowania.

W ciemność jest powieścią niezwykłą. Rzadko spotykana wrażliwość Anny Balavy w postrzeganiu świata natury wespół z enigmatyczną kreacją Anny, a także mistyczny i mroczny klimat zielarskiego uniwersum sumarycznie tworzą rzecz wyjątkową. To historia urzekająca – uderza pięknem świata natury, a poraża brzydotą psychicznej dezintegracji.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:07:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018

Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch to zbiór dziewięciu, odmiennych tematycznie, klimatycznie i strukturalnie opowiadań. Opowieści te wyszły spod pióra wielokrotnie nagradzanej (m. in. British Book Award, Somerset Maugham Award czy wyróżnieniem PEN Open Book) brytyjskiej pisarki, Helen Oyeyemi. W 2017 roku królowały na liście najlepszych książek portalu Slate i NPR Books.

...
Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch to zbiór dziewięciu, odmiennych tematycznie, klimatycznie i strukturalnie opowiadań. Opowieści te wyszły spod pióra wielokrotnie nagradzanej (m. in. British Book Award, Somerset Maugham Award czy wyróżnieniem PEN Open Book) brytyjskiej pisarki, Helen Oyeyemi. W 2017 roku królowały na liście najlepszych książek portalu Slate i NPR Books.

Ich wybór jest rozmyślny, utwory łączy jedynie powracający symbol klucza. Ten, choć ulotny i ledwo dostrzegalny motyw, stanowi oczywistą metaforę swego rodzaju wtajemniczenia. By zrozumieć opowiadania Brytyjki, należy podejść do nich z rozwagą oraz świadomością, iż nie jest to literatura przejrzysta. Jej zrozumienie wymaga wnikliwej lektury, a i ta nie jest w stanie zagwarantować odnalezienia odpowiedzi na wszystkie rodzące się podczas jej odczytu pytania i wątpliwości.

Brytyjkę cechuje swoisty dar w postrzeganiu pozornie prozaicznego świata, któremu to w swoich opowieściach nadaje nieuchwytnej magii i niekwestionowanej iluzoryczności. Niewyszukane życiowe sytuacje, w jakich stawia ona swoich bohaterów, nabierają specyficznego i nieodgadnionego kształtu, który zaciera granicę pomiędzy rzeczywistością a sennym marzeniem. Każda ze snutych przez Oyeyemi opowieści balansuje na granicy baśniowości i groteski tworząc niejednoznaczny obraz.

Pisarka stawia na enigmatyczną grę z czytelnikiem, zapewniając mu podróż pełną pułapek, niedomówień i niejasności. Od samego odbiorcy zależeć zaś będzie, czy dorówna on autorce kroku, czy w opowiadaniach doszuka się klucza do zrozumienia, czy odkryje granicę między wiarygodnością a abstrakcją. Oyeyemi nie podaje bowiem na tacy istotnych i niezbędnych tropów. Lektura opowiadań stanowi swoiste wyzwanie, którego istotą jest czytelnicza wnikliwość, koncentracja i samozaparcie w doszukiwaniu się ukrytej symboliki.

Choć opowiadania Brytyjki charakteryzuje osobliwa, dość niepokojąca, gęsta i duszna aura, tematyczna różnorodność, nienaganna stylistyka oraz nieszablonowe postrzeganie realiów świata, ich lektura nie jest doświadczeniem, które znacząco odciśnie piętno na odbiorcy. Nieoczywistość historii stanowić może gwarancję satysfakcji, ale i rodzi swoistą frustrację. Poszczególne obrazy rozmywają się, nie zakotwiczają w pamięci czytelnika na dłużej. To książka dla odważnych i wytrawnych czytelników, rozpatrujących literaturę przede wszystkim w kategorii wyzwania.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:06:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018
Cykl: Oxen (tom 01)

Zanim zawisły psy stanowi pierwszą część trylogii o Nielsie Oxenie, byłym żołnierzu duńskich sił specjalnych biorącym udział w misji między innymi w Afganistanie. To ongiś ceniony i wielokrotnie honorowany żołnierz, dziś cierpiący na syndrom stresu pourazowego, szukający świętego spokoju mężczyzna. Tuż po powrocie do Kopenhagi spędza noce na zbieraniu butelek i szukaniu resztek pożywienia w... Zanim zawisły psy stanowi pierwszą część trylogii o Nielsie Oxenie, byłym żołnierzu duńskich sił specjalnych biorącym udział w misji między innymi w Afganistanie. To ongiś ceniony i wielokrotnie honorowany żołnierz, dziś cierpiący na syndrom stresu pourazowego, szukający świętego spokoju mężczyzna. Tuż po powrocie do Kopenhagi spędza noce na zbieraniu butelek i szukaniu resztek pożywienia w okolicznych śmietnikach. Podczas jednej z wypraw do okolicznych lasów północnej Jutlandii, przypadkiem odkrywa zaciszny zamek, w którym dochodzi do morderstwa wpływowego polityka. Co oczywiste, staje się głównym podejrzanym w sprawie, w której istotną rolę odgrywać będą makabryczne zabójstwa… psów.

Duński pisarz, znany chociażby z serii o agencie Kazanskim czy policjantce Ninie Portland, Jens Henrik Jensen, w uwerturze kolejnej trylogii kryminalnej, stawia na niejednoznaczny portret psychologiczny głównego bohatera. Niels Oxen to człowiek nieprzenikniony, zagadkowy, pełen znaków zapytania. To osobowość poniekąd odpychająca. Bo cóż elektryzującego może być w postaci stylizowanej na stroniącego od towarzystwa kloszarda, którego jedynym przyjacielem jest pies? To człowiek o cechach tułaczych, zmęczony życiem, naznaczony przeszłością, skazany na samotność i społeczne odrzucenie. Bohater ten w powieści odgrywa podwójną rolę – jest osobą podejrzaną, a jednocześnie stanowi ważny element w odkrywaniu kolejnych tropów w prowadzonym śledztwie, które, wraz z upływem akcji, zaczyna poniekąd prowadzić we wsparciu z agentką Margrethe Franck.

Prócz ciekawej konstrukcji osobowościowej, w książce Duńczyka nie brakuje prawdziwie hipnotyzującej intrygi kryminalnej, która to bazuje na strukturze dość typowej dla tego typu powieści. Cechują ją liczne zwroty akcji, a także balansowanie fabuły na niejednoznacznych i nie do końca zgodnych z prawem zadań tajnych organizacji i polityków. To wszystko, – co jest niezwykle charakterystyczne dla prozy skandynawskiej – wsparte zostało znaczącą funkcją przyrody. Surowość klimatyczna Północy naznaczona wcześnie zapadającym zmrokiem, mrok i gęstość lasów Jutlandii – to tylko niektóre z istotnych elementów odgrywających znaczącą rolę w kreowaniu rzeczywistości. Posępność klimatu dopełniają miejsca ważniejszych zdarzeń, których centrum stanowi chociażby opuszczony zamek czy okoliczne śmietniki. Jensen odmalował dość ponury obraz nordyckiej rzeczywistości i to właśnie on, w znacznej mierze, stanowi o wyjątkowości rzeczonego dreszczowca.

Warto zaznaczyć, że prócz wartości stricte rozrywkowej, jaką bez wątpienia niesie za sobą lektura pierwszej części proponowanej przez Duńczyka trylogii, znaczącą rolę odgrywa jej warstwa psychologiczna. Zanim zawisły psy podejmuje ważną tematykę zespołu stresu pourazowego dręczącego głównego bohatera, byłego czynnego żołnierza. Trauma, z jaką walczy Niels Oxen w sposób znaczący uniemożliwia mu wprawne funkcjonowanie w społeczeństwie i adaptację z nim. To interesujące zwrócenie uwagi na problem PTSD, które z rasowego kryminału czyni coś ponadto, a mianowicie osobliwy dramat obyczajowy.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:06:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018

Ameryka w ogniu to książka w swej fabule nad wyraz prawdopodobna. Ukazane ziemie Stanów Zjednoczonych tuż po drugiej wojnie secesyjnej z końca XXI wieku prezentują absolutnie niewykluczony obraz powojennego świata. Prawdopodobieństwo zaistnienia przedstawionych w powieści zdarzeń jest wysokie, a i sam ich splot wyjątkowo realistyczny. Debiutujący w roli pisarza dziennikarz egipskiego... Ameryka w ogniu to książka w swej fabule nad wyraz prawdopodobna. Ukazane ziemie Stanów Zjednoczonych tuż po drugiej wojnie secesyjnej z końca XXI wieku prezentują absolutnie niewykluczony obraz powojennego świata. Prawdopodobieństwo zaistnienia przedstawionych w powieści zdarzeń jest wysokie, a i sam ich splot wyjątkowo realistyczny. Debiutujący w roli pisarza dziennikarz egipskiego pochodzenia, Omar El Akkad, nie kreuje świata znacząco odrealnionego od tego, który znamy. Apokaliptyczna wizja, na której opiera fabułę swojej powieści, koncentruje się w znacznej mierze na życiu zwyczajnego Amerykanina oraz typowo atawistycznych i bewzględnych pobudkach drzemiących w ludziach u władzy. To właśnie one od zarania dziejów decydowały o biegu historii. Ta zaś – co najbardziej przeraża – lubi zataczać koło.

Groza drugiej wojny secesyjnej, która wybucha w 2074 roku w Stanach Zjednoczonych, dla mieszkającej w Luizjanie sześcioletniej Sarat Chestnut staje się prozą życia. Po śmierci ojca, z obawy przed wojennymi działaniami, dziewczynka wraz z matką Martiną, siostrą Daną oraz bratem Simonem opuszcza rodzinną ziemię i ucieka na Południe. Decyzja podjęta przez Martinę stanie się swoistym przekleństwem dla małej buntowniczki Sarat, która to, dorastając w targanej wojenną niezgodą rzeczywistości, mimowolnie stanie się niechybnym narzędziem w rękach jednej ze stron konfliktu. Fakt ten zburzy spokój dziewczyny, na zawsze skruszy jej niewinność oraz odciśnie dozgonne piętno na jej egzystencji…

Fatalistyczna w swym wydźwięku powieść Akkada to swoisty manifest przeciw szeroko pojętym działaniom zbrojnym, nieczystym politycznym zagraniom oraz wszelkim ich następstwom. Prozaik przedstawia grozę i piekło wojny nie z frontu, a z punktu widzenia przeciętnego obywatela, niewinnego cywila (tudzież przeciętnej rodziny), co więcej, ukazuje je oczami dziecka, dojrzewającej dziewczyny, a finalnie dorosłej kobiety. Sposób postrzegania rzeczywistości przez Sarat jest dynamiczny, autor w sposób naturalny i adekwatny dostosowuje jej zachowanie do zmieniających się warunków bytowych, oczekiwań oraz zmian osobowościowych bohaterki. Postać ta przechodzi prawdziwą metamorfozę, dziecięca naiwność i prostoduszność przybierają znamiona dojrzałej hardości, by finalnie przybrać najmniej oczekiwaną formę.

Dlatego też wykreowana rzeczywistość tchnie odczuwalnym realizmem, wyzwala uczucie nie tyleż współodczuwania i współczucia, co wzburzenia na niegodziwość i niesprawiedliwość losu, jaki spada na główną postać. Jej kreacja jest niejednoznaczna, budzi skrajne emocje – od żalu poprzez litość, a na czystym gniewie i irytacji skończywszy. Sarat charakteryzuje się czupurną osobowością, to dziewczyna odważna wojownicza, która za sprawą swojej zadziorności oraz heroiczności, ale i skrywanych podskórnie lęków skazana jest na klęskę. To postać stricte tragiczna. Dlatego też odbiór książki, przy przeanalizowaniu fabuły i zdaniu sobie sprawy, iż jej przebieg jest wysoce prawdopodobny, jawi się, jako emocjonalnie niełatwy i dość przygnębiający.

Powieść Omara El Akkada jest wyjątkowa nie tylko ze względu na swoje pacyficzne przesłanie czy nienaganną kreację postaci. Charakterystyczna jest sama struktura książki, której trzon stanowi nie tylko warstwa czysto fabularna. Przepleciona została fragmentami stylizowanymi na wycinki z literatury źródłowej, takimi jak podręczniki, raporty, stenogramy rozmów z postronnymi osobami. Częściami tymi pisarz buduje rzetelne zaplecze historyczne oraz odmalowuje autentyczny kontekst futurystycznej wizji Stanów Zjednoczonych na tle wydarzeń dla niej przełomowych. To strona książki, która znacząco umacnia jej wiarygodność i prawdziwie zapada w pamięć.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 13:05:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 / 2018
Cykl: Patrick Melrose (tom 1-5)

Patrick Melrose autorstwa Edwarda St Aubyna może podobać się z kilku względów. Saga napisana została w sposób zrozumiały, w charakterystycznym, lotnym stylu. Jako że pióro brytyjskiego pisarza cechuje przystępność i brak wyszukanej poetyki, proponowany cykl powieściowy w sposób nienaganny chwyta za serce kolejne rzesze czytelników. O tyle łatwiej, iż jego fabularną oś konstrukcyjną stanowi... Patrick Melrose autorstwa Edwarda St Aubyna może podobać się z kilku względów. Saga napisana została w sposób zrozumiały, w charakterystycznym, lotnym stylu. Jako że pióro brytyjskiego pisarza cechuje przystępność i brak wyszukanej poetyki, proponowany cykl powieściowy w sposób nienaganny chwyta za serce kolejne rzesze czytelników. O tyle łatwiej, iż jego fabularną oś konstrukcyjną stanowi temat kontrowersyjny, jakim niewątpliwie jest molestowanie seksualne w dzieciństwie oraz jego zgubny wpływ na dorosłe życie ofiary. Tematyka ta została ponadto wzmocniona narkotycznymi i alkoholowymi ekscesami głównego bohatera oraz arystokratycznym blichtrem domu, z którego się wywodzi, a za fasadą którego, prócz potencjalnej dumy czy wyrafinowania, kryje się fałsz i żałosna obłuda. Tym samym stanowić może on atrakcyjną mieszankę dla fanów literatury popkulturowej. O tyle bardziej interesującą, iż w sposób oczywisty zakorzenioną w przeszłości samego autora. Tajemnicą poliszynela bowiem jest fakt, iż powieści te mają wyraźne zabarwienie autobiograficzne.

Szokujący epizod z dzieciństwa tytułowego bohatera, Patricka Melrose’a, kładzie się poważnym cieniem na kolejne lata jego egzystencji. Brutalnie zgwałcone przez ojca dziecko nie radzi sobie z emocjami. Ukojenia nie znajduje w ramionach matki, ani też w obecności przypadkowo pojawiających się w domu rodzinnym osób. Poczucie winy, zagubienia i osamotnienia narasta z każdym dniem i miesiącem. Gromadzi się w Patricku latami, by finalnie eskalować pod postacią zgubnego narkotycznego nałogu, który wyznaczać zaczyna rytm każdego kolejnego dnia jego życia.

Na cykl powieściowy o tytule Patrick Melrose składa się pięć odrębnych powieści: Nic takiego, Złe wieści, Jakaś nadzieja, Mleko matki, W końcu. Fabuła każdej z nich skupia się w obrębie ważnego, ba!, zgoła przełomowego momentu z życia głównego bohatera. Zamysł wyśmienity i dość oryginalny, szkoda tylko, iż zdematerializował się pod warstwą rozwleczonego i niewiele wnoszącego w fabułę rozwoju akcji. Ta koncentruje się w znacznej mierze wokół dywagacji Patricka dotyczących gwałtu z lat dzieciństwa i narastającej nienawiści do ojca oraz (lub przede wszystkim) opisów (wyjątkowo licznych i wybitnie nużących) narkotyzowania się czy upajania alkoholem. Te, choć istotne, bo będące wyraźną konsekwencją i następstwem dramatycznych wydarzeń sprzed lat, tak naprawdę męczą.

Warto zwrócić uwagę na satyryczne zabarwienie całego cyklu powieściowego. Autor w sposób dobitny próbuje obnażyć i wypunktować naczelne grzechy brytyjskiej klasy wyższej z przełomu XX i XXI wieku. Przesadny przepych przy braku podstawowych ludzkich odruchów; mieniąca się bogactwem fasada przy wybitnym zmanierowaniu, próżniactwu, obłudzie oraz pustce – Edwardowi St Aubynowi udało się odmalować istną bańkę mydlaną, kolorową na zewnątrz i nijaką w środku. Niestety i ten aspekt cyklu grzęźnie gdzieś pod bezużytecznymi warstwami językowego przegadania.

O ile samą tematykę sagi Edwarda St Aubyna określić można mianem ważnej i potrzebnej, a i naszkicowany portret świata rozkapryszonych arystokratów stanowić może fascynujący jej obraz, o tyle samo wykonanie pozostawia już wiele do życzenia. Patrick Melrose jest serią przesadnie rozwleczoną, nierówną, monetami nudną, a tym samym rozczarowującą.

www.bookiecik.pl

pokaż więcej

 
2018-08-28 12:34:11
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-24 14:48:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
649 443 10125
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (105)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (40)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd