Wyzwanie czytelnicze LC

Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata

Wydawnictwo: Otwarte
8,68 (186 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
53
9
57
8
45
7
26
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375154948
liczba stron
480
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Marcin

Siedem podróży w czasie. A ponieważ czas dany nam jest jako pamięć, będzie to siedem podróży przez siedem pamięci siedmiu zwykłych ludzi. Niby ten sam świat i te same czasy, ale widziane z różnych perspektyw – mieszkańca Ugandy, USA, Kolumbii, Indii, Finlandii, Zimbabwe i Japonii. Siedem opowieści zwykłych ludzi o problemach, wyzwaniach, szansach i możliwościach. Ich zestawienie uświadamia,...

Siedem podróży w czasie. A ponieważ czas dany nam jest jako pamięć, będzie to siedem podróży przez siedem pamięci siedmiu zwykłych ludzi. Niby ten sam świat i te same czasy, ale widziane z różnych perspektyw – mieszkańca Ugandy, USA, Kolumbii, Indii, Finlandii, Zimbabwe i Japonii.

Siedem opowieści zwykłych ludzi o problemach, wyzwaniach, szansach i możliwościach. Ich zestawienie uświadamia, jak wiele zależy od tego, czy miało się szczęście urodzić się tu, a nie gdzieś indziej.

Siedem ludzkich historii i jedna próba odpowiedzi na pytanie, po co to wszystko.

Najnowsza książka nagradzanego reportażysty Tomasza Michniewicza to niezwykłe połączenie zapisu osobistych historii i wnikliwego spojrzenia na globalne problemy współczesnego świata. Autor w niezwykle plastyczny i wiarygodny sposób pokazuje świat takim, jak widzą go bohaterowie, zmuszając do refleksji nad kondycją człowieczeństwa.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoOtwarte/

źródło okładki: https://www.facebook.com/tomekmichniewicz/photos/a...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2645

Siedem codzienności

Świat to duże słowo. Wycinek. […] To tylko wycinek. Jeśli ma sens, łatwo uwierzyć, że to już wszystko. A ilu tych wycinków nie widzimy, bo nam ich ktoś nie pokazał, bo akurat na tamte nie trafiliśmy*.

Mogłabym zacząć górnolotnie: o sensie życia, przeznaczeniu, o naszej roli w świecie. Ale „Chrobot” woli to, co zwykłe, to, co u podstaw. Czyli zaczniemy zwyczajnie. 

„Chrobot”, najnowsza książka Tomasza Michniewicza, to opowieść o siedmiu codziennościach. Zwyczajnych, a jednocześnie fascynujących. W przeplatających się krótkich i nieco dłuższych ustępach poznajemy życie siedmiorga dzieci z Finlandii, Kolumbii, Japonii, Ugandy, Kalkuty w Indiach, USA, Zimbabwe i towarzyszymy im aż do dorosłości. Opowieść rozpoczyna się, gdy bohaterowie mają około sześciu lat; są dziećmi, ale dzieciństwo każdego z nich przybierze inny kształt. Później wkraczamy w burzliwy okres dorastania, który doprowadzi nas do dorosłości stawiającej kolejne wyzwania. Ciekawe, bo kogo nie zaciekawiłoby życie z innego kraju czy nawet kontynentu? Proste, prawda? Ot, historie z życia – nadzieje, radości, smutki, wyzwania. Jednak z tej prostoty wyłania się chyba najtrudniejsza i jedna z najbardziej ambitnych książek autora. Począwszy od formy, która wymaga od czytelnika uważnej lektury, skupienia, wejścia w pewną formę dialogu, przez poruszane tematy, na refleksjach, które pozostają z czytelnikiem, „Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata” to wielopłaszczyznowa, niepowtarzalna i fascynująca opowieść, próbująca...

Świat to duże słowo. Wycinek. […] To tylko wycinek. Jeśli ma sens, łatwo uwierzyć, że to już wszystko. A ilu tych wycinków nie widzimy, bo nam ich ktoś nie pokazał, bo akurat na tamte nie trafiliśmy*.

Mogłabym zacząć górnolotnie: o sensie życia, przeznaczeniu, o naszej roli w świecie. Ale „Chrobot” woli to, co zwykłe, to, co u podstaw. Czyli zaczniemy zwyczajnie. 

„Chrobot”, najnowsza książka Tomasza Michniewicza, to opowieść o siedmiu codziennościach. Zwyczajnych, a jednocześnie fascynujących. W przeplatających się krótkich i nieco dłuższych ustępach poznajemy życie siedmiorga dzieci z Finlandii, Kolumbii, Japonii, Ugandy, Kalkuty w Indiach, USA, Zimbabwe i towarzyszymy im aż do dorosłości. Opowieść rozpoczyna się, gdy bohaterowie mają około sześciu lat; są dziećmi, ale dzieciństwo każdego z nich przybierze inny kształt. Później wkraczamy w burzliwy okres dorastania, który doprowadzi nas do dorosłości stawiającej kolejne wyzwania. Ciekawe, bo kogo nie zaciekawiłoby życie z innego kraju czy nawet kontynentu? Proste, prawda? Ot, historie z życia – nadzieje, radości, smutki, wyzwania. Jednak z tej prostoty wyłania się chyba najtrudniejsza i jedna z najbardziej ambitnych książek autora. Począwszy od formy, która wymaga od czytelnika uważnej lektury, skupienia, wejścia w pewną formę dialogu, przez poruszane tematy, na refleksjach, które pozostają z czytelnikiem, „Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata” to wielopłaszczyznowa, niepowtarzalna i fascynująca opowieść, próbująca nakreślić świat, w którym żyjemy. Próbująca, bo autor nie uzurpuje sobie prawa do objaśniania całego świata. To ledwie wycinek.

Tomasz Michniewicz kontynuuje reportaż zaangażowany, uświadamiający, który pochyla się nie tylko nad człowiekiem jako jednostką, ale i nad globalnymi problemami, w które jest on uwikłany, co ostatnio widzieliśmy w „Świecie równoległym”. Tym razem jednak „Chrobot” idzie o krok dalej – nie patrzymy już na świat poza kadrem, teraz nadszedł czas na spojrzenie nań z perspektywy rdzenia: jednostki, która w nim żyje. Autor przechodzi od codziennego życia pojedynczych osób do coraz większych grup, by w końcu pochylić się nad siecią problemów oplatających kraje i kontynenty. Patrzy z bliska i jednocześnie robi krok w tył, by zobaczyć szerszy obraz. „Chrobot” nie tylko pokazuje człowieka i jego rzeczywistość, ale też próbuje uświadomić, dlaczego ona tak wygląda, szuka przyczyn i skutków. Bohaterowie żyją w konkretnych warunkach, które „coś” ukształtowało, co jest z nimi nierozerwalnie związane. Określenie „mieć swoje miejsce na Ziemi” nabiera nowego znaczenia. Życie Juanity, Reilly’ego, Marggie, Caseya, Miki, Kanae i Madhuri to mozaika elementów, które autor próbuje ułożyć i znaleźć w nich sens. Zestawiając ze sobą kolejne, uniwersalne etapy dorastania i dorosłości oraz relacje rodzinne, pokazuje, jaki wpływ ma na człowieka środowisko, w którym się urodził i w którym przebywa. Każda z siedmiu osób reprezentuje inną perspektywę, na którą składa się mnóstwo elementów: wychowanie, przekonania, miejsce zamieszkania, kultura, historia, religia… Każde z siedmiorga dzieci ma inny start, inne możliwości i szanse, ale każde prędzej czy później natknie się na „punkt wspólny”; autor odnajduje je i pokazuje, jak wiele podobieństw, ale i drastycznych różnic może mieć zwyczajna codzienność. W trakcie lektury stajemy się ósmym bohaterem, który dopasowuje swoje życie do zagadnienia, o którym właśnie czyta. Szukamy w „Chrobocie” swojego miejsca i to jest kapitalny element tej książki – bo stawiamy siebie na równi z innymi, podajemy sobie rękę z człowiekiem z drugiego końca świata. Nie ma tu miejsca na egocentryzm, ignorancję, obojętność, uprzedzenia. Poznanie drugiego człowieka to najlepszy lek.

„Chrobot” konfrontuje nas z naszymi przekonaniami i wiedzą, ale nie robi tego w wymuszony, nachalny sposób. Wszelkie refleksje wypływają naturalnie z lektury. Pokazuje nam konkretne obrazy, zjawiska, uświadamia i ma ku temu najlepszy, najbardziej dobitny argument: cudze życie. Bo zupełnie inaczej odbieramy różne hasła i idee, gdy stanowią one bezimienne konstrukcje, zbiór niekoniecznie powiązany z człowiekiem. Tak czasem bywa wygodniej, bezrefleksyjnie, szczególnie gdy nie jesteśmy wystawiani na próbę. Łatwiej być obojętnym. Mówię tu m.in. o stereotypach, ale i o takim przekonaniu, że „coś” wiemy na temat świata. Możemy uważać, że mamy szerokie horyzonty. Wiemy, jak wygląda wolontariat w Afryce, wiemy, jak się żyje amerykańskim snem w Stanach, wiemy o wyzysku w przemyśle ubraniowym, wiemy o rajach podatkowych, wiemy co nieco o działaniu koncernów farmaceutycznych, wiemy o tragediach rozgrywających się w różnych krajach. Wiemy coś o konsumpcjonizmie, głodzie, rasizmie, biedzie, marzeniach, przemocy, wyborach, wierze, rodzinie, historii. Wiemy coś o świecie. Wiemy? A może bazujemy na gotowych konstrukcjach? Wyobrażamy sobie? Patrzymy wyłącznie ze swojej perspektywy? Czy temat na pewno jest wyczerpany? Znamy konsekwencje tych zjawisk? A gdzie w tym wszystkim jest człowiek? Ten prawdziwy, żyjący, czujący, myślący, a nie nasze wyobrażenie o nim? W „Chrobocie” nasze przekonania zyskują twarz konkretnej osoby, autor konfrontuje nas ze świadectwem, jakim jest życie właśnie takiego najzwyklejszego człowieka. Teraz już nie da się wzruszyć ramionami, pobłażać niewiedzy, machnąć ręką. Nie da się ukryć, że inaczej odbieramy problem, gdy jest on potraktowany teoretycznie, gdy czytamy rozważania na temat produkcji ubrań i statystyki dotyczące wyzysku albo ogólne diagnozy na temat tego, że w kraju X jest źle. Gdy do tego równania wchodzi człowiek ze swoją historią, mówiąc kolokwialnie, „dostajemy po głowie”. Towarzyszymy wybranemu bohaterowi od wczesnego dzieciństwa do dorosłości, poznajemy go, zaglądamy do jego życia i hasło przestaje być tylko abstrakcyjnym hasłem, a staje się rzeczywistością widzianą jego oczami. 

„Chrobot” to również rodzaj literackiego eksperymentu, który do samego końca zmusza do myślenia poprzez zaskoczenie, manipulowanie perspektywą, igranie z czytelnikiem, który zadowolony z siebie chce myśleć, że już poszerzył swoje horyzonty, czuje się mądrzejszy, bardziej uświadomiony, bo przeczytał trochę o świecie i cudzym życiu i się zadumał. Wystarczyłoby przecież przedstawić sylwetki bohaterów, dorzucić garść globalnych problemów i na tym zakończyć. Takie rozwiązanie byłoby wygodne, ale wygoda nie motywuje, nie uwiera. Wygoda pozwala nam się dobrze poczuć, odłożyć książkę na półkę i dalej robić swoje. „Chrobot” żąda, by kwestionować, szukać, myśleć, nie zadowalać się tylko własną perspektywą. 

Nowa książka Tomasza Michniewicza to jednocześnie niesamowita podróż przez różne losy, biegnące obok siebie przez czas oraz wnikliwe spojrzenie na rzeczywistość, w której przyszło żyć zarówno bohaterom, jak i każdemu z nas. Poruszają perypetie opisanych ludzi i poruszają chwile, w których pęka bańka iluzji – czasem żyjemy w niej, bo chcemy, a czasem nawet nie wiemy, że mamy inne wyjście. Tylko czy to nas usprawiedliwia? 

I tak będziemy słyszeć chrobot długo po skończonej lekturze. 

--------------------
* „Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata”, s. 448.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (899)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1545
lexis | 2018-12-02
Przeczytana: 27 listopada 2018

Zdarzyło się, że najlepszą książkę 2018 roku przeczytałam tuż przed jego końcem. Bo chyba w najbliższym miesiącu nie znajdę niczego, co od "Chrobotu" będzie lepsze. Tak, jak nie znalazłam niczego lepszego w ciągu ostatnich jedenastu miesięcy.

Już podtytuł "Życie najzwyklejszych ludzi świata" budzi ciekawość. Bo kim są najzwyklejsi ludzie świata? Czy w ogóle istnieje "zwykły człowiek"? Przecież każde, najbardziej zdawałoby się banalne życie, jest poprzez swoją indywidualność niezwykłe.

Tomasz Michniewicz opisał życie siedmiorga ludzi, którzy w swoich środowiskach są ludźmi najzwyklejszymi. Urodzili się mniej więcej w tym samym czasie, ale nigdy się nie spotkali. Żyją w siedmiu różnych miejscach świata, siedmiu różnych kulturach, na pięciu kontynentach. Ale to nie sztywne, pełne suchych faktów biografie, a swobodne opowieści samych bohaterów, przefiltrowane przez ich doświadczenie i ich pamięć. Autor od początku zaznacza, że opisuje świat oczyma swoich bohaterów. Nie przesądza,...

książek: 2690
Natalia-Lena | 2018-09-28
Przeczytana: 28 września 2018

Oficjala recenzja dostępna również pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/10904/siedem-codziennosci
______

Świat to duże słowo. Wycinek. […] To tylko wycinek. Jeśli ma sens, łatwo uwierzyć, że to już wszystko. A ilu tych wycinków nie widzimy, bo nam ich ktoś nie pokazał, bo akurat na tamte nie trafiliśmy.*

Mogłabym zacząć górnolotnie: o sensie życia, przeznaczeniu, o naszej roli w świecie. Ale „Chrobot” woli to, co zwykłe, to, co u podstaw. Czyli zaczniemy zwyczajnie.

„Chrobot”, czyli najnowsza książka Tomasza Michniewicza, to opowieść o siedmiu codziennościach. Zwyczajnych, a jednocześnie fascynujących. W przeplatających się, krótkich i nieco dłuższych ustępach, poznajemy życie siedmiorga dzieci z Finlandii, Kolumbii, Japonii, Ugandy, Kalkuty w Indiach, USA, Zimbabwe, i towarzyszymy im aż do dorosłości. Opowieść rozpoczyna się, gdy bohaterowie mają około sześciu lat; są dziećmi, ale dzieciństwo dla każdego z nich przybierze inny kształt. Później...

książek: 268
SpadłoMizRegała | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane

Czy można zamknąć świat na niespełna pięciuset stronach? Opowiedzieć o wszystkich jego barwach i skalanej nierównościami rzeczywistości? Czy da się ot tak po prostu skreślić kilka historii życia, pamiętając o tym, że o ile ich rytm może być ten sam, o tyle melodie znacznie się różnią?

Kiedyś mieszkałam w Norwegii. Przez ponad rok zarabiałam na to, by w Polsce móc bez kredytu kupić mieszkanie. I kupiłam. 38 m2, pokój z kuchnią. Piękne, bo moje. Bez kredytu. Gdy pochwaliłam się tym faktem wśród norweskich znajomych, usłyszałam, że 38 m2 to powierzchnia ich kuchni. Zdałam sobie wówczas sprawę, jak ogromna przepaść dzieli Polskę i Norwegię – dwa państwa o dość podobnej powierzchni i zatrważającej różnicy w liczbie mieszkańców. Poznając coraz lepiej ich system socjalny, zdawałam sobie sprawę, jak bardzo jesteśmy od siebie różni. Pracując z Norwegami, czułam ogromny kontrast między nami w podejściu do obowiązków i strachu przed utratą pracy. Mojego strachu, bo oni zupełnie byli go...

książek: 2083
natalia | 2018-10-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2018

Jesienią dobrze czyta mi się reportaże. Rzeczywistość za oknem próbuje wtedy wpasować się jakby w światy równoległe poznawane wraz z każdą kolejną stroną. Podobnie mam i z tym tytułem. „Chrobot” to (nie)zwykłe życia siedmiu osób z różnych stron świata. Powszedniość, ale i zadziwienia. Jednak łączy te historie (i nas wszystkich) jedno - raz promienie słońca łaskoczą w czubek nosa, innym razem szarości i chłód, a i ulewa rzęsista zdarza się nie raz. Codziennostki dla jednych, nam nie mieszczące się w głowie. Słodko-gorzkie kroczenie za rękę wraz z ludźmi, których życia autor daje nam podejrzeć. A mnie ciągle mało i chciałabym w te życiorysy wejrzeć głębiej, przegadać z Kanae i z Juanitą kilka godzin. Cenię sobie książki, które dają mi poznać ułamki opowieści na wskroś ludzkich. Ta jest właśnie taka.

książek: 361
Petroniusz | 2019-01-04
Przeczytana: grudzień 2018

Chrobot – życie zwykłych ludzi. Siedmiorga. Różne kontynenty, różne światy, ósmym bohaterem jestem ja, bo ciągle się porównuje co ja wtedy robiłem. Bohaterzy to 35-40 latkowie, moi równieśnicy. Wszystko zwykłe, zwyczajne i nudne. Co można napisać o takich do bólu zwykłych ludziach. Moje życie jest podobnie nudne, co można tu odkryć w ogóle.

Nie mogłem się oderwać od lektury.

Tomek Michniewicz ma jakiś nadzwyczajny dar. Nie umiem go nazwać, ale jego słowa wwiercają mi się diablo głęboko w głowę. Czy to konstrukcja zdań, czy to melodia zdań, śpiew akapitów czy wreszcie te naprawdę istotne pytanie, o świat życie i całą resztę?

Przeczytałeś rozdział? Coś Ci się klaruje. Źle, głębiej, szukaj głębiej. Lepiej teraz? OO ciekawe jak spojrzysz z innego punktu widzenia, coś się ułożyło. Głębiej szukaj, jesteś pewien że to odpowiada na Twoje pytanie? Wiesz co robić?
Głębiej! Szukaj głębiej!

Autor nie ocenia swoich bohaterów, pozwala im tylko relacjonować, pokazywać świat ze swojego punktu...

książek: 1425
Carolyna | 2018-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Najnowsze dzieło podróżnika oraz reportera Tomasza Michniewicza to próba zamknięcia świata w jednej książce. To opowieść o życiu siedmiorga ludzi pochodzących z różnych punktów kuli ziemskiej: Finlandii, USA, Kolumbii, Zimbabwe, Ugandzie, Japoni oraz Indiach. Historia opowiedziana od momentu ich wczesnego dzieciństwa aż do dnia dzisiejszego. Niby zwyczajni ludzie, ale czy można powiedzieć, że jakiekolwiek życie jest zwyczajne. W trakcie czytania i poznajemy ich losy, troski, sposoby myślenia ukształtowane przez rzeczywistości w których przyszli na świat. Jest ich siedmioro, ale autor sprawia, oprócz głównych bohaterów opisanych przez niego na kartach książki występuję także cichy ósmy, którym jesteśmy my sami wraz z naszą historią życia.
Ta książka uczy pokory, pokazuje kompletnie inny świat, którego część stanowimy. Wywołuje cały szereg uczuć od wzruszenia poprzez bunt oraz gniew. Zmienia nasz punkt widzenia a także myślenia. Jest jak dobry nauczyciel.

książek: 156
Barthez | 2018-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2018

Arcyciekawy obraz dzisiejszego świata, widziany przez pryzmat ludzi z różnych kultur, stron świata. Zestawienie różnych systemów wartości, rzeczywistości, dróg w życiu.
Mimo że opowiada historie ludzi z różnych krajów i kontynentów nie jest to książka podróżnicza sensu stricte, do jakich przyzwyczaił nas Tomek Michniewicz. Jest to dające do myślenia, socjologiczne spojrzenie to jak zróżnicowany jest dzisiejszy świat.
Pozostaje też refleksja o naszym miejscu i naszym sposobie na życie. O tym co jest dla nas ważne i co chcemy osiągnąć. Oraz o tym co My możemy zrobić dla Innych.
Absolutnie polecam, jak każdą zresztą książkę tego autora. Mam cichą nadzieję na Chrobot 2 :) ;)

książek: 117
Irqa13 | 2018-12-15
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

„Chrobot”Tomasza Michniewicza przeczytałam jakiś czas temu ale ciagle, gdzieś w mojej podświadomości „ chrobocze”,nie dając o sobie zapomnieć. Lubię książki pana Michniewicza, lubię osobowość autora, która wydaje mi się ewoluuje z książki na książkę. „Życie najzwyklejszych ludzi świata” pokazuje nam siedem różnych światów, siedmioro zwykłych ludzi których losy toczą się w zależności od miejsca, kultury, części świata w które rzucił je los, miejsca urodzenia poprostu. Nasze życie wydaje nam się czymś tak oczywistym, czasem sobie myślimy jak ta czy inna osoba może chcieć żyć w taki sposób, z wyższością Europejczyków wychowanych w wolnych krajach odnosimy się do kultury czy sposobu życia innych. „Chrobot” uczy nas wrażliwości, wnikliwości, zachęca do zgłębiania inności, zainteresowania się dlaczego ktoś żyje tak a nie inaczej. Zachęca do czytania o historii, przyczynach i skutkach działań ludzkich w różnych kulturach, różnych częściach świata. Książka opowiada o życiu ludzi takich jak...

książek: 458
kortas10 | 2018-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2018

Świetna książka, którą powinien przeczytać każdy! Najlepiej gdyby była lekturą obowiązkową w liceum.
Autor spisał historie życia siedmiu osób mieszkających w różnych miejscach na świecie, odkąd byli dziećmi aż po wiek 30-35 lat. Zrobił to w bardzo ciekawy i bezpośredni sposób.
Lektura zdecydowanie daje do myślenia, zmusza do zastanowienia się nad własnym życiem, czy jesteśmy szczęśliwi? Czy mieliśmy szczęście, że urodziliśmy się akurat w Polsce...? Uczy pokory i otwiera oczy.
Gorąco polecam!
Przyczepiłabym się jedynie do tego, że autor stawia niekiedy odważne tezy i wspomina, że "według badań" czy statystyk, ale nie przywołuje konkretnych ani nazw tych badań ani ich autorów... Przez to staje się ciut mniej wiarygodny.

książek: 51
Tomiś | 2018-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2018

10 / 10. A dziesiątek lekką ręką nie rozdaje. Odpowiedzialnie, "Chorobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata" zasługuje na maksymalną liczbę gwiazdek. Siedem postaci z różnych zakątków świata. Niby ten sam świat, to samo życie, te same czasy a dzieli ich wszystko. Miłość, dorastanie, pierwsza praca, dorosłość, relacje między ludzkie, seks widziane z różnej perspektywy, mieszkańca Japonii, Ugandy, USA, Zimbabwe, Indii, Kolumbii, Finlandii. Reportaż, który ma w sobie cechy powieści. Tęsknisz za swoimi ulubionymi bohaterami, utożsamiasz się z ich życiem, poznajesz ich i co ważne nie jesteś w stanie przestać czytać. Do tego pcha ciebie ciekawość. Przewracasz strony, pochłaniasz tekst, czasem przymykasz oczy w zadumie. Porównujesz się, mierzysz, stawiasz w danej sytuacji. A i tak na końcu dochodzisz do wniosku, że jesteś szczęściarzem, że należysz do tych niewielu na świecie, którzy raczej borykają się z otyłością niż głodem. Mięsa nie jedzą z wyboru, a nie dlatego że są za biedni,...

zobacz kolejne z 889 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Ruszło wielkie odliczanie do startu Plebiscytu Książa Roku 2018 lubimyczytać.pl. Dni pracy upływają nam na intensywnych przygotowaniach, dobrze więc, że są weekendy, które możnemy poświęcić czytaniu. Z jaką książką spędzicie nadchodzące dwa dni?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd