Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 98 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 227 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
data wydania: październik 2011
słowa kluczowe: podróżnicze
kategoria: literatura faktu
język: polski
typ: papier
dodał: Sergiusz
7.94 (70 ocen i 14 opinii)
 
Kup książkę
Cena od 36,50 zł

Poszukiwacze skarbów. Szaleni naukowcy i ekscentryczni milionerzy, ryzykanci, złodzieje i oszuści. Tomek Michniewicz wprowadza nas w ich świat – pełen zatopionych galeonów, hiszpańskiego złota, śmiert... Poszukiwacze skarbów. Szaleni naukowcy i ekscentryczni milionerzy, ryzykanci, złodzieje i oszuści. Tomek Michniewicz wprowadza nas w ich świat – pełen zatopionych galeonów, hiszpańskiego złota, śmiertelnych pułapek, świszczących kul i zawiłych intryg. W zamknięty krąg najsłynniejszych łowców skarbów.

To opowieść o obsesji, która ogarnia ludzi szukających bogactwa. O tym, do czego są zdolni i jak daleko potrafią się posunąć, zaślepieni gorączką złota. Przejmująca, emocjonalna historia o ludzkich słabościach.

Ta książka to przygodowy reportaż z afrykańską sawanną i karaibskimi plażami w tle. Znajdziecie w niej skarby zakopane na tropikalnych wyspach i szmaragdy ukryte w starych hiszpańskich kopalniach. Strzelaniny, zdrady, więzienia... Możecie uznać, że to wymysł hollywoodzkich scenarzystów.

Nie. Ta historia jest prawdziwa w najdrobniejszych szczegółach.
pokaż więcej.


źródło opisu: http://www.empik.com/goraczka-w-swiecie-poszukiwaczy-skarbow-michniewicz-tomasz,p1044926163,ksiazka-p

źródło okładki: http://www.empik.com/goraczka-w-swiecie-poszukiwaczy-skarbow-michniewicz-tomasz,p1044926163,ksiazka-p



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Oficjalna recenzja

Tomek i gorączka złota

  Któż z nas nie marzył, by odnaleźć zakopany w ziemi, ukryty na dnie morza lub w mrocznych czeluściach jaskini kufer, wypełniony po brzegi mieniącym się złotem, rubinami i szmaragdami? Ileż to razy będąc dziećmi wyruszaliśmy z prowizoryczną mapą na poszukiwanie bogactw w zakamarkach swych podwórek pełni nadziei, że kilka ruchów łopatką odkryje przed nami nieprzebrane bogactwa? Później dorośliśmy. Poszliśmy do pracy ciułać grosz do grosza zapominając o swych marzeniach. Nie wszyscy jednak straciliśmy tę dziecięcą wiarę w cuda... Niektórzy podrośli, zmienili osprzęt, realia, lecz w ich głowach nadal kołacze się marzenie o ukrytym gdzieś skarbie. To ich tropem podążył Tomek Michniewicz.    

  "Gorączka" to opowieść o wielkich namiętnościach, wręcz obsesjach; o balansowaniu na granicy obłędu, o marzeniach, dla spełnienia których pewni ludzie gotowi są dzień w dzień ryzykować życiem. Autor dotarł do ludzi, którzy znają te uczucia z własnego doświadczenia. 

   Rozmawiał z człowiekiem, dla którego nieprzemyślana i spontaniczna wyprawa po wielki skarb z szemranym kapitanem Knightem skończyła się długotrwałym pobytem w wietnamskim więzieniu, ba, omal jej nie przypłacił życiem. Przedostał się na zaplecze kasyna w Las Vegas, by poznać tajniki "nabijania w butelkę" naiwniaków, którzy wierzą, że dane im będzie rozbić bank. Przemierzał meksykańskie pustynie tropem skarbów ukrytych przez hiszpańskich osadników, omijając najwymyślniejsze i najbardziej wyrafinowane pułapki, które mimo upływu czasu, nadal strzegą skarbu przed dostaniem się w niepowołane ręce. Nurkował w poszukiwaniu zatopionego w XVII wieku hiszpańskiego statku Atochy, która pochowała w wodnych odmętach wykradziony Indianom i przetopiony na złote artefakty skarb. Skarb wart dziś ponad miliard dolarów. W Afryce kontaktował się z zama zama, nielegalnymi wydobywcami złota z oficjalnych jaskiń, którzy dosłownie ładują ten drogocenny kruszec na taczkę. W końcu przyczynił się do ujęcia mafii kłusowników i handlarzy kością słoniową, których ofiarą padało wiele niewinnych zwierząt, brutalnie mordowanych tylko dla ich ciosów.  Tego wszystkiego autor doświadczył na własnej skórze, to sprawia, że jego książka pełna jest autentycznych emocji.

   Słowem: krócej byłoby wymieniać, gdzie autor tej książki nie był i z kim nie rozmawiał. To daje pojęcie o ogromie pracy i zaangażowaniu, z jakim podszedł Tomasz Michniewicz do obranego przez siebie celu. Myli się bowiem ten, kto myśli, iż wystarczyło pójść i poprosić, wyrazić swoje zainteresowanie, a rzeczone osoby opowiadały mu zaraz od a do zet o swojej, nieraz nielegalnej czy utrzymywanej w największej tajemnicy działalności. Mogę się założyć, że autorowi zdarzało się góry poruszać, by zamienić kilka słów z osobami, których historie opowiada nam w swojej doskonałej publikacji.  

   Zazdroszczę i jestem pełna podziwu dla umiejętności Michniewicza w zakresie operowania słowem - lepi z niego niczym z plasteliny... Co on zrobił z wstawkami historycznymi! Zamiast wynudzić czytelnika zlepkiem  suchych faktów i dat stanowiących background jego opowieści on reżyseruje historię na miarę "Titanica". Dosłownie! Czytając opis katastrofy morskiej hiszpańskiej floty zwożącej skarby dla Europejskiego monarchy z jego amerykańskich kolonii czułam się jak na projekcji tego oscarowego filmu, wcale nie przesadzam. Podobnie było z wszystkimi historycznymi przerywnikami mającymi wyjaśnić pochodzenie skarbów, których teraz namiętnie poszukują rozmówcy Tomasza - za każdym razem fabularna historia, wyposażona w wartką akcję, portrety charakterologiczne jej historycznych bohaterów. Za każdym razem pasjonująca i wciągająca opowieść. I ta jego bujna wyobraźnia, to przywiązywanie wagi do detali, które kryją za sobą wielkie tajemnice. Coś wspaniałego!

   Trzymałem w ręku przedmiot, który spędził czterysta lat pod wodą, zagrzebany w piachu. To był świadek sztormu, który zatopił Atochę. Może ta prochownica należała do któregoś z przerażonych żołnierzy? Może cisnął ją na pokład, bo zawadzała mu, gdy w panice próbował przywiązać się do masztu, który i tak niebawem miał pęknąć z trzaskiem i zwalić się do morza, ciągnąc nieszczęśnika za sobą? Aż usłyszałem huk fal i wrzaski na pokładzie, który rozpadał się na kawałki. John kontynuował wyjaśnienia, dźwięki sztormu odpłynęły gdzieś, niknąc powoli..."*

   Chylę czoła również przed mrówczą pracą Michniewicza w zakresie resercherskiego zaplecza jego książki i jej zgodności z faktami historycznymi w najmniejszych detalach (nawet kolor sukni pewnej damy, która utonęła w katastrofie Atochy, czy rysy osobowościowe bohaterów sprzed kilkuset lat są tam naukowo potwierdzone) - dla osoby nie zajmującej się na co dzień historią zgromadzenie takiego zasobu informacji pozwalającego swobodnie operować tym materiałem, to jednak przedsięwzięcie wiążące się z niemałym wysiłkiem... 

   Urzekła mnie w "Gorączce" też bliskość i brak dystansu autora do jego czytelników. Było to widoczne szczególnie, gdy w Afryce musiał zmieniać "na gorąco" plany swej podróży, by dostosować je do profilu książki. To już nawet nie byli poszukiwacze skarbów, to byli po prostu etatowi ich zbieracze. (...) Umówmy się, że nie przelecieliśmy dziesięciu tysięcy kilometrów, żeby kopać rowy."** - napisał Michniewicz i zabrał czytelników ze sobą na wędrówkę po pustynnych wertepach. Mało się tam działo, ale był czas tak zwyczajnie pogadać z czytelnikiem, przemycić trochę survivalu... W ogóle często autor wprowadza czytelnika na zaplecze swojej książki. To jest fajne. Czułam się jakbym jechała z nim i jego przyjacielem długaśnymi amerykańskimi autostradami gawędząc niezobowiązująco. Świetny zabieg. 

   Tolerancja i otwartość na świat - to cechy, które bardzo cenię u autorów książek podróżniczych. Plusy dostają u mnie z miejsca osoby wyzbyte awersji do inności, ciekawe świata i posiadające szacunek do wszystkiego i wszystkich. Tych cech Tomaszowi Michniewiczowi na podstawie tekstu i moich odczuć podczas jego lektury odmówić nie mogę. Jego ufność i wiara w człowieka, jego wrażliwość nie pozwalały mu uwierzyć w brutalną walkę rasową w Johannesburgu; nie pozwalały jednoznacznie zaklasyfikować kłusowników, jako złych ludzi (szukał dla nich usprawiedliwienia; jednak nie znalazł). Podoba mi się wielka pokora Michniewicza wobec natury, wobec stworzenia. Tylko tacy ludzie potrafią dostrzec piękno świata i przekuć je w tekst nic zeń nie ujmując. 

   Zdarzają się takie momenty w podróży, które nie tylko pamięta się do końca życia, ale i przeżywa ciągle na nowo. Krótkie i ulotne chwile niebycia sobą, a bycia gdzieś daleko, kiedy udaje się dotknąć świata tak naprawdę. Przez chwilę pod palcami miałem szorstką sierść dzikiej lwicy..."***

   Nie mogę nie zwrócić w tym miejscu uwagi na zdjęcia... Są piękne, duże, czytelne, znakomicie oddają klimat miejsc, w których przebywał autor ze swoimi przyjaciółmi. Jednak nie to mnie w nich najbardziej zachwyciło. Największe wrażenie zrobiła na mnie umiejętność przewidywania autora: czytam sobie "Gorączkę", czytam i myślę "ciekawe jak to wyglądało". Odwracam stronę, a tam bach!, kolorowe na lśniącym (bo papier publikacji też niczego sobie), mam podane jak na tacy zdjęcie ilustrujące ciekawe miejsca, osoby, znaleziska. To sprawia, że lektura książki dostarcza jeszcze większych wrażeń. Na medal zasługuje szczególnie jedno zdjęcie - zdjęcie zrobione kłusownikom i handlarzom kością słoniową, którego zrobienie mógł Michniewicz w niesprzyjających okolicznościach przypłacić życiem. 

   Michniewicz "wymiata". W "Gorączce" widzi więcej, niż wielu innych autorów literatury podróżniczej razem wziętych. Nie wyznaje dewizy, że aby zyskać miano wielkiego podróżnika, wystarczy pojechać, pozachwycać się tudzież ponarzekać, wrócić i można już wydawać książki. Nie. Michniewicz przeżywa, angażuje się, doświadcza, interweniuje. I nic nie jest na pokaz - czuć autentyczność. Jego książka zadrukowana jest pasją. Pozwolę mu napisać jeszcze kilka książek, zanim okrzyknę go swoim prywatnym następcą Kapuścińskiego na miarę XXI wieku. Czekam na nie z niecierpliwością, Panie Tomaszu. 

Marzena Molenda

*s. 162-163.
**s. 250.
***s. 233.


Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (1)

Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 stycznia, 2012

Z wielu wad, które posiadam jedna jest szczególnie denerwująca. Ulegam reklamom i recenzjom które piszą blogerzy. O tej pozycji przeczytałem wiele dobrego, a jako że ja sam lubię tego typu tematykę, więc skorzystałem z okazji. Miałem do wyboru - otrzymać książkę za darmo do recenzji. Była też druga możliwość, jaką odkryłem - zakup bezpośrednio w Wydawnictwie z autografem autora. Nie miałem wątpliwość, co wybrać. Autografy traktuję jak relikwie. Książka dotarła szybko, a ja zabrałem się za jej czytanie.

Pierwszymi plusem jest doskonały papier. Do tego mnogość zdjęć, każde dobrze opisane i znajdujące się w odpowiednim miejscu, na odpowiedniej stronie, dopasowane do czytanych rozdziałów. Kolejna sprawa dotyczy zawartości tekstu. Ciesze się, że autor oprócz fotoreportaży i swoich opowieści umieszcza również ciekawe dialogi. Trzeba przyznać, że autor wiele zobaczył, wiele przeżył i potrafił to sprzedać w szalenie interesującym reportażu drogi. Tytuł wskazuje nam, że książka traktuje o poszukiwaczach skarbów. Ale czy tylko? Rzecz jasna jest więcej interesujących historii. Tomek Michniewicz daje nam się poznać jako osoba wrażliwa i stająca po stronie zwierząt, szczególnie tych zagrożonych całkowitym zaginięciem. Pokazuje, jak w Afryce działa kłusownictwo i nielegalna sprzedaż kości słoniowej.

Serdecznie polecam każdemu bez względu na wiek i zainteresowania. Język porywa, a tematyka daje myślenia. Autor został obdarowany bardzo plastycznym językiem, co bardzo pomaga w czasie pisania tekstów.


Przeczytana: 26 listopada, 2011

Zapraszam tu: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje/326/tomek-i-goraczka-zlota


Na półkach: Przeczytane

Kiedy rzuciłam okiem na okładkę ładnie wyeksponowaną na wystawie księgarni pierwsze co przyszło mi do głowy to "morze" - morze, piach, słońce i przygoda - łańcuch skojarzeń który wbiłby w dumę samego Pawłowa ;)
"Gorączka" i żądza przygody, odarte z łudzącego romantyzmu i rojeń wieku dziecięcego. Książka o twardych regułach gry w której nie ma przyjaciół ani osób niezastąpionych, o działaniu na granicy i poza prawem - często bez zważania na tragiczne dla innych owego działania konsekwencje. Właśnie ten brak "ochów i achów", brak sztucznie kreowanego splendoru podobały mi się w "Gorączce" najbardziej. Nie jest to książka którą określiłabym jako kandydata do zajęcia doczesnego miejsca pośród pozycji należących do klasyki gatunku (zawartość dość zróżnicowana jakościowo choć trzyma poziom jeśli wyciągnąć z niej "średnią arytmetyczną"), ale autor ma ducha; charakteryzuje się "dobrym piórem" i "trzeźwym okiem" sprawnego obserwatora - życzę więc udanego kontynuowania kariery literackiej.

Nawet jeśli nie wszyscy mają odwagę by realizować swoje dziecięce sny o szerokim świecie, dobrze wiedzieć, że są pośród nas tacy, którzy nie tylko to robią, ale pozwalają innym zajrzeć za kulisy wielkiej przygody. Ideał to "Syberia" Pałkiewicza ale i "Gorączka" powinna dostarczyć zwykłym szaraczkom odpowiednich wrażeń.

Na koniec chciałabym wspomnieć o przewadze którą ta książka ma nad "starszymi pozycjami" - autor często oferuje możliwość wirtualnego odwiedzenia miejsc i ludzi o których pisze podaje nazwiska, adresy stron www - traktuję to jako ciekawe przedłużenie przygody a także możliwość bardziej osobistego kontaktu z treścią - pomysł który zasługuje na uwagę i podchwycenie.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 marca, 2012

niesamowita przygoda o gonitwie za skarbem, przemytnikach, gorączce złota, pełna "awanturniczej przygody", a zarazem smutna prawda o afrykańskich obrońcach dzikich zwierząt.
książkę pochłonęłam z zapartym tchem, wsiąkając w przygodę opisaną z wielkim poczuciem humoru.
jedno jedyne ale, autor zastosował kilka powtórzeń, opisując ten sam fakt dwa razy, zwraca się na to uwagę, ale nie przeszkadza.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia, 2011

Ksiazka posiada pare watkow, wg autora spojnie zebranych, wg mnie juz niekoniecznie. Wiekszosc ludzi zachwyca sie ze ksiazka ta wciagnela ich w swiat poszukiwaczy skarbow - mnie nie, momentami mnie nudzila. ALE bardzo ciekawy jest caly watek afrykanski - to wciaga, porusza i dla tego wlasnie watku warto ta ksiazke przeczytac.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Podróże
Przeczytana: 28 grudnia, 2011

Książka jest świetna. Wprowadza nas w świat poszukiwaczy skarbów, bandytów i ludzi, których większość nie chciałaby spotkać na własnej drodze. Jest to książka która więcej ma wspólnego z książką sensacyjną niż podróżniczą. Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda życie ludzi którzy niewielu rzeczy się boją to polecam tę książkę.


Na półkach: Chcę przeczytać

Miałem tą książkę na oku już od długiego czasu ale to dzięki porywającej recenzji Molly nie mogę się doczekać, kiedy otworzą dziś moją ulubioną księgarnie - polecę tam na skrzydłach, kupię i zanurzę się w lekturze. WIELKIE DZIĘKI, MOLLY!!!


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia, 2012

Zdecydowanie męska literatura. Dla mnie świat zupełnie nieznany, ale poznania godny. Kto kiedykolwiek marzył o tym, by przeżyć niesamowitą przygodę i zdobyć wielką kasę - koniecznie powinien przeczytać. Ale to nie jest bajka...


Na półkach: Przeczytane

Ach... Panie Tomku, Pan to pisać umie :)
Michniewicz tak potrafi oplątać czytelnika swoimi przygodami, że czuć jakby się tam razem z nim było. Coś niesamowitego! Chcę więcej!


Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego, 2012

Rewelacyjna książka.
Pod każdym względem.
Świetny język. Zajmujące historie. Interesujący ludzie.
Polecam.


Przeczytana: 10 stycznia, 2012

Poszukiwacze skarbów, Dzika Afryka, polowania na zwierzęta. Super napisana, bardzo ciekawa.


Na półkach: Przeczytane

Super książka. Ciekawe wątki.
Obowiązkowa pozycja dla poszukiwaczy przygód.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://shadowmage.nast.pl/2012/02/tomek-michniewicz-goraczka-recenzja/


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia, 2012

Samsara była lepsza


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 maja, 2012

Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 25 kwietnia, 2012