Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów

Wydawnictwo: Otwarte
7,57 (723 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
100
8
220
7
225
6
87
5
20
4
8
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375151749
liczba stron
368
słowa kluczowe
podróżnicze, skarby
język
polski
dodał
Sergiusz

Poszukiwacze skarbów. Szaleni naukowcy i ekscentryczni milionerzy, ryzykanci, złodzieje i oszuści. Tomek Michniewicz wprowadza nas w ich świat – pełen zatopionych galeonów, hiszpańskiego złota, śmiertelnych pułapek, świszczących kul i zawiłych intryg. W zamknięty krąg najsłynniejszych łowców skarbów. To opowieść o obsesji, która ogarnia ludzi szukających bogactwa. O tym, do czego są zdolni i...

Poszukiwacze skarbów. Szaleni naukowcy i ekscentryczni milionerzy, ryzykanci, złodzieje i oszuści. Tomek Michniewicz wprowadza nas w ich świat – pełen zatopionych galeonów, hiszpańskiego złota, śmiertelnych pułapek, świszczących kul i zawiłych intryg. W zamknięty krąg najsłynniejszych łowców skarbów.

To opowieść o obsesji, która ogarnia ludzi szukających bogactwa. O tym, do czego są zdolni i jak daleko potrafią się posunąć, zaślepieni gorączką złota. Przejmująca, emocjonalna historia o ludzkich słabościach.

Ta książka to przygodowy reportaż z afrykańską sawanną i karaibskimi plażami w tle. Znajdziecie w niej skarby zakopane na tropikalnych wyspach i szmaragdy ukryte w starych hiszpańskich kopalniach. Strzelaniny, zdrady, więzienia... Możecie uznać, że to wymysł hollywoodzkich scenarzystów.

Nie. Ta historia jest prawdziwa w najdrobniejszych szczegółach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/goraczka/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Molly książek: 1760

Tomek i gorączka złota

  Któż z nas nie marzył, by odnaleźć zakopany w ziemi, ukryty na dnie morza lub w mrocznych czeluściach jaskini kufer, wypełniony po brzegi mieniącym się złotem, rubinami i szmaragdami? Ileż to razy będąc dziećmi wyruszaliśmy z prowizoryczną mapą na poszukiwanie bogactw w zakamarkach swych podwórek pełni nadziei, że kilka ruchów łopatką odkryje przed nami nieprzebrane bogactwa? Później dorośliśmy. Poszliśmy do pracy ciułać grosz do grosza zapominając o swych marzeniach. Nie wszyscy jednak straciliśmy tę dziecięcą wiarę w cuda... Niektórzy podrośli, zmienili osprzęt, realia, lecz w ich głowach nadal kołacze się marzenie o ukrytym gdzieś skarbie. To ich tropem podążył Tomek Michniewicz.    

  "Gorączka" to opowieść o wielkich namiętnościach, wręcz obsesjach; o balansowaniu na granicy obłędu, o marzeniach, dla spełnienia których pewni ludzie gotowi są dzień w dzień ryzykować życiem. Autor dotarł do ludzi, którzy znają te uczucia z własnego doświadczenia. 

   Rozmawiał z człowiekiem, dla którego nieprzemyślana i spontaniczna wyprawa po wielki skarb z szemranym kapitanem Knightem skończyła się długotrwałym pobytem w wietnamskim więzieniu, ba, omal jej nie przypłacił życiem. Przedostał się na zaplecze kasyna w Las Vegas, by poznać tajniki "nabijania w butelkę" naiwniaków, którzy wierzą, że dane im będzie rozbić bank. Przemierzał meksykańskie pustynie tropem skarbów ukrytych przez hiszpańskich osadników, omijając najwymyślniejsze i najbardziej wyrafinowane pułapki, które...

  Któż z nas nie marzył, by odnaleźć zakopany w ziemi, ukryty na dnie morza lub w mrocznych czeluściach jaskini kufer, wypełniony po brzegi mieniącym się złotem, rubinami i szmaragdami? Ileż to razy będąc dziećmi wyruszaliśmy z prowizoryczną mapą na poszukiwanie bogactw w zakamarkach swych podwórek pełni nadziei, że kilka ruchów łopatką odkryje przed nami nieprzebrane bogactwa? Później dorośliśmy. Poszliśmy do pracy ciułać grosz do grosza zapominając o swych marzeniach. Nie wszyscy jednak straciliśmy tę dziecięcą wiarę w cuda... Niektórzy podrośli, zmienili osprzęt, realia, lecz w ich głowach nadal kołacze się marzenie o ukrytym gdzieś skarbie. To ich tropem podążył Tomek Michniewicz.    

  "Gorączka" to opowieść o wielkich namiętnościach, wręcz obsesjach; o balansowaniu na granicy obłędu, o marzeniach, dla spełnienia których pewni ludzie gotowi są dzień w dzień ryzykować życiem. Autor dotarł do ludzi, którzy znają te uczucia z własnego doświadczenia. 

   Rozmawiał z człowiekiem, dla którego nieprzemyślana i spontaniczna wyprawa po wielki skarb z szemranym kapitanem Knightem skończyła się długotrwałym pobytem w wietnamskim więzieniu, ba, omal jej nie przypłacił życiem. Przedostał się na zaplecze kasyna w Las Vegas, by poznać tajniki "nabijania w butelkę" naiwniaków, którzy wierzą, że dane im będzie rozbić bank. Przemierzał meksykańskie pustynie tropem skarbów ukrytych przez hiszpańskich osadników, omijając najwymyślniejsze i najbardziej wyrafinowane pułapki, które mimo upływu czasu, nadal strzegą skarbu przed dostaniem się w niepowołane ręce. Nurkował w poszukiwaniu zatopionego w XVII wieku hiszpańskiego statku Atochy, która pochowała w wodnych odmętach wykradziony Indianom i przetopiony na złote artefakty skarb. Skarb wart dziś ponad miliard dolarów. W Afryce kontaktował się z zama zama, nielegalnymi wydobywcami złota z oficjalnych jaskiń, którzy dosłownie ładują ten drogocenny kruszec na taczkę. W końcu przyczynił się do ujęcia mafii kłusowników i handlarzy kością słoniową, których ofiarą padało wiele niewinnych zwierząt, brutalnie mordowanych tylko dla ich ciosów.  Tego wszystkiego autor doświadczył na własnej skórze, to sprawia, że jego książka pełna jest autentycznych emocji.

   Słowem: krócej byłoby wymieniać, gdzie autor tej książki nie był i z kim nie rozmawiał. To daje pojęcie o ogromie pracy i zaangażowaniu, z jakim podszedł Tomasz Michniewicz do obranego przez siebie celu. Myli się bowiem ten, kto myśli, iż wystarczyło pójść i poprosić, wyrazić swoje zainteresowanie, a rzeczone osoby opowiadały mu zaraz od a do zet o swojej, nieraz nielegalnej czy utrzymywanej w największej tajemnicy działalności. Mogę się założyć, że autorowi zdarzało się góry poruszać, by zamienić kilka słów z osobami, których historie opowiada nam w swojej doskonałej publikacji.  

   Zazdroszczę i jestem pełna podziwu dla umiejętności Michniewicza w zakresie operowania słowem - lepi z niego niczym z plasteliny... Co on zrobił z wstawkami historycznymi! Zamiast wynudzić czytelnika zlepkiem  suchych faktów i dat stanowiących background jego opowieści on reżyseruje historię na miarę "Titanica". Dosłownie! Czytając opis katastrofy morskiej hiszpańskiej floty zwożącej skarby dla Europejskiego monarchy z jego amerykańskich kolonii czułam się jak na projekcji tego oscarowego filmu, wcale nie przesadzam. Podobnie było z wszystkimi historycznymi przerywnikami mającymi wyjaśnić pochodzenie skarbów, których teraz namiętnie poszukują rozmówcy Tomasza - za każdym razem fabularna historia, wyposażona w wartką akcję, portrety charakterologiczne jej historycznych bohaterów. Za każdym razem pasjonująca i wciągająca opowieść. I ta jego bujna wyobraźnia, to przywiązywanie wagi do detali, które kryją za sobą wielkie tajemnice. Coś wspaniałego!

   Trzymałem w ręku przedmiot, który spędził czterysta lat pod wodą, zagrzebany w piachu. To był świadek sztormu, który zatopił Atochę. Może ta prochownica należała do któregoś z przerażonych żołnierzy? Może cisnął ją na pokład, bo zawadzała mu, gdy w panice próbował przywiązać się do masztu, który i tak niebawem miał pęknąć z trzaskiem i zwalić się do morza, ciągnąc nieszczęśnika za sobą? Aż usłyszałem huk fal i wrzaski na pokładzie, który rozpadał się na kawałki. John kontynuował wyjaśnienia, dźwięki sztormu odpłynęły gdzieś, niknąc powoli..."*

   Chylę czoła również przed mrówczą pracą Michniewicza w zakresie resercherskiego zaplecza jego książki i jej zgodności z faktami historycznymi w najmniejszych detalach (nawet kolor sukni pewnej damy, która utonęła w katastrofie Atochy, czy rysy osobowościowe bohaterów sprzed kilkuset lat są tam naukowo potwierdzone) - dla osoby nie zajmującej się na co dzień historią zgromadzenie takiego zasobu informacji pozwalającego swobodnie operować tym materiałem, to jednak przedsięwzięcie wiążące się z niemałym wysiłkiem... 

   Urzekła mnie w "Gorączce" też bliskość i brak dystansu autora do jego czytelników. Było to widoczne szczególnie, gdy w Afryce musiał zmieniać "na gorąco" plany swej podróży, by dostosować je do profilu książki. To już nawet nie byli poszukiwacze skarbów, to byli po prostu etatowi ich zbieracze. (...) Umówmy się, że nie przelecieliśmy dziesięciu tysięcy kilometrów, żeby kopać rowy."** - napisał Michniewicz i zabrał czytelników ze sobą na wędrówkę po pustynnych wertepach. Mało się tam działo, ale był czas tak zwyczajnie pogadać z czytelnikiem, przemycić trochę survivalu... W ogóle często autor wprowadza czytelnika na zaplecze swojej książki. To jest fajne. Czułam się jakbym jechała z nim i jego przyjacielem długaśnymi amerykańskimi autostradami gawędząc niezobowiązująco. Świetny zabieg. 

   Tolerancja i otwartość na świat - to cechy, które bardzo cenię u autorów książek podróżniczych. Plusy dostają u mnie z miejsca osoby wyzbyte awersji do inności, ciekawe świata i posiadające szacunek do wszystkiego i wszystkich. Tych cech Tomaszowi Michniewiczowi na podstawie tekstu i moich odczuć podczas jego lektury odmówić nie mogę. Jego ufność i wiara w człowieka, jego wrażliwość nie pozwalały mu uwierzyć w brutalną walkę rasową w Johannesburgu; nie pozwalały jednoznacznie zaklasyfikować kłusowników, jako złych ludzi (szukał dla nich usprawiedliwienia; jednak nie znalazł). Podoba mi się wielka pokora Michniewicza wobec natury, wobec stworzenia. Tylko tacy ludzie potrafią dostrzec piękno świata i przekuć je w tekst nic zeń nie ujmując. 

   Zdarzają się takie momenty w podróży, które nie tylko pamięta się do końca życia, ale i przeżywa ciągle na nowo. Krótkie i ulotne chwile niebycia sobą, a bycia gdzieś daleko, kiedy udaje się dotknąć świata tak naprawdę. Przez chwilę pod palcami miałem szorstką sierść dzikiej lwicy..."***

   Nie mogę nie zwrócić w tym miejscu uwagi na zdjęcia... Są piękne, duże, czytelne, znakomicie oddają klimat miejsc, w których przebywał autor ze swoimi przyjaciółmi. Jednak nie to mnie w nich najbardziej zachwyciło. Największe wrażenie zrobiła na mnie umiejętność przewidywania autora: czytam sobie "Gorączkę", czytam i myślę "ciekawe jak to wyglądało". Odwracam stronę, a tam bach!, kolorowe na lśniącym (bo papier publikacji też niczego sobie), mam podane jak na tacy zdjęcie ilustrujące ciekawe miejsca, osoby, znaleziska. To sprawia, że lektura książki dostarcza jeszcze większych wrażeń. Na medal zasługuje szczególnie jedno zdjęcie - zdjęcie zrobione kłusownikom i handlarzom kością słoniową, którego zrobienie mógł Michniewicz w niesprzyjających okolicznościach przypłacić życiem. 

   Michniewicz "wymiata". W "Gorączce" widzi więcej, niż wielu innych autorów literatury podróżniczej razem wziętych. Nie wyznaje dewizy, że aby zyskać miano wielkiego podróżnika, wystarczy pojechać, pozachwycać się tudzież ponarzekać, wrócić i można już wydawać książki. Nie. Michniewicz przeżywa, angażuje się, doświadcza, interweniuje. I nic nie jest na pokaz - czuć autentyczność. Jego książka zadrukowana jest pasją. Pozwolę mu napisać jeszcze kilka książek, zanim okrzyknę go swoim prywatnym następcą Kapuścińskiego na miarę XXI wieku. Czekam na nie z niecierpliwością, Panie Tomaszu. 

Marzena Molenda

*s. 162-163.
**s. 250.
***s. 233.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1345)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1428
Piotr | 2012-01-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 stycznia 2012

Z wielu wad, które posiadam jedna jest szczególnie denerwująca. Ulegam reklamom i recenzjom które piszą blogerzy. O tej pozycji przeczytałem wiele dobrego, a jako że ja sam lubię tego typu tematykę, więc skorzystałem z okazji. Miałem do wyboru - otrzymać książkę za darmo do recenzji. Była też druga możliwość, jaką odkryłem - zakup bezpośrednio w Wydawnictwie z autografem autora. Nie miałem wątpliwość, co wybrać. Autografy traktuję jak relikwie. Książka dotarła szybko, a ja zabrałem się za jej czytanie.

Pierwszymi plusem jest doskonały papier. Do tego mnogość zdjęć, każde dobrze opisane i znajdujące się w odpowiednim miejscu, na odpowiedniej stronie, dopasowane do czytanych rozdziałów. Kolejna sprawa dotyczy zawartości tekstu. Ciesze się, że autor oprócz fotoreportaży i swoich opowieści umieszcza również ciekawe dialogi. Trzeba przyznać, że autor wiele zobaczył, wiele przeżył i potrafił to sprzedać w szalenie interesującym reportażu drogi. Tytuł wskazuje nam, że książka traktuje...

książek: 519
anika | 2014-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książkę fajnie i szybko się czyta, przypomina ona bowiem powieść przygodową, a jeśli nie wierzycie w „Indiany Jonesy” czy innych "piratów" – po przeczytaniu "Gorączki" uwierzycie. Takie nierealne historie zdarzają się naprawdę.

książek: 480
Kominek | 2015-02-22
Przeczytana: 08 listopada 2011

Po lekturze "Gorączki" Tomka Michniewicza jestem wciąż lekko oniemiały z zachwytu nad lekkością pióra autora, ale przede wszystkim mnogością doznań i zaskakujących chwil oraz opowieści, jakie zawarł w podróży przez pół świata. Jego książka to żywy reportaż prowadzący czytelnika wszędzie tam, gdzie wciąż aktywna jest żądza pieniądza.

Tego samego, po który można sięgnąć szukając skarbu na dnie oceanu, w morskich głębinach, w bardzo wielu miejscach Nowego Świata, gdzie do dziś czekają na śmiałków pułapki pozostawione przed wiekami przez przebiegłych i zapobiegawczych Hiszpanów. Trudno uwierzyć, ale właśnie tak strzegą do dziś dostępu do skarbów ich duchy.

Czytamy często wręcz z otwartą buzią, nie dając wiary, a jednak, nie jest to powieść fantastyczny tylko żywa, dynamiczna, pełna emocji relacja. Szczególnie gdy wraz z autorem docieramy do Afryki, tutaj ta „gorączka” ma już bardzo krwawy, wręcz brutalny wymiar. Nieustająca rzeź zwierząt, ciągła walka z kłusownikami, gdyż popyt na...

książek: 433
AniaP | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, 2014, Ulubione

"Gorączka" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Tomka Michniewicza, który jest podróżnikiem, dziennikarzem oraz fotografem, autorem audycji "Reszta świata" w radio oraz prowadzącym program "Inny świat" w telewizji, wydał trzy książki oparte na podróżach, które odbył. "Gorączka" to opowieść o poszukiwaczach skarbów, zarówno tych, którzy poszukują go na zatopionych statkach na dnie mórz i oceanów, jak i tych, którzy szukają szczęścia w kasynach. Poznamy też poszukiwaczy, identycznych jak na filmach, którzy poświęcają całe swoje życie dla złota zakopanego setki lat temu pod ziemią gdzieś na pustyni. Książka opowiada też o kłusownikach widzących bogactwo w rogach nosorożców, kłach słoni, czy skórach drapieżnych zwierząt. I to był ten moment, kiedy czytałam z przerażeniem i nierzadko z łzami w oczach, ale też z pogardą do tych ludzi, którzy bez mrugnięcia okiem krzywdzą niewinne zwierzęta. To zbiór reportaży o ludziach zaślepionych gorączką złota, którzy gotowi są posunąć się do...

książek: 181
macdej | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przyjemna książka o ludziach owładniętych żądzą bogactwa. Michniewicz ukazuje nam świat outsiderów, zdecydowanych postawić wszystko na jedną kartę, poświęcić życie i dać pochłonąć się marzeniom o znalezieniu skarbu spoczywającego gdzieś na dnie oceanu lub głęboko ukrytego w jaskini. Poznajemy profesjonalnych poszukiwaczy skarbów, którzy tę romantyczną wydawałoby się profesję zinstytucjonalizowali, ale i samotnych wilków, próbujących na własną rękę i na skróty zrealizować sen o bogactwie. Jak zapowiada sam autor, w książce znajdziemy niejedną historię niczym z filmu sensacyjnego – i choć wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach pożółkłe mapy, podziemne pułapki czy zbrojne walki o skarb w stylu Indiany Jonesa są niemożliwe, Michniewicz robi dużo, byśmy zmienili zdanie.
Dobre proporcje pomiędzy faktami, prezentacją tła historycznego (niekiedy w świetny, fabularyzowany sposób, jak w przypadku historii o hiszpańskich konkwistadorach), a samym reportażem. Michniewicz jest...

książek: 1148
magdalena | 2014-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2014

Tomek Michniewicz- dziennikarz, podróżnik, a i teraz autor książek. Pisze o tym na czym zna się najlepiej czyli o podróżowaniu. Gorączka złota to zbiór opowieści o poszukiwaczach skarbów różnej maści, z jakimi miał kontakt autor. Niektóre historie są zabawne, inne ocierają się o wątki kryminalne.
Ciekawie napisana, wciągająca, okraszona przepięknymi zdjęciami. Dobra na wakacyjną porę gdy częściej myślimy o podróżach.

książek: 5183
Irena | 2012-08-31
Przeczytana: 29 sierpnia 2012

„Zdarzają się takie momenty w podróży, które nie tylko pamięta się do końca życia, ale i przeżywa ciągle na nowo. Krótkie i ulotne chwile nie bycia sobą, a bycia gdzieś daleko, kiedy udaje się dotknąć świata tak naprawdę. Przez chwilę pod palcami miałem szorstką sierść dzikiej lwicy..."*

Cofnijcie się do czasów dzieciństwa i przypomnijcie sobie jak Wy lub Wasze rodzeństwo wyruszało szukać skarbów na pobliskie łąki, do lasu czy też jaskiń w garści dzierżąc mapą potencjalnych skarbów. Ach, jak bardzo chcieliśmy wtedy znaleźć kufry pełne złota, brylantów no po prostu bogactw, które sprawią, że będziemy najbogatszymi ludźmi na świecie! Z czasem jednak marzenia odeszły w niepamięć, a my rzuciliśmy się w wir dorosłego życia zapominając o tym co najważniejsze…

Przedstawiam Wam człowieka który nie porzucił swoich marzeń, który nie bał się zapakować plecaka i wyruszyć w nieznane. Tomek Michniewicz tym razem ruszył śladem ludzi ogarniętych gorączką złota. Ludzi, którzy z dnia na dzień...

książek: 130
Przemek | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Ciekawe przygody opisane w niestandardowy sposób. Mnie ta niestandardowość nie spasowała. Szczególnym problemem dla mnie było przerywanie w najbardziej interesującym momencie i brak spójności pomiędzy opisanymi sprawami. Styl narracji też jest mocno specyficzny traktujący przeraźliwie serio każdą sprawę. Nie moja bajka ale myślę, że większości czytelników spasuje. Ja się męczyłem i dlatego książkę w sposób przerywany czytałem 2 miesiące.

książek: 22
Przemek | 2014-06-04
Na półkach: Przeczytane

Każdy ma taki zbiór książek, które chętnie poleca tym, którzy nie czytają za wiele i ta właśnie książka od czasu jej przeczytania jest na mojej liście "polecam". Ciekawie obserwuje się opinie zwrotne po poleceniu pozycji z tej listy, ponieważ można zobaczyć jak znajomi i rodzina odbierze poleconą pozycję. W przypadku tej książki nie było negatywnej opinii, no może odnośnie jej wagi. Michniewicz w bardzo ciekawy sposób pojęcie "skarbu" definiuje na wysokim poziomie abstrakcji, co daje mu możliwość opisywać i te prawdziwe skarby na dnach oceanów, i w jaskiniach, i wielkie wygrane w kasynach, i także wymierające gatunki zwierząt, które stanowią "skarb" dla kłusowników. Świetny zabieg poszerzający wachlarz opisywanych tematów. Sam autor ma świetne pióro, książka jest napisana w bardzo ciekawy sposób. Nie brak tutaj charakterystycznego dla autora poczucia humoru i bardzo ciekawych spostrzeżeń. Bardzo ciekawy opis ludzi poświęcających dla "skarbów" całe swoje życie i...

książek: 576
Ksawery Szaniawski | 2013-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Dla wielbiciela geocachingu wszystko co jest związane ze skarbami jest nomen omen skarbem właśnie.
Podążamy śladami poszukiwaczy skarbów na pustyniach w Nowym Meksyku gdzie przed wiekami Hiszpanie wydobywali złoto i srebro i wtedy te kruszce bardzo szybko zmieniały właścicieli, były chowane ukrywane i ponownie zakopywane i dziś chodząc po tych pustyniach poszukiwacze wypatrują znaków świadczących o ukrytych tam skarbach.
Nurkujemy razem z zawodowymi poszukiwaczami na Karaibach przeszukując wraki zatopionych galeonów, gdzie czekają na nich góry złota i kamieni.
W drugiej części książki poznajemy światek nielegalnych handlarzy kości słoniowej. Jesteśmy świadkami tragicznego losu nosorożców i ludzi którzy poświęcają wszytko aby uchronić je przed zagładą. Druga część równie fascynująca poruszająca odważnie wiele tematów, lecz po prostu nie na temat jakby autorowi zabrakło wątków o skarbach.
W książce znajduje się dużo bardzo ciekawych i zrobione fachową ręką zdjęć z wypraw opisanych w...

zobacz kolejne z 1335 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd