Dudziak

Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia

Wydawnictwo: Marginesy
7,35 (23 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
3
7
11
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365780775
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Abdita

„Ta książka nie jest biografią, na takie pewnie przyjdzie jeszcze czas. To zapis długich rozmów z wielkim artystą, ale przede wszystkim z człowiekiem, który skromnie twierdzi, że jego życiem rządzi przypadek, i umie z tego życia czerpać garściami” – ze wstępu Agaty Napiórskiej. Józef Wilkoń – mistrz ilustracji i rzeźby, autor scenografii i gobelinów, historyk sztuki. Także mistrz życia....

„Ta książka nie jest biografią, na takie pewnie przyjdzie jeszcze czas. To zapis długich rozmów z wielkim artystą, ale przede wszystkim z człowiekiem, który skromnie twierdzi, że jego życiem rządzi przypadek, i umie z tego życia czerpać garściami” – ze wstępu Agaty Napiórskiej.

Józef Wilkoń – mistrz ilustracji i rzeźby, autor scenografii i gobelinów, historyk sztuki. Także mistrz życia. Opowiada o dzieciństwie podczas okupacji („Kiedy dziś opowiadam o wydarzeniach, które decydowały o życiu i śmierci, widzę, że wtedy przyjmowałem je zwyczajnie. Z wojny nie wyniosłem trwałych kompleksów i lęków”), nauce, domu i rodzicach („Jeśli jest we mnie trochę dobroci, jest to dobroć odziedziczona po matce. Choć po ojcu też, on był cholerykiem o złotym sercu”). Oraz o roli przypadku w jego życiu:

„Niektórzy wykluczają przypadek i uważają, że organizują sobie życie według planu, bo ich zdaniem przypadkowo oznacza byle jak. Planowanie życia tak jakby się zakładało plantację?”

To nie dla niego. Józef Wilkoń zbyt wiele razy w życiu doświadczył wpływu przypadku, żeby nie wierzyć w jego moc. Kiedy patrzy na świat, na wszechświat, widzi, że wszystko jest wypadkową zdarzeń i sumą przypadków. Opowiada o przypadku w malarstwie, w rzeźbie, w ilustracji książkowej. Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie zaliczał w tej samej klasie z Franciszkiem Starowieyskim i Romanem Cieślewiczem. Znany przede wszystkim jako ilustrator licznych książek dla dzieci, tak opowiada o swoich obrazach:

„Kreska zamaszysta, ale ruch musi być precyzyjny jak u chirurga. Od dawna urzekały mnie prace
o zdecydowanej formie, wynikającej z dynamicznego ruchu ręką. Zwróciłem uwagę na biegłość mistrzów japońskich, którzy duży pędzel maczany w wodzie zamieniali w precyzyjne narzędzie”. Docenia też prace polskich twórców ilustracji:

„W ilustracji polskiej było coś charakterystycznego, odrębnego – to za sprawą malarzy zyskała taką oryginalność w świecie, coś, co różniło ją od ilustracji europejskiej, niemal dosłowne związki z malarstwem, bogactwo struktury i technika stricte wyjęta ze studium malarstwa”.

Sam siebie zaskoczył, odnajdując się w niezwykle wymagającej formie artystycznej, jaką jest rzeźba: „Uwielbiam drewno, jego aksamitność, bogactwo zmian, szlachetność. Cięcie piły i uderzenia siekiery. Tak powstał tur, większy niż żywy”. Jak sam tłumaczy: „Nie rozumiałem, dlaczego ja, urodzony jako malarz, u schyłku życia zaczynam na poważnie rzeźbić. Sam jestem tym szczerze zaskoczony. W końcu uwierzyłem w to, że mogę być także rzeźbiarzem. Są i tacy, którzy wolą moje rzeźby od ilustracji. Ja lubię i jedno, i drugie”.

Rzadko w jego pracach pojawiają się ludzie, natomiast portrety psychologiczne zwierząt mówią wiele o człowieku. Przede wszystkim inspiruje go natura – wspomnienia z dzieciństwa, przyroda, malownicze pejzaże.

Przypadek w życiu osobistym miał znaczenie. Jego matka mówiła, że jest urodzony w czepku. I rzeczywiście tak było, są na to dowody: te jego przypadki były szczęśliwe.

Urodził się 12 lutego 1930 roku w Bogucicach koło Wieliczki. Mieszka i pracuje w Zalesiu Dolnym. Miał w swoim życiu kilkaset wystaw zbiorowych i indywidualnych i dostał dziesiątki nagród i wyróżnień. Należy do grona najwybitniejszych polskich artystów zajmujących się ilustracją. Na jego dorobek w tej dziedzinie składa się blisko dwieście książek, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. W grudniu 2009 roku powstała fundacja „Arka” im. Józefa Wilkonia, zajmująca się ochroną i promocją dorobku artystycznego Józefa Wilkonia i ogólnych wartości związanych ze sztuką piękną, a w szczególności z ilustracją i sztuką edytorską.

„Bycie dobrym człowiekiem powinno być normą, przeciętną. Ale nie chcę robić wrażenia, że na ten temat wiem więcej niż inni. Raz jest lepiej, raz gorzej, nie ma o czym mówić” – Józef Wilkoń

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133138/szcze...(?)

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133138/szcze...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (81)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 688
Monika | 2018-03-11

Zaczęłam czytać bez wielkiego przekonania. Oczywiście wiedziałam kim jest Józef Wilkoń, ale skłamałabym mówiąc, że wychowałam się na jego ilustracjach, czy że w szczególny sposób interesuje mnie jego biografia.
A tu...miła niespodzianka (i to jest właśnie dla mnie radość wynikająca z czytania, z ukochania literatury-zawsze można odkryć kogoś/coś nowego, kimś/czymś się zainspirować).
Wspaniały malarz, ilustrator, rzeźbiarz (Wydawnictwo Marginesy jak zawsze zasługuje na wyrazy najwyższego uznania jeśli chodzi o szatę graficzną swoich książek biograficznych...nie współpracuję z Marginesami;)). Ale Józef Wilkoń to także niezwykle interesujący człowiek. Żyjący w zgodzie ze sobą, z przyrodą. Ogromnie podoba mi się jego podejście do życia. Takie akceptujące, bez jakiegoś szczególnego napięcia...to chyba cecha tych osób, które żyją blisko natury.
Polecam serdecznie.

książek: 1959
Syl_wina | 2018-05-25
Przeczytana: 25 maja 2018

Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia to nie tylko książka o twórczości Mistrza, to przede wszystkim historia Jego (nie)zwykłego życia.
Wilkoń snuje w niej wspomnienia - i te najwcześniejsze z czasów dzieciństwa, i te późniejsze, z okresu studiów na krakowskiej ASP i Historii Sztuki na UJ. Dużo opowiada o rodzinie i o swoich licznych podróżach, a także o znanych ludziach. Z ogromną przyjemnością czytałam ten wywiad-rzekę i czułam się, jakbym słuchała Go osobiście. Wilkoń bowiem jest naprawdę świetnym gawedziarzem. Och, jak ja zazdroszczę Agacie Napiórskiej, że mogła go odwiedzać i prowadzić z nim tyle długich, fascynujących rozmów.

Książka jest przepięknie wydana, mnóstwo w niej prywatnych zdjęć i ilustracji, zarówno tych znanych, jak i tych nigdy nie publikowanych. Wielkie brawa dla Wydawnictwa Marginesy, to już ich kolejna książka (po Chotomskiej), która mnie wizualnie i edytorsko zachwyciła.

książek: 211
BatoszCzyta | 2018-02-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2018

Józef Wilkoń - urodziny w 1930 roku - polski ilustrator, malarz, historyk sztuk. Na swoim koncie ma mnóstwo wystaw, a jego dzieła podziwiać można było na indywidualnych wystawach na całym świecie - m.in: Berlin, Manchester, Paryż, Wiedeń, Tajwan, Tokio, Włochy, Japonia i wiele, wiele innych państw. Człowiek nagradzany i odznaczany wiele razy, a na swoim koncie posada m.in: Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki oraz Nagrodę Krajową za dokonania w dziedzinie ilustracji książkowej.

Kiedyś czytałem jedynie thrillery i kryminały, a na inne książki nie miałem nigdy ochoty. Przez ostatnie miesiące wiele się zmieniło. Nadal moją miłością są #crimestory, ale coraz bardziej przekonuję się do powieści po które nigdy wcześniej bym nie sięgnął. Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia to książka, która mogłaby wydawać się autobiografią - ale nią nie jest. To cała historia naszego bohatera, opowieść o zwykłym człowieku z niezwykłym talentem. Prawdziwy artysta z którego Polska może być dumna.

"Ta...

książek: 397
Ewelka | 2018-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2018

Cudowna książka! Józef Wilkoń opowiada o swoich życiowych przypadkach, które jak sam twierdzi, były w większości pomyślne. Okazuje się, że Wilkoń to nie tylko fantastyczny ilustrator, ale też bardzo pozytywny człowiek potrafiący doceniać nawet najdrobniejsze szczęście. Do tego wydanie opatrzone rewelacyjnymi fotografiami sprawia, że lektura ta jest ogromną przyjemnością :)

książek: 29
beti27 | 2018-04-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2018

Józef Wilkoń urodził się w 1930 roku w Bogucicach koło Wieliczki. Teraz mieszka i pracuje w Zalesiu Dolnym. Jest ilustratorem, malarzem, rzeźbiarzem i historykiem sztuki. Jego dzieła można było podziwiać na wystawach na całym świecie. Książka to nie jest autobiografia - to historia o wspaniałym pozytywnym, utalentowanym człowieku, który wiele razy doświadczył w życiu wpływu przypadku, żeby nie wierzyć w jego moc. Jego mama mówiła, że jest w czepku urodzony, a on umiał korzystać z tego co przyniósł los.

Książka to wiele prywatnych zdjęć i ilustracji Józefa Wilkonia. Niektóre z nich na pewno znamy w książek, czy czasopism ( np. Świerszczyk), są też takie, które nigdy nigdzie nie zostały opublikowane. W książce została opisana historia jego życia, która nie zawsze była kolorowa. Jest to opowieść o jego rodzinie, miłości, sztuce, wierze, oraz o tym jak powstaje ilustracja. Nie wiedziałam, że babcia artysty mieszkała w Łańcucie, a to moje okolice :-). Wszystko czyta się z zapartym...

książek: 1007
Ervisha | 2018-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2018

Nigdy nie czytałam i z reguły nie sięgam po reportaże. Lubiłam i lubię oglądać programy przyrodnicze, dokumentalne, naukowe itp ale ten rodzaj literatury nigdy specjalnie mnie nie interesował. Tak naprawdę długo zastanawiałam się, czy sięgnąć po tę pozycję. Jednak dowiedziawszy się o niej nieco więcej i zobaczywszy umieszczone w niej ilustracje, postanowiłam "spotkać się" z tą książką.

W moim odczuciu książka nie jest zwykłą autobiografią, czy też reportażem. Nie jest również sztywnym wywiadem, drętwym i ciężkim reportażem, czy też biografią. Powiedziałabym, że to luźna i przyjemna rozmowa, taka jaką prowadzimy z przyjaciółmi i znajomymi.
To opowieść o życiu artysty napisana w lekki sposób - tak, że czyta się ją z przyjemnością.
A może bardziej ogląda?
Tak na prawdę całość to ponad połowa prywatnych zdjęć, rysunków i obrazów z prywatnego archiwum mężczyzny lub przedstawiające jego twórczość. Niektóre z nich pojawiły się w książkach i czasopismach, natomiast inne nigdy...

książek: 198
zawszemamjakiesale | 2018-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2018

Zapis nieprzypadkowego spotkania

Ludzie zawsze będą chcieli czytać o innych ludziach, jeśliby dać wiarę słowom Mariusza Szczygła. Stąd niegasnąca popularność z jednej strony serwisów i magazynów plotkarskich, a z drugiej – reportaży, opasłych biografii i wywiadów-rzek albo prozy dokumentu osobistego zasilanej przez gatunki diarystyczne i epistolografię. Wziąwszy pod uwagę fakt, że równolegle obok zainteresowania działalnością zawodową artysty kwitnie zainteresowanie jego codziennością stanowiącą tajemniczą otoczkę twórczości, to ciekawość drugiego człowieka (zwłaszcza gdy tym kimś okazuje się człowiek kultury i sztuki) szuka ujścia. Nic dziwnego, że kierowani chęcią dowiedzenia się czegoś więcej o prozie życia artystów pogłaśniamy odbiornik radiowy, czy z wypiekami na twarzy wertujemy kolorowe pisma. Chcemy wiedzieć, bo mamy naturę podglądaczy i podsłuchiwaczy – łakomych nie tylko na duchowe i intelektualne podniety, ale i praktyczne inspiracje z pierwszej ręki, jak twórczo...

książek: 126
Anna Żmuda | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane

Książka przepięknie wydana i bogata w zdjęcia prac Pana Wilkonia. Sama postać artysty jest bardzo ciekawa i inspirująca. Niestety, podobnie jak w przypadku poprzedniej książki Pani Agaty, tutaj tez mam problem ze sposobem prowadzenia przez nią wywiadów. Być może to charakterystyczny dla niej styl, a być może brak doświadczenia i potrzeba jeszcze kilku lat praktyki. Bardzo mnie jednak cieszy każda jej kolejna praca, gdyż uważam, że zdecydowanie za mało mówi się i pisze w naszym kraju o polskich artystach i twórczości w ogóle, a ona sięga po ten temat, który jest fascynujący i wymaga większej uwagi. Powodzenia Pani Agato!
8/10

książek: 606
agata | 2018-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2018

Ciekawy człowiek, wspaniała sztuka. Przeczytać koniecznie!

książek: 3528
krosciucha | 2018-10-20
zobacz kolejne z 71 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd