Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Wydawnictwo: Karakter
7,8 (91 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
16
8
32
7
19
6
9
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365271389
liczba stron
198
język
polski

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała...

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

 

źródło opisu: https://www.karakter.pl/ksiazki/rzeczy-ktorych-nie-wyrzucilem

źródło okładki: https://www.karakter.pl/ksiazki/rzeczy-ktorych-nie-wyrzucilem

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (493)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1230
Monika | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane

"Książki były naszym tłem. Tkwiły w każdym kadrze". I jeszcze: "Mówiła: Kupię ci każdą książkę, przynajmniej nie jesteś kretynem". W świecie, gdzie wszystko jest blagą, jedyną stałą zdaje się być literatura[1]. Choć i ona zawodzi. W obliczu śmierci zaś szczególnie. Po odejściu matki - nadrzędnie. A książki, które po niej pozostały to tylko makulatura:

"Modne powieści, które wyszły z mody. Lektury spoza listy lektur. Wybrane tomy dzieł zebranych. Pokój bez wojny. Początek końca świata szwoleżerów. Niekompletne dzienniki. Zapomniane debiuty. Nierozcięte tomy esejów."

Wicha żegna się z matką w sposób szczególny. Wspomina drobne gesty, słowa wypowiedziane i napisane, ułamki zdarzeń. Bo tyle/aż właśnie dziedziczymy po zmarłych. Ci zaś co zostają lepią z tych okruchów "(nie)poradnik", który niosą później przez życie:

"- Uczyła, że od rodziny ważniejsi są przyjaciele. Że liczyć można tylko na koleżanki z liceum.
- Rodzice nigdzie nie jeździli. Kupowali książki.
- „Emma” to był znak...

książek: 1209
Elwira | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2017

"Że to jestem ja? No, skoro tak mnie widzisz...- Nie była łatwym odbiorcą laurek. Nie była łatwym modelem. Właściwie pod żadnym względem nie było z nią łatwo.
W czwartej klasie mieliśmy zadanie: "Opisz swoją matkę", a raczej "mamę", bo szkoła lubowała się w zdrobnieniach. Boże, odpuść mi, bo napisałem: "Moja matka ma ciemne włosy i jest raczej tęga". Dzieci mają inne pojęcie na temat miar i wag."

Jest to piękna książka. Naprawdę piękna. Podnosi za fraki najcięższy temat - odejście matki. To jak pięć stopni żałoby. W których autor jednak nie słodzi, nie zapycha nam ust cukierkowatymi opisami swojej "mamusi". Możemy się złapać nawet na tym, że może tej matki nie polubimy.
Ale pośród tych krzyków i nie łatwości wyłonią się przed nami dwie postaci matki i syna, którzy się kochali, szczerze i bez wymuszonych laurek czułostkowości.

Marcin Wicha nie żegna się z matką drastycznie, nie amputuje jej obecności w oka mgnieniu. Pozwala sobie na przewertowanie całego jej życia poprzez jej...

książek: 883
bromba | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Nie jest to ckliwa rzecz o odchodzeniu, epitafium stawiane ukochanej rodzicielce, a mimo to niesamowicie ściska za gardło i wstrząsa. Dużo dzieje się tutaj między wierszami, w zawieszeniu słowa, w ciszy, a może w ogromie światła (w znaczeniu "przestrzeni/bieli wokół tekstu"), którego wydawca i autor nie poskąpili tej prozie: oszczędnej, zdawkowej, zbudowanej z celnych puent i anegdot (akurat to słowo jest tu nacechowane....).

Co za charakterna matka! jestem nią autentycznie zafascynowana, jej pryncypialnością, jej podejściem do języka. "Sto procent żydowskiej matki".

Przednie, czułe.

książek: 697
Christine Doinel | 2017-05-23
Przeczytana: 12 maja 2017

Co zrobić z rzeczami, które jeszcze przed chwilą miały właściciela i związaną z nim historię a nagle stały się bezpańskie, znaczeniem nie wykraczające poza ich funkcję, nawet jeśli dla zmarłego były ważne. Wicha porządkuje mieszkanie matki i niemal każdy napotkany przedmiot przywołuje wspomnienia. Wystarczy przypomnieć sobie jak obchodziła się z daną książką, w jakich chwilach po nią sięgała, jakie miejsce na półce dla niej przeznaczyła a postać i charakter matki zaczynają rysować się jakby same. Od przedmiotu do przedmiotu autor rekonstruuje portret kobiety silnej i bezkompromisowej, trudnej, ale też odważnej. Nie ma tu sentymentalizmu, rozczulania się nad reliktami przeszłości i samym sobą. Jest za to szczerość i trzeźwa ocena relacji jaka łączyła go z matką przez te wszystkie lata.

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” to książka, po której spodziewałam się czegoś w rodzaju kontynuacji „Jak przestałem kochać design”, czyli po prostu historii przedmiotów, w otoczeniu których autor...

książek: 151
Coczytam | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Autor wspomina swoją zmarłą matkę za pomocą przedmiotów, które po niej zostały. Są to książki, które ona z pasją kolekcjonowała. A z którymi, po jej odejściu nie wiadomo co zrobić.
"Kupię Ci każdą książkę, przynajmniej nie jesteś kretynem" – mawiała do syna.

To książka o radzeniu sobie z odejściem bliskiej osoby. O tym, że przez całe swoje życie ludzie otaczają się dużą ilością różnych przedmiotów. Przywiązują się do nich, zbierają je, często kompulsywnie. Z myślą: że póki te obiekty istnieją obok mnie, to ja też jestem i trwam w tym świecie. Z opowiadanej historii wyłania się też relacja, jaką Wicha miał ze swoją matką.

książek: 3254
Snoopy | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2017

Pierwszy raz płakałem czytając bibliografię.

książek: 190
mpw | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Rzeczy, których nie wyrzuciłem". To już mój drugi Wicha. Lekturka na jeden wieczór. Kreślone z erudycją, reminiscencyjnie pożegnanie... Czułe wspomnienie, po raz drugi, tym razem z nutą bibliofilską... Właściciele pieczołowicie komponowanych księgozbiorów zadumać się mogą nad przemijaniem tychże, ale również swoim... Wspólnotę czuję z M.W. bo rownież w moim domu książki "były naszym tłem. Tkwiły w każdym kadrze"... Są i inne sprawy wielkie i mniejsze. Świetna rzecz, której nie wyrzucę, o nie☺️

książek: 455
pajkasia | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2017

Zbiór myśli i anegdot, pożegnanie autora z matką i perełki jak np. ta: "Biblioteki są zapisami naszych czytelniczych porażek. Jak mało w nich książek, które naprawdę nam się podobały. Jeszcze mniej takich, które podobają się nam przy kolejnej lekturze. Większość to pamiątki po ludziach, którymi chcieliśmy być. Których udawaliśmy. Których braliśmy za siebie."

książek: 92
Jakub | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2017

Ta książka to życie. Jakieś przedmioty znalezione w starym kartonie, o którym nikt nie pamiętał, powiedzonka i anegdotki, rodzaj obrusa na stole i długopis, którym piszę - bo innym nie potrafię ładnie.

Te wszystkie drobne sprawy to szczegóły, które tworzą nas osobami. Definiują nas tak samo jak kolor oczu czy dzień urodzenia.
Myślę, że gdy ktoś znika powinno pisać się takie książki-epitafia.

książek: 41
Kasia | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2017

<3

zobacz kolejne z 483 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Powrót do postapokaliptycznego świata, wyciąganie się z bagna za własne włosy czy wspominanie bliskiej osoby przez pryzmat jej kolekcjonerskiej pasji - to czeka, pod względem literackim, oczywiście, część naszej redakcji w ten weekend. A Was jaka książkowa przygoda porwie?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd