Pogrom w przyszły wtorek

Cykl: Komisarz Maciejewski (tom 5) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,91 (488 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
97
7
210
6
122
5
25
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328014572
liczba stron
320
język
polski
dodał
Zombek

Piąty kryminał retro z lubelskim gliną! Zygmunt Maciejewski, komisarz przedwojennej policji, już rok spędził w więzieniu i jest rozpracowywany przez okrutnego ubeka. Wprawdzie major Grabarz nie zdołał skłonić Zygi do kolaboracji, lecz wie, że dopnie swego. Maciejewski, policjant oddany swojej pracy i lojalny wobec prześladowanych kolegów po fachu, zgadza się pomóc nawet ubekowi, gdy ten –...

Piąty kryminał retro z lubelskim gliną! Zygmunt Maciejewski, komisarz przedwojennej policji, już rok spędził w więzieniu i jest rozpracowywany przez okrutnego ubeka. Wprawdzie major Grabarz nie zdołał skłonić Zygi do kolaboracji, lecz wie, że dopnie swego. Maciejewski, policjant oddany swojej pracy i lojalny wobec prześladowanych kolegów po fachu, zgadza się pomóc nawet ubekowi, gdy ten – zupełnie nieoczekiwanie – żąda, by Zyga zapobiegł... mającemu wybuchnąć pogromowi w Lublinie.

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1082)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3249
gwiazdka | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 04 grudnia 2015

„Pogrom w przyszły wtorek", piąta część o komisarzu Maciejewskim, w bardzo małym stopniu jest kryminałem, więcej w niej sensacji i przygody wymieszanej z powieścią obyczajową. Czyta się, podobnie jak cztery poprzednie tomy, szybko, bo akcja wciąga, opisy narodzin Polski Ludowej ciekawią. Pojawia się cała masa nowych bohaterów, znajomych można policzyć na palcach jednej ręki. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jedno ale- Wroński z tomu na tom robi się coraz bardziej wulgarny, dialogi, nawet całe sceny roją się zarówno od przekleństw, wulgarnego słownictwa, a także opisów budzących niesmak. Jeśli w takim tempie liczba wulgaryzmów z tomu na tom rośnie to aż boję się brać do rąk kolejny.

książek: 3480
czytamcałyczas | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane

Wroński pokazuję,że antysemityzm.Nie skończył,się wraz z Hitlerem.Że po wojnie,też były demony.
Demony,ludzkie.On,nie moralizuję,tylko mówi prawdę jak jest.
Dostaje się każdemu,ubek.Żyd,żołnierz niezłomny.
Ale i Zyga,jakby go prześwietlić,to też taki święty nie jest do końca.
Lublin 45 roku,straszy.Nie jest to bezpiecznie miasto.Ze strachem,zapuszczałem się.W tej wszystkie uliczki ,bo wiedziałem.Że Wroński,znów mnie dobrze nastraszy.Bo,czasem człowiek gorszy niż diabeł.

książek: 1567
deana | 2016-03-28
Przeczytana: 28 marca 2016

Lublin w 1945 roku jest miastem mrocznym, niebezpiecznym, złowrogim i zupełnie innym od tego jakie zapamiętał komisarz Maciejewski. On sam powraca po rocznym pobycie w ubeckim więzieniu, wraca po roku tortur aby znaleźć odpowiedzialnych za śmierć drobnego żydowskiego geschefciarza. Dla Zygi nowa rzeczywistość będzie szokiem, będzie musiał nie tylko znaleźć znowu swoje miejsce ale pogodzić się ze stratami i nieodwracalnymi zmianami. Jedno jednak pozostało takie samo - zło tkwiące pod powierzchnią, wydobywające się w najmniej spodziewanym momencie.

Ciężko jest wrócić do tej serii, szczególnie, że brakuje wielu bohaterów. Wojna zabrała Zielnego, w areszcie siedzi Fałniewicz, Kraft nadal nie pozbierał się po stracie rodziny a Kapranowa przegrywa walkę ze śmiercią. Również Różą próbuje budować nowe życie, odsuwając się najdalej jak to możliwe od przeszłości. Na placu boju pozostał tylko Maciejewski - zdany na siebie i swój instynkt gliny, próbujący dopasować się do brutalnie...

książek: 2758
Koronczarka | 2016-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2016

Chyba popełniłam błąd, rozpoczynając znajomość z Zygą Maciejewskim od tej akurat książki i zaraz po przeczytaniu "Śmierci pięknych saren". Zauroczona prozą wielkiego Czecha z głową pełną różnych subtelności i delikatnych czułości weszłam sobie do Lublina, w którym rozsiadła się już nowa, powojenna władza ze swoimi protektorami, i dostałam obuchem w łeb. Niewymyślne, ordynarne przekleństwa, brud, zniszczenia, wóda, prostytutki ze swoimi klientami w każdych krzakach. A w tym wszystkim biedny były komisarz Maciejewski, który plącze się trochę bezładnie i po Lublinie, i po śledztwie. Kontrast z poprzednią książką wręcz krzyczał i nie pozwalał się skupić na intrydze. Może jeszcze kiedyś dam szansę kryminałowi pana Wrońskiego, ale na razie nie mam ochoty się z nim spotykać.

książek: 802
Jolka | 2019-01-27
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2019

Moja druga odsłona Wrońskiego i komisarza Zygi Maciejewskiego, po "Kwestji Krwi". Nie po kolei, bo to tom 5, a tamten był 7.
Wtedy był 1952 rok, a tu wrzesień 1945. Dla mnie to jednak wielkiego znaczenia nie ma. Bo definitywnie Wrońskiego porzucam.

Chociaż komisarz zyskał moją sympatię dobrym sercem i altruizmem, tak rzadkim w tamtych powojennych latach, to jednak sposób pisania autora kompletnie mnie odrzuca.

Nie, absolutnie nie z powodów merytorycznych. Bo ten tom jest perfekcyjny jeśli idzie o odtworzenie sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej pierwszych miesięcy po wojnie. Jest UB, NKWD, Armia Czerwona, jest WiN, AK, NSZ, czyli coś, co komuniści określali jako reakcję. Jest drobiazgowo odtworzona topografia powojennego Lublina, ulice, knajpy, sklepy. Są wstrząsające opisy metod przesłuchań w lubelskim Zamku. "To właśnie było piękne w doświadczeniach towarzyszy sowieckich, że potrafili zajrzeć człowiekowi w duszę lepiej, niż zrobiłby to Dostojewski". Sama...

książek: 3323
Meowth | 2017-10-02
Przeczytana: 02 października 2017

Lepka, brudna i wulgarna atmosfera powojennego Lublina z nową władzą i nowymi, jakże operatywnymi "przedsiębiorcami". Mam wrażenie, że brud i ohydztwo tego wszystkiego, co tak soczyście i sugestywnie opisuje Wroński, przywarły do mnie i już wiem, że muszę odpocząć od Zygi Maciejewskiego i jego twórcy. Żeby nie przekarmić się obrzydlistwem, jak to się stało, gdy hurtem czytałam Krajewskiego, przez co teraz nie mogę patrzeć na jego książki. A tak przy okazji: czy odrażająca scena seksu nowej władzy z prostytutką musiała być napisana "pod Krajewskiego" właśnie? Za to obgryzam jedną gwiazdkę.

książek: 1805
Renax | 2018-01-21
Przeczytana: 20 stycznia 2018

Jak zwykle u Wrońskiego powieść świetnie napisana, choć jak dotąd według mnie najbardziej smutna, bo w całości rozgrywa się po wojnie, gdy Zyga i cała jego ekipa, ba, cały jego świat, legł w gruzach. On czuje się skończony, Róża przechodzi z rąk do rąk jak kwiat, ale i tak świetnie się to czyta, jednym tchem. Nastrój jak w 'Czasie honoru'. Ta Izabela kojarzyła mi się z postacią graną przez Bohosiewicz. Major Grabarz miał dla mnie twarz Adama Ferency, i nie chodzi tu o urodę, ale o postać. Według mnie świetnie by zagrał tę postać. W ogóle postać Grabarza została w tej części rozwinięta. Bardziej go rozumiemy. Według mnie była to najbardziej brutalna ze wszystkich części o Zydze Maciejewskim. Podtrzymuję swój zachwyt.

książek: 372
Justyna | 2017-10-15
Na półkach: Przeczytane, Rok 2.0.1.7, GCK
Przeczytana: 15 października 2017

Czytając kolejny tom przygód Zygi Maciejewskiego po dość długiej przerwie stwierdziłam, że bardzo się za nim stęskniłam. Za jego poczuciem humoru, jego metodami śledczymi, za jego życiem prywatym i jego problemami. Ta część opisuje powojenny Lublin i życie jego mieszkańców tuż po wojnie. Jak wiadomo Lublin był miastem, w którym mieszkało wielu Żydów. Co się z nimi stało po wojnie? Czy zniknęli całkowicie? W tej książce ta kwestia została opisana dość szczegółowo i bardzo dobrze.... po lekturze wiem, że będzie mi brakowało świata Zygi, ale przede mną jeszcze 5 części do nadrobienia a i do już przeczytanych można w każdej chwili wrócić☺

książek: 1683
cymelium | 2018-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2018

Panie Wroński, wpisuję Pana na listę moich ulubionych pisarzy. Sposób pisania niezwykle przypomina mi książki pana Marka Krajewskiego. A kryminały pana Krajewskiego od lat uwielbiam.
Ta książka to konkret. Jest klimat. Jest zagadka. Jest zbrodnia. Tu nie ma zbędnych stron, niepotrzebnych opisów, byle zwiększyć objętość książki.
Jestem pod wrażeniem. Jestem zachwycona i zmotywowana do przeczytania kolejnych tomów z Zyga Maciejewskim w roli głównej.
Polecam

książek: 1061
Stokrotka | 2015-10-25
Przeczytana: 25 października 2015

Zanim przystąpiłam do pisania opinii, przeczytałam wypowiedzi innych czytelników. Wiele osób uważa, że "Pogrom w przyszły wtorek" to jedna z najlepszych powieści Marcina Wrońskiego. Ja, niestety, nie zaliczam się do tej grupy. Ten tom przygód komisarza Maciejewskiego podoba mi się najmniej ze wszystkich. Intryga kryminalna do mnie nie przemówiła, a atmosfera panująca w powojennym Lublinie przygniotła i zasmuciła. "Pogrom ..." to odcinanie kuponów od "Skrzydlatej trumny", która w moim odczuciu była książką znakomitą. Do innych kryminałów p. Wrońskiego z pewnością kiedyś wrócę, do "Pogromu w przyszły wtorek" na pewno już nie zajrzę.

zobacz kolejne z 1072 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Marcin Wroński laureatem Nagrody Wielkiego Kalibru 2014

Marcin Wroński zgarnął wszystko w czasie sobotniej Gali przyznania Nagrody Wielkiego Kalibru. "Pogrom w przyszły wtorek" okazał się najlepszą powieścią kryminalną zdaniem Jury i czytelników.


więcej
Nagrody Wielkiego Kalibru

Kapituła Nagrody Wielkiego Kalibru w składzie: Janina Paradowska, Marcin Baran, Witold Bereś, Piotr Bratkowski, Marcin Maruta, prof. Zbigniew Mikołejko, Marcin Sendecki i Grzegorz Sowula ogłosiła nominacje do jedenastej edycji Nagrody Wielkiego Kalibru.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd