Czas Herkulesów

Cykl: Komisarz Maciejewski (tom 9) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,68 (225 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
36
7
84
6
64
5
14
4
6
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328043435
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Ostatnia powieść w cyklu z komisarzem Maciejewskim! Marcin Wroński, zdobywca Nagrody Wielkiego Kalibru, tworzy wspaniały i porywający obraz wielokulturowego Chełma u progu rozwoju. Miłośnicy II Rzeczpospolitej i kryminałów retro będą wniebowzięci. Nie każdy awans cieszy. Jako oficer inspekcyjny komisarz Maciejewski czuje się niczym carski rewizor i grzęźnie w papierkowej robocie. Gdy w czasie...

Ostatnia powieść w cyklu z komisarzem Maciejewskim!
Marcin Wroński, zdobywca Nagrody Wielkiego Kalibru, tworzy wspaniały i porywający obraz wielokulturowego Chełma u progu rozwoju. Miłośnicy II Rzeczpospolitej i kryminałów retro będą wniebowzięci.
Nie każdy awans cieszy. Jako oficer inspekcyjny komisarz Maciejewski czuje się niczym carski rewizor i grzęźnie w papierkowej robocie. Gdy w czasie jego kontroli w Chełmie dochodzi do zabójstwa młodego zapaśnika, komisarz angażuje się w sprawę. Okazuje się bowiem, że w wielokulturowym, gwałtownie rozwijającym się mieście osiadło kilku dawnych zawodników, którzy kiedyś w oczach małego Zygi równi byli Herkulesowi. Maciejewski musi oddzielić dawne sympatie od faktów.

 

źródło opisu: http://esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rodzaj_...(?)

źródło okładki: http://esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rodzaj_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (45)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 53
Anna | 2019-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2019

Akcja ostatniej powieści o komisarzu Maciejewskim toczy się w Chełmie w roku 1938 i jak w każdym poprzednim tomie - autor idealnie łączy tu fikcję z historią, a realia tamtych czasów z przedstawionymi postaciami i ich językiem (jakże barwnym). Mało tego, tym razem, na moment, wprowadził nam kogoś jeszcze na karty tej historii... a kogo..? myślę, że nikt nie przegapi tej znanej postaci literackiej i podobnie jak ja będzie zaskoczony.
Nie rozumiem (i nie chcę zrozumieć) dlaczego to jest ostatnia część przygód z Maciejewskim... :( przyzwyczaiłam się do tego niechlujnego faceta, jego specyficznego poczucia humoru, jego metodyki pracy, jego "wyszukanego" języka i... i naprawdę będzie mi Go brakowało... :(

książek: 117
Tores13 | 2019-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2019

Ostatnia część cyklu. Główny bohater pełni funkcje kontrolne w policji i angażuje się w śledztwo w środowisku atletów, czyli popularnych sportowców czasu sprzed II wojny światowej

książek: 235
matg87 | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane

Wg mnie jedna z najlepszych o komisarzu Maciejewskim, który tym razem działa na nieznanych sobie terenach Chełmna.

książek: 116
KdZ | 2019-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

Retro-in-spekcja.

Polska wschodnia lat 30. XX wieku. Chełm. To obraz rubaszny, czasami wulgarny, ale z perspektywami. Miasto inwestuje, rozrasta się, a władze maja ambicję wyprowadzić go na piedestał potęg wśród miast. Jednak perspektystyczne podejście rządących nie sprzyja przestępczości, która zaczyna wymykać się spod kontroli służb mundurowych. A ci z bezradności po prostu tają fakty i fakciki, pomijając te "drobnostki" w sprawozdaniach, które czytują ich przełożeni. I tak oto na stare śmieci wraca, już jako rewizor, dawny komisarz inspekcyjny Maciejewski, powszechnie znany jako Zyga. I grzęźnie w papierologii i biurkracji. Jednak kiedy podczas wypełniania swoich nudnych obowiązków ginie młody człowiek, instynkt detektywistyczny ożywa! I Maciejewski wraca do przeszłości, wspomina, spotyka swoich wielkich superbohaterów ringowych i ... A o tym, co się wydarzy, możecie przeczytać już tylko w "Czasie Herkulesów"! Oj, dzieje się w tej ostatniej części o przygodach Maciejewskiego,...

książek: 429

„Nie ma smacznej kanapki bez odrobiny tłuszczu, podobnie bez podkładu prawdy nie ma rzetelnego kłamstwa, wiedzą o tym słynni aferzyści i przyzwoici pisarze. Mnie ponadto mało co nudzi tak, jak powieści dziejace się w niedoopisanych nibylandiach, dla niepoznaki tylko przezwanych Londynem albo Lądkiem-Zdrój. I mało co tak drażni jak literatura kryminalna, w której jest wprawdzie trup i detektyw, jest ‚story’, lecz literatury najwyżej dwa deka, chudej i bez kości. Omijam, wystrzegam się, ‚vade retro Satana’!”
Od autora
Powyższy cytat z notki od autora to świetnie podsumowanie całego cyklu z komisarzem Maciejewskim. Pozostał mi już tylko zbiór opowiadań wieńczący serię pt „Gliny z innej gliny”. Rzadko kiedy mi jest przykro kiedy kończę cykl, teraz jest. Niemniej jednak „Czas Herkulesów” to dobre zamknięcie serii, świetna książka i bardzo dobry kryminał.
Komisarz Maciejewski tym razem zostaje wysłany jako inspektor inspekcyjny do Chełma. Nie jest zadowolony ze swoich nowych...

książek: 375
deskath | 2019-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2019

Akcja "Czasu Herkulesów" rozgrywa się w 1938 r. w Chełmie. Komisarz Maciejewski przybywa do miasta jako oficer dokonujący inspekcji miejscowego komisariatu. W czasie kontroli wpada na trop podobnych do siebie morderstw. Jednym z podejrzanych jest zapaśnik Leszyna, którego fanem przed laty był Zyga. Komisarz będzie próbował za wszelką cenę oczyścić swojego idola z zarzutów.
Kryminały pana Wrońskiego mają to do siebie, że czyta się je bardzo szybko i z dużą przyjemnością. Po raz kolejny autor zafundował mi kilka miłych godzin z lekturą. Na plus, jak w poprzednich powieściach, można przypisać wspaniale przedstawiony przedwojenny świat, w którym obraca się nasz bohater. Same postacie też są świetnie skonstruowane i ciężko nie kibicować komisarzowi do końca. Sama zagadka jest chyba najsłabszą stroną książki, ale nie znaczy to, że jest definitywnie zła. Po prostu czegoś minimalnie zabrakło. Dużą zaletą jest również poczucie humoru wplecione w dialogi i przemyślenia bohaterów.
To już...

książek: 308
Misza | 2018-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2018

Moim zdaniem, książka lepsza od paru poprzednich części - autor wrócił do korzeni, początku swojej oryginalnej serii, gdzie Maciejeski był chamem jak zawsze, ale z polotem. Ciekawym elementem było przeniesienie akcji do międzywojennego Chełma, wprowadzenie pewnej postaci kolegi autora a także samego autora w wir powieści. Można myślę, abstrahując od sytuacji politycznej w obecnej Polsce, zauważyć pewne zbieżności do tej pod koniec lat 30. ubiegłego wieku.
Myślę, że to jedna z lepszych powieści z komisarzem Maciejewskim w roli głównej, niestety lub stety ostatnia. Pozostaje jeszcze zbiór powieści - Gliny z innej gliny.

książek: 236
darek_lask | 2018-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2018

Nienawidzę takich Sidoruków: goli nogi - k...a, nie goli - wygląda jak małpa z zoologu.
Fragmenty wiadomości z prasy przedwojennej to prawdziwy cymes.
Wcześniej były to tendencyjne informacje o wojnie w Hiszpanii, w "Czasie Herkulesów" na temat Żydów.

Autorowi udało się stworzyć mistrzowsko plugawy artykuł o zabójstwie: festiwal antysemityzmu, pomówień, sugestii i manipulacji. Smutne, że naprawdę tak było, jeszcze smutniejsze, że tak jest.

Czy ktoś oprócz mnie zauważył, że kiedyś używano słów: westchnienie i jęk? Teraz pisarze zastępują je westchnięciem i jęknięciem.

książek: 410
Fallenangelv | 2018-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2018

Miałem dylemat jak ocenić dzieło pisarza, którego się lubi ? Najlepsza odpowiedź jaka mi wpadła do głowy, ta pierwsza to obiektywnie !
,,Czas Herkulesów '' wygląda blado na tle tego co uprzednio dokonał Marcin Wroński. Pogrom w przyszły wtorek, A na imię jej będzie Aniela czy chociażby rewelacyjne Kino Wenus czytało się wspaniale. Były to książki naprawdę dobre, ciekawe, inne. Wartka akcja, interesująca zagadka i brawurowe zakończenia. Tutaj tego moim zdaniem zabrakło. Książka wydaje się senna jak sam przedwojenny Chełm. Pierwsze strony mówią co innego, a końcowe nie pozostawią już złudzeń. Miała wyjść zimna setka wódeczki zagryziona tłustym śledziem, na deser mocny papieros wieńczący dobrze zaczęty dzień. Tutaj tego nie było. Wódka była ciepła , śledź od przedwczoraj aż prosił się o podanie, a papieros wpadł do wody zanim zdążył trafić do ust aby dać wytchnienie płucom spragnionych nikotyny.
Przykro się robi jak ma się nadzieję na coś dobrego, a otrzymuje się książkę , która...

książek: 69
Jacekkz | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Rozczarowuje - akcja ciągnie się powoli, a wyjaśnienie spada nieco z nieba.Jak zwykle doceniam wielką pracę faktograficzną (realia historyczne), talent autora do rysowania tła obyczajowego,lecz książka nie w moim klimacie, przeczytać się da i to tyle,

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Festiwal Kryminalna Piła

VI edycja festiwalu Kryminalna Piła zaczyna się już 11 kwietnia. To jedyny taki festiwal w kraju, ale też na świecie, który współorganizuje Szkoła Policji! W tym roku tematem przewodnim jest prawdziwość ludzkiego zła na przykładzie popełnianych zbrodni i umiejętność ich wykrywania.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd