7,24 (75 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
21
7
26
6
9
5
2
4
1
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328050341
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Jak zapowiadał, Marcin Wroński po opublikowaniu "Czasu Herkulesów", dziewiątego i ostatniego kryminału z Zygą Maciejewskim, pomysłowo i ciekawie zamyka swój cykl retro. Na pożegnanie w tomie "Gliny z innej gliny" zbiera opowiadania, których bohaterem jest niepokorny komisarz oraz Lublin od lat 20. do 80. XX wieku. To będzie wyborna lektura dla miłośników serii z Maciejewskim oraz wielbicieli...

Jak zapowiadał, Marcin Wroński po opublikowaniu "Czasu Herkulesów", dziewiątego i ostatniego kryminału z Zygą Maciejewskim, pomysłowo i ciekawie zamyka swój cykl retro. Na pożegnanie w tomie "Gliny z innej gliny" zbiera opowiadania, których bohaterem jest niepokorny komisarz oraz Lublin od lat 20. do 80. XX wieku. To będzie wyborna lektura dla miłośników serii z Maciejewskim oraz wielbicieli opowiadań kryminalnych, pełna niespodzianek i ozdobiona utworami m.in. Ryszarda Ćwirleja i Andrzeja Pilipiuka.

Po jedenastu latach od premiery pierwszego lubelskiego kryminału dziesiąty tom z Maciejewskim wieńczy dzieło!

Marcin Wroński. Trupów hurtowo trzech
Ryszard Ćwirlej. Podwójny nelson
Marcin Wroński. Złota robota
Andrzej Pilipiuk. Sejf
Marcin Wroński. Trzej przyjaciele z budowy
Robert Ostaszewski. Ten cholerny wrzesień
Marcin Wroński. Gliny z innej gliny
Marcin Wroński. Kryptonim „Fatum”
Dziesięć lat z Zygą Maciejewskim
Przypisy

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (207)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 981
Stokrotka | 2018-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2018

„Gliny z innej gliny” to X tom wieńczący cykl o komisarzu Maciejewskim. Znajduje się w nim 8 opowiadań umiejscowionych czasowo między rokiem 1926 a 2015. Trzy z nich zostały napisane przez zaprzyjaźnionych z Marcinem Wrońskim kolegów po fachu. Mnie do gustu najbardziej przypadła propozycja Ryszarda Ćwirleja „Podwójny nelson”. Ćwirlej umiejętnie połączył losy dwóch bohaterów – własnego i cudzego. Wyszło zgrabnie, zabawnie i nader interesująco. Jeśli chodzi o samego Wrońskiego, prym wiodą dwa opowiadania - tytułowe oraz „Trzej przyjaciele z budowy”. W obu pojawia się syn bohatera, Olek.
Bardzo dobre zamknięcie ciekawego cyklu. Lubię kryminały retro, a Zyga Maciejewski udał się autorowi nad podziw. Trochę żal, że nie pojawią się kolejne części, ale Marcin Wroński z pewnością nie spocznie na laurach i wymyśli coś nowego. Cierpliwie poczekam.

książek: 3038
wiejskifilozof | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane

Okładka
Mroczna,taka jest super

Skąd
kupiona i własna

Fabuła

Zbiór opowiadań o Maciejewskim,pisali Wroński,Pilipiuk,Ostaszewski,Ćwirlej

Moja

Opinia
Świetny hołd,złożony dla Zygi świetnego gliny.
Cóż,to za fantastyczna książka.
Można się z niej,tyle dowiedzieć.O synu policjanta,o wnuczce.
Mamy,tu i opowiadania innych autorów.
Czyta się świetnie,każde z opowidań

książek: 421
Katarzyna | 2018-06-05
Przeczytana: 04 czerwca 2018

Recenzja przedpremierowa

Miłośnicy kryminałów retro, nazwisko Pana Wrońskiego mają zapewne zapisane w czytelniczej pamięci złotymi zgłoskami. Nie ma więc sensu pisać peanów chwalących czy potwierdzających wielkie powodzenie jakim cieszyła się właśnie zakończona seria. Znany jest też fakt, że jej niesforny bohater - Zyga Maciejewski - dostarczający niezwykłych wrażeń, skrojony został na miarę idealnego mieszkańca Lublina dwudziestolecia wojennego a jednocześnie opisany językiem i formą, które niewątpliwie sprostały wymaganiom współczesnego, żądnego akcji czytelnika. Była to bowiem seria starannie umiejscowiona w czasie, przepełniona ówczesnym miejskim folklorem, okraszona humorem lubelskiej ulicy i policyjnych komisariatów. Jednocześnie spisana została z taka swadą i tak przejrzyście, że ów powrót w czasie nie był przeszkodą, by pokochały ją rzesze osób stroniących od innych pokładów historii.

By zakończyć swą serię z przytupem, dostarczyć jeszcze innych wrażeń a jednocześnie nie...

książek: 167
zaczytanapatka | 2018-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2018

Dwójka bohaterów wysuwa się na pierwszy plan. Zygmunt Maciejewski to pierwszy śledczy sanacyjnej policji, kierownik Wydziału Śledczego Komendy Powiatowej w Lublinie. Aleksander Maciejewski jest jego synem, oficerem komunistycznej milicji. "Gliny z innej gliny" to zbiór ośmiu opowiadań. Pierwsze rozgrywa się w 1926 roku a ostatnie w 1982 roku. Klimat ówczesnego okresu został szczegółowo odwzorcowany, odzyskanie niepodległości, czasy II wojny światowej czy też stan wojenny. Akcja rozgrywa się głównie w Lublinie. Niezwykle intrygującym i ciekawym zabiegiem zostało zaproszenie trzech wielkich pisarzy - Ryszarda Ćwirleja, Roberta Ostaszewskiego i Andrzeja Pilipiuka. Każdy z nich do historii Zygi dodał coś od siebie, co w połączeniu z opowiadaniami Marcina Wrońskiego stworzyło całkiem zgrabną i interesującą całość. Tło historyczne i język typowy dla tamtego okresu tworzą specyficzny klimat.

Zygmunt Maciejewski będzie miał do rozwiązania wiele nietypowych spraw. Rozprawa nożowa, w...

książek: 465
Bursikowa | 2018-07-31
Przeczytana: 30 lipca 2018

Gliny z innej gliny to jest tom kończący cykl o komisarzu Maciejewskim i od niego zaczęłam swoją przygodę. Zaczęłam, bo na pewno w najbliższym czasie przeczytam pierwszą część. Muszę się przekonać czy ten magiczny klimat powojennego Lublina był od samego początku w książkach Pana Marcina. Zakochałam się w tym klimacie i polubiłam Zygę, chociaż jest to postać troszkę taka, że może i lubić jej się za mocno nie da. Jestem pod ogromny wrażeniem tej powieści! Jestem w szoku, że mimo iż były to opowiadania to czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się od książki oderwać. Polecam

książek: 441
Papusza | 2018-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Książka „Gliny z innej gliny” M. Wrońskiego jest definitywnym zakończeniem cyklu o komisarzu Zygmuncie Maciejewski. Autorem tej powieści nie jest tylko Marcin Wroński. Do napisania niektórych rozdziałów autor zaprosił wielu innych pisarzy powieści kryminalnych. Propozycje przyjął Ryszard Ćwirlej, Robert Ostaszewski, Andrzej Pilipiuk.

Tym razem akcja powieści rozgrywa się aż do lat 80-tych XX wieku, ponieważ syn Zygi, Olek, poszedł w ślady ojca i pracuje w milicji obywatelskiej. Kiedy syn pakuje się w niebezpieczne śledztwo, Zyga stara się pomóc synowi, wiedząc, że Olek sam sobie nie poradzi. Znowu pojawiają się starzy znajomi Zygi którzy pomagają wybawić syna z opresji. Niektóre opowiadania są wspomnieniami Zygi o czasach minionych, o sprawach które dzięki synowi trafią do obecnego IPN jako świadectwo skorumpowania byłych policjantów.

Współautorstwo innych pisarzy, to ciekawy eksperyment. Doskonale „dopisali” wiele akcji z udziałem Zygi Maciejewskiego. Oczywiście, styl...

książek: 795
Robert Frączek | 2018-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2018

Przez jedenaście lat ukazało się dziewięć powieści z komisarzem Maciejewskim i na finał dostajemy zbiór krótszych form, nie tylko samego Wrońskiego, ale i kilku zaprzyjaźnionych autorów: Andrzeja Pilipiuka, Ryszarda Ćwirleja i Roberta Ostaszewskiego. I powiem Wam, że czyta się je równie dobrze, jak i poprzednie książki cyklu. Wracamy do Lublina i w różnych odsłonach (lata 20, 30, 50, a nawet 80), znowu włóczymy się po różnych mało reprezentacyjnych miejscach miasta, ale dzięki temu poznajemy trochę jego koloryt, atmosferę w jakiej się żyło. Ach i jest jeszcze sprawa wyjazdowa, bo Ćwirlej zabiera nas do Poznania.
Jest zacnie! Tym bardziej trochę żal, że to już koniec, ale trzeba zrozumieć autora, że potrzebuje jakiejś odmiany. Może kiedyś da się namówić na powrót? Zwłaszcza, że patrząc na zawartość opowiadań, jakie znalazły się w zbiorze, potencjał jeszcze jest - nie tylko w sprawach przedwojennych, ale i w tych prowadzonych już mniej formalnie po wojnie, we współpracy z synem,...

książek: 605
Blanka | 2018-06-13
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2018

„Gliny z innej gliny” Marcina Wrońskiego to zbiór opowiadań, który kończy cykl kryminalny o policjancie Zydze Maciejewskim. W książce można znaleźć także opowiadania innych autorów- Ryszarda Ćwirleja, Andrzeja Pilipiuka oraz Roberta Ostaszewskiego.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marcina Wrońskiego i mogę je określić jako dość udane. „Dość”, ponieważ nie wszystkie opowiadania wciągnęły mnie na tyle, że nie mogłam się od nich oderwać. Akcje opowiadań toczą się głównie w Lublinie w różnych okresach, bo od lat 20. do 80. i każde z nich oddaje klimat danego okresu np. II wojny światowej. To chyba największy plus tej książki, bo uważam, że taki zabieg nieźle ją urozmaicił. Sama postać Zygi Maciejewskiego strasznie mnie zaciekawiła, dlatego przy najbliższej okazji chętnie sięgnę po jakąś inną książkę Marcina Wrońskiego, coś czuję, że może być ciekawie.

Podsumowując, polecam, szczególnie miłośnikom opowiadań, uważam, że te, zawarte w książce warto przeczytać, nawet ze...

książek: 1437
almos | 2018-08-17
Przeczytana: 11 sierpnia 2018

Tom opowiadań będący pożegnaniem z Zygą Maciejewskim jest nierówny, słabo wypadają koledzy autora którzy, korzystając z jego gościnności, napisali opowiadania o Zydze. Dosyć ciekawie brzmią historie o Olku, synu Zygi, milicjancie w PRLu. Najlepiej wypadają opowiadania Wrońskiego o samym Zydze, gdzie tło obyczajowe i społeczne jest super ciekawe. Będzie nam brakować tego twardego gliny!

To ostatni tom sagi o komisarzu Zydze Maciejewskim, tym razem w formie opowiadań, autorami oprócz Wrońskiego są Ryszard Ćwirlej, Andrzej Pilipiuk i Robert Ostaszewski. Miło jest spotkać się znowu z samym Zygą, babiarzem Zielnym czy skrupulatnym Kraftem.

Największa wartość opowieści Wrońskiego tkwi nie w intrydze kryminalnej, która jest bardzo wątła, ale w ich warstwie obyczajowej, przedstawia on z wielkim pietyzmem przedwojenny i powojenny świat Lublina, koncentrując się bardziej na jego ciemnych stronach. I tak, skądbym wiedział, że na okrzyk szambiarza, „zamykać okna, będziem ustęp opróżniać!”...

książek: 171
darek_lask | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Kawiarniany dialog Zygi z ciotką. Dzielenie mięsnego przydziału na nagrobku Maciejewskiego. Niezła bijatyka w cyrku - pan Ćwirlej się postarał!
Strasznie zagubiona się poczułam i mam problem z tożsamością: bułek do śledzia nie jadam, natomiast kawę z mlekiem uwielbiam.
Popychanie nosem plasterka kiełbasy....Może i śmieszne, ale mój dziadek Józef do końca życia przesuwał wędlinę na koniec kromki chleba a zostało mu to wcale nie po PRL, tylko po uwielbianej obecnie II RP i wojnie.
W dzisiejszych rozpasanych, konsumpcyjnych czasach może to niezła metoda na odchudzanie?
Wszystkie opowiadania podobały mi się, pomysł na wydanie takiego zbioru świetny.
A teraz podsumowanie:
Wiele razy mnie ten Zyga wnerwił, ale...Za dobre jestem mu wdzięczna, o złym zapomnę. To samo dotyczy pana Wrońskiego.

zobacz kolejne z 197 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Im bliżej wakacji, tym więcej książkowych premier otrzymujemy. W tym tygodniu na naszej specjalnej liście znajdziecie nie tylko trzymające w napięciu kryminały, ale również idealne na plaże romanse i fantastykę. Biorąc pod uwagę, że do wakacji zostały nam dwa tygodnie, proponujemy budowę zamku z nowości, którymi zasypują nas wydawnictwa. Przynajmniej będziemy mieć pewność, że na plaży nie zabraknie nam nowych lektur.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd