Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam ci będzie lepiej

Cykl: Antoni Fischer (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,88 (280 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
20
8
58
7
95
6
53
5
27
4
7
3
9
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379762972
liczba stron
552
język
polski

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Poznań, początek 1924 roku. Mieszkańcami miasta wstrząsa fala brutalnych morderstw. Z rąk nieznanego sprawcy giną prostytutki. Śledztwo prowadzą komisarz Antoni Fischer oraz jego zastępca Albin Siewierski. Ten pierwszy to dystyngowany i elokwentny oficer najpierw pruskiej, a potem...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Poznań, początek 1924 roku. Mieszkańcami miasta wstrząsa fala brutalnych morderstw. Z rąk nieznanego sprawcy giną prostytutki. Śledztwo prowadzą komisarz Antoni Fischer oraz jego zastępca Albin Siewierski. Ten pierwszy to dystyngowany i elokwentny oficer najpierw pruskiej, a potem polskiej armii, przystojny trzydziestokilkulatek, znany ze swojego roztropnego i przemyślanego działania, ponad wszystko ceniący sobie poznański sznyt. Ten drugi to pochodzący z Kongresówki jegomość, dla którego najważniejsze są szybkie efekty pracy, blichtr i brylantyna. I choć reprezentują zupełnie inne wartości, muszą połączyć siły, żeby złapać bezwzględnego zabójcę.

W międzywojennym Poznaniu, gdzie niemal w każdej bocznej uliczce czają się drobni złodziejaszkowie, a także zwyrodniali mordercy, trudno utrzymać mores i ład. W mieście, które mimo wszystko szczyci się tradycją pruskiego porządku i mieszczańskiej stabilizacji, dochodzi do serii bestialskich morderstw. A jakby tego było mało – śledztwo utrudniają bolszewiccy szpiedzy. Czy zatem uda się powstrzymać mordercę?

"Tam ci będzie lepiej" to początek nowej, fascynującej serii książek autora znanego dotychczas z powieści neomilicyjnych, która odsłoni zupełnie inne, mroczniejsze oblicze Poznania.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1069)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 804
Stokrotka | 2016-11-03
Przeczytana: 02 listopada 2016

Nie znam cyklu Ćwirleja o milicjantach z Poznania, ale kryminał retro „Tam ci będzie lepiej” zdecydowanie mi się podoba. Główny bohater komisarz Antoni Fischer budzi sympatię, jest kompetentny, bystry, inteligentny i zna się na swojej pracy. Intryga kryminalna jest ciekawa, choć może niezbyt skomplikowana. Opisy miejsc są tak skonstruowane, że oddziaływują na wiele zmysłów jednocześnie. Galeria postaci jest liczna i szalenie urozmaicona – interesująco wypadają zwłaszcza typy z poznańskiego półświatka. Styl soczysty, żywy, okraszony wyrazami gwarowymi. Katarzyna Bonda napisała, że „Ryszard Ćwirlej to niekwestionowany mistrz powieści kryminalnej.” Zgadzam się z tym w zupełności. Szkoda tylko, że na kolejny tom przygód komisarza Fischera trzeba czekać do listopada 2017.

książek: 2181
emindflow | 2015-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2015

Mam słabość do Ryszarda Ćwirleja od pierwszego kontaktu z jego powieściami.
Jego znakiem firmowym pozostaje doskonały cykl o poznańskich milicjantach w schyłkowym PRL-u, ale równie dobrze poradził sobie z przeniesieniem akcji w czasy współczesne w "Jedynym wyjściu".
Tym razem autor osadził fabułę w Poznaniu w pierwszych latach II RP i jak zwykle wyszedł z tej próby obronną ręką.
Nie potrafię być obiektywny w ocenie tej książki, bo generalnie wszystko w niej mi pasuje. Co z tego, że wątek kryminalno-szpiegowski nie wywołuje gęsiej skórki, a romantyczny wzbudza lekkie zażenowanie. Przecież nie o to chodzi u Ćwirleja. To wszystko jest rodzajem pastiszu, za to poprzez opisy miasta, ludzi oraz specyficzny język doskonale oddaje klimat tamtych czasów. Lubię też ten ćwirlejowski rodzaj poczucia humoru i ustawiczne eksponowanie takich zanikających wartości jak pozbawiony patosu patriotyzm czy złodziejski kodeks honorowy.
I jeszcze jedno - Ćwirlej jest bodaj jedynym znanym mi polskim...

książek: 582
AMisz | 2015-10-26
Przeczytana: 25 października 2015

Pochodzę z Poznania, mieszkam w Poznaniu, tu pracuję i póki co nie zamierzam się przeprowadzać (chociaż wczorajsze wyniki wyborów mogą szybko to zmienić). W moim domu od zawsze Poznań, jako miasto, mentalność i ludzie, stał wysoko - mieliśmy mnóstwo książek o historii miasta, o jego legendach, zakamarkach. W radio słuchało się blubrów Starego Marycha. Nauczyciele długi czas walczyli, aby wyrugować z mojej mowy specyficzny zaśpiew i słynne "tej" - częściowo im się to nawet udało.
Z zazdrością spoglądałam na Wrocław i Lublin, które miały swoje wspaniałe, pełnokrwiste kryminały retro. I w końcu się doczekałam! Ryszard Ćwirlej, znany mi głównie jako autor kryminałów neomilicyjnych, porwał mnie na weekend do Poznania lat 20. i przepadłam z kretesem! Te wszystkie ancugi, bejmy, dynksy, kalafy, gemele, lompy, szkieły i sznupy, ci drobni przestępcy, którzy mieli kodeks honorowy, którego dziś na próżno szukać nawet u "porządnych obywateli", ten wątek miłosny rodem z książek Mniszkówny...

książek: 165

Dlaczego? Dlaczego!?! Dlaczego jeden z moich ulubionych pisarzy porzucił swoją przezabawną serię PRL-owską i uraczył mnie takim słabym kryminałem retro!? Dlaczego!? Pierwszy raz zawiodłam się na Ryszardzie Ćwirleju.
"Tam Ci będzie lepiej" męczyłam ponad tydzień. Kiepska zagadka, nudne śledztwo, nieciekawi bohaterowie, a ćwirlejowego humoru jak na lekarstwo ("-Czego ryja drzesz?- powiedział najdelikatniej jak potrafił."). Najbardziej jednak złościły mnie wielostronicowe pułkowe wspominki. Nuda. Po prostu nuda.
Nie sądziłam, że kiedyś to napiszę, ale jednak. Stało się.
Po lekturze tej książki nie tylko nie jest mi "lepiej", ale zrobiło mi się zdecydowanie "gorzej". Trzeba było zostać w barwnych latach 80-tych...

książek: 584
dasio72 | 2015-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Polubiłem prozę pana Ćwirleja od pierwszej książki jaką dane było mi przeczytać.
Cykl o milicjantach z Poznania bawił mnie przez długi czas. Tym razem autor przeniósł akcję najnowszej powieści w czasy XX-lecia międzywojennego, i według mnie jest to bardzo dobre posunięcie(choć nadal czekam na 7 tom przygód panów z MO).

Nowy bohater pana Ćwirleja, komisarz odradzającej się policji państwowej Antoni Fischer, grzeczny, dobrze ubrany dżentelmen,(który jeżeli zachodzi potrzeba potrafi skutecznie obić mordę)jest postacią wzbudzającą naszą sympatię od pierwszego poznania. Zadanie z którym będzie musiał się zmierzyć jest jednak niesympatyczne. Oto w poznańskich zaułkach giną kobiety brutalnie zamordowane nożem, oprawca zabiera z miejsca zbrodni trofeum, w postaci skrawka sukni ofiar. Jak by tego było mało, do Fischera zwraca się wojsko, aby pomógł im rozwikłać sprawę zaginięcia pewnego oficera i tajnych dokumentów, które znajdowały się pod jego nadzorem.
Być może intryga kryminalna nie...

książek: 5298
malineczka74 | 2015-10-20
Przeczytana: 19 października 2015

Kto tak brutalnie zabija?

Po raz pierwszy po polski kryminał sięgnęłam za namową sąsiadki gdy miałam dwanaście lat. I od razu połknęłam przynętę, porzuciłam lektury młodzieżowe na konto książek z mordercami, trupami i stróżami prawa. Rozczytywałam się kilkoma kryminałami miesięcznie. Potem odkryłam smak skandynawskich publikacji z tego gatunku, a mniej więcej dwa lata temu po raz pierwszy zagłębiłam się w lekturze sensacji w stylu retro. Ta bardzo mnie ujęła, bo oprócz śledztwa znalazłam w książce coś jeszcze. Niesamowity klimat, czar przeszłości i całkiem inne reguły szukania tego, który winien zbrodni.
Biorąc do ręki książkę Ryszarda Ćwirleja miałam duże oczekiwania. Obawiałam się rozczarowania, miałam apetyt na lekturę doskonałą. I cóż, efekt pracy autora przeszedł w zupełności i z nadwyżką moje oczekiwania, a powieść wciągnęła mnie w mroczną przeszłość. Czytając nie raz poczułam dreszcze emocji, a po skończeniu ciężko i straszno mi jakoś było wybrać się samej do piwnicy. Znak...

książek: 1080
McRap1972 | 2016-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2016
Przeczytana: 12 maja 2016

Kolejna udana powieść Ryszarda Ćwirleja choć bez fajerwerków. Autor postanowił tym razem napisać kryminał retro i przeniósł akcję do przedwojennej Polski i Niemiec.

Jak mu to wyszło? I dobrze i źle. Na szczęście plusów jest dużo więcej. Porywanie się na kryminał retro nieuchronnie musi prowadzić do porównań z Markiem Krajewskim. Tej rywalizacji Pan Ryszard wygrać nie mógł i nie wygrał. Wątek kryminalny z jego najnowszej powieści jest średnio wciągający. Podobnie wygląda wątek szpiegowski. Jeśli ktoś nastawi się na czytanie wciągającego kryminału to może się lekko rozczarować.

Siłą książki jest styl autora. Niepowtarzalny klimat który po raz kolejny udało mu się stworzyć. Dzięki temu czytanie tej książki było naprawdę dużą przyjemnością. Do tego barwne postaci, które pokochac można od razu. Pojawia się klika znanych nam nazwisk, między innymi Grubiński ... zapewne z TYCH Grubińskich ;.

Podsumowując, dla fanów Ćwirleja, jest to pozycja obowiązkowa. Myślę, że powieść może spodobać...

książek: 1105
almos | 2015-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2015

Ryszard Ćwirlej tym razem napisał kryminał dziejący się nie w czasach PRLu, ale w latach 20-tych w Poznaniu i w pobliskich Niemczech. Sporo tam ciekawych smaczków obyczajowych, ale rzecz cała zbytnio się ciągnie, poza tym podana zbyt łopatologicznie, w stylu pana Samochodzika zakładającym minimalną inteligencję czytelnika. Nie jest to poziom Wrońskiego niestety. Tak że wrażenia mam mieszane.

Tym razem Ćwirlej odszedł od swoich kryminałów PRLowskich, tutaj rzecz cała dzieje się Poznaniu w 1924r, gdy wszyscy cieszyli się świeżo odzyskaną niepodległością. Ciekawie pokazana jest specyficzna sytuacja polsko-niemieckiego pogranicza, z pomieszanymi obywatelstwami i tożsamościami narodowymi, z granicą która dzieliła miasta na pół.

Największą siłą książki są regionalne smaczki obyczajowe, na przykład oficer z Kongresówki żyma się na meldunki Poznaniaków zaczynające się od 'ja', na przykład 'ja melduję...' a to kalka z niemieckiego, bo przecież Poznaniacy służyli masowo w wojsku pruskim....

książek: 745
uncafeconlibros | 2015-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2015

Tam Ci będzie lepiej to moje pierwsze spotkanie z Ryszardem Ćwirlejem. O dotychczasowej twórczości autora nie słyszałam zbyt wiele, a na książkę czekałam głównie z uwagi na jej okładkę, która wydawała mi się wyjątkowo mroczna i kojarzyła mi się z całkiem dobrym polskim serialem „Naznaczony” z Piotrem Adamczykiem w roli głównej.

Akcja kryminału osadzona jest w Poznaniu XX-lecia międzywojennego, tuż po polskim zwycięstwie w powstaniu wielkopolskim. Główni bohaterowie stanowią przekrój społeczny tamtych czasów, i tak mamy polskiego komisarza z wojskową przeszłością, herszta bandy złodziei o złotym sercu i wyjątkowo twardej ręce oraz całą plejadę żołnierzy, drobnych pijaczków i policyjnych bandziorów. Śledzimy ich losy podczas rozwiązywania afery szpiegowskiej i kryminalnego śledztwa w sprawie mordercy miejscowych prostytutek, ale także podglądamy ich miłosne perypetie i wzruszenia.

Ryszard Ćwirlej zatopił akcję całkowicie w barwnym okresie XX-lecia międzywojennego – język bohaterów,...

książek: 937
myrtij | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 21 października 2015

Przenieśmy się do Poznania. Rok 1924. Marzec. To miasto zmieszanych języków, polskiego i niemieckiego. Miasto dawnych żołnierzy, wyszkolonych przez Prusaków i ludności napływowej. Pełne drobnych złodziejaszków i prostytutek, sumiennie pracujących, by policja miała co robić. Czasem dochodzi jednak do większych zbrodni. Giną prostytutki, dwie zostają znalezione martwe i bestialsko rozciętym brzuchem. Znika wojskowy, który zajmował się wyszukiwaniem wśród kolegów bolszewickich szpiegów. Te dwie różne sprawy łączy osoba komisarza Antoniego Fischera – obecnego policjanta i byłego żołnierza, prowadzącego policyjne śledztwo przeciwko mordercy i pomagający wojsku odnaleźć zaginionego oficera.

zobacz kolejne z 1059 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
TOP5 prezentów na Gwiazdkę (na siedmiu podstronach)

Początek grudnia to ostatni dzwonek na przemyślane prezenty Gwiazdkowe. Potem następuje szał zakupów i w koszykach lądują dziwne rzeczy. Aby oszczędzić Wam czasu, a Waszym bliskim rozczarowań z nieudanego podarunku przygotowaliśmy zestawienie książek polecanych przez nas pod choinkę. Każdy znajdzie coś dla siebie!


więcej
Polska kryminałem stoi – zapraszamy na panel

Lubicie czytać polskie kryminały? A może dopiero zaczynacie z nimi przygodę, bo zawsze wychodziliście z założenia, że te skandynawskie są najlepsze? Przyjdźcie w sobotę 24 października na Targi i weźcie udział w panelu dyskusyjnym! Czekają na Was Gaja Grzegorzewska, Katarzyna Puzyńska i Ryszard Ćwirlej.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd