Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra Endera

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Saga Endera (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
8,11 (2885 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
426
9
888
8
661
7
617
6
155
5
97
4
13
3
21
2
2
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ender's Game
data wydania
ISBN
83-7255-767-5
liczba stron
254
język
polski
dodała
nar

Inne wydania

Wobec śmiertelnego zagrożenia z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...

 

książek: 618
Bezuchow | 2012-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2012

Zawiodłem się. Może zbyt wiele oczekiwałem.

Relacje pomiędzy bohaterami są sztuczne aż trudno powstrzymać się od przewracania oczami. Sztuczne, to znaczy nieautentyczne i trochę naiwne. Emocje (w tym zarówno kult Endera jak i nienawiść do niego) są nadmuchane i trudno znaleźć dla nich zwykle przekonujące uzasadnienie. Przy tym dialogi mają cechy taniego-efekciarstwa: można z góry założyć, że Ender wystrychnie przeciwników na dudków i łaskawie pozwoli się wielbić wyznawcom.

Dylematy wewnętrzne głównego bohatera są żywcem wyjęte ze styropianowej telenoweli: Ender desperacko marzy o zwycięstwach w grach i wpada w czarne depresje z tego powodu, że zawsze musi wygrywać. Płacze nad każdą wyrządzoną krzywdą ale zadaje krzywdę bez większych skrupułów przez całą powieść na prawo i lewo.

Tej mizerii nie rekompensuje dobry - ogólnie rzecz ujmując - pomysł na opowieść i ciekawe nawiązania do kilku klasycznych, żeby nie powiedzieć dyżurnych, tematów SF. Jeśli miałbym wskazać najlepsze elementy tej książki, postawiłbym na: (a) pomysł obcej cywilizacji jako istot połączonych jedną świadomością oraz (b) pomysł "telepatycznego" kontaktu z obcą cywilizacją, który prowadzi do wzajemnego zrozumienia, choć ten optymizm wzajemnego zrozumienia też nieco razi naiwnością. Zdecydowanie wolę lemowski sceptycyzm z "Niezwyciężonego" chociażby. No, ale to już, jak kto woli.

W KONSEKWENCJI: Jeśli jest to pozycja kultowa, to kult ten z pewnością mnie ominie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imię wiatru

„O szczęściu może mówić tylko ten, kto znajdzie w życiu kogoś takiego, kogoś, do kogo może się przytulić i zamknąć oczy. Nawet jeśli trwałoby to tylko...

zgłoś błąd zgłoś błąd