Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na pastwę aniołów

Tłumaczenie: Mirosław P. Jabłoński
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,95 (930 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
113
8
125
7
333
6
160
5
109
4
15
3
23
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
From the Teeth of Angels
data wydania
ISBN
8371209900
liczba stron
253
słowa kluczowe
sny, śmierć, splątane losy, tajemnica
język
polski
dodała
Honda

Inne wydania

Ian McGann spotyka we śnie śmierć, która obiecuje odpowiedzieć na każde jego pytanie, jednak za niezrozumienie jej odpowiedzi zapłaci życiem. Gwiazda filmowa, Arlen Ford, ucieka ze zgiełku Hollywood, rezygnując z kariery, domu, wspaniałego stylu życia i wyjeżdża do Europy. Tam poznaje mężczyznę swojego życia. Śmiertelnie chory Wyatt Leonard odkrywa nagle, że posiadł zdolność wskrzeszania...

Ian McGann spotyka we śnie śmierć, która obiecuje odpowiedzieć na każde jego pytanie, jednak za niezrozumienie jej odpowiedzi zapłaci życiem. Gwiazda filmowa, Arlen Ford, ucieka ze zgiełku Hollywood, rezygnując z kariery, domu, wspaniałego stylu życia i wyjeżdża do Europy. Tam poznaje mężczyznę swojego życia. Śmiertelnie chory Wyatt Leonard odkrywa nagle, że posiadł zdolność wskrzeszania zmarłych. Losy tych trojga ludzi splatają się w niezwykły sposób...

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1975)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 520
Roland | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 czerwca 2015

Rozgrywka ze śmiercią. Taki podtytuł mogłaby otrzymać niniejsza powieść Carrolla. Autor niejednokrotnie w swej twórczości porusza skomplikowane oraz trudne tematy. Oczywiście tworzy własne światy, lecz bardzo przypominający nasz, a przemycane w książkach idee, poglądy pozwalają na chwilę zadumy. W powieści „Na pastwę aniołów” czytelnik może znaleźć wszelkie elementy z których słynie twórczość Jonathana Carrolla. Znajdziemy tutaj realizm magiczny, skomplikowane relacje damsko-męskie, trochę chaosu literackiego, sprawy przekraczające ludzkie rozumowanie oraz niebagatelne zakończenie. W przypadku zakończenia można śmiało powiedzieć, że autor tworzył bardziej spektakularne, jednakże prostota finału tej powieści jest nie mniej, a może bardziej urzekająca.

Ian McGann spotyka we śnie śmierć, która obiecuje odpowiedzieć na każde jego pytanie; jednak za niezrozumienie jej odpowiedzi zapłaci życiem. Gwiazda filmowa, Arlen Ford, ucieka ze zgiełku Hollywood, rezygnując z kariery, domu,...

książek: 1245
Luiza | 2013-11-12
Przeczytana: listopad 2013

Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie przypadła mi do gustu. O ile jestem zakochana w innych dziełach tego autora, takich jak "Głos naszego cienia", "Kraina Chichów" czy "Drewniane morze" to ta pozycja do mnie nie przemawia.
Są oczywiście fragmenty, gdzie nie mogłam się od niej oderwać, ale jest ich niewiele.
Męczyłam tę książkę. Zresztą jakoś od samego początku miałam jakieś 'uprzedzenia', choć nie mam pojęcia dlaczego ;)
Mam nadzieję, że pozostałe dzieła Carrolla zachwycą mnie, jak te już wyżej wspomniane:)

książek: 889
barwinka | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 13 kwietnia 2012

Śmierć jest dla nas tematem ciężkim. Nie lubimy o niej rozmawiać, nie lubimy o niej myśleć. Jeśli jednak pojawi się w naszym życiu to nas przeraża. Nie godzimy się na nią. Nigdy nie jest sprawiedliwa. Dlaczego jedni umierają w bólach a inni we śnie? Jedni dożywają sędziwej starości a inni w dzieciństwie żegnają się z tym światem?

Carroll próbuje przybliżyć nam obraz śmierci. Stawia nas przed tym, czego najbardziej się boimy. Główni bohaterowie - Arlen i Wyatt wiodą zupełnie inne życie. Mają inne pragnienia. I stają przed zupełnie innymi wyzwaniami.
Wyatt, homoseksualista jest nieuleczalnie chory. Nie zostało mu wiele życia. Wielokrotnie był mamiony złudną nadzieją. Teraz chce tylko odpocząć i zająć się sobą. Jednak przez splot okoliczności zmuszony jest wyjechać do Austrii gdzie w snach spotyka śmierć. Rozmawia z nią i poprzez pytania może bardziej ją poznać.


„Wierzę, że nasze potyczki z losem mogą być wygrane; a to dlatego, że posiadamy pewne ważne rodzaje broni, jak...

książek: 625
flameleaf | 2013-07-14
Na półkach: Przeczytane

Czytając opis z tyłu książki nie do końca pasował mi on do tego, co przeczytałam. Bo wcale nie najważniejsze było to, że" Finky Linky, odkrywa nagle, że posiadł zdolność wskrzeszania innych". Niemniej ciekawe spojrzenie na istotę śmierci i podjęta próba wytłumaczenia jej znaczenia sprawiły, że książka jest sama w sobie wyjątkowa. Ciekawe spostrzeżenia, obrazowe porównania, cytaty z innych książek i przystępna narracja.

książek: 1288
wkwiatki | 2014-03-05
Przeczytana: 04 marca 2014

Nie mogę powiedzieć, że ta książka jest zła, nieciekawa i nie warto jej czytać. Nie, broń Boże, nie czytałabym przecież na polskim czegoś, co posiada powyższe cechy, w celu uprzyjemnienia sobie boleśnie nudnych czterdziestu pięciu minut bezlitosnego bicia, smagania po nagim sercu i wkłuwania się do żywego poczucia i wrażliwości na piękno (dlatego do tej pory nie przeczytałam tych kilku opowiadań Borowskiego) poezją Miłosza. Czasami nie mogłam oderwać się od lektury, w zasadzie zazwyczaj, nie czasami. Skąd więc tak niska ocena? Bo za nic w
świecie nie umiałabym streścić akcji, wyjaśnić powiązań między bohaterami i sensu niektórych zdarzeń. Nie wiem tylko, czy jest to wina książki, czy może sposobu, w jaki pokonywałam lekturę - robiłam to bardzo nieregularnie. Nie wiem. Z Carrollem na pewno zechcę mieć jeszcze do czynienia, ale jeszcze nie teraz, kiedy nie umiem odpowiedzieć na pytanie o sens tego niezwykłego tytułu.

książek: 211
nieidentyczna | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2013

Niezwykłym przykładem próby zmierzenia się z istotą śmierci jest książka Jonathana Carrolla „Na pastwę aniołów”. Autor budując ciekawą fabułę z wartką akcją, pełną nieoczekiwanych zwrotów oraz kreując „żywych”, aktywnych bohaterów pragnie po swojemu rozliczyć się ze śmiercią i odpowiedzieć na pytanie, kim czy czym tak naprawdę jest. Zadanie trudne, wręcz karkołomne – któremu wielu nie podołało – jemu udaje się nadzwyczaj zręcznie.

Losy trojga bohaterów – McGanna rozmawiającego w snach ze Śmiercią oraz „zarażającego" tą przypadłością innych, Wyatta otrzymującego od Śmierci dziwne podarki oraz Arlen, byłej gwizdy filmowej, na skraju załamania nerwowego, z którego wyrywa ją tajemniczy (i jak się okazuje – bardzo niebezpieczny) mężczyzna - w dziwy sposób łączą się i naprzemiennie uzupełniają. Śmierć wybrała ich do swej diabelskiej gry, w której nic nie jest pewne. Drwi z nich, odsłaniając fakty, o których nawet oni sami zapomnieli. Sprawia, że sen napawa ich lękiem. Krzywdzi ich...

książek: 347
paulinkalinka | 2013-12-28
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Szukałam czegoś lekkiego, przyjemnego i dobrze napisanego. Sięgnęłam więc na chybił-trafił po książkę Carrolla. "Na pastwę aniołów" to nie do końca ta książka, której się spodziewałam, ale może to i lepiej.
Śmierć nie jest tematem ani łatwym ani przyjemnym. Kojarzy się z kostuchą z kosą w ręce, chorobą, cierpieniem. Ale czym i kim jest tak naprawdę śmierć? Jak wygląda? Dlaczego uśmierca ludzi? I jak to robi? Odpowiedzi na te pytania udziela Jonathan Carroll w powieści "Na pastwę aniołów".
Carroll łącząc losy Iana, Jessego, Arlen i Wyatta odkrywa tożsamość śmierci, która niekiedy ukazuje się przed czasem.
"Na pastwę aniołów", mimo trudnego tematu, elektryzuje już od pierwszej chwili racząc czytelnika doskonałą narracją, zapadającymi w pamięć bohaterami oraz niespieszną fabułą. Najważniejsze bowiem jest odkrycie tożsamości śmierci i przechytrzenie jej niż zawrotna akcja. Bez obaw, nudno też nie jest.
Kwintesencją powieści jest jedna z ostatnich wypowiedzi Arlen, która, zdaje się,...

książek: 923
AgratBatMachlat | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2012

Naprawdę dobry okaz, choć spodziewałam się większych rewelacji. Przez wiele stron zaczynałam się już męczyć codziennością bohaterów, by na koniec odpowiedź została mi podana na tacy. Mimo to dobra pozycja, godna przeczytania.

książek: 115
Sylwia | 2014-01-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 stycznia 2014

www.okonaksiazki.blogspot.com - Zapraszam!

Znacie to, kiedy po zakupie nowej książki swojego ulubionego pisarza, ogarnia Was uczucie ekscytacji i zniecierpliwienia? Każdy najmniejszy atom Waszego ciała chce pochłonąć treść tej książki, stać się częścią fikcyjnego świata, a wszystko inne, ważne lub mniej, schodzi na drugi plan za sprawą trzymanego w rękach przedmiotu, pachnącego jeszcze świeżym tuszem? Ja znam to uczucie bardzo dobrze. Towarzyszyło mi ono, gdy odbierałam z rąk koleżanki książkę Jonathana Carrolla, którą ona znalazła w księgarni i znając moje uwielbienie dla dzieł wychodzących spod pióra ów artysty, postanowiła mi zakupić. Jak zawsze, długo przyglądałam się okładce, podziwiałam biel kartek i głęboką czerń tuszu. Wszystko to krzyczało do mnie: zacznij już czytać! Ale ja odkładałam ten moment w czasie, jak dziecko, które dostając prezent, odkłada jego rozpakowanie, aby przedłużyć cudowne chwile ekscytacji i tajemnicy. Położyłam zatem książkę na krześle i powoli...

książek: 193
ototto | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Najchętniej oceniłbym książkę w dwóch kategoriach, przy czym ta druga ocena jest w stu procentach subiektywna.

Ian McGann solidnie obrywa od Śmierci jeszcze za życia i to od niego wszystko się zaczyna. Wyatt Leonard jest śmiertelnie chory, więc umie się ze Śmiercią dogadać, co czyni go kimś wyjątkowym. Arlen Ford, znajoma Wyatta z branży telewizyjnej, po prostu chyba miała pecha i Śmierć się nad nią trochę pastwi - rozkochuje, niszczy psychikę i odchodzi.
Choć w obliczu takich historii zabrzmi to dziwnie, jest to wspaniała książka o ludziach i ich problemach, tych zupełnie przyziemnych i tych całkiem poważnych. Śmierć (małe ś), także dzieci; przyjaźń i zobowiązania z nią związane; sława, załamanie kariery, wypalenie zawodowe. Wojna jako zjawisko, jej niesprawiedliwość i okrucieństwo. To bardzo ciekawe, złożone i wiecznie otwarte tematy, a za ich umiejętną analizę i porównywanie różnych punktów widzenia należy się Autorowi ogromny plus.
Minus (jeszcze w tej bardziej obiektywnej...

zobacz kolejne z 1965 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd