Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amerykańscy bogowie. Wersja autorska

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Mag
7,44 (5269 ocen i 408 opinii) Zobacz oceny
10
422
9
1 031
8
1 188
7
1 413
6
655
5
341
4
77
3
100
2
24
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
American Gods
data wydania
ISBN
978-83-7480-090-7
liczba stron
598
język
polski

Inne wydania

Wersja autorska najsłynniejszej powieści Neila Gaimana, która zdobyła serca czytelników na całym świecie. Amerykańscy bogowie to coś więcej niż historia miłosna, jest bowiem opowieścią o współczesnym świecie, o przemijaniu wartości, konflikcie pomiędzy tym co nowe, a tradycjami, które powstawały przez wieki. Opowiada o pasji, miłości, nienawiści i śmierci, o codziennych problemach i rozterkach...

Wersja autorska najsłynniejszej powieści Neila Gaimana, która zdobyła serca czytelników na całym świecie. Amerykańscy bogowie to coś więcej niż historia miłosna, jest bowiem opowieścią o współczesnym świecie, o przemijaniu wartości, konflikcie pomiędzy tym co nowe, a tradycjami, które powstawały przez wieki. Opowiada o pasji, miłości, nienawiści i śmierci, o codziennych problemach i rozterkach trapiących nas ludzi na początku nowego tysiąclecia. Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Ale w miarę jak do końca odsiadki pozostają tygodnie, godziny, minuty, sekundy, czuje narastający niepokój. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach ? wszystko wskazuje na zdradę małżeńską. Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Wednesday, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany, rozwiązując zagadkę morderstw, które co zimę są dokonywane w małym amerykańskim miasteczku. Jednak podąża za nimi ktoś, z kim Cień musi zawrzeć pokój... W swojej niepokojącej, wciągającej i bardzo osobliwej powieści Neil Gaiman, wyrusza w podróż w poszukiwaniu duszy Ameryki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
Gośka | 2012-08-11
Na półkach: Przeczytane

Amen i co dalej?

Wszyscy mówią na niego Cień, jest wielkim facetem, który niewiele mówi. Właśnie wyszedł z więzienia, do którego trafił za pobicie swoich wspólników, którzy go oszukali.
Nie jest więc grzecznym chłopczykiem, jak widzicie…Na wolności czeka na niego wieść
o śmierci żony, która zginęła w wypadku samochodowym. Wieść przykra, tak samo jak fakt, że śmierć spowodowały amory z przyjacielem Cienia…Niektórzy nie mają szczęścia do kobiet. I do przyjaciół…
Nasz biedny bohater nawet nie podejrzewa, że to wszystko jest tylko małym wstępem do wydarzeń, które zmienią jego życie, i to w sposób, o jakim mu się nawet nie śniło.
W jego życiu pojawia się tajemniczy pan, który proponuje mu posadę .Wraz z nim pojawiają się …bogowie. Duża liczba bogów i to przeróżnej maści , niektórzy mają kopytka, inni ogonki. Wszystkich łączy jedno – nikt o nich nie pamięta, są bogami zapomnianymi, takimi w których już dawno nikt nie wierzy lub wierzą tylko nieliczni.
Egzystują sobie spokojnie, zajmując się przeróżnymi rzeczami, dzięki którym jakoś wiążą koniec z końcem. Niektórym to wychodzi lepiej, innym gorzej – przykładem może być Jezus zmuszony do jeżdżenia stopem. Demony prostytutki, egipscy bogowie prowadzący zakład pogrzebowy, ifrit jeżdżący taksówką -to tylko nieliczne przykłady na „spożytkowanie” bóstw przez współczesny świat.
Ale ogólnie rzecz biorąc – jakoś sobie dają radę bóstwa wszelakie. Do czasu… Ameryka jest zamieszkiwana także przez nowe pokolenie bogów – telewizji, samochodów, komputerów. Bogów, którzy są dosyć agresywni i ekspansywni. Konflikt jest więc nieunikniony. W sam jego środek zostaje wrzucony Cień, z racji swojej służby u jednego z bogów starej daty.
Tak w skrócie wygląda zarys fabuły książki N. Gaimana „Amerykańscy bogowie”. Skrót, który nie oddaje nawet cząstki jej bogactwa. Autor „Nigdziebądź” już wielokrotnie zachwycał umiejętnością kreowania oryginalnych wizji, tak też jest w tym przypadku.
Świat zdegradowanych bogów dopracowany do najmniejszego szczegółu, jest wielobarwny
i interesujący. Autor pokazuje bogów z całym arsenałem słabostek i przywar, nie tracąc przy tym ich boskiego wymiaru.
Wszystkie postacie, nawet te drugoplanowe, dopracowane są w najdrobniejszym szczególe.
Główna historia opleciona jest mnóstwem wątków pobocznych, które nie spowalniają tempa akcji, lecz dodają jej głębi i kolorytu. Zgryźliwe poczucie humoru i niesamowita wyobraźnia autora nie pozwalają się nudzić w trakcie tej podróży przez Amerykę.
Podobno bogowie umierają wraz ze swoimi wyznawcami…Chyba jednak nie wszyscy…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odkłamana historia Związku Radzieckiego

Co prawda nie jest to opasła monografia i książkę raczej można zaliczyć do popularnonaukowej i jako taka sprawdza się bardzo dobrze. Autor dotyka wiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd