Książka roku 2017
w kategorii:
Science fiction
1 030 głosów
Powiększ
6,55 (1508 ocen i 291 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
96
8
259
7
414
6
362
5
194
4
81
3
43
2
13
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu. Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat,...

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii.
Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok.
Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058.
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji.
Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Dziennikarstwo przyszłości

Niedaleka przyszłość, rok 2058. Norbert to iwenciarz – reporter przyszłości, łowca sensacji, którego zarobki są uzależnione od liczby zdobytych polubień. Swoimi filmikami dokumentuje świat rozwoju technologii i upadku człowieczeństwa, od Dubaju, przez Warszawę aż po przestrzeń kosmiczną. Nie jest to wizja optymistyczna: odczłowieczenie społeczeństwa, nadużycia, manipulacje, wszechobecna kontrola. Niestety, równocześnie w dużej mierze jest to wizja całkiem prawdopodobna.

„Hel 3” Jarosława Grzędowicza bez wątpienia ma liczne mocne strony. Napisana żywym stylem, prezentuje intrygujące pomysły i budzi emocje. Skłania do refleksji nad konsekwencjami rozwoju technologicznego kosztem wolności jednostki w świecie, gdzie żeby kupić pączka trzeba udowodnić, że nie przekroczyło się jeszcze dopuszczalnego limitu spożycia cukru.

Mimo ciekawej tematyki i dużego potencjału pomysłu, trudno nie zauważyć pewnych niedociągnięć w konstrukcji: pierwsze rozdziały są pełne akcji, szokują i skłaniają do myślenia, zwłaszcza nad kwestią sumienia, jednak potem akcja wyraźnie zwalnia, dużo w niej opisów kolejnych miejsc i procedur, jedzenia, środków transportu. Okładka i opis książki sugerują, że akcja będzie się toczyć na Księżycu, co w pewnym sensie wprowadza czytelników w błąd, bo co prawda bohater rzeczywiście tam dociera, jednak dopiero w ostatniej części powieści i właściwie więcej miejsca poświęcono przygotowaniom do wyprawy niż jej samej. Co prawda dzięki temu przedstawiony świat jest...

Niedaleka przyszłość, rok 2058. Norbert to iwenciarz – reporter przyszłości, łowca sensacji, którego zarobki są uzależnione od liczby zdobytych polubień. Swoimi filmikami dokumentuje świat rozwoju technologii i upadku człowieczeństwa, od Dubaju, przez Warszawę aż po przestrzeń kosmiczną. Nie jest to wizja optymistyczna: odczłowieczenie społeczeństwa, nadużycia, manipulacje, wszechobecna kontrola. Niestety, równocześnie w dużej mierze jest to wizja całkiem prawdopodobna.

„Hel 3” Jarosława Grzędowicza bez wątpienia ma liczne mocne strony. Napisana żywym stylem, prezentuje intrygujące pomysły i budzi emocje. Skłania do refleksji nad konsekwencjami rozwoju technologicznego kosztem wolności jednostki w świecie, gdzie żeby kupić pączka trzeba udowodnić, że nie przekroczyło się jeszcze dopuszczalnego limitu spożycia cukru.

Mimo ciekawej tematyki i dużego potencjału pomysłu, trudno nie zauważyć pewnych niedociągnięć w konstrukcji: pierwsze rozdziały są pełne akcji, szokują i skłaniają do myślenia, zwłaszcza nad kwestią sumienia, jednak potem akcja wyraźnie zwalnia, dużo w niej opisów kolejnych miejsc i procedur, jedzenia, środków transportu. Okładka i opis książki sugerują, że akcja będzie się toczyć na Księżycu, co w pewnym sensie wprowadza czytelników w błąd, bo co prawda bohater rzeczywiście tam dociera, jednak dopiero w ostatniej części powieści i właściwie więcej miejsca poświęcono przygotowaniom do wyprawy niż jej samej. Co prawda dzięki temu przedstawiony świat jest znakomicie wykreowany, ale kosztem dynamiki. Sam bohater wydaje się być dziwnie bierny i bezwolny – mimo że znajduje się w centrum akcji, nie przejawia większej inicjatywy, jest raczej o czymś informowany, gdzieś wieziony, ratowany i instruowany co ma robić dalej. Kolejnym mankamentem są szczątkowe relacje między bohaterami, choć w pewnym stopniu można je wyjaśnić chęcią podkreślenia wyobcowania jednostki w przyszłym społeczeństwie.

„Hel 3” nie jest złą powieścią, jednak po autorze znakomitego „Pana Lodowego Ogrodu” należałoby oczekiwać nieco więcej niż niezłej powieści.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2950)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1229
Jarek Zawisza | 2018-03-18
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2018

Po wnikliwej analizie tekstu przy pomocy sensorów optycznych umieszczonych w górnej części mej twarzy, subiektywnie stwierdzam co następuje:

1. Nadspodziewanie niskie stężenie science fiction, w produkcie poniekąd reklamowanym i rozprowadzanym jako science fiction właśnie.

2. Właściwie rzec można iż cały początek, a praktycznie prawie 1/3 objętości ksiażki to cośtam, cośtam islamiści, a potem naloty dywanowe pisarza na UE, ciasne standaryzowane unijne mieszkanie bohatera, nie wolno tego, nie wolno tamtego i niewiele poza tym się dzieje.
I nie chce mi się już obrzucać autora kamieniami za brak treściwości lektury, czy za dość ciasnawy światopogląd objawiający się co i rusz wrzucaniem wszystkiego co unijne do jednego worka z napisem "ZŁO", bez żadnej dyskryminacji: co absurd, a co nie.
Jedynie zapytam grzecznie gdzie moje SF?

3. Tak bardziej ku środkowi mniej więcej, akcja się nieco rozkręca i robi się z tego dość ciekawa powieść sensacyjno-szpiegowska, niestety znów hojnie...

książek: 419
veinylover | 2017-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2017

Grzędowicz jest pisarzem wybitnym.
Z mojego punktu widzenia talent autora materializuje się w rozważaniach i opisach rzeczywistości i emocji oraz użytym w tym celu barwnym języku. Dużo w tym polotu i czystej, krystalicznej sztuki pisarskiej.
Wizja przyszłości Unii Europejskiej przedstawiona jest jako ostrzeżenie, jako całkiem realna możliwość. Miejmy nadzieję, że rzeczywistość potrafi nas zaskoczyć pozytywnie i wysiłki ludzi porządnych zniweczą działania oparte na lewicowych poglądach elity politycznej dzisiejszej Unii.
Oby...
Zakończenie książki rozczarowujące. Pisałem już w innych miejscach, ale powtórzę się. Mianowicie istnieje pewna maniera polskich pisarzy polegająca na tym, że wszystko w opisywanym przez nich świecie zmierza nieuchronnie ku nieszczęściu. Jak w horrorze. Osobiście tępię tę manierą i dlatego zamiast dać książce wysoką ocenę, daję 5 gwiazdek.
Za brak pokrzepienia serc... Za pogrążanie serc...

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2017-03-22
Przeczytana: 22 marca 2017

Książka pokazuje jak bardzo autor przywiązany jest do swoich poglądów w sprawie Unii Europejskiej. Przedstawia ją oczywiście w przerysowany sposób jako globalną wioskę bez wyrazu, zunifikowaną do granic absurdu, wyczerpaną gospodarczo i w pełni kontrolującą ludzkie życie. Wizję tę prezentuje po raz kolejny, bo przecież Vuko Drakkainen („Pan Lodowego Ogrodu” ) pochodził właśnie z takiej Europy. Fragmenty tej wizji pobrzmiewały w zbiorze opowiadań „Wypychacz zwierząt”. A ja chyba nie lubię gdy autor zbyt intensywnie wykłada w powieściach swoje poglądy.
Obywatele takiej Europy są całkowicie zależni od sieci internetowej, aplikacji i krótkich ale niosących najlepiej krwawe emocje newsów. Mało odkrywcze i już nie nowe. Postać tajemniczego miliardera geniusza też już oklepana. Warstwa elity politycznej za bardzo i w oczywisty sposób trąciła naszym rodzimym podwórkiem.
W powieści była jedna ciekawa dla mnie myśl mianowicie gdzie jest granica po przekroczeniu której należy przestać tylko...

książek: 3164
ZaaQazany | 2017-04-09
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

#&@*#(%$%@$&*(!@#$^*($

Niech nikogo nie zmyli tytuł, okładka i blurb.
Oczekiwałem wydarzenia w stylu SF z akcentem na ekspansję kosmiczną. Otrzymałem coś z zakresu fantastyki socjologicznej z elementami dystopii.
Książka porusza ważne problemy społeczne i przedstawia je w ciekawy sposób. Fabuła jest ogólnie zgrabna i całkiem wciągająca. Przypomina jednak zlepek tematów, z którymi spotkałem się w innych książkach. Od każdego po wątku i będzie nowa książka. Trochę niedopieszczona i z brakami w szacie, gdyż zbyt szybko i bezboleśnie skacze z "EV"entu do "IW"entu.
Nasz główny bohater, Fokus, przez przypadek trafia w nowe środowisko. Ale mimo pozorów szybko się w nim odnajduje. No i "wyrusza zbawiać świat...", oczywiście za pieniądze. Natomiast zbawianie trwa przez kilkadziesiąt ostatnich stron, gdzie ostatnie kilka stron to jedno wielkie zaskoczenie w żaden sposób nie usprawiedliwione linią fabularną.
Pozostałem z niedopowiedzeniem odnośnie przyczyn, które doprowadziły do tego...

książek: 618
Roland | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

Na Srebrnym Globie

Napisanie we współczesnym świecie interesującej książki science fiction traktującej o ewentualnej przyszłości jest nie lada wyczynem. Oczywiście powód jest bardzo prosty, gdyż szeroka gama dostępnych tego typu powieści pozwala na przebieranie w książkach niczym w świeżych bułeczkach. Jednakże to co sprawia, że dana powieść wybije się ponad pozostałe to interesująca, niepowtarzalna fabuła, wciągający przebieg akcji, realistyczne odwzorowanie świata przyszłości oraz sam styl autora. Mieszanka tych czynników sprawia, że wobec danej powieści możemy przejść obojętnie, możemy ją odrzucić lub w drugą stronę - uwielbiać. Jak na tym tle wypada nowa powieść pana Grzędowicza? Cóż, drodzy współczytelnicy, na pewno słynny cykl „Pan Lodowego Ogrodu” nie przebije. Nie uświadczymy w powieści „Hel 3” wydarzeń na epicką skalę, historia jest bardziej kameralna, skupiona na wizji antyutopijnej przyszłości. Wizji ciekawej oraz przemyślanej, która ma w sobie potencjał...

książek: 1988

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA.

Jarosław Grzędowicz to jeden z najlepszych i najpoczytniejszych polskich pisarzy fantastyki. Jednak od czasu spektakularnego sukcesu „Pana Lodowego Ogrodu” jakby zniknął z widoku. Nieśmiało o sobie przypomniał wydając „Wypychacza zwierząt”, ale od momentu wydania czwartego tomu „Pana Lodowego Ogrodu” w 2012 roku, zamilkł na dobre. Pewnie dlatego pojawienie się zapowiedzi jego nowej powieści wprawiło w ekscytację fanów tego autora (nie będę ukrywać, że i ja do takowych należę). W tym przypadku dostaliśmy od Grzędowicza powieść w innej stylistyce niż ta, którą prezentował we wcześniej wspomnianym cyklu „Pana Lodowego Ogrodu”. Najnowsza, zapowiadana na 15 lutego tego roku powieść Jarosława Grzędowicza nosi enigmatyczny tytuł „Hel 3” i na okładce jest on przedstawiony w takiej formie jak pierwiastek z tablicy Mendelejewa.

Akcja dzieje się na Ziemi, w niezbyt odległej przyszłości, w roku 2058. Świat, geopolityka i układ sił mocno się zmieniły w stosunku do...

książek: 2030
Wojciech Gołębiewski | 2017-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2017

Pierwszy raz go recenzuję, lecz na LC znaliśmy się z widzenia.
Jarosław Grzędowicz (ur. 1965), znany wszystkim, chwalony przez większość, przeto postanowiłem jego nową powieść przeczytać uważnie od początku do końca. Nim zrelacjonuję moją walkę z tą lekturą, muszę powiedzieć, że jestem stary, że wychowałem się na Lemie i Bradburym, że nakłoniony przez "młodych" wielokrotnie podejmowałem próby czytania współczesnej fantastyki, "fantasy", "sci-fi" itd itp i tylko zachwyciłem się zwariowanymi wizjami Philipa K. Dicka. Tak więc nikogo nie powinien dziwić mój brak entuzjazmu dla twórczości Grzędowicza.

Z historii mojej lektury: pierwsze 150 stron e-booka męczyłem trzy doby, tocząc walkę między swoim zobowiązaniem a znudzeniem i sennością. Niewątpliwie na moje zniechęcenie miało wpływ słownictwo: iventy, holodispleje, forewalki, din-sumy, szisza-bary, prion lizbona, ...

książek: 1248
maj | 2017-03-13
Na półkach: Przeczytane

Mało fiction, dużo akcji, szybko, interesująco, fajne dialogi, specyficzny humor Grzędowicza....
Podoba mi się! :)

książek: 3084
wiejskifilozof | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane

Napalony,na czytanie zobaczyłem w bibliotece.
No,to ja biorę i se mylę.
Fajnie,będzie to czytać.
A tu,ja ci.Jeden z drugim myślę.
C,on tu psia łapa i kogut grzebienia napisał.
Nudne,to jakieś filozoficzne zmysły,no człowieku.
Ja,chcę czytać o sf.A tu,łyżeczka,może była.
Nuda,nie lubię tego.
Kopnę zaraz,stołek.I poleci w księżyc.
Jak,ta kniga.
Buuu

książek: 659
Żona_Pigmaliona | 2017-12-01

'' Kiedyś w lepszych czasach , kiedy ludzie miewali jeszcze własne pomysły na życie .(...) Wtedy żyły jeszcze resztki legendy o demokracji i iluzja tego że każdy podlega tym samym prawom ''

Czasami jakieś niezidentyfikowane licho kusi mnie bym złapała się za książkę , która ani trochę nie jest moją bajką . Licho szepcze , że to nowość , że sama wlazła w ręce , że może jednak mi się spodoba . Biorę więc i mało przekonana , ale czytam . Tak było własnie z tą pozycją . Nie znam autora , fantastyka, fantasy, science fiction to też nie są moje ulubione gatunki literackie . W tej książce wszystko zaczyna się od przysłowiowego '' trzęsienia ziemi '' . Poznajemy Norberta Rolińskiego pseudo Fokus , który jest narratorem tej powieści i iwenciarzem , czyli dawniejszym paparazzim . Piszę dawniejszym ponieważ czas który odnajdujemy w powieści to rok 2058 (wcale nie tak daleko w przyszłości) . A gdzie to trzęsienie ziemi zapytacie . Oto wskakujemy w sam środek akcji gdzieś w Dubaju , gdzie...

zobacz kolejne z 2940 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego 2018

Kapituła Nagrody im. Jerzego Żuławskiego ogłosiła nominacje do tegorocznej edycji. Wśród siedmiu nominowanych tytułów znalazły się dwa, które zwyciężyły w plebiscycie Książka Roku 2017 serwisu lubimyczytać.pl.


więcej
Co czytaliśmy w pierwszej połowie 2017?

Na początku truizm - czas szybko płynie! Zanim się spostrzegliśmy, minęła połowa roku. Postanowiliśmy więc zajrzeć do naszego serwisu i sprawdzić, które polskie powieści wydane w tym czasie są obecnie najpopularniejsze i najchętniej przez was czytane!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd