Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dafne znikająca

Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
6,62 (149 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
13
8
18
7
48
6
38
5
25
4
2
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372009732
liczba stron
214
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Juan Cabo budzi się w szpitalu, dokąd przywieziono go po wypadku. Jest cały i zdrowy, ale jego pamięć przypomina czasowo wykasowany twardy dysk. O sobie i swoim dotychczasowym życiu nie wie nic, choć zachował umiejętność pisania i czytania. Od pielęgniarki dowiaduje się, że jest uznanym pisarzem, laureatem prestiżowych nagród literackich, związanym z najpotężniejszym hiszpańskim wydawnictwem....

Juan Cabo budzi się w szpitalu, dokąd przywieziono go po wypadku. Jest cały i zdrowy, ale jego pamięć przypomina czasowo wykasowany twardy dysk. O sobie i swoim dotychczasowym życiu nie wie nic, choć zachował umiejętność pisania i czytania. Od pielęgniarki dowiaduje się, że jest uznanym pisarzem, laureatem prestiżowych nagród literackich, związanym z najpotężniejszym hiszpańskim wydawnictwem. Tym samym życie Juana nieodwracalnie się zmieni i niebezpiecznie zatrze się w nim granica między fikcją literacką a rzeczywistością, między opowiadaniem a przeżywaniem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (333)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1659
Ola | 2013-01-11
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 11 stycznia 2013

Lubię książki o pisaniu książek. I ta mi się podoba. Tyle refleksji, co dzieje się w głowie pisarza. Myślę, że wykształcenie medyczne w zakresie psychiatrii ułatwiło autorowi opis tylu stanów umysłu towarzyszących tworzeniu literatury. "Bo autor to JEDYNA rzeczywistość w tekście" (s. 208). Jak dla mnie to bardzo ciekawe spojrzenie na literaturę i jej twórców, a tak właściwie to na jednego konkretnego, bo nie chciałabym tu generalizować.

książek: 705
Marta | 2013-10-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2013

Brakuje mi wśród ocen gwiazdki o nazwie "dziwna", ale gdybym miała określić ją jednym słowem to na pewno nietuzinkowa.
"Dafne znikająca" to dziwna podróż, historia spisana przez...Natalię Guerrero jak twierdzi Somoza. Natalię stworzył Juan Cabo. Juana stworzyła Natalia. Jak w tym pytaniu nie wiem w końcu kto kogo stworzył. Czy to Bóg stworzył człowieka czy Człowiek boga?
Po co to wszystko?
Postacie fikcyjne okazują się prawdziwe, a te prawdziwe okazują się fikcyjnym tworem; jak w życiu. W naszym niepełnowymiarowym świecie, fizycznym, namacalnym i powtarzalnym jest mnóstwo postaci zmyślonych tak genialnie, że żyją własnym życiem, pełnym realizmu. Jest też mnóstwo ludzi prawdziwych z nazwy, którzy żyją we własnej fikcji.
Ciekawa konstrukcja, ważkie pytania egzystencjalne, trochę filozofii, trochę kryminału, doskonała umiejętność intrygowania czytelnika i wciągania w grę, trochę psychozy, trochę obłędu- wybuchowo-literacki koktajl Mołotowa.

książek: 1220
miedzystronami | 2011-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2010

„Zawsze jest czas na przeszłość! To o przyszłość powinniśmy się troszczyć!...”

Główny bohater to Juan Cabo, który po wypadku budzi się w szpitalu. Jedynym poważnym rezultatem wypadku jest zanik pamięci. Juan okazuje się być uznanym pisarzem, którego powieści wydawane są przez największe i najlepsze wydawnictwo hiszpańskie. Zaczyna się podróż Juana w przeszłość, do chwil sprzed wypadku. A czemu Cabo próbuje je odzyskać? Bo w swoim notatniku znalazł wpis o nieznajomej kobiecie, w której się zakochał, patrząc na nią w restauracji…
Od tej chwili wszystko się zmienia. Wędrujemy z bohaterem jego śladami z dnia wypadku, poznajemy kolejnych bohaterów, którzy mogą mu pomóc przypomnieć sobie coś i znaleźć tajemniczą piękną kobietę. Gdy nagle rozwiązanie się zbliża – następuje całkowity zwrot akcji. I wszystko się miesza, fikcja z rzeczywistością, nie wiemy do końca co jest prawdziwe, i kto jest bohaterem tej powieści.

Sam pomysł fabuły, poszczególne etapy rozwiązywania zagadki są tak...

książek: 631
Zosia | 2015-03-21
Przeczytana: 21 marca 2015

Próbuję napisać recenzję tej książki, ale nie potrafię. Kiedy po nią sięgałam, kiedy ją czytałam, zdawała się być zwykłą książką z nutką przygody. Ale kiedy ją skończyłam? Sama nie wiem, co czuję i nie wiem, jak to opisać. Pierwszy raz obcowałam z tak złożoną książką: czytało się o książce, było się książką, bohaterowie stali się realnymi postaciami, reali ludzie fikcyjnymi. Lecz co w związku z tym? To każdy powinien rozważyć sam na sam, po przeczytaniu tej fantastycznej książki.
Trzeba przyznać, że historia sama w sobie tylko czasem zdawała się być mało prawdopodobna. Napisana była z humorem, a pierwszoosobowa narracja pozwalała utożsamić się z Juanem Cabo, dociekliwym i inteligentnym pisarzem.
Oczywiście, znalazłam też parę minusów, ale jest to moja osobista opinia , co do rozwiązania punktu kulminacyjnego :)

książek: 2773
A-- | 2011-03-10
Przeczytana: 10 marca 2011

Somoza mierzy się w swych książkach ze współczesnym światem, jego kulturą, sztuką, nauką.... Zmaga się i poddaje interpretacji kolejne żywioły. Tym razem dotknął najważniejszych chyba dla siebie treści artystycznych: pisarskiego procesu twórczego. Odkrywając kolejne warstwy rzeczywistości, odbywamy podróż przez świat pisarza, twórcy wplątanego w sieć własnych intryg, wyobrażeń i fantazji. Przez metamorfozy, którym poddaje się autor aby stworzyć swoje dzieło, które mimo iż fikcyjne jest dla niego równie realne jak życie. Rzeczywisty świat wypełniony fantazjami. Zwrot ten jak refren powtarza się w całej książce. Wypełniona fantazjami, wypełniony fantazjami, wypełnione fantazjami...

książek: 5416

Nałożywszy szary kapelusz wzięła z kolan książkę i otworzywszy na 44. stronie zagłębiła się bez reszty w lekturze kompletnie ignorując rozmowy ludzi w autobusie. Czytając o kobiecie w kapeluszu nie mógł nie przypomnieć sobie Jej, wciąż tkwiła jak zadra za różnymi, zwykłymi z pozoru, sytuacjami. Myśląc o mężczyźnie nie radzącym sobie z cieniem kobiety, wyłażącym wciąż z materii, przypomniał sobie, że miał do niego zadzwonić i spytać czy ma jego książkę. Słuchając o mężczyźnie mającym zamiar upomnieć się o książkę oklejało wypakowany tomami karton. Karton, o którym czytała musiał być duży i opisany „Książki”, to pewnie ułatwiało dziecku orientację w spakowanych rzeczach, pomyślała odkładając książkę na kolana i nakładając szary kapelusz.

książek: 481
deerman22 | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane

Jak to ugryźć. Zauroczył mnie ten pan Klarą. Poszedłem więc dalej. Była świetna Jaskinia filozofów. I w gruncie rzeczy to takie połączenie wątków tych dwóch pozycji włożone w sos pisania książek. Dla kogoś, kto nie zna powyższych pozycji będzie urokliwa co najmniej. Dla mnie, kogoś kto zakochał się w tamtych dwóch poprzednich jest mniej. Jednak nadal ten styl stanowi magnes i czyta się to lepiej choćby od ZygZaka.

książek: 348
Seconde | 2013-03-11
Na półkach: Przeczytane

Zawiła historia, finał (przynajmniej dla mnie) zaskakujący. Niesamowicie wciąga! Ciekawy sposób podziału rozdziałów.

"Literatura to biznes... Jeden pisze książki, drugi je sprzedaje, ktoś inny kupuje, czyta, czerpie z nich przyjemność. Kiedy zamyka się książkę, odkłada ją na półkę, życie powraca na własne tory. I kropka."

książek: 2106
michall_1985 | 2015-11-08
Przeczytana: kwiecień 2011

Pierwsza książka tego autora,którą miałem okazję przeczytac.

Bardzo ciekawa intryga,głęboka analiza psychologiczna postaci i zaskakujące zakończenie.

Momentami fabuła jest nieco dziwna,nie brak też banałów,ale mimo wszystko świetnie się to czyta.

książek: 830
cykuta | 2010-09-20
Przeczytana: 20 września 2010

"Świat jest teatrem" - tym cytatem z Szekspira możnaby najtrafniej określić zarówno treść jak i formę jednej z krótszych powieści w dorobku Somozy. "Dafne znikająca" przypomina rosyjską matrioszkę - w środku dużej lalki znajduje się inna, mniejsza, po otwarciu tej mniejszej natrafiamy na kolejną... Tak w skrócie można by było podsumować fabułę tej lektury. Jedna intryga przeinacza się w kolejną, następnie okazuje się, że każda z nich miała nie tylko drugie, ale i trzecie dno... Trudno jednak nie odnieść wrażenia wymuszoności takiego zabiegu. Jakkolwiek Somoza znany jest z zamiłowania do pokrętnych zagadek i zabawy z czytelnikiem w kotka i myszkę [by przytoczyć tylko całkiem dobrą "Jaskinię filozofów"], "Dafne znikającą" czytało się dość ciężko. Nie przez wzgląd na jej niewielką objętość, ale raczej niemożność skupienia uwagi. Z czego wynika takie odczucie w moim przypadku - nie wiem. W książce można odnaleźć garść ciekawych refleksji [min. na temat roli i postawy współczesnych...

zobacz kolejne z 323 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd