Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,21 (364 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
49
8
96
7
101
6
64
5
18
4
9
3
4
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

"Wbrew tytułowi, to nie jest książka historyczna. To książka o pamięci. A właściwie o dwóch pamięciach, które się w żadnym miejscu nie spotykają. I o losach, które od stuleci toczyły się równolegle, nigdy razem. Losach moich dwóch rodzin - polskiej i żydowskiej". Autorka Ze wstępu: "Zanim autor rozpocznie pracę nad opowiedzeniem swojej rodzinnej historii, zastanawia się, po co w ogóle to...

"Wbrew tytułowi, to nie jest książka historyczna. To książka o pamięci. A właściwie o dwóch pamięciach, które się w żadnym miejscu nie spotykają. I o losach, które od stuleci toczyły się równolegle, nigdy razem. Losach moich dwóch rodzin - polskiej i żydowskiej".
Autorka


Ze wstępu:

"Zanim autor rozpocznie pracę nad opowiedzeniem swojej rodzinnej historii, zastanawia się, po co w ogóle to robi. Czy nie byłoby lepiej, w każdym razie dla naszej psychicznej równowagi, pozostawić niektórych spraw w spokoju i przykryć ich milczeniem? Czy nie byłoby mądrzej tę lub inną osobę zostawić w łaskawym (albo też zawstydzającym) zapomnieniu? W końcu nikt nie może od nas żądać, byśmy się do wszystkiego dokopali i wszystko bez wyjątku ujawnili, także najczarniejsze plamy i najtragiczniejsze rozdziały przeszłości. A może jednak tak? Może to nasz obowiązek? Mimo że przysłowie poucza, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem?
Monika Sznajderman zdecydowała się na srebro, na otwartość, którą bez wątpienia i bez przesady można nazwać bezpardonową. Także wobec siebie.
Zasługuje tym na nasz bezgraniczny podziw. Opowieść o jej żydowskiej i polskiej rodzinie jest dziełem literackim, a jednocześnie ważnym dokumentem historycznym. To tak jak z kroplą, w której można zobaczyć całe morze:
Monice Sznajderman udało się w małym, wąskim wycinku rodzinnej historii pokazać tragiczną historię Polski XX wieku, jej ciemne i ponure karty, ale także dużo wielkich chwil".
Martin Pollack

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl

źródło okładki: https://czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1093)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 823
Jolanta | 2017-03-03
Przeczytana: 03 marca 2017

Autorka, Monika Sznajderman prowadzi wydawnictwo "Czarne", od kilkunastu lat z mężem Andrzejem Stasiukiem mieszka w jednej z miejscowości w Beskidzie Niskim. Tam powstają ich książki.
Wychowywała się i dorastała w Warszawie, w otoczeniu "wielkiej", zżytej ze sobą, rodziny mamy. Ta polska, duża, barwna, z historią, ziemiańska rodzina matki wypełniała autorce cały świat. Szczególnie podziwiała i była zafascynowana babcią, osobą piękną, energiczną, nowoczesną, która zachowywała się ciągle jak "pani ze dworu". Babcia opowiadała dużo o przeszłości, o korzeniach rodziny, o spokojnym właściwie życiu w czasie wojny, w której nikt z nich nie ucierpiał.
A ojciec autorki? Nikt nie ukrywał, że jest Żydem, ale jego rodzina zginęła w czasie wojny, jakby już nie istniała. On zaś nigdy nie opowiadał o przeszłości.
Przyszedł jednak taki czas, że autorka dzięki otrzymanym fotografiom, dokumentom, w hołdzie dla ojca odtwarza historię jego przodków. I dopiero dzięki pracy nad tą książką wszystko...

książek: 2707
Koronczarka | 2017-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2017

Autorka nigdzie nikogo nie oskarża, ale zestawienie dwóch światów - jednego, którego trzeba intensywnie poszukiwać, domyślać się jego istnienia ze strzępków, zasypywanych przez czas, i nie tylko, śladów i drugiego, który także przeminął, ale jakże inaczej, wzbudza w czytelniku niepokój. Do dziś dotknięci jesteśmy wojną. W każdej rodzinie to jest cezura, granica oddzielająca świat przeminiony od tego, który na jego zgliszczach wyrósł. Monika Sznajderman opowiada o dwóch minionych światach. Żydowskim świecie swojego ojca i jego całkowitym zniszczeniu i ziemiańskim świecie matki, który zdeformowany, okaleczony przetrwał. O jednym pisze w tonie modlitewnym, bo jakże inaczej pisać o Zagładzie, o drugim z nostalgią. Oba warte są uwagi.

książek: 2615
beata | 2018-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2018

Pierwsze skojarzenie: „Campo di Fiori” Miłosza, w którego prawdziwość tak trudno było mi uwierzyć w moich studenckich latach.

Dwie gałęzie tego samego drzewa. A jakby dwa zupełnie inne drzewa, rosnące w innym środowisku. Dwa światy. Dwa doświadczenia wojny. I chociaż jeden i drugi świat w wyniku wojny zaginął, w stosunku do świata polskiego ziemiaństwa to zaginięcie autorka nazywa zagładą, zaś to, co się stało ze światem żydowskim w Polsce: Zagładą.

M. Sznajderman ze strzępów wspomnień, fotografii, opowieści rodzinnych i materiałów archiwalnych próbuje przywrócić pamięci losy swojej polskiej i żydowskiej rodziny. Próbuje zestawić je w czasie: „… podczas, gdy w Ciechankach malarz portrecista Grzegorz Orłowski delikatnymi pociągnięciami pędzla oddaje detale codziennego okupacyjnego życia mojej polskiej rodziny, która nadal poluje, pojedynkuje się, gra w karty, przyjmuje gości i wystawnie jada - moja żydowska babka Amelia umiera zamordowana w pogromie w Złoczowie, mój...

książek: 2030
Wojciech Gołębiewski | 2018-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2018

Mnie - Polaka, który walczy z własnym antysemityzmem "wyssanym z mlekiem matki" co najmniej od 50 lat tj od marca 1968, cieszy wysoka średnia na LC 7,25 (312 ocen i 52 opinie), bo w dobie szalejącej polskiej ksenofobii, odradzającego się nacjonalizmu i reaktywowania haniebnego ONR, obawiałem się gorszego wyniku. Wynik ten to świadectwo wyższości moralnej ludzi czytających książki nad pozostałymi.

Dotychczas znałem Monikę Sznajderman (ur.1959, dr nauk humanistycznych, antropolog kultury) jako właścicielkę i szefową Wydawnictwa Czarne oraz żonę mojego ulubionego gawędziarza Andrzeja Stasiuka. Teraz jej autobiografia. Zacznę od ostatnich słów świetnej przedmowy Martina Pollacka pt "Mowa jednak złotem":

"...Monika Sznajderman zdecydowała się na srebro, na otwartość, którą bez wątpienia i bez przesady można nazwać bezpardonową. Także wobec siebie. Zasługuje tym na nasz bezgraniczny podziw....

książek: 157
Happy Reader | 2017-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2017

„Fałszerze pieprzu” Moniki Sznajderman to słodko - gorzka opowieść o rodzinie autorki. To fascynujący splot losów polsko – żydowskich, ze strony ojca jest to rodzina żydowska, z kolei matka wywodzi się z polskiego ziemiaństwa...

Pewnego dnia ojciec autorki, Marek Sznajderman, otrzymał przesyłkę z Ameryki – były to listy i zdjęcia, jakie jego matka wysyłała do kuzynki w latach trzydziestych. To one stanowiły asumpt do poznania świata, którego już nie ma. Autorka z pietyzmem, krok po kroku, odtwarza losy swojej żydowskiej rodziny. Jej najważniejszą postacią był Ignacy Sznajderman, lekarz neurolog, który wżenił się w zasymilowana rodzinę Rosenbergow. Ich wojenne losy są przerażające, przeżył jedynie syn doktora Marek, który przez całe życie uciekał od tego, co spotkało zarówno jego, jak i najbliższą rodzinę. Pisanie książki było dla autorki próbą zbudowania więzi z ojcem i wspólnego przerobienia przemilczanej przeszłości...

Dzieje rodziny ze strony matki autorki to opowieść o...

książek: 519
Jeżynka | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Czytając "Fałszerzy pieprzu. Historie rodzinne" czułam się dopuszczona przez autorkę do wejścia w jej intymny, prywatny świat.

Monika Sznajderman postanowiła w sposób niezwykle plastyczny a zarazem prosty opowiedzieć historię swojej rodziny: tej żydowskiej ze strony ojca i tej polskiej ze strony matki. Jej motywacją było ocalenie od zapomnienia tragicznych losów swoich przodków. Autorka stawia też pytanie jak to możliwe że żyjąca przed wojną społeczność żydowska i polska doświadczyła tak różnych wojennych losów. Z rodziny jej ojca ocalał tylko on gdy jednocześnie rodzina matki, bogaci ziemianie, przez pierwsze lata okupacji praktycznie nie odczuwali skutków wojny i żyli tak jakby wokół nie działo się nic wyjątkowego (gra w karty, towarzyskie spotkania, polowania, wyścigi).
Zestawienie tych dwóch światów było dla mnie w tej książce najbardziej przejmujące.

Ogromną rolę tej książce odgrywają zdjęcia: piękne czarno-białe fotografie które ukazują świat który wraz z wybuchem wojny...

książek: 1735
cymelium | 2018-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2018

Niesamowita opowieść. Niesamowicie piękna. Niesamowicie refleksyjna. I przerażająca.
Znam swoje korzenie. Mam swoje korzenie. Znałam moich dziadków. Spędzałam z nimi czas, słuchałam opowieści, dotykalam ich, widziałam. Bliższa rodzina, dalsi kuzyni....Jestem przez nich i dzięki nim, określona. Mam swoje korzenie.
Wiem jak żyli i jak umarli. Wiem gdzie są ich groby. Jakaż okrutna jest niewiedza. Domysły, wątpliwości co do losów najbliższych są okrutne. Potrafią zniszczyć życie.
Ciężko jest zebrać myśli po lekturze tej książki. Czytając, uświadomiłam sobie jak dobrze, że moja pamięć ma kogo pamiętać. Nie muszę szukać, pytać, domyślać się, tkwić w niewiedzy.
Polecam. Ku pamięci i refleksji

książek: 567
DomowaKsięgarnia | 2017-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Uwielbiam historie rodzinne. Poszukując korzeni i zanurzając się w przeszłości, możemy nie tylko poznać swój rodowód, ale dostąpić zaszczytu zajrzenia w zamierzchłe czasy.

Plastyczności takiej podróży dodają barwne opowieści członków rodziny, jak i stare pożółkłe, czasem nieco obdarte fotografie. To wszystko razem, pozwala nam poczuć więź z naszymi przodkami.

Historia spisana przez autorkę jest doskonałym przykładem takiej więzi. Słowa w połączeniu z obrazem, dają autorce oraz czytelnikowi, którego zaprosiła do poznania swojej rodziny, szansę obcowania z ludźmi dzięki, którym my współcześni żyjemy.

Lektura Fałszerzy pieprzu to dobry początek do tego, by zacząć szperać w historii własnej rodziny. Nieważne, czy to rodzina autorki inteligencka, doświadczona Zagładą, czy Twoja/moja rodzina chłopów z jakiegokolwiek zakątku kraju. Każda kryje w sobie tajemnicę i co ważne magię życia. Bo bez rodziny nie ma życia.

więcej na domowaksiegarnia.blogspot.com

książek: 926
Mariolka | 2017-03-07
Przeczytana: 07 marca 2017

No nie bardzo. :( Przy całym moim przeogromnym szacunku do dokonań autorki jako wydawcy, ta rodzinna historia nie otwiera (mojego) serca. Sprawia wrażenie jednej z bardzo, bardzo wielu, które czytałam.

książek: 1231
Anna | 2017-02-15
Przeczytana: 13 lutego 2017

„Fałszerze pieprzu” Moniki Sznajderman to z pewnością dzieło literackie. To również dokument historyczny. Przede wszystkim jednak to wspomnienie, pamiętnik rodziny polsko- żydowskiej Moniki Sznajderman. Książka niezwykle osobista, intymna i szczera.
Autorka podjęła się bardzo trudnego zadania decydując się opisać swoje korzenie. Sięgając do przeszłości raczej zdawała sobie sprawę, że będzie musiała osądzić swoją polską rodzinę. Chęć poznania żydowskiej była jednak silniejsza od niej. Ojciec milczał, a ona nie pytała.
Do czasu.
Wydaje się, że autorka nikogo nie osądza, nie rozlicza. Wydaje się…
Monika Sznajderman w „Fałszerzach pieprzu” stawia mnóstwo pytań.
Bo choć jej polscy przodkowie nie znali jej żydowskich przodków to gdzie byli i co zrobili dla społeczności żydowskiej wtenczas, kiedy ten naród był ciemiężony, prześladowany, mordowany?
Może nie byli przeciwni wszystkim Żydom. Mieli swoich, takich co mieszkali w pobliżu, z usług których korzystali. Co prawda...

zobacz kolejne z 1083 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagroda Nike 2017 dla Cezarego Łazarewicza

Laureatem 21. edycji Nagrody Nike został Cezary Łazarewicz - za najlepszą książkę roku jury uznało jego reportaż „Żeby nie było śladów". Nagrodę czytelników „Gazety Wyborczej" otrzymał Stanisław Łubieński za tom eseistyczny „Dwanaście srok za ogon”.Wyróżnienia zostały wręczone podczas finałowej gali w niedzielę, 1 października br. w Warszawie.


więcej
Poznaliśmy finalistów Nagrody Nike

Jury Nagrody Literackiej Nike ogłosiło nazwiska siedmiu finalistów. Laureata poznamy 1 października. Decyzję o przyznaniu nagrody jury podejmuje w dniu jej wręczenia, na kilka godzin przed uroczystą galą. Sprawdźcie jakie nazwiska znalazły się w finale nagrody!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd