Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,19 (142 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
18
8
35
7
39
6
30
5
6
4
2
3
1
2
2
1
1
szczegółowe informacje

"Wbrew tytułowi, to nie jest książka historyczna. To książka o pamięci. A właściwie o dwóch pamięciach, które się w żadnym miejscu nie spotykają. I o losach, które od stuleci toczyły się równolegle, nigdy razem. Losach moich dwóch rodzin - polskiej i żydowskiej". Autorka Ze wstępu: "Zanim autor rozpocznie pracę nad opowiedzeniem swojej rodzinnej historii, zastanawia się, po co w ogóle to...

"Wbrew tytułowi, to nie jest książka historyczna. To książka o pamięci. A właściwie o dwóch pamięciach, które się w żadnym miejscu nie spotykają. I o losach, które od stuleci toczyły się równolegle, nigdy razem. Losach moich dwóch rodzin - polskiej i żydowskiej".
Autorka


Ze wstępu:

"Zanim autor rozpocznie pracę nad opowiedzeniem swojej rodzinnej historii, zastanawia się, po co w ogóle to robi. Czy nie byłoby lepiej, w każdym razie dla naszej psychicznej równowagi, pozostawić niektórych spraw w spokoju i przykryć ich milczeniem? Czy nie byłoby mądrzej tę lub inną osobę zostawić w łaskawym (albo też zawstydzającym) zapomnieniu? W końcu nikt nie może od nas żądać, byśmy się do wszystkiego dokopali i wszystko bez wyjątku ujawnili, także najczarniejsze plamy i najtragiczniejsze rozdziały przeszłości. A może jednak tak? Może to nasz obowiązek? Mimo że przysłowie poucza, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem?
Monika Sznajderman zdecydowała się na srebro, na otwartość, którą bez wątpienia i bez przesady można nazwać bezpardonową. Także wobec siebie.
Zasługuje tym na nasz bezgraniczny podziw. Opowieść o jej żydowskiej i polskiej rodzinie jest dziełem literackim, a jednocześnie ważnym dokumentem historycznym. To tak jak z kroplą, w której można zobaczyć całe morze:
Monice Sznajderman udało się w małym, wąskim wycinku rodzinnej historii pokazać tragiczną historię Polski XX wieku, jej ciemne i ponure karty, ale także dużo wielkich chwil".
Martin Pollack

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl

źródło okładki: https://czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (569)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 715
Jolanta | 2017-03-03
Przeczytana: 03 marca 2017

Autorka, Monika Sznajderman prowadzi wydawnictwo "Czarne", od kilkunastu lat z mężem Andrzejem Stasiukiem mieszka w jednej z miejscowości w Beskidzie Niskim. Tam powstają ich książki.
Wychowywała się i dorastała w Warszawie, w otoczeniu "wielkiej", zżytej ze sobą, rodziny mamy. Ta polska, duża, barwna, z historią, ziemiańska rodzina matki wypełniała autorce cały świat. Szczególnie podziwiała i była zafascynowana babcią, osobą piękną, energiczną, nowoczesną, która zachowywała się ciągle jak "pani ze dworu". Babcia opowiadała dużo o przeszłości, o korzeniach rodziny, o spokojnym właściwie życiu w czasie wojny, w której nikt z nich nie ucierpiał.
A ojciec autorki? Nikt nie ukrywał, że jest Żydem, ale jego rodzina zginęła w czasie wojny, jakby już nie istniała. On zaś nigdy nie opowiadał o przeszłości.
Przyszedł jednak taki czas, że autorka dzięki otrzymanym fotografiom, dokumentom, w hołdzie dla ojca odtwarza historię jego przodków. I dopiero dzięki pracy nad tą książką wszystko...

książek: 2500
Koronczarka | 2017-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2017

Autorka nigdzie nikogo nie oskarża, ale zestawienie dwóch światów - jednego, którego trzeba intensywnie poszukiwać, domyślać się jego istnienia ze strzępków, zasypywanych przez czas, i nie tylko, śladów i drugiego, który także przeminął, ale jakże inaczej, wzbudza w czytelniku niepokój. Do dziś dotknięci jesteśmy wojną. W każdej rodzinie to jest cezura, granica oddzielająca świat przeminiony od tego, który na jego zgliszczach wyrósł. Monika Sznajderman opowiada o dwóch minionych światach. Żydowskim świecie swojego ojca i jego całkowitym zniszczeniu i ziemiańskim świecie matki, który zdeformowany, okaleczony przetrwał. O jednym pisze w tonie modlitewnym, bo jakże inaczej pisać o Zagładzie, o drugim z nostalgią. Oba warte są uwagi.

książek: 306
Jeżynka | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Czytając "Fałszerzy pieprzu. Historie rodzinne" czułam się dopuszczona przez autorkę do wejścia w jej intymny, prywatny świat.

Monika Sznajderman postanowiła w sposób niezwykle plastyczny a zarazem prosty opowiedzieć historię swojej rodziny: tej żydowskiej ze strony ojca i tej polskiej ze strony matki. Jej motywacją było ocalenie od zapomnienia tragicznych losów swoich przodków. Autorka stawia też pytanie jak to możliwe że żyjąca przed wojną społeczność żydowska i polska doświadczyła tak różnych wojennych losów. Z rodziny jej ojca ocalał tylko on gdy jednocześnie rodzina matki, bogaci ziemianie, przez pierwsze lata okupacji praktycznie nie odczuwali skutków wojny i żyli tak jakby wokół nie działo się nic wyjątkowego (gra w karty, towarzyskie spotkania, polowania, wyścigi).
Zestawienie tych dwóch światów było dla mnie w tej książce najbardziej przejmujące.

Ogromną rolę tej książce odgrywają zdjęcia: piękne czarno-białe fotografie które ukazują świat który wraz z wybuchem wojny...

książek: 513
Mariolka | 2017-03-07
Przeczytana: 07 marca 2017

No nie bardzo. :( Przy całym moim przeogromnym szacunku do dokonań autorki jako wydawcy, ta rodzinna historia nie otwiera (mojego) serca. Sprawia wrażenie jednej z bardzo, bardzo wielu, które czytałam.

książek: 1056
Anna | 2017-02-15
Przeczytana: 13 lutego 2017

„Fałszerze pieprzu” Moniki Sznajderman to z pewnością dzieło literackie. To również dokument historyczny. Przede wszystkim jednak to wspomnienie, pamiętnik rodziny polsko- żydowskiej Moniki Sznajderman. Książka niezwykle osobista, intymna i szczera.
Autorka podjęła się bardzo trudnego zadania decydując się opisać swoje korzenie. Sięgając do przeszłości raczej zdawała sobie sprawę, że będzie musiała osądzić swoją polską rodzinę. Chęć poznania żydowskiej była jednak silniejsza od niej. Ojciec milczał, a ona nie pytała.
Do czasu.
Wydaje się, że autorka nikogo nie osądza, nie rozlicza. Wydaje się…
Monika Sznajderman w „Fałszerzach pieprzu” stawia mnóstwo pytań.
Bo choć jej polscy przodkowie nie znali jej żydowskich przodków to gdzie byli i co zrobili dla społeczności żydowskiej wtenczas, kiedy ten naród był ciemiężony, prześladowany, mordowany?
Może nie byli przeciwni wszystkim Żydom. Mieli swoich, takich co mieszkali w pobliżu, z usług których korzystali. Co prawda...

książek: 180
Lucija | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała, mądra książka! Piękna okładka!

książek: 896
bromba | 2016-12-11
Przeczytana: 11 grudnia 2016

Książka-rozmowa z (wciąż żyjącym) ojcem, książka-kadysz za żydowskich zmarłych przodków, książka-rachunek sumienia za obojętność? ślepotę na Zagładę? polskiej gałęzi rodziny Autorki...

Monika Sznajderman napisała bardzo intymną, poruszającą kronikę rodzinną, ale również kronikę międzywojnia (przednie opisy Radomia - najbardziej żydowskiego z polskich miast! - oraz życia w dworkach ziemiańskich Lubelszczyzny, w których jeszcze do 1941 roku bawiło się, polowało, wydawało obiady...) i lat powojennych z perspektywy Polaków-społeczników, świadomych patriotów, a także jej żydowskiej rodziny: wykształconych, majętnych i zasymilowanych już przed wojną ludzi, spośród których wojnę przeżył jedynie ojciec Autorki... I prowadząc opowieść dwutorowo, pokazuje, jak bardzo obok siebie, niemalże bez punktów stycznych, funkcjonowały te oba światy - żydowski i polski; jak perfekcyjnie obojętni byli polscy krewni na Zagładę ich żydowskich sąsiadów w czasie wojny (ba, skrajna prawica, w tym dziadek...

książek: 785
czytankianki | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 30 grudnia 2016

Monika Sznajderman chciała oddać hołd ojcu oraz jego rodzinie wymordowanej podczas Holocaustu i to zadanie jej się to udało. Gorzej poszło z pokazaniem równoległych, acz osobnych losów jej żydowskich i polskich przodków. Rozdziały dot. tych drugich są mniej udane, w natłoku mało istotnych informacji (przynajmniej dla postronnych) historia się rozmywa. Zastanawia, jak b. zdawkowo Sznajderman napisała o matce: jej postać miga najpierw jako dziewczynka, później jako studentka, gdzieś wspomniane jest, że zmarła w 1988 r. Postać widmo niemalże.

„Fałszerze pieprzu” w ogóle pozostawiają sporo do życzenia. Oprócz kulejącej konstrukcji daje tu o sobie znać efekciarstwo spod znaku tzw. polskiej szkoły reportażu, co widać już w tytule – intrygującym i chwytliwym, ale bez większego związku z treścią. Interesująca bibliografia oraz cytaty sugerują, że autorka poczyniła pewne przygotowania, niemniej ewidentnie zabrakło jej umiejętności pisarskich. Być może lepiej by się stało, gdyby tę książkę...

książek: 664
atee | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Autorka włożyła mnóstwo pracy w przygotowanie książki, przytacza fakty, nazwiska, ciekawostki związane z historią swojej rodziny, jest momentami bardzo drobiazgowa (niestety, dla czytelnika są to fragmenty nużące). Sprawy poruszane w utworze są trudne z punktu widzenia historii, ale uważam, że należy o nich mówić i nie będzie dość. Dwa światy, które egzystowały równolegle, czasem o siebie zahaczały, zostały postawione pod ścianą Wielkiej Historii. Trudno oceniać wybory tych ludzi, autorka tez się wzbrania, tym bardziej, że musi emocje powstrzymać, aby zachować obiektywizm.
Książka dla zainteresowanych tematyką relacji polsko-żydowskich.

książek: 39
Pawwweł | 2017-06-03
Na półkach: Przeczytane

Jest to książka którą czytałem prawie miesiąc. Zbyt duży bagaż emocjonalny jak na niespełna 300 stron.
Pani Sznajderman piszę o członkach swojej rodziny. Tej ze strony Ojca - Sznajdermanów zasymilowanych Żydów i tej od strony matki - Lachertów ziemianach którzy to na stałe wpisali się w większym bądź mniejszym stopniu w historie Polski.
Autorka próbuje w sposób dociekliwy i nie ustępliwy przeanalizować na podstawie zdjęć, wyrywek z gazet i pozostawionych wspomnień przebieg wydarzeń tamtych czasów - XX lecia międzywojennego, zawieruchy II Wojny Światowej i okresu tuż po. Próbuje bardzo skrupulatnie związać ze Sobą te dwa odległe od Siebie światy.
Jest to lektura naprawdę ciężka w czytaniu. Pani Sznajderman pisząc tą książkę próbuje wczuć się w emocje swoich przodków. Pięknej i z wielkim poczuciem humoru Babci Amelii, introwertycznego dziadka Ignacego czy szanowanego filantropa i biznesmena Wacława - dziadka ze strony Matki.
Każdy z nich miał marzenia, plany, radości i smutki....

zobacz kolejne z 559 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Literackiej Nagrody Nike 2017

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono 20 nominacji do jednego z najważniejszych wyróżnień literackich w Polsce. To 21. edycja nagrody Nike. Tegorocznego laureata poznamy 1 października.


więcej
Nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Siedem książek polskich reporterów i trzy zagraniczne tytuły znalazły się wśród 10 dzieł nominowanych w 8. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. 19 maja poznamy nazwisko laureata tegorocznej edycji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd