Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna

Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nowe Książki nr 5 / 2019 Justyna Chmielewska, Jerzy Franczak, Jan Gondowicz, Redakcja miesięcznika Nowe Książki, Monika Sznajderman
Ocena 6,0
Nowe Książki n... Justyna Chmielewska...
Okładka książki Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunkach w czasie wojny Beata Chomątowska, Sylwia Chutnik, Patrycja Dołowy, Magdalena Kicińska, Karolina Przewrocka, Karolina Sulej, Monika Sznajderman, Agnieszka Witkowska-Krych
Ocena 7,2
Przecież ich n... Beata Chomątowska,&...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
734 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
224
66

Na półkach:

Autorka stawia wiele pytań i jako czytelniczka stawiam dużo pytań. Książka nie rości sobie pretensji do bycia wielką i znaczącą w temacie relacji polsko-żydowskich, a taka właśnie jest. Bo historia jest złożona z małych historii, tych rodzinnych także. W historii rodziny autorki ogniskuje się historia naszej kultury i pytanie o jej tożsamość. Nienachalnie zmusza do myślenia. Uważam ją za cenny głos w sprawie.

Autorka stawia wiele pytań i jako czytelniczka stawiam dużo pytań. Książka nie rości sobie pretensji do bycia wielką i znaczącą w temacie relacji polsko-żydowskich, a taka właśnie jest. Bo historia jest złożona z małych historii, tych rodzinnych także. W historii rodziny autorki ogniskuje się historia naszej kultury i pytanie o jej tożsamość. Nienachalnie zmusza do...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
171
125

Na półkach: , ,

Nie oceniam tej książki pod względem treści, bo to prywatna historia autorki i dobrze, że przedstawiła światu postaci swoich różnych przodków. Po prostu czytanie tej książki nie było dla mnie fascynujące, nie czułam żadnego przywiązania do bohaterów i ich przeżyć tylko to oglądanie zdjęć i poznawanie historii osób zupełnie mi obcych, ale gdyby ktoś tak przedstawił historie mojej rodziny to byłabym zachwycona!

Nie oceniam tej książki pod względem treści, bo to prywatna historia autorki i dobrze, że przedstawiła światu postaci swoich różnych przodków. Po prostu czytanie tej książki nie było dla mnie fascynujące, nie czułam żadnego przywiązania do bohaterów i ich przeżyć tylko to oglądanie zdjęć i poznawanie historii osób zupełnie mi obcych, ale gdyby ktoś tak przedstawił historie...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
819
156

Na półkach: ,

Monika Sznajderman „Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna”


Jeśli zamiarem Moniki Sznajderman było oprócz poznania historii jej rodziny – wzruszenie czytelnika, to na pewno ten zabieg jej się udał. To kolejna lektura w jakiś sposób traktująca o relacjach polsko-żydowskich, ale nade wszystko jest to siła pamięci i ogromnej miłości wobec swoich przodków. O ile z reguły taki „wymuszony” przez autora najczęściej nie robi dobrego wrażenia – w przypadku „Fałszerzy pieprzu” jest zupełnie inaczej. Monika Sznajderman chciała przekuć historię swoich najbliższych, w głosy tych, którym nie udało się przeżyć Zagłady.

Historii takich usłyszeliśmy i przeczytaliśmy wiele, bowiem temat Holokaustu mimo upływu czasu wciąż jest obecny w współczesnej literaturze. Wręcz lawinowo rośnie lista książek traktujących o tym temacie. Jedne bardziej potrzebne, drugie mniej. W moim odczuciu „Fałszerze pieprzu” śmiało można wrzucić do tej pierwszej listy. Biografie, wspomnienia są nieodłącznym elementem życia w ogóle. Takie świadectwa są potrzebne kolejnym pokoleniom, i takim historiom na pewno warto kibicować.

Przez to, nie może dziwić potrzeba Moniki Sznajderman, by opowiedzieć historię swoich najbliższych. Jej praca i trud nie poszły na marne, gdyż dzięki temu czytelnik ma okazję przeczytać nie najgorszą pozycję o Zgładzie. To intymny, bardzo osobisty zapis i przelanie swojej ogromnej miłości, troski i chęci niezapomnienia o swoich korzeniach. Ten niezwykle bolesny i jakże osobisty portret rodzinny staje się jedynym głosem spuścizny rodzinnej samej Sznajderman. Sama bowiem podkreśla: „Nic na to nie poradzimy, więzi rodzinne są wprawdzie niewidoczne, ale przez to wcale nie słabsze, wytwarzają bliskość i zależność, przed którymi próżno chcemy się bronić.” wszystko po to, by mogła ukazać swoją ogromną miłość, troskę i dumę do polsko-żydowskich korzeni swojej rodziny.

Nie ukrywam, że tkliwy, chwilami wręcz sentymentalny ton nie jest tym, za czym przepadam, nie mniej w historii Sznajderman umiejętnie łączy nić historyczną, i ukazuje zwykłe życie przed wojną i jest jedynym głosem, tych którzy nie przeżyli Zagłady. Bowiem to głosy zmarłych Monika Sznajderman uwypukla niezwykle starannie, rozliczając się z traumatyczną historią, nie tylko własnej rodziny. Przede wszystkim – ukazuje ogromną wyrwę kulturową, gdyż miliony ofiar Holokaustu, to byli konkretni ludzi, mający konkretne zawody, mający swoje rodziny, a po nich nie zostało już nic. Nie przemówią do nas, nie opowiedzą swojego życia, więc czyni to w ich imieniu autorka. Spoiwem niezbędnym w przypadku takich książek są zdjęcia, a w „Fałszerzach pieprzu” będą one występować, i będą świetnym uzupełnieniem wspomnień autorki, a także pytań które padają bardzo często. Dzięki temu można bardziej dać popłynąć wyobraźni i historii rodzinnej.

Lektura „Fałszerzy pieprzu” to niezwykle spójny obraz rodzinny, społeczny i kulturalny, gdyż autorce udało się odmalować przedwojenną Polskę wraz z jej całym bagażem różnorodności. Ten dobrze spędzony czas na pewno sprawi, iż za jakiś czas sięgnę po kolejną książkę tej autorki.

Polecam. 7/10

Monika Sznajderman „Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna”


Jeśli zamiarem Moniki Sznajderman było oprócz poznania historii jej rodziny – wzruszenie czytelnika, to na pewno ten zabieg jej się udał. To kolejna lektura w jakiś sposób traktująca o relacjach polsko-żydowskich, ale nade wszystko jest to siła pamięci i ogromnej miłości wobec swoich przodków. O ile z reguły taki...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
788
70

Na półkach:

Lubię biografie rodzinne opisywane przez potomków, trafiłem już na kilka rewelacyjnych przykładów tego gatunku. Tutaj jednak okazało się bez rewelacji. Autorka na podstawie kilkunastu zdjęć przesłanych jej przez rodzinę z innego kraju lepi opowieść, którą w dużym stopniu kreuje na podstawie domysłów, do tego dorzuca jakieś fakty z gazet i kronik z tamtego okresu. Większą część - i to mi się średnio podobało - to oceny i, niby mimochodem wspominane, wybiórcze postępowanie Polaków. Generalnie bije tu ogólna niechęć, wręcz oskarżanie o nie tylko brak pomocy, co wręcz o pomaganie Niemcom i żerowanie na majątku wygnanych żydowskich obywateli Polski. Wiadomo, że były różne postawy, byli szmalcownicy, ale tacy byli również wśród Żydów, o czym już zazwyczaj się nie wspomina. Poza tym nawet jednym słowem autorka nie wspomina, że Polska była jedynym okupowanym krajem, w którym Niemcy wprowadzili i często stosowali karę śmierci dla całej rodziny za pomoc Żydom.
Ponadto trochę mi tu zalatywało, co nie było wątkiem bardziej zgłębionym, komunizowaniem niektórych członków rodziny.
Podsumowując - smutne losy wymordowanej rodziny, a reszta to przyklejenie do tego oskarżeń i poglądów autorki.

Lubię biografie rodzinne opisywane przez potomków, trafiłem już na kilka rewelacyjnych przykładów tego gatunku. Tutaj jednak okazało się bez rewelacji. Autorka na podstawie kilkunastu zdjęć przesłanych jej przez rodzinę z innego kraju lepi opowieść, którą w dużym stopniu kreuje na podstawie domysłów, do tego dorzuca jakieś fakty z gazet i kronik z tamtego okresu. Większą...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
611
98

Na półkach:

Bardzo szczegółowa analiza losów żydowskiej rodziny, a co ważne, wszelkie daty, nazwy miejsc nie przysłaniają jej filozoficznej głębi. To też wstydliwa lektura, bo czy kiedykolwiek zastanawialiśmy nad znaczeniem słowa „pożydowski”… Losy dzieci, a potem poturbowanych dorosłych, bardzo mnie poruszyły.

Bardzo szczegółowa analiza losów żydowskiej rodziny, a co ważne, wszelkie daty, nazwy miejsc nie przysłaniają jej filozoficznej głębi. To też wstydliwa lektura, bo czy kiedykolwiek zastanawialiśmy nad znaczeniem słowa „pożydowski”… Losy dzieci, a potem poturbowanych dorosłych, bardzo mnie poruszyły.

Pokaż mimo to

1
avatar
4411
1280

Na półkach: ,

Słyszałam o tej książce tak wiele dobrego, że bardzo chciałam ją przeczytać. I owszem - historia jest bardzo ciekawa, napisana w sposób poruszający. Spojrzenie na antysemityzm porusza do szpiku kości - ja sama czułam się winna. To, co mnie jednak nie przyciągnęło, to mnogość nazwisk i konkretnych suchych faktów. Autorka wykonała ogromną pracę wyszukując dane na temat swojej rodziny. Książka na pewno będzie dla niej i jej bliskich czymś jak album rodzinny, przekazywany kolejnym pokoleniom. Dla mnie jednak był to minus, który utrudniał lekturę i sprawiał, że trochę się nudziłam przy takich rozdziałach.

Słyszałam o tej książce tak wiele dobrego, że bardzo chciałam ją przeczytać. I owszem - historia jest bardzo ciekawa, napisana w sposób poruszający. Spojrzenie na antysemityzm porusza do szpiku kości - ja sama czułam się winna. To, co mnie jednak nie przyciągnęło, to mnogość nazwisk i konkretnych suchych faktów. Autorka wykonała ogromną pracę wyszukując dane na temat swojej...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
693
392

Na półkach:

Podchodziłam do „Fałszerzy” z myślą, że będzie to wspaniała opowieść (tak, tak, naczytałam się pozytywnych opinii), że dostanę mocną, wzruszającą historię rodzinną, że Monika Sznajderman zaprosi mnie do swojego intymnego świata. Jeszcze wstęp Martina Pollacka dawał duże nadzieje. No to jednak nie. Doceniam wkład i pracę, jaką autorka wykonała w badanie swoich korzeni i przelanie tego na papier. Rozumiem również, że jest to niesamowicie ważna książka dla samej autorki, ale też osób, które przeżyły podobną historię – myślę, że znajdą się tacy, którzy w tej historii odnajdą swoje. Mnie jednak nie porwała, a wręcz wynudziła. Miałam wrażenie, że czytam encyklopedię, kronikę lub coś podobnego z mnóstwem nazwisk, dat, informacji, które w kontekście historii na pewno są ważne, ale mi jako czytelnikowi niewiele mówiły i mało wniosły do samej historii. Przyczyniły się za to do mojego odbioru „Fałszerzy”. Informacje typu np., kto pod jakim numerem mieszkał, albo pod jakim numerem ewidencyjnym figurował, a do tego długie, rozbudowane zdania sprawiały, że miałam mętlik w głowie i po minucie zapominałam o kim czytałam i co czytałam. I znowu. Rozumiem, że jest to niesamowicie ważne dla autorki, bo jest to ślad po tej osobie, znak, że istniała, była, funkcjonowała. Dla mnie jednak było to podczas czytania uciążliwe. Było kilka ciekawych fragmentów, niektóre mocne i brutalne, zapadające w pamięć i to wszystko. Fragmenty te dotyczyły szerzącego się antysemityzmu, wrogości do Żydów itp. Było kilka ciekawych, pięknie napisanych fragmentów. Bardzo ciekawym zabiegiem jest konstrukcja książki, np. narracja. Momentami czytelnik dostaje narrację drugoosobową (autorka zwraca się do ojca), a czasami jest narracja trzecioosobowa. Opowiadanie historii poprzez zdjęcia też jest świetnym pomysłem, ale… No właśnie znowu jest jakieś „ale”. Zdjęcia opisane są bardzo szczegółowo, jak dla mnie aż za bardzo, bo nie interesuje mnie kto, co trzyma, jak jest ubrany, jaka była wtedy pogoda itp. Można było opisy skrócić i nie odebrałoby to potrzebnych informacji. Poza tym mam wrażenie, że wszystko złe, co spotkało rodzinę Sznajdermanów to była wina Polaków. Przedstawienie tej historii jest zero-jedynkowe. Żydzi – dobrzy, Polacy – źli. Koniec kropka. Nie ma miejsca na refleksję, na emocje czytelnika. Ogrom szczegółów był dla mnie przytłaczający i zamiast wzruszającej historii dostałam nudny spis postaci. Podsumowując. Mimo że jest kilka aspektów, które doceniam, to w ostatecznym rozrachunku ta pozycja mnie wynudziła i wymęczyła.

Podchodziłam do „Fałszerzy” z myślą, że będzie to wspaniała opowieść (tak, tak, naczytałam się pozytywnych opinii), że dostanę mocną, wzruszającą historię rodzinną, że Monika Sznajderman zaprosi mnie do swojego intymnego świata. Jeszcze wstęp Martina Pollacka dawał duże nadzieje. No to jednak nie. Doceniam wkład i pracę, jaką autorka wykonała w badanie swoich korzeni i...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
4022
431

Na półkach:

Tematyka II wojny, relacji polsko - żydowskich jest zdecydowanie w kręgu moich zainteresowań. Uważam że warto o tym czytać, rozmawiać, trzeba pamiętać. Fałszerzy pieprzu polecano na kilku kanałach więc za sprawą impulsu do wspólnego czytania padło na tę książkę

Najpierw z takich plusów i rzeczy na tak to ogromnie doceniam pracę, jaką autorka włożyła w rekonstrukcję dziejów swojej rodziny. Bibliografia też robi wrażenie

Niemniej jednak literacko to się dla mnie nie broni. Nie rozumiem nominacji do Nike i zachwytów nad tą pozycją - nie w kontekście czysto literackim. Myślę że umotywowanie pochlebnych opinii jest bardziej z szacunku dla historii, poglądów. Sama autorka prowadzi wydawnictwo Czarne więc myślę że Ona sama była główną decydującą jaką formę opowieść przybrała. Może ze startą dla książki ?

To jest strawne tylko dla kogoś z ogromną cierpliwością do encyklopedyczno - kronikarskich opisów, stosów nazwisk, topografii, miast, skupiania się tego jak ktoś był ubrany na zdjęciu itd Czy mógł spotkać kogoś tam czy nie mógł i co mógł myśleć. Mnóstwo tu znaków zapytania i postawionych w określonej mocno optyce domysłów autorki. Mało jest miejsca na przemyślenia własne czytelnika

Takie jest prawo autorki, w końcu zdecydowała się opisać wnikliwie losy swojej rodziny - żydowskiej od strony ojca i szlacheckiej polskiej od strony matki. Mnie niestety jako czytelnika postronnego nie związanego z rodziną ta lektura ogromnie znużyła, przytłoczyła swoją drobiazgowością, swoimi narzucającymi się przemyśleniami. Paradoksalnie nie było nawet miejsca na refleksję i wzruszenie czego na ogół książki o takiej tematyce mi dostarczają

Niestety ale myślę że mocne oceny tej książki są podyktowane osobą autorki, Jej autorytetem

Nie polecam na początek przygody z reportażem jeśli ktoś np to rozważa bo można się tylko zrazić

A o tematyce relacji polsko żydowskich myślę że jest mnóstwo książek lepszych i bardziej wartych przeczytania

Tematyka II wojny, relacji polsko - żydowskich jest zdecydowanie w kręgu moich zainteresowań. Uważam że warto o tym czytać, rozmawiać, trzeba pamiętać. Fałszerzy pieprzu polecano na kilku kanałach więc za sprawą impulsu do wspólnego czytania padło na tę książkę

Najpierw z takich plusów i rzeczy na tak to ogromnie doceniam pracę, jaką autorka włożyła w rekonstrukcję dziejów...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
430
65

Na półkach:

Zostajemy zaproszeni do intymnej historii czyjegoś życia. Autorka zadaje też dużo pytań nie intymnych o relacje polsko- żydowskie.
Książka potrzebna, głęboka.

Zostajemy zaproszeni do intymnej historii czyjegoś życia. Autorka zadaje też dużo pytań nie intymnych o relacje polsko- żydowskie.
Książka potrzebna, głęboka.

Pokaż mimo to

10
avatar
96
89

Na półkach:

Książka jak wiele w tej tematyce. Historia Żydów. Czytam dużo o losach tej narodowości więc i ta pozycja przypadła mi do gustu. Zawsze jakieś nowe fakty się przeczyta, chociaż wiele się już wie.
Nie wiem skąd w ludziach to... poczucie wspólnoty które czasami się uwidacznia w Polsce.. przecież jesteśmy zwierzętami i gdyby coś... cokolwiek.. nawet teraz..., w tej chwili się wydarzyło, jutro nasi sąsiedzi nie mieliby sumienia żeby okraść nasz dom i chodzić w naszych... butach. Tacy jesteśmy pomimo noszenia krawatów.

Książka jak wiele w tej tematyce. Historia Żydów. Czytam dużo o losach tej narodowości więc i ta pozycja przypadła mi do gustu. Zawsze jakieś nowe fakty się przeczyta, chociaż wiele się już wie.
Nie wiem skąd w ludziach to... poczucie wspólnoty które czasami się uwidacznia w Polsce.. przecież jesteśmy zwierzętami i gdyby coś... cokolwiek.. nawet teraz..., w tej chwili się...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Monika Sznajderman Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna Zobacz więcej
Monika Sznajderman Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna Zobacz więcej
Monika Sznajderman Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd