Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Polacos. Chajka płynie do Kostaryki

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,56 (75 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
15
7
20
6
16
5
8
4
3
3
0
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494770
liczba stron
208
kategoria
literatura faktu
język
polski

Abraham i Mojżesz przybywają do Kostaryki w 1931 roku z kolumbijskiego więzienia, do którego trafili za nielegalne przekroczenie granicy. Przed głodem uratuje ich rosyjski samowar, jedyny wartościowy przedmiot przywieziony z Polski. Rok wcześniej na statku Orinoco do Kostaryki przypływa czterech dwudziestolatków z Kałuszyna: Mendel, Josek, Jankiel i Jutko. W Ameryce Centralnej zakładają...

Abraham i Mojżesz przybywają do Kostaryki w 1931 roku z kolumbijskiego więzienia, do którego trafili za nielegalne przekroczenie granicy. Przed głodem uratuje ich rosyjski samowar, jedyny wartościowy przedmiot przywieziony z Polski.

Rok wcześniej na statku Orinoco do Kostaryki przypływa czterech dwudziestolatków z Kałuszyna: Mendel, Josek, Jankiel i Jutko. W Ameryce Centralnej zakładają fabrykę swetrów, ale szybko przerzucają się na kostiumy kąpielowe, bo nie przewidzieli, że w Ameryce będzie gorąco.

W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku w Kostaryce osiedla się ponad pół tysiąca polskich Żydów. Obecnie wspólnota ta liczy dwa i pół tysiąca osób. Polaco to dla Kostarykańczyków wciąż Żyd lub handlarz, bo większość imigrantów trudniła się handlem obwoźnym.

Anna Pamuła zamieszkała w Kostaryce i przez rok słuchała opowieści polskich Żydów, którzy opuścili Polskę osiemdziesiąt lat temu. Odwiedziła też Polskę, Francję i Izrael, by znaleźć ślady ich przodków i zrozumieć, dlaczego musieli emigrować za ocean.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (268)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 324
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-05-15
Przeczytana: 15 maja 2017

Polska w latach 30-tych ubiegłego wieku nie była miejscem łatwym do życia. Mimo tytanicznej pracy, jaką wykonali nasi przodkowie sklejając w jedną całość trzy kawałki Ojczyzny, w których przez 123 lata obwiązywały dwa różne języki, trzy systemy prawne, skarbowe, miary czy wagi nadal wszechobecne było poczucie niepewności granic. Kraj był skrajnie zdewastowany i rozszabrowany przez wędrujące tam i z powrotem armie – często głodne i zdemoralizowane. Dodatkowo Polska była silnie zróżnicowana etniczne. Aktualnie mamy ogromny komfort homogeniczności – Polacy stanowią w Polsce 97,09% populacji, a tylko 1,55% obywateli deklaruje się jako osoby innej narodowości. Dla porównania – jako etniczni Polacy w 1931 roku deklarowało się tylko niecałe 69% mieszkańców Polski.
Bieda, rozwarstwianie społecznie, bardzo zróżnicowany poziom wykształcenia (u progu niepodległości sytuacja w szkolnictwie powszechnym była zróżnicowana w zależności od regionu) sprzyjały konfliktom.

Jesteśmy wyjątkowo...

książek: 1193
Medellin | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2017

Biorąc "Polacos" do ręki byłem zaskoczony tym, że Ameryka Środkowa stała się miejscem emigracji polskich Żydów. Z każdą stroną reportażu Anny Pamuły wciągałem się w historie opowiadane jej przez ludzi, którzy postawili swoje (lub swoich potomków) życie do góry nogami, nieświadomie ratując je.

Losy bohaterów książki są nieraz niezwykłe, a dodatkowym atutem jest styl pisania autorki, który sprawia, że reportaż ten czyta się łatwo i szybko.

Polecam czytelnikom chcącym poszerzyć swoją wiedzę na temat polskich Żydów oraz emigracji do Kostaryki czy też realiów tego mało znanego kraju.

książek: 55
Pawwweł | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane

Polacos - Anny Pamuły to książka którą chciałem przeczytać. Choćby ze względu na moim zdaniem majestatyczną okładkę. Trochę trywialny asumpt do przeczytania książki ale jestem wzrokowcem więc wybaczcie.

Opis książki na jej okładce przywoływał we mnie mieszane uczucia. Jawił się jako nie wielki temat godny dogłębnej rozprawy a krótkiej formy ciekawostki zamieszczonej na kilkustronicowej broszurce. Po dokończeniu tej książki nie jestem w stanie wypowiedzieć się jednoznacznie w którą stronę poszła autorka...

Mamy z jednej strony historie ludzi - dokładnie pisząc Polaków pochodzenia żydowskiego, którzy z jednej strony próbują wyprzeć z pamięci swoją Polskość a z drugiej strony z uśmiechem na ustach i z rozrzewnieniem o niej opowiadają. Anna Pamuła opisuje ludzkie historie naszych rodaków, którzy ryzykując bardzo wiele wyruszają bez znajomości języka do obcego kraju próbując stworzyć dla swoich rodzin perspektywy dla lepszego jutra. Co świt, wyruszają z wielkimi bagażami towarów...

książek: 58
Anna | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Nie ma i nie bedzie we mnie zgody na przeslanie, jakie, mam nieodparte wrazenie, autorka usiluje narzucac w tym dziele. Kwestia polsko-zydowska na zawsze pozostanie nierozstrzygnieta, jesli w taki sposob bedziemy podchodzic do tematu, czyli obwiniajac raz jedna strone, raz druga.

Jednoznaczna teza, iz Zydzi uciekli z Polski przed agresywnym polskim antysemityzmem, jest krzywdzacym uogolnieniem. Byly przypadki, owszem dosc mocno manifestowanej niecheci Polakow wobec Zydow, ale nalezy pamietac ze byly to przypadki skrajne, podobne do wybrykow dzisiejszych agresywnych i rownie skrajnych nacjonalistow.

Przewazajaca czesc Zydow w Polsce zostala i miala sie dobrze, czesto rowniez kosztem Polakow (polecam zglebic temat).
O wspolodpowiedzialnosci Polakow za pogrom Zydow w czasie wojny nie bede sie wypowiadac, bo uwazam takie spekulacje za, delikatnie mowiac, wybitnie nierozsadne. Gdyby isc tym tropem, nalezaloby samych Zydow z tego rozliczyc, gdzie przypadki zdrady byly dosc liczne. O...

książek: 628
Aleksandra | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2017 r.
Przeczytana: 06 czerwca 2017

To nie jest opinia, to strumień wspomnień, bo z miejscami opisanymi w książce mam swoje naiwne dybuki.

Żelechów - miasteczko z dworcem PKS w samym rynku. Rynek w "kocich łbach", czyli z gęsto ułożonymi, wypukłymi kamieniami, po których ciężko się szło, a autobusy PKS podskakiwały, aż zbierało na mdłości. Na tym dworcu, na tym rynku przez lata wysiadałam z rodzicami z autosanu z Siedlec i czekałam na autosan, który miał nas zawieźć do wsi babci (4 km, ale za dużo na spacer z małymi dziećmi).
Z dworca-rynku widać kościół - miejsce wszystkich pasterek, ślubów i pogrzebów w rodzinie; z wysokimi, szerokimi schodami. Dookoła siatka uliczek z niewielkimi domkami, których okna są na wysokości kolan. Małe drewniane domki, z małymi okienkami, kolorowe i szare. W wakacje czasami przyjeżdżałam z babcią do Żelechowa na zakupy, na lody, na spacer. Zawsze to miasteczko wydawało mi się miniaturowe, ciasne, jakieś takie jak z bajki.

Pamiętam, że w jednej z takich uliczek, w jednym z takich...

książek: 1393
Mateusz | 2017-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2017

Ciekawa historia, ale trudny temat, bo dla części Polaków każda inność wydaje się być niemożliwa do zaakceptowania.

Zagadnienie i historia emigracji polskich obywateli do Kostaryki to na pewno nowość na naszym rynku wydawniczym, ale dla wielu odbiorców (W tym dla mnie) dla własnego postrzegania emigracji z czasów głównie II RP. Przykro tylko było czytać jak wielu z tam obecnych szybko "zapomniało" języka polskiego, jak bardzo często chcieli zapomnieć o Polsce.

Bardzo ciekawa pozycja, warto było się nad nią pochylić.

książek: 34
poczytam_ci | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane

Z Garwolina, Żelechowa, Kałuszyna, Ostrowca, Warszawy wyruszali do Kostaryki. W latach 20. i 30. XX wieku w poszukiwaniu lepszego życia, w latach 40. – by przeżyć. W XXI wieku ich tropem podąża Anna Pamuła, która sprawdza, dlaczego Żydzi w Kostaryce nazywają się „Polacos”. Sprawdza i snuje niezwykle ciekawą opowieść, nie tylko o Żydach, ale także o Polakach, zarówno tych żyjących ponad siedemdziesiąt lat temu, jak i tych współczesnych.

Polacos. Chajka płynie do Kostaryki to świetnie udokumentowana książka. Dowiemy się z niej, który z polskich Żydów przypłynął do Kostaryki jako pierwszy, czym zajmowali się przybysze, co zabierali ze sobą w podróż, jak wyobrażali sobie ten odległy kraj, czy i jak często kontaktowali się z rodzinami pozostałymi w ojczyźnie, jak przebiegała ich asymilacja na Kostaryce i dlaczego część z nich była przekonana, że statek, na którym podróżują dotarł właśnie do Ameryki. By odpowiedzieć na te pytania autorka wraz z trzema staruszkami z San Jose, prowadzi...

książek: 5
Aga | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra książka. Bardzo dobrze udokumentowana, wciągająca, zgrabnie prezentująca liczne wątki (dzięki temu wiele przedstawionych historii nie nuży) o wielkim potencjale poznawczym i emocjonalnym. Dla tych, którzy interesują się historią Żydów w ogóle i tych, których pasjonuje temat emigracji okresu międzywojnia. Pytanie "Jak żyć na obczyźnie" wiąże się z niespotykanymi wcześniej aspektami codziennej egzystencji: począwszy od tego, czy kuchnia w nowej ojczyźnie jest koszerna, co tu właściwie w tym nowym kraju robić, w jakim języku porozumiewam się po latach i i jakie znaczenie ma dziś mój pierwszy język, skończywszy na tym, kim właściwie są Polacos. Te zagwozdki lingwistyczne są najzabawniejsze i najbardziej wzruszające. Niektóre historie aż się proszą, żeby zrobić z nich film. Gorąco polecam!!

książek: 71
Kasia Gronczewska | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2017

Szacun dla autorki za podjęcie tematu.
Bardzo dobrze i wciągająco przez pierwszych 100 stron, z każdą kolejną stroną było mi trudniej zacząć następną. W rezultacie nie skończona, ale może jeszcze do niej wrócę.

Szkoda, że nie ma tu statusu "nie skończona" albo "porzucona" albo "może kiedyś dokończę".

książek: 1
Theblindpartner | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane

Bardzo mnie ta książka zaskoczyła (pozytywnie!), jej bohaterowie pozostaną ze mną przez długi czas...

zobacz kolejne z 258 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd