Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beksińscy. Portret podwójny

Wydawnictwo: Znak
8,37 (4405 ocen i 629 opinii) Zobacz oceny
10
770
9
1 314
8
1 456
7
621
6
182
5
29
4
17
3
8
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324043545
liczba stron
480
słowa kluczowe
artysta, Beksiński, życie
język
polski
dodała
Ag2S

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia „Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało....

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia

„Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna.
Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”.

To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów.

To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Beksinscy-Portret-podwojny/7617

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 614
letka82 | 2017-05-25
Przeczytana: 07 maja 2017

Moje pierwsze spotkanie z Autorką. Po książkę sięgnęłam po spotkaniu autorskim w Legnicy. W mojej skali książek do przeczytania ta była na samym końcu, ale z uwagi na fakt, że znajomi z bookstagrama bardzo chwalili i akurat miałam ją w czytniku wywróciłam kolejność do góry nogami.
Beksińscy, któż to jest? Dla mnie to bohaterowie filmu który niedawno wszedł do kin. Sporadycznie słyszałam o Tomku Beksińskim gdy jeszcze słuchałam Trójki. Ale poza tym to dla mnie obcy ludzie. Tym chętniej zaczęłam czytać Portret podwójny by sprawdzic czy dam radę poznać tych bohaterów przez karty ksiązki. I się udało :) Magdalena Grzebałkowska zadała sobie wiele trudu by poznać losy i historię Beksińskich. Dzięki temu dostajemy rewelacyjny reportaż biograficzny. Ksiązka pozbawiona ocen i własnych odczuć dzięki czemu czytelnik sam wyrabia sobie zdanie. Czy ich lubi? Czy taka rodzina jest normalna? Czy tak powinno być?

Ja swoje zdanie już mam wyrobione. Rodzinę polubiłam, wg mnie nie byli normalni, bo czyi rodzice zaglądaja w okna syna sprawdzając czy ten już wrócił do domu? Czy normalnym jest, że facet po 30 dalej jest uzależniony od rodziców? No i przede wszystkim czy normalne jest planowanie samobójstwa?

Genialnie napisany portret nie tylko rodziny jako takiej, ale i psychologiczny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Być jak John Irving

Bardzo spoko, zupełnie inaczej niż u Dyckiego z tymi powtórzeniami (a niektórzy dalej będą mówić, że to epigon Dyckiego; no nie, są różne rodzaje powt...

zgłoś błąd zgłoś błąd