6,79 (592 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
42
8
124
7
187
6
132
5
39
4
20
3
15
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364057526
liczba stron
256
język
polski
dodała
Joanna Janowicz

Znów w drodze. Dziennikarz przemierza mizerny, rozpadający się „krajobraz kulturowy”, jednak tym razem Ziemowit Szczerek nie pisze o Ukrainie, a o Polsce – choć tak naprawdę pisze o niej zawsze. W "Siódemce" poddaje wiwisekcji „Polskę najpolstszą”, samo jej serce, gdzie biją źródła wszystkich jej bolączek i frustracji, matecznik polskiego marazmu, bylejakości i magmy, rdzeń pełen szyldozy i...

Znów w drodze. Dziennikarz przemierza mizerny, rozpadający się „krajobraz kulturowy”, jednak tym razem Ziemowit Szczerek nie pisze o Ukrainie, a o Polsce – choć tak naprawdę pisze o niej zawsze. W "Siódemce" poddaje wiwisekcji „Polskę najpolstszą”, samo jej serce, gdzie biją źródła wszystkich jej bolączek i frustracji, matecznik polskiego marazmu, bylejakości i magmy, rdzeń pełen szyldozy i płotów odlanych z betonu, gdzie winy za chaos i syf nie można zrzucić na nikogo prócz nas samych. Opisuje Polskę leżącą przy drodze krajowej numer 7.
Jak opisać tę niezwykłą krainę? Pytanie trudne. Niewielu dotychczas próbowało. Siódemka tylko pozornie kpi z prowincji, prowincji leżącej w centrum naszego kraju. To dużo więcej niż żarty napędzane poszerzającymi świadomość wiedźmińskimi eliksirami (tak, tak – nie mogło zabraknąć także wiedźmina). To brutalna, szczera do bólu próba opisu tego, co swojskie, a zarazem bardzo tajemnicze i dotąd niezbadane. Siódemka stanowi podróż przez polskie jądro ciemności, przez kompleksy i fantazje narodowe, przez wieki historii – wędrówkę pełną groteski i przegięcia, napędzaną alkoholem i narkotykami (to wciąż #gonzo!), ale to przecież jedyny sposób na opisanie bezforemnej polskiej formy.

 

źródło opisu: Korporacja Ha!art

źródło okładki: Korporacja Ha!art

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1654

Siedem

Siedem jest grzechów głównych. Siedem demonów z tych grzechów wychodzi. Siedmiu jest synów ludzkich z tych siedmiu demonów i siedmiu grzechów. I jest „Siódemka” droga do bram piekła. I jest droga ta w samym sercu Europy, w Polsce. I droga ta mityczna prowadzi z dwóch miast wielkich, polskich, choć nie wielkopolskich. Chodź z Krakowa do Warszawy w zimne dziady-listopady, dziś helołin.

Ziemowit Szczerek jest alchemikiem. „Alchemik słowa” jak u Parandowskiego (no wiecie, tego od „Mitologii”) – pomyślicie. Cóż za banał. Nie. Ziemowit jest alchemikiem jak polski szlachcic Twardowski. Słowa zamienia w czyste zloto. Słowo ciałem się staje, że zacytuję klasyka. Rzekł Ziemowit: „Przyjdzie Mordor i nas zje”. I już Paszport Polityki. I już w TVN jako główny ekspert od Mordoru zaproszony. I już ruski Mordor z ruskim Sauronem na niebiesiech ogniście, waginalnie kły swe szczerzy, żarłoczny jak kosiara – zjada i grozi. Rzekł Ziemowit, potomek króla Piasta, w linii genealogicznej prostej jak drut, jak tytułowa „Siódemka”: „Rzeczpospolita zwycięska”. I naród nasz jak rzepa krzepki, zwarty, do walki z Mordorem gotowy. I rzekł Ziemowit „Siódemka”. I naszła nas groza wojny, a raczej „wajny”. Żebysz to car, nieludzki Puto, nie żaden bożek miłości, ale Mars z prawdziwie marsowym licem w drebjezgi, w pierjod, paszoł won i ruki w wierch.

To on rys słowiańskiego syna, nie tylko poprzez godne imię Ziemowit, nosi, że mógłby ze swym „czerepem rubasznym” statystować w „Potopie” albo „Ogniem i...

Siedem jest grzechów głównych. Siedem demonów z tych grzechów wychodzi. Siedmiu jest synów ludzkich z tych siedmiu demonów i siedmiu grzechów. I jest „Siódemka” droga do bram piekła. I jest droga ta w samym sercu Europy, w Polsce. I droga ta mityczna prowadzi z dwóch miast wielkich, polskich, choć nie wielkopolskich. Chodź z Krakowa do Warszawy w zimne dziady-listopady, dziś helołin.

Ziemowit Szczerek jest alchemikiem. „Alchemik słowa” jak u Parandowskiego (no wiecie, tego od „Mitologii”) – pomyślicie. Cóż za banał. Nie. Ziemowit jest alchemikiem jak polski szlachcic Twardowski. Słowa zamienia w czyste zloto. Słowo ciałem się staje, że zacytuję klasyka. Rzekł Ziemowit: „Przyjdzie Mordor i nas zje”. I już Paszport Polityki. I już w TVN jako główny ekspert od Mordoru zaproszony. I już ruski Mordor z ruskim Sauronem na niebiesiech ogniście, waginalnie kły swe szczerzy, żarłoczny jak kosiara – zjada i grozi. Rzekł Ziemowit, potomek króla Piasta, w linii genealogicznej prostej jak drut, jak tytułowa „Siódemka”: „Rzeczpospolita zwycięska”. I naród nasz jak rzepa krzepki, zwarty, do walki z Mordorem gotowy. I rzekł Ziemowit „Siódemka”. I naszła nas groza wojny, a raczej „wajny”. Żebysz to car, nieludzki Puto, nie żaden bożek miłości, ale Mars z prawdziwie marsowym licem w drebjezgi, w pierjod, paszoł won i ruki w wierch.

To on rys słowiańskiego syna, nie tylko poprzez godne imię Ziemowit, nosi, że mógłby ze swym „czerepem rubasznym” statystować w „Potopie” albo „Ogniem i mieczem” jako woj sarmacki gotów życie za ojczyznę oddać, wysadzić się w Kamieńcu z Wołodyjowskim i Ketlingiem pospołu.To on modę na styl „lumberjack” jako pierwszy na ziemiech polskich zasiał, pierwej nim stało się to modne. To on, gdy opisał balsam Wigor w „Mordorze”, ożywił ponownie przemyt na granicy z Ukrainą, byśmy mogli poczuć to, co on poczuł, gdy na lwowskim bruku dumał. To dzięki niemu, dzięki jego „Siódemce”, ceny eliksirów wiedźmińskich na czarnym rynku sięgają 100 euro. Wiem, że to miała być recenzja książki „Siódemka” a nie recenzja osoby Ziemowita Szczerka, wiem, ale nie umiałem się powstrzymać.

„Siódemka” jest o polskiej „Highway to Hell”, o drodze do zatracenia, o naszych tańcach chocholich, o mazurach, obertasach, o dostojnych polonezach z blachy pancernej, w których się wozimy jak dzień dniem, jak noc nocą. „Siódemka” jest o polskich demonach, ale nie o tych naszych swojskich Rokitach i Borutach, co to na ludową modłę strugane zdobią wiejskie obejścia, żeby się z nimi po cichu, z ogarkiem ręce, poukładać. „Siódemka” jest o tych demonach strasznych i prawdziwych: o Asmodeuszu i Mamonie, o Lucyferze i Belzebubie, o Szatanie i Lewiatanie, o Belfegorze. „Siódemka” jest o tych złych duchach, które wyparły nasze swojskie diabełki, o demonach Wschodu i Zachodu, które rozpanoszyły się wokół mitycznej „siódemki' i tam swój sabat diabelski uczyniły.

I z trzema tropami się do tej pory, jeśli chodzi o „Siódemkę”, spotkałem. Trop pierwszy to trop Gombrowicza, że to takie z gebą wojowanie, z gębą rubaszną, polską, gębą z sajdingu, polbruku i dachówki. Trop drugi, że to takie surrealistyczne podchody jak w „Małej apokalipsie” czy „Kompleksie polskim” Konwickiego, takie z demonami postkomuny rozliczenie, rozkmina o postpolskim karnawale w technikolorze z lat 90. do teraz. W końcu, co już tu było pisane, że to chochole podrygi, złote rogi i urwane sznury Wyspiańskiego. Ale może pójdźmy dalej jeszcze, że to Mickiewicz i jego „Dziady” w rytmie Helloween- party jak z przedstawienia Radosława Rychcika z Teatru Nowego w Poznaniu – z tymi popkulturowymi kliszami, z tą denominacją „sztuki wysokiej”. A może pójdźmy jeszcze dalej, że to i Mickiewicz i Słowacki ironicznie obrabiający mu tył, z tym sabatem, diabłami na Łysej Górze jak z „Kordiana” i sarmackim pasem opasany. A może pójdźmy jeszcze dalej, że to kolejne kręgi piekła, że to apokalipsa wprost wywiedziona z Dantego, by swe demony pokonać? Skojarzenia. Uczyniono z tego poważny zarzut tej książce, że jest wtórna lubo też wciórna; jakby to Gombro skwitował, że „pyszna rzecz i można by ją z masełkiem podać”, ale to już było. Te wkręty ala Szczerek są dla mnie piękne. Ten rejwach konwencji i koncepcji dokładnie oddaje to, co o Polsce napisano, ale nikt tego nie uczynił o Polsce współczesnej (no może poza Dantem, ale to przecież Dante). Ziemowit Szczerek powołał się sam i sam sobie pozwolił, mówiąc, że skoro chętnych brak, to będziecie mieć takie piekło, taką wojnę, taką apokalipsę, na jaką zasługujecie.

Podstawową kwestią pozostaje, czy Szczerek zamula. Taką tezę postawił Jacek Wakar w „Tygodniku kulturalnym”. I tu mnie boli, bo o ile Sobolewska chwali, to ona jest dobra, ale Wakar mówi prawdę. Zawsze czekam, co powie Wakar. Wakar ponury, znużony. Zatem, czy „Siódemka” zamula, czy nie zamula? Nie zamula, momentami spowalnia, momentami staje w miejscu, by naraz ruszyć z kopyta po polskich drogach, po wertepach, po cudnych i cudacznych manowcach. Taka jest ta diaboliczno-oniryczna powieść drogi, polskiej drogi, polskiej morgi i mordęgi, że tylko siadać i czytać.

A potem na koń, na trakt królewski 777, „road to heaven” i w te pędy pędzić przez sarmacki karnawał tych krajobrazów, co kopyściami szmiry udekorowane, ale nie angielskie, nie kreolskie, ale nasze, nasze polskie. Czy z Mickiewicza, czy z Gombrowicza, czy z Dantego. Na koń!

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1259)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 421
Łokieć_Pana_D | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane

Gombrowicz przyprawiał gębę. Subtelnie i przewrotnie. Szczerek w gębę wali na odlew. Prosto i po polsku. Z przekleństwem na ustach i ogniem w oczach. Sarmacko. Opisuje błotną, jarmarczną krainę, złożoną z badziewnych szyldów przydrożnych i z pstrokatych myśli Polaków. Z poczucia, że "my są jednak gorsi choć przecie niby lepsi". Że to nasze byle-jakie jest wszak bliskie i normalne, a to wypucowane tylko na widokówkach zza Odry.
Imponuje mi autor odwagą i celnością. Trafił lewym prostym pisząc o kompleksach narodowych i lokalnej brzydocie. Kilka razy chybił, puszczając wodze fantazji tak daleko, że robiło się komiksowo. Całość wszak się broni, łącznie z wulgarnym językiem, który w tej konwencji niezbędny i nie boli. Bardziej boli przesłanie.

książek: 659
Marlena | 2015-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2015

A to Polska właśnie!
Podróż polską Drogą-Matką, tytułową siódemką, staje się pretekstem do rozważań o kondycji naszego kraju, o kultywowanych przez nas mitach, własnych demonach, pragnieniach i powinnościach. Trochę chaotyczna, przeładowana, ale, jak słusznie zauważa Szczerek, w takiej właśnie rzeczywistości żyjemy. Kulturowy śmietnik, gdzie wszystko miesza się, przenika, nie ma granic między historią a legendą, teraźniejszością a przeszłością, kulturą wysoką a popularną, pięknem a brzydotą. To spojrzenie mocno ironiczne, ale jednocześnie bardzo trafne, zwłaszcza w zakończeniu książki, które udowadnia nam, że chaos także może zacząć się sypać.
Świetna diagnoza, dająca do myślenia, a jednocześnie zabawna (Hieronim Łycor jako sarmata doskonały jest wykreowany fantastycznie). Osobiście miałam odległe skojarzenia ze stylem Witkowskiego (zwłaszcza z "Barbarą Radziwiłłówną"). Gorąco polecam ten nowy "Polaków portret własny".

książek: 6611
allison | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 17 marca 2016

"Siódemka" Ziemowita Szczerka śmieszy, przeraża i kłuje w oczy naszymi narodowymi grzechami, fobiami, stereotypami... Obnaża bezlitośnie prowincjonalizm, zaściankowość i nacjonalizm mylony z patriotyzmem; pokazuje różne brudy - począwszy od tych dosłownych, na ulicach, w przydrożnych barach i gastronomicznych budach, a skończywszy na "moralnym syfie", z którym spotykamy się w wielu środowiskach, nie tylko meliniarskich i patologicznych.
"Siódemka" rozprawia się też z narodowymi mitami, jakże chętnie wykorzystywanymi przez polityków wszelkiej maści (którym również nieźle obrywa się w książce).

Można by powiedzieć, że świat przedstawiony przez Ziemowita Szczerka pokazany został w krzywym zwierciadle, gdyby nie fakt, że wiele jego przejawów to dokładne lustrzane odbicia. I te odbicia wciąż odbijają się jakże nieprzyjemną czkawką:).

Dużo jest w "Siódemce" groteski, czarnego humoru, sarkazmu, absurdu i hiperboli. Język iskrzy i kipi od wulgaryzmów, co może niektórych bulwersować....

książek: 428
maradiego | 2016-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2016

"Siodemką" nie jeżdżę, "Gierkówkę" mam pod nosem. Raz jeden, wracajac ze Stolicy, zachciało mię się sprawdzić, czy legendy o tej matce wszystkich polskich dróg są prawdziwe. Koło Miechowa, czy tez Jedzrejowa, odpuściłem. Przebiłem się na zachód, i dalej już, "buy the book", jedynką pod dom. w druga strone, znaczy sie , do W-wy zabrałem sie z autorem. Wsztstko było jak trzeba: dzień Wszystkich Swiętych, "muszę, bo jutro ważna rozmowa....."
- Ja tez w wysoce powaznej sprawie....
Normalnie, se jedziemy. Na poboczu stał gościu. Nie znam sie na takich autostopowiczach, pewnie bym nie stanął. Ale nie moje auto, nie moja sprawa.
Wsiadł.
-Gerard, się przedstawił.
-Własciwie to GERALT....
I śmy pojechaaaallllliiii.....
To było moje pierwsze spotkanie a nimi. Autorem i tym długosiwowłosym ...Geraltem. Kto wie, moze nie ostatnie.

książek: 1654
lapsus | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Tymczasem. Daję dychę, bo to pierwsza powieść o Polsce współczesnej, powieść dla młodych i starych, ale bardziej dla młodych, a dla starych to tak, żeby zrozumieli młodych. Daje 10, bo to pierwsza powieść drogi, która tak sowizdrzalsko sprowadza na manowce, bo jest dużo przygód, ale takich naszych, co to je z życia znamy, czyli nawiązuje do Trylogii. Daję dychę, bo autor zamiast wozić dupę po Naddniestrzach, Karpatach, Amazoniach, czy Afrykach, wozi nas po najbardziej egzotycznym Dzikim Wschodzie, jaki świat światem istniał, czyli o "polskiej drodze" tu mowa - z wybojami, chaszczami, polbrukiem i sajdingiem, reklamami i krzyżami powypadkowymi. Daję 10, bo to Eastern, a przecież mamy Święta. Daję 10, bo to Heavy polish Mental. Daję 10, bo wojna. Daję 10, bo Polska - pokręcona, szalona, oszalała, czyli dziwna i prawdziwa, z pawim piórkiem w dupce. Z błockiem i blichtrem i luksusem, który z tego błocka wyrasta. Daję 10, bo to ze złości, z demonów, ale i z miłości i z wszystkich...

książek: 1046
Zuba | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2016

Najlepiej wydane 10 złotych w ostatnim kwartale :) Szczerek zrobił to, co chyba jeszcze nie udało się żadnemu pisarzowi - rozbawił mnie i jednocześnie spowodował wyraźny przypływ uczuć patriotycznych. Jestem zachwycona i czytelniczo dopieszczona.
Dostałam lekką i niegłupią powieść łotrzykowską, 200% Polski w Polsce, nasze mity, kompleksy, język upstrzony anglicyzmami od czapy, długo by wymieniać.
Element rozrywkowy w "Siódemce" kojarzy mi się bardzo z "Facecjami", a patriotyczny z piosenką Grzegorza Ciechowskiego "Nie pytaj o Polskę" (mam nadzieję, że ją znacie).

książek: 680
chiara | 2015-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2015

Siódemka to najnowsza książka Ziemowita Szczerka. Bohater Paweł, który po Halloween w Krakowie rusza w podróż krajową siódemką w kierunku Warszawy, wchodzi w posiadanie magicznych wiedźmińskich eliksirów. Zażywając je kolejno spogląda na przemian ostrym i zamglonym spojrzeniem na przemierzane wsie i miasta racząc nas wszystkimi możliwymi poglądami Polaków na swą Ojczyznę i sąsiadów, wszystkimi stereotypami, jakie możemy napotkać. Wartka akcja sprawia, że czyta się świetnie, polecam.

książek: 832
Katarzyna Bartnicka | 2016-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2016

To nie jest moja bajka, chociaż bardzo lubię felietony Szczerka, to tu przez tę lawinę bluzgów nie mogłam się przebić. Rozumiem, ze rzucenie kurwami od czasu do czasu nadaje powieści pewien smaczek, ale ilość wulgaryzmów w Siódemce przekracza granice nie tylko dobrego smaku. A szkoda, bo pokazuje mentalność Polaków w krzywym i przejaskrawionym zwierciadle, chociaż czasami wydaje się być całkiem realnym odbiciem

książek: 2335
zoso | 2017-06-22
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Książka na swój sposób dołująca.Nie moja bajka.Spodziewałem się jakiegoś reportażu z podróży wzdłuż Siódemki,a otrzymałem jakąś,w przeważającej części,negatywną charakterystykę Polski i Polaków.Nie wiem,co autor miał na celu.Mam wzbudzić w sobie poczucie tego,że jestem gorszy niż dajmy na to Francuz,Niemiec czy inny obywatel świata? Myślę,że tak jak każdy człowiek ma swoje wady i zalety,tak i każdy naród ma swoje cechy dodatnie i ujemne.Mam dosyć tego wmawiania mi,że jesteśmy i będziemy zawsze "zaściankiem" prawdziwej,wielkiej,kulturalnej,będącej cool Europy,mam dosyć tego wmawiania mi,że w Polsce to tylko syf,kiła i mogiła,a na Zachodzie tylko piękni i mądrzy ludzie.I jeszcze jednego mam dosyć po lekturze tej książki.Mam dosyć mądrzenia się i wywodów pana Szczerka! Przynajmniej na jakiś czas.

książek: 2427
Michał | 2015-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

Proszę Państwa, to, że Ziemowit Szczerek wypracował sobie charakterystyczny dla niego styl, wiedzą pewnie wszystkie osoby, które miały z nim styczność. Dla mniej świadomych powiem krótko - tą książka objawia nam się Filip Springer i Serhij Żadan w jednym!

Szczerek robi rzecz zupełnie nieoczekiwaną - mówi o Polsce nie przez pryzmat liberałów i radykałów, Polski A i Polski B, ale z perspektywy drogi krajowej nr 7, tytułowej siódemki. I, jak się okazuje, jest ona kwintesencją naszego kraju, polskiej mentalności z pastelozą, szyldozą, płotami i skarpetami do sandałów na czele. Jest rdzeniem tego kraju i miejscem, gdzie spotyka się wszystko, co dobre i złe. Zresztą dobrze obrazuje to okładka książki. Wystarczy jedno spojrzenie i wiadomo, z czym się będzie miało do czynienia.

Autor prowadzi fabułę w taki sposób, że podczas czytania zapominałem, że czytam fikcję literacką. Narracja prowadzi do mylnego wrażenia, że ogląda się serwis informacyjny albo przynajmniej słucha się opowieści...

zobacz kolejne z 1249 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2015 - lista finalistów

Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” ogłosiło listę 7 książek nominowanych do finału nagrody. Laureatów Nagrody Głównej oraz Nagrody Publiczności im. Natalii Gorbaniewskiej poznamy podczas uroczystej gali 17 października.


więcej
Angelus 2015 - lista półfinalistów

Wczoraj popołudniu jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej "Angelus" ogłosiło listę 14 tytułów, które zostały zakwalifikowane do półfinału. Wśród nominowanych książek jest osiem, których autorami są zagraniczni pisarze oraz sześć napisanych przez Polaków. Niezmiernie nas cieszy, że aż trzy nasze patronaty trafiły do półfinału.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd