Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedno drzewo, jedno pożegnanie

Tłumaczenie: Elżbieta Komarnicka
Seria: Salsa
Wydawnictwo: Muza
6,18 (96 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
9
7
28
6
16
5
29
4
5
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Un árbol, un adiós
data wydania
ISBN
978837319892X
liczba stron
88
język
polski

Laura wraca do rodzinnego domu, aby zasadzić magnolię. To symboliczny gest, uzupełniający triadę życiowych dokonań: urodzić dziecko, napisać książkę, posadzić drzewo. Ale to także akt wyrównania rachunków z sobą samą. W monologu Laury pojawiają się osoby, które odegrały jakąś rolę w jej życiu: ojciec, stara piastunka, nieodłączny przyjaciel; wraca świat, który pozostawiła, by związać się z...

Laura wraca do rodzinnego domu, aby zasadzić magnolię. To symboliczny gest, uzupełniający triadę życiowych dokonań: urodzić dziecko, napisać książkę, posadzić drzewo. Ale to także akt wyrównania rachunków z sobą samą. W monologu Laury pojawiają się osoby, które odegrały jakąś rolę w jej życiu: ojciec, stara piastunka, nieodłączny przyjaciel; wraca świat, który pozostawiła, by związać się z innym człowiekiem. Laura po raz kolejny zastanawia się nad słusznością decyzji, która, niestety odkrywa to zbyt późno, miała znaczenie nie tylko dla niej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (182)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1607
Edith | 2010-09-05
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2010

„Jedno drzewo, jedno pożegnanie” to druga powieść Mariny Mayoral, którą przeczytałam. Po raz kolejny jestem zachwycona krótką formą i bogatą treścią jej twórczości. Tym razem autorka przedstawia historię pięćdziesięcioletniej Laury, która po kilkudziesięciu latach pobytu w stolicy Hiszpanii, oddalona od rodziny wraca do wsi z jej dzieciństwa. Chce dopełnić swoje życiowe dokonania: po wyjściu za mąż, urodzeniu dzieci i napisaniu książki, postanowiła posadzić drzewo. Zaskakująco wybiera magnolie, jakby nie patrzeć drzewo dość wymagające, owoce pracy włożone w zadbanie o niego, można zebrać dopiero po kilku latach. Jeśli w ogóle wytrzyma w wietrznym miejscu i kamienistym podłożu, które wybrała bohaterka.

Z drugiej strony jej chęć posadzenia drzewa jest tylko pretekstem do powrotu do miejsc swojego dzieciństwa i bliskich, których porzuciła. Książka napisana jest w formie monologu głównej bohaterki, a właściwie mieszaniny jej wspomnień i pytań oraz odpowiedzi bliskich, których...

książek: 1587
Ivi | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2014

"Miłość to nie fizyczna przyjemność, nie czułość, nie zrozumienie, nie uwielbienie. To jedyne uczucie, które nie potrzebuje podmiotu, żeby utrzymywać się przy życiu: wzmagają je przeciwności losu, nieobecność,odległość, nawet śmierć nie daje mu rady".

"Ale jak powiesz zakonnicy w klauzurze, że nie istnieje życie wieczne? Trzeba szanować wiarę każdego człowieka, zwłaszcza kiedy zaangażował w nią całe swoje życie".

książek: 2870
ejotek | 2013-10-06
Przeczytana: 04 października 2013

"Jedno drzewo, jedno pożegnanie" to książka wydana w 1996 roku w Hiszpanii. Autorka osiem lat później opublikowała "W cieniu magnolii", czyli niejako uzupełnienie, punkt widzenia drugiej strony, mężczyzny. Muszę przyznać, że to już mój drugi - w ostatnim czasie - "pierwszy raz", kiedy to czytam pierwszą książkę autora, o którym do tej pory tylko czytałam czy słyszałam.

Laura to pięćdziesięciolatka, wychowana na wsi przez ojca oraz nianię, ponieważ jej matka zmarła podczas porodu. Kobieta opuściła rodzinne strony dla męża, z którym zamieszkała w stolicy. Fernando nie dał jej chyba jednak pełni szczęścia, ponieważ kobieta wracając do starego dworu nie do męża się zwraca snując swoje przemyślenia. Laura chce pozostawić po sobie nie tylko napisaną książkę, dzieci, ale również drzewo. I to dość oryginalnie wybrane, ponieważ będzie to nie dąb czy orzech a magnolia. Bohaterka chce ponadto zasadzić drzewko całkowicie samodzielnie.

Książka jest napisana w formie monologu bohaterki. Laura...

książek: 296
whisky | 2015-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2015

To krótka etiuda, jak strumień świadomości wylewający się na kartki prosto z pełnego wspomnień umysłu pewnej dojrzałej kobiety. Porzuciwszy wiejski świat i ludzi w nim żyjących zaczęła swoje życie w stolicy. Czy żałuje, czy wszystko ułożyło się po jej myśli? Tego nawet ona nie jest pewna.

książek: 5413
Róża_Bzowa | 2010-10-18
Przeczytana: 15 października 2010

Troszkę jestem rozczarowana.
Po początkowym zaciekawieniu doznałam zawodu, ponieważ autorka trochę spłyciła relację bohaterki (mam wrażenie).
Mogło być trochę lepiej.

książek: 770
Catalina | 2011-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lutego 2011
książek: 269
Aga | 2011-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2011

Cóż, książkę czyta się jednym tchem dzięki dobrze skompowanego monologu. Jest to krótka historia niespełnionej w życiu kobiety, z aspektu matki, żony i przyjaciółki. Prawdopodobnie jesteśmy świadkami wyznań osoby z depresją, jak ujęła to sama bohaterka.
Dałam 3 gwiazdki, ponieważ książka jest właśnie- dobra, nic mnie szczególnie w niej nie zachwyciło, oprócz tego, że czyta się ją lekko i tekst jest klarowny.

książek: 81
Bluekatte | 2011-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2011

Jest to pierwsza książka tej autorki która przeczytałam. Kupiłam ja ze względu na cenę (trafiłam na przecenę i książeczka kosztowała jedynie 2,90 zl)drugim powodem było pochodzenie autorki. Ostatnimi czasy przechodzę fascynacje literatura hiszpańska i latynoamerykańska. Wole literaturę z okresu boomu latynoamerykańskiego jednak pomyślałam ze warto tez zaznajomić się w literatura nieco nowsza.
Książeczka ta (pisze tak bo opowiadanie to ma jedynie 85) jest napisana w formie monologu kobity o imieniu Laura która po latach wraca w swoje rodzinne strony w celu zasadzenia drzewa Magnolii. Chociaż samo posadzenie drzewa, które jak mówi Laura nie będzie dawać ani cienia ani owoców wydaje się być jedynie pretekstem do powrotu w rodzinne strony. Do przemyśleń nad istota miłości i szczęścia, nad wplywem naszych decyzji na życie innych.
Jedno drzewo, jedno pożegnanie to książka napisana dobrze i zdaje się mimo krótkiej formy wyczerpywać temat sentymentalnego powrotu do domu. Ja czytają książkę...

książek: 34
kwieciuss | 2012-08-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

ciekawy pomysł na książke, co wiecej bardzo wzruszająca opowiesc zmuszająca do zastanowienia i wyboru po której stronie leży racja. potwierdzeniem czy wybór był słuszny jest druga częśc :) POLECAM !

książek: 137
Joanna | 2016-06-19
Na półkach: Polecam, Przeczytane

Nie jestem fanką poezji, za to nie mogę się oprzeć poetyckiemu stylowi pisania Mariny Mayoral. Krótka historia opowiedziana na zaledwie osiemdziesięciu stronach jest prawdziwą ucztą i warto smakować każde słowo.

zobacz kolejne z 172 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd