Hubal

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,59 (668 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
111
8
191
7
172
6
82
5
29
4
12
3
7
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Henryk Hubal-Dobrzański to legenda. Ostatni żołnierz września. Zbuntowany duch gnębiący Niemców w dawno już okupowanym kraju. Poprzez bagna i zawieruchę wojny, zasadzki i obławy prowadził Wydzielony Oddział Wojska Polskiego. Dzięki niemu, symbolicznie , Rzeczpospolita nie poddała się nigdy. Jacek Komuda przeszedł w wyobraźni, na mapach, trochę konno, trochę samochodem cały szlak bojowy...

Henryk Hubal-Dobrzański to legenda.
Ostatni żołnierz września. Zbuntowany duch gnębiący Niemców w dawno już okupowanym kraju.

Poprzez bagna i zawieruchę wojny, zasadzki i obławy prowadził Wydzielony Oddział Wojska Polskiego.
Dzięki niemu, symbolicznie , Rzeczpospolita nie poddała się nigdy.

Jacek Komuda przeszedł w wyobraźni, na mapach, trochę konno, trochę samochodem cały szlak bojowy majora Hubala. Powieść w całości oparta jest na faktach, pamiętnikach i najnowszych opracowaniach. Występujące w niej postacie i większość wydarzeń jest prawdziwych.

Hubal dla wrogów Ojczyzny miał tylko kule, a dla żołnierzy słowa:
Nie było rozkazu kapitulacji… przeszliście przez piekło…
za nami groby kolegów… czy po to ginęli, abyśmy teraz mieli złożyć broń?
Ja w żadnym razie broni nie złożę, munduru nie zdejmę… tak mi dopomóż Bóg!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 254
amazur83 | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 11 marca 2017

O Hubalu słyszałem od dziecka. Nie pamiętam skąd ani kto pierwszy raz mi o nim opowiedział, ale będąc w pierwszej klasie podstawówki wiedziałem dobrze, że nazywał się major Dobrzański, siedział w lasach i bił Niemców w czasach, gdy inni bić się już nie chcieli. Mój obraz utrwalił film, który jako dziecko kilka razy obejrzałem. Pamiętam lasy, ułanów, konie, Niemców i śnieg. Strzelali się w pięknej scenerii, a to bardzo działało na moją dziecięcą wyobraźnię. Minęło ponad dwadzieścia lat i przyszła kolej na książkę.

Na kartach powieści Jacka Komudy poznajemy legendarnego majora, jedynego, który nie zaakceptował wrześniowej kapitulacji i nie złożył broni. Postanowił walczyć dalej. Objął dowództwo nad oddziałem żołnierzy, którzy, tak jak on, chcieli kontynuować walkę i tak powstał Wydzielony Oddział Wojska Polskiego. Rejon jego działania objął teren Gór Świętokrzyskich. Tam to właśnie do 30 kwietnia 1940 roku Hubalczycy prowadzili nierówną walkę z przygniatającymi siłami wroga. I choć wiele z tych potyczek zwyciężali, to jednak każde zwycięstwo miało gorzki smak. Niemcy mścili się za porażki na ludności cywilnej. Za pomoc udzieloną partyzantom palono całe wioski oraz mordowano ich mieszkańców. Zapewne niejeden z nich przeklinał przed śmiercią Hubala i jego ludzi.

Jacek Komuda stworzył powieść świetną, przesiąkniętą duchem patriotyzmu. Przypomniał postać dzielnego człowieka i wielkiego Polaka, lecz bez niepotrzebnego, a tak u nas lubianego, patosu. Major był patriotą, lecz nie był pozbawiony wad. Już przed wojną miał opinię hulaki, za co został wydalony z armii. Mundur założył ponownie we wrześniu 1939 roku i już go nie zdjął aż do śmierci. Możemy dywagować, czy jego walka miała sens? Jedni powiedzą, że tak, że jego walka dawała ludziom nadzieję, pokazywała, że są jeszcze w Polsce ludzie niezłomni, którzy walczą do końca. Inni zaś mogą rzec, że cała ta walka to nic innego jak chora ambicja niespełnionego majora. Egoizm w czystej postaci, gdyż największą ofiarę za jego wojaczkę ponosili cywile.
Jedno jest pewne. Major Henryk Dobrzański wzniósł swoim życiem pomnik, który przetrwa lata. Pokazał niezłomny charakter i wielką odwagę. Pod koniec życia przeraziła go odpowiedzialność jaka spadała na jego barki po każdej spalonej przez Niemców wiosce.

Zginął, tak jak chciał, z karabinem w ręku. Hitlerowcy potraktowali ciało majora jak trofeum i robili sobie zdjęcia z martwym Hubalem. Później, okaleczone i pohańbione zwłoki wywieźli do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie wszelki słuch o nich zaginął (w powieści jest troszkę inaczej). Do dziś miejsce jego pochówku nie jest znane. Symboliczny grób znajduje się na Cmentarzu Partyzanckim w Kielcach, gdzie w najbliższym czasie będę, by zapalić świeczkę. Ku pamięci.

"Hubal" to także hołd złożony wszystkim koniom, które towarzyszyły ułanom w życiu codziennym. Widać, że autor uwielbia konie, bo pisze o nich w sposób bardzo uczuciowy. Jednego z nich, Bohatyra, czyni nawet jednym z głównych bohaterów powieści.

Książkę polecam, zarówno do czytania jak i słuchania. Naprawdę warto. Komuda pokazał Hubala jako zwykłego człowieka, pełnego zalet i wad. Był uwielbiany ale również nienawidzony. Swoim życiem i śmiercią zasłużył na pamięć potomnych. I po to jest ta książka. Żeby pamiętać. Żeby nie zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy

17 września 2007 roku Allen Paul został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za wybitne zasługi w działalności na...

zgłoś błąd zgłoś błąd