Egipt: haram halal

Seria: Seria Reporterska
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,79 (347 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
51
8
144
7
91
6
26
5
6
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394146177
liczba stron
224
słowa kluczowe
Egipt
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Milena

Polak-muzułmanin, mieszkaniec Aleksandrii Piotr Ibrahim Kalwas opisuje swój Egipt. Współpracujący z "Dużym Formatem" - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", reporter odkrywa przed nami to wszystko, co frapuje w Egipcie przyjezdnych, ale nie mają do tego dostępu. Otwiera przed nami świat "haram" i "halal". "Haram" - to zakaz, "halal" - przyzwolenie. Niektóre lakiery do paznokci są dla muzułmanek...

Polak-muzułmanin, mieszkaniec Aleksandrii Piotr Ibrahim Kalwas opisuje swój Egipt. Współpracujący z "Dużym Formatem" - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", reporter odkrywa przed nami to wszystko, co frapuje w Egipcie przyjezdnych, ale nie mają do tego dostępu. Otwiera przed nami świat "haram" i "halal". "Haram" - to zakaz, "halal" - przyzwolenie. Niektóre lakiery do paznokci są dla muzułmanek halal, niektóre haram, ale ciężko się w tym zorientować nawet Egipcjanom. Kalwas pisze zajmująco i ze znawstwem. Często patrzy na Egipt ze swojego ulubionego balkonu, ale to nie znaczy, że ma perspektywę człowieka, który nie jest swój i się wysferzył. Balkon jest bowiem w Egipcie ważnym miejscem rodzinnych i społecznych relacji. To świetna książka dla tych, którzy wyjeżdżają do Egiptu na wakacje, a ci którzy tam nie byli, po tej lekturze zapragną tam zaraz pojechać.

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2015

źródło okładki: www.facebook.com/DowodyNaIstnienie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (886)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2016-11-30

Zła to książka, zła, bo nie każdy pomyśli o miłości, o słowach pisanych z serca i z troską, odczyta za to jako nienawiść i poniżenie. Niewiele nacji pójdzie po rozum do głowy i przyjmie krytykę, większość się obrazi i pomyśli o zemście.
Zła, bo przeciwnicy dostaną kolejny bat i twardy argument, że islam to zło, a muzułmanów należy trzymać z dala od naszej cywilizacji.
Zła, bo służyć może za podręcznik do nauki przekleństw poza granice, o które sami byśmy się nie podejrzewali.
Zła tym bardziej, że w tylu zdaniach, gdy zasłonić w nich wyrazy jak "islam, Egipt, muzułmanin", to dziwnie znajomo kojarzą się z własnym polityczno-pseudoreligijnym podwórkiem czy instrumentalnym i prymitywnym traktowaniem wiary.
I za całe to zło dam 7, bo zło, gdy jest prawdą, w oczy kole.

książek: 1382
Madi | 2017-08-16
Przeczytana: 15 sierpnia 2017

Mocny reportaż,momentami nawet szokujący,ale były i momenty gdzie można było się pośmiać.
Po przeczytaniu tego reportażu dziwię się tylko autorowi,że opisując zacofanie,zakłamanie,okrucieństwa,bród i smród ,kocha i tęskni za tym krajem.
Owszem, jest to ciekawy kraj i na pewno godny poznania,ale tylko dla takich jak ja-patrzących trochę z boku.Można pojechać raz, czy dwa razy, pooglądać,posłuchać,trochę doczytać,ale zamieszkać tam na stałe...?
Tak ,czy inaczej książka bardzo ciekawa,można z niej dowiedzieć się trochę nieznanych dotąd faktów.Polecam.

książek: 2870
Monika | 2015-06-27
Przeczytana: 13 czerwca 2015

"To cudowny, nieodgadniony, pojebany kraj"

O Egipcie czytam wszystko. Kocham ten kraj razem z jego pustynnym piaskiem, hurghadzko-sharmowym kiczem, obezwładniającym brakiem logiki i zdroworozsądkowego myślenia. Kocham ten kraj, ale i nienawidzę momentami. Początkowo łudziłam się, że kiedyś ogarnę go rozumem. Teraz już wiem, że to zwyczajnie niemożliwe. Miłość nie musi jednak oznaczać zrozumienia. Gdy zachłystujemy się pierwszym uczuciem widzimy same zalety. Gdy kochamy miłością dojrzałą zauważamy również wady. Moja miłość trwa już na tyle długo, że klapki spadły mi z oczu. Jednak wciąż kocham, czasem bardziej "pomimo" niż "za".

Dziękuję Autorowi za tę niezwykłą książkę, tak realistyczną i doskonale oddającą ducha tego kraju. Polecam ją całym sercem, jednak nie wszystkim. Tylko tym, dla których Egipt to zagadka, fascynacja, tajemnica. Również tym, którzy są ciekawi świata i zwyczajnie lubią wiedzieć więcej.

książek: 1092
filipinka | 2016-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Książkę przeczytałam z niekłamanym zainteresowaniem. Takiego Egiptu nie znałam: religijnego apartheidu, trzymania sie archaicznej wykładni islamu, barbarzyńskich obrzędów na kobietach. Ale Kalwas nie tylko szokuje. Niektóre obrazy z życia Aleksandrii bawią i przebija z nich, trochę paradoksalnie, wielka słabość autora do tego miejsca na ziemi.

Pozycję polecam, choć, przyznam szczerze, niektóre metody pracy autora czasami mnie raziły – zwłaszcza wtedy, gdy poprzez prowokacje lub zatajanie swojej prawdziwej wiary próbował zapędzić swoich rozmówców w kozi róg lub ośmieszyć.

książek: 1899

Właściwie od czego zacząć, tyle tego… Może od rzeczy „lajtowych”. Egipcjanie (nie wszyscy, ale zasadnicza ich część, często zdecydowana większość), nie dbają o przestrzeń publiczną, śmiecie wyrzucają na ulicę. Humanistyka jest Egipcjanom zasadniczo obca, nie przeszli tej drogi jaką przeszła Europa ze swoim Oświeceniem i rewolucją francuską, dzięki czemu Europa wypracowała sobie demokratyczne systemy i zbiór demokratycznych prawa. W efekcie, Egipcjanie może by i chcieli demokracji, ale mają duże problemy ze zrozumieniem na czym to polega. Obecnie krajem musi rządzić wojsko, bo inaczej istnieje ryzyko, że zostanie znowu przejęte przez fundamentalistycznych islamistów (fundamentalistyczne Bractwo Muzułmańskie zostało wybrane przez naród egipski w demokratycznych wyborach, następnie obalone przez juntę wojskową).

Idźmy dalej. Egipcjanie nienawidzą zgniłego Zachodu, są homofobami i antysemitami, nie czytają książek, chyba że jest to „Mein Kampf”, dostępna w każdym sklepie jak papierosy...

książek: 9572
tsantsara | 2016-04-04
Przeczytana: 03 kwietnia 2016

Fantastyczny reportaż o Egipcie ale przede wszystkim - krytycznie! - o islamie. Przy czym najcenniejsze są tu motywacja i perspektywa: z miłości do tego kraju i do tej religii (dlatego z wielką pasją!) i - od wewnątrz. Bo autor, choć jest Polakiem, jest też muzułmaninem i mieszka w Egipcie. A to jedyna też chyba sytuacja, w której Egipcjanie z prześladowanych, odrzucanych bądź lekceważonych w arabskim islamie kręgów społeczeństwa (Koptowie, szyici, wyznawcy religii spoza formalnie akceptowanego kanonu (islam&judaizm&chrześcijaństwo) - np. bahaici, agnostycy, ateiści, zespoły rockowe, ale też w ogóle kobiety czy wegetarianie), często ukrywający przed władzami, tajnymi służbami i sąsiadami swoje przekonania, są skłonni rozmawiać z obcym, ale miejscowym, do których nikt inny by nie dotarł. W dodatku muzułmanie nie cierpią krytyki ze strony obcych - a tu pisze muzułmanin. I pisze z miłości, bo po prostu nie chce takiego archaicznego i nietolerancyjnego islamu, jaki Arabowie fundują...

książek: 102
Manufakturatekstu | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Piotr Ibrahim Kalwas, mieszkający w Egipcie Polak, który kilkanaście lat temu przeszedł na islam ‒ dosłownie ‒ wychodzi na ulicę Aleksandrii, by opowiedzieć czytelnikowi o islamie, tradycjach muzułmańskich, o codziennym życiu w Egipcie i o jego mieszkańcach. W zbiorze "Egipt: haram halal" nie ma wielbłądów, plaż Hurghady, tłumów turystów kłębiących się przy piramidach w Dolinie Królów. Są za to tętniące życiem ulice Aleksandrii, pyszne jedzenie i Egipcjanie, którzy opowiadają o swoim niezwykłym egzotycznym świecie.

"Egipt: haram halal" to zbiór reportaży o życiu w Egipcie, o kulturze i tradycjach islamskich. Kalwas pisze o sprawach niezwykle istotnych z punktu widzenia nie tylko Egipcjanina czy obcokrajowca mieszkającego w Aleksandrii, ale ogólnie z perspektywy ludzkiej. Wydarzenia, które opisuje, m.in. rewolucje i przewroty w państwach islamskich z ostatnich lat, mają wpływ na cały świat. Ważne miejsce w tekstach Kalwasa zajmuje demokracja i spojrzenie na ten ustrój społeczny z...

książek: 548
Walker | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Kalwas robi naprawdę dużo, aby poszerzać nasze horyzonty dotyczące świata islamskiego. Książka to świetny obraz dzisiejszego Egiptu. Zawiodą się Ci, którzy spodziewają się książki podróżniczej, a także Ci, którzy oczekują grubego reportażu popartego długim i głębokim studium oraz historią. Książka jest właśnie kompromisem. Tłumaczy tam, gdzie trzeba wytłumaczyć specyfikę innego kręgu kulturowego; oddaje głos ludziom tam, gdzie tylko zwykli ludzie mogą narysować obraz dzisiejszej rzeczywistości. Autor nie boi się pytać o rzeczy intymne, wstydliwe, zakazane czy "haram". A robi to tak, że jego interlokutorzy nie boją się o tym mówić.

książek: 645
Aleksandra | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2015 r.
Przeczytana: 28 czerwca 2015

"Szybka" książka. Lekką, zwiewna, ale czy przyjemna? Kalwas na 200 stronach porusza tematy, które się w takiej objętości nie mieszczą. Obrzezanie dziewcząt, kary za publiczne okazywanie uczuć, homoseksualizm, za który można zostać zabitym przez rodzinę - trudne i niepojęte dla przeciętnego Europejczyka problemy. Można by wiele na ten temat napisać, wielu przepytać, prosić o wyjaśnienie, ale i tak nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć. Oprócz tych dość drastycznych przykładów zachowań "niepojętych", są też te mniejsze różnice, jak choćby stosunek Egipcjan do zasad ruchu drogowego, czy utrzymywania porządku na ulicy i w domach.

Jedno mnie zastanawia - dlaczego Kalwas skupił się tylko na tych negatywach? Dlaczego tą książką chce obrzydzić nam Arabów i Islam? Pokazuje świat zacofany, zabobonny, brudny, zaściankowy o ograniczonym rozumie. Oczywiście, pojawiają się ludzie światli, wykształceni "europejscy", ale są oni tylko po to, by pokazać, uwidocznić właśnie te negatywne strony...

książek: 2775
elfijka | 2016-03-18
Przeczytana: 18 marca 2016

Rewelacyjna książka. Świetnie się ją czyta. Autor nie boi się trudnych tematów. Męczy pytaniami swoich rozmówców, naciska, nie odpuszcza - genialny.
Najbardziej jednak jestem mu wdzięczna za ostatni rozdział pt. "Milczenie owiec". Nigdy nie zdarzyło mi się płakać podczas czytania, może czasem miałam łzy w oczach, ale podczas lektury tego rozdziału ryczałam. Dzięki temu teraz poważnie myślę nad przejściem na wegetarianizm.
Jeśli ktoś ma chęć przeczytać tylko ten reportaż, to jest on dostępny pod tym linkiem: http://wyborcza.pl/duzyformat/1,142475,17251619,Milczenie_owiec__Kalwas_o_uboju_rytualnym.html

zobacz kolejne z 876 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ogłoszono autorów i książki nominowane do Nagrody Nike 2016

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono właśnie listę 20 tytułów nominowanych do tegorocznej edycji Nike – najważniejszej nagrody literackiej w Polsce. To już 20. edycja nagrody. Laureata poznamy w październiku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd