Jak przestałem kochać design

Wydawnictwo: Karakter
6,96 (1058 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
74
8
256
7
346
6
248
5
73
4
20
3
11
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362376834
liczba stron
264
słowa kluczowe
design, sztuka, kultura, polska
kategoria
sztuka
język
polski
dodała
Pola

Zmarnowałem dzieciństwo i młodość. Nie słuchałem Stonesów ani Depeche Mode. Moimi rockmanami byli graficy. Do domu architekta, Piotra Wichy, nie mają wstępu kapcie, pufy ani meblościanki. Po podłodze stukają drewniaki, zdobyte cudem odrzuty z eksportu. Plakaty Świerzego, klocki Lego, deska kreślarska ojca i rubryka „Wybraliśmy dla Ciebie” w piśmie „Ty i Ja” to pilnie strzeżone przyczółki w...

Zmarnowałem dzieciństwo i młodość. Nie słuchałem Stonesów ani Depeche Mode. Moimi rockmanami byli graficy. Do domu architekta, Piotra Wichy, nie mają wstępu kapcie, pufy ani meblościanki. Po podłodze stukają drewniaki, zdobyte cudem odrzuty z eksportu. Plakaty Świerzego, klocki Lego, deska kreślarska ojca i rubryka „Wybraliśmy dla Ciebie” w piśmie „Ty i Ja” to pilnie strzeżone przyczółki w wojnie z peerelowską brzydotą. Potem syn architekta zostaje projektantem. W kraju zmienia się system. Wróg jednak pozostaje ten sam, jest tylko bardziej krzykliwy. „Nasze logoski są za małe!” - denerwują się klienci. W mediach emocje wypierają fakty, a rozmowy o kolorach wciąż przyprawiają grafików o zawał serca... „Zakochaj się w designie” – zachęcają ekrany w warszawskich tramwajach. Starannie zaprojektowane wnętrza dyscyplinują gości skuteczniej niż ochrona przy wejściu. Ktoś kiedyś mówił, że design miał zmieniać świat na lepsze?

Te krótkie, finezyjne teksty są jak obrazki z kalejdoskopu – przegląda się w nich estetyczne oblicze Polski ostatnich czterdziestu lat. Łączą je poczucie humoru, erudycja i literacki talent autora. Marcin Wicha pokazuje, że design nie jest tak niewinny, jak by się mogło zdawać. Ale że choć w projektowaniu zdarzają się groteskowe sytuacje, nie przestaje ono być fantastycznym zajęciem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Karakter, 2015

źródło okładki: http://www.karakter.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2329)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 983
betsy | 2018-08-27
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2018

Zgadzam się z przedmówcami, że książka jest słabsza od "Rzeczy...", stanowi jakby wprawkę pisarską dla Marcina Wichy. Momentami się nudziłam. Ale widać już talent. Mnóstwo celnych spostrzeżeń, błyskotliwych anegdotek. Celny zmysł obserwacji, niewątpliwa inteligencja i elokwencja. Jednego tylko ojcu pana Marcina nie mogę darować. Nie wpuszczał do domu brzydoty, ale wpuścił crocksy! Według mnie najbrzydsze buty na świecie. Nie znam się specjalnie na designie, ale myślałam, że odróżniam rzeczy ładne od brzydkich... Czekam na kolejne książki autora!

książek: 1080
Ania | 2015-10-12
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 października 2015

"Gust mojego ojca przez długie lata określał nasze życie. Jego werdykty były gwałtowne i ostateczne. Żyliśmy na estetycznym polu minowym. Z czasem nauczyłem się omijać zasadzki i w miarę, jak wydeptywałem bezpieczne ścieżki, narastało we mnie poczucie wspólnictwa".
Wicha opowiada o swoim ojcu, a jakbym czytała o moim mężu. Nie wiem czy książka zasługuje na 8 gwiazdek, skłonna jestem przyznać, że nie. Ze względu na liczne odniesienia do mojego życia nie dam jej mniej.
Niestety, muszę również dodać, że autor pomimo prób odcinania się od wszechobecnego designu, podążania za modą i kondensowania rzeczywistości, stylem i formą wpisuje się w to od czego ucieka.

książek: 442
popiszsieplay | 2017-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2017

"Kiedy prace sprzed roku nie zawstydzają swego autora, to znak, że artysta przestał się rozwijać."

Myślałam, że ta książka to przewodnik czy inny poradnik. Tymczasem to zbiór bardzo subiektywnych felietonów zawierających dygresje i przemyślenia autora o polskim designie, tym współczesnym i historycznym. Przyznam, że spodziewałam się więcej humoru - ironicznego, cynicznego - i większej objętości. Kilka wątków jest zabawnych (parkowe ławki), naprawdę ciekawych (dysk twardy), gorzkich (wybór urny dla ojca), ale często jest nudno.
Podsumowując, momentami zabawna, jednak spodziewałam się więcej.

"Idea zapisana w komputerze pozostaje myślą. Przechowujemy ją na dysku i opóźniamy konfrontację z materialnym światem. Jesteśmy nadopiekuńczymi rodzicami pomysłów."
"Jeżeli coś się kończy, to znaczy, że nie było wystarczająco dobre."
"Może dlatego zawsze majaczy nadzieja, że z pomocą przedmiotów można coś ochronić, uratować, odbudować."

książek: 1979

Eseje refleksyjne, dosadne, liryczne, a niektóre zabójczo komiczne (opis wizyty uczniów podstawówki u domu pisarza prawie-że-noblisty ubawił mnie do łez). O projektowaniu i nie tylko, o polskim podejściu do designu i bolączkach projektanta z tym związanych, który najwyraźniej ratuje się (siebie) ironią i dystansem. Trochę anegdot okołoprojektowych i całkowicie pozaprojektowych. Polecam nawet osobom, które niespecjalnie się designem interesują, bo to naprawdę świetne teksty obyczajowo-socjologiczne.

książek: 289
corgi | 2015-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Design ma onieśmielać. Dyscyplinować. Pokazywać człowiekowi właściwe miejsce. Strzec hierarchii."

Żyjemy w dziwnym świecie. W świecie gdzie rzeczy mają być przede wszystkim ładne, a nie użyteczne. Designerskie. Nowoczesne. Projektanci w tym wszystkim zapominają o podstawowym przeznaczeniu rzeczy. Ławki do opierania się, a nie do siedzenia, automaty biletowe z wyświetlaczem do którego trzeba się nienaturalnie pochylać. Całe rzesze projektantów zajmują się projektem opakowania ciastek, nikt nie zajmuje się projektem szkolnej ławki dla ośmiolatka tak by siedział prosto i wygodnie. Design nie zajmuje się projektowaniem strzałek i tabliczek tak by w szpitalu bezproblemowo trafić na rentgen. Design nie myśli o bezpieczniejszych zabawkach ani przyrządach do rehabilitacji. "Design ma jedno zadanie - uzasadniać cenę"

Rzeczy używane w codzinnym życiu pozbawione są designu. Nikt nie używa słowa layout w odniesieniu do karty do głosowania.

Rzeczy przestają być dla ludzi, ludzie...

książek: 1740
chiave | 2016-09-23
Przeczytana: 23 września 2016

No i ostatecznie nie wiem, dlaczego Marcin Wicha przestał kochać design – nie wiem też, dlaczego nadał swojej książce taki akurat tytuł. Bo design jako taki odgrywa tu rolę dość marginalną i jest raczej pretekstem do opowieści o boleściach estety w konfrontacji z polską rzeczywistością, najpierw PRL-u, potem lat transformacji – aż do dzisiaj. Książka pełna jest anegdot, dowcipnych i inteligentnych spostrzeżeń, często zaskakująco przenikliwych – a mimo to mam poczucie niedosytu i pewnego rozczarowania, jakie zawsze pojawia się wraz z podejrzeniem, że autora stać na więcej i że gdyby go trochę docisnąć, to kto wie, co by z tego wynikło.
Zaskoczyło mnie też, że autor, tak wyczulony na celowość i dyscyplinę formy i, co podkreśla na każdym kroku, tak boleśnie odczuwający ich brak, tak je zaniedbał we własnej książce… Bo „Jak przestałem kochać design” to właściwie niczym nie zorganizowany strumień wspominków i przemyśleń, luźno powiązanych z tytułowym tematem i między sobą. Książce...

książek: 309
Iwona | 2015-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

napisana lekko, wręcz za lekko, tak by świetnie wpisać się w obowiązujący trend - o wszystkim i niczym dla tak zwanego wyrobionego czytelnika. Książka piętnująca to, czym sama jest: kolorowym, błyszczącym erzacem. Tylko kilka ciekawych myśli i spostrzeżeń.

książek: 707
Radosław Gabinek | 2018-01-21
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Osinskipoludzku.blogspot.com

"Książka o design - chyba raczej nie dla mnie" - to główna myśl, która pojawiała się w mojej głowie w trakcie styczności z tą okładką, która zaczepiała mnie swą oryginalnością i prostotą będąc mocno obecną na blogach książkowych, profilach instagramowych itd. Ta przepełniona schematyzmem myśl powstrzymywała mnie przez tyle czasu, aby po nią nie sięgnąć. Skusiłem się szczerze mówiąc dopiero teraz z uwagi na Paszport Polityki dla Marcina Wichy za jego kolejną książkę "Rzeczy, których nie wyrzuciłem".

Pierwszą refleksją po lekturze jest to, iż tak naprawdę nie do końca miałem pojęcie o tym czym w ogóle jest design. Myślę, że problem ten dotyczy większości z nas i często rozumiemy to pojęcie zupełnie inaczej niż można by było tego oczekiwać. Zrozumienie społecznej funkcji i roli projektowania dla życia społecznego to pierwsza z korzyści po lekturze książki Marcina Wichy. Przede wszystkim jednak warto podkreślić, iż design stanowi jedynie punkt wyjścia do...

książek: 969
kawa | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane

Subiektywne spojrzenie na wzornictwo lat słusznie minionych.
Ale czy to mnie w jakiś sposób zachwyciło? Raczej nie.
To chyba miało być preludium do RZECZY, KTÓRYCH...
Do szybkiego zapomnienia raczej.

książek: 955
lotosu_kwiat | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2015

Napisana lekko i z przekąsem, otwiera przed czytelnikiem świat designu z okresu PRLu w konfrontacji z designem dzisiejszym. Są rozdziały lepsze i gorsze, jednak trzeba przyznać, że nieraz można się uśmiać i z nostalgią spojrzeć w przeszłość. Autor ciekawie prowadzi nas przez swoje pierwsze spotkania z designem, pojawia się postać jego ojca, który miał olbrzymi wpływ na jego spojrzenie na projektowanie i sztukę. Już pierwszy rozdział Urna jest pod tym względem urzekający. Dalej także jest ciekawie i choć lekturę raczej traktuję jako prostą i niezobowiązującą widzę w autorze spory potencjał.

zobacz kolejne z 2319 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Marcin Wicha z Paszportem „Polityki”

Marcin Wicha, autor książki „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” otrzymał Paszport „Polityki” w kategorii literatura. Nagrody przyznano we wtorek podczas gali w Operze Narodowej w Warszawie. A my już odliczamy czas do naszego Plebiscytu na Książkę Roku 2017.


więcej
Nominacje do Paszportów „Polityki"

Paszporty „Polityki" mają już 25 lat. Przez ten czas nagrodzono blisko 150 artystów, a Paszporty zyskały status jednych z najbardziej prestiżowych nagród kulturalnych w Polsce. Kto ma szansę zostać laureatem jubileuszowej edycji?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd