Dawca

Cykl: Dawca (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,45 (2993 ocen i 377 opinii) Zobacz oceny
10
309
9
407
8
716
7
876
6
418
5
174
4
55
3
27
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Giver
data wydania
ISBN
9788364297298
liczba stron
296
język
polski
dodała
Smilly

W społeczności, w której żyje Jonasz, wszystko jest idealne. Specjalnie dobrane kobiety rodzą dzieci, które trafiają potem do odpowiednich jednostek zwanych komórkami rodzinnymi. Każdy ma przypisanych rodziców i pracę. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zadawać pytania. Wszyscy są posłuszni. Nie ma konfliktów, nierówności, rozwodów, bezrobocia, niesprawiedliwości… ani możliwości...

W społeczności, w której żyje Jonasz, wszystko jest idealne. Specjalnie dobrane kobiety rodzą dzieci, które trafiają potem do odpowiednich jednostek zwanych komórkami rodzinnymi. Każdy ma przypisanych rodziców i pracę. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zadawać pytania. Wszyscy są posłuszni. Nie ma konfliktów, nierówności, rozwodów, bezrobocia, niesprawiedliwości… ani możliwości wyboru.Wszyscy są tacy sami.Z wyjątkiem Jonasza.Podczas ceremonii dwunastolatków dzieci z dumą przyjmują przydzielone im życiowe role. Ale dla Jonasza wybrano coś specjalnego. Ma rozpocząć szkolenie u tajemniczego starca zwanego Dawcą Pamięci. Jonasz stopniowo uczy się, że moc tkwi w uczuciach. Ale kiedy jego własna siła zostaje wystawiona na próbę – kiedy musi uratować kogoś, kogo kocha – może nie być gotowy. Czy jest za wcześnie? Czy za późno?

 

źródło opisu: http://www.galeriaksiazki.pl/dawca-okladka-filmowa.html

źródło okładki: http://www.galeriaksiazki.pl/dawca-okladka-filmowa.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Secrus książek: 1581

Dziękujemy za twoje dzieciństwo

Uniwersum „Kwartetu Dawcy” to niewiarygodne miejsce. Odległa przyszłość, której kształt ewoluował przez wieki, tworząc świat szczątkowo przypominający naszą rzeczywistość. Bijąca zewsząd jednakowość – ten sam klimat, niezmienna pogoda, jedyny, bezbarwny kolor. Nieznajomość tęczy, deszczu, emocji przy zjeżdżaniu z góry na sankach, zapachu świąt i rodzinnego ciepła. Brak wspomnień, uczuć i możliwości wyboru. Dziwaczne frazy, którymi jesteśmy ostrzeliwani na każdym kroku: zwolnienie dziecka lub starca Poza Granicę, otrzymywanie małżonków, ceremonie wyboru dzieci, zamawianie ich z wyprzedzeniem, jakby były książkami nierówno rzuconymi na biblioteczną półkę. Podział na osiedla, komórka rodzinna zamiast po prostu rodziny, plujący morałami rodzice przypominający bardziej roboty niż troskliwych opiekunów, odpowiednio wyselekcjonowane rodzicielki, praca lub partner życiowy dobierani odgórnie przez starszyznę osiedla. Wreszcie zwyczaje, które uderzają sztucznością: mechaniczne opowiadanie o uczuciach, poranny rytuał relacjonowania snów całej rodzinie, obowiązkowe zażywanie pigułek zatrzymujących popęd seksualny. I jeszcze przepisy spotykane na każdym kroku. W pierwszych chwilach czujemy się w tym świecie nieswojo, sztucznie, wszystko wokół ktoś parszywie wyprał z emocji i wygładził, jakby ludzie byli tylko marionetkami. Książka tapla się w dystopijnym błocku, ale przebrana w pozornie utopijne, tkane złotą nicią szaty. A nam, im dłużej tkwimy w tej wizji, tym bardziej jej...

Uniwersum „Kwartetu Dawcy” to niewiarygodne miejsce. Odległa przyszłość, której kształt ewoluował przez wieki, tworząc świat szczątkowo przypominający naszą rzeczywistość. Bijąca zewsząd jednakowość – ten sam klimat, niezmienna pogoda, jedyny, bezbarwny kolor. Nieznajomość tęczy, deszczu, emocji przy zjeżdżaniu z góry na sankach, zapachu świąt i rodzinnego ciepła. Brak wspomnień, uczuć i możliwości wyboru. Dziwaczne frazy, którymi jesteśmy ostrzeliwani na każdym kroku: zwolnienie dziecka lub starca Poza Granicę, otrzymywanie małżonków, ceremonie wyboru dzieci, zamawianie ich z wyprzedzeniem, jakby były książkami nierówno rzuconymi na biblioteczną półkę. Podział na osiedla, komórka rodzinna zamiast po prostu rodziny, plujący morałami rodzice przypominający bardziej roboty niż troskliwych opiekunów, odpowiednio wyselekcjonowane rodzicielki, praca lub partner życiowy dobierani odgórnie przez starszyznę osiedla. Wreszcie zwyczaje, które uderzają sztucznością: mechaniczne opowiadanie o uczuciach, poranny rytuał relacjonowania snów całej rodzinie, obowiązkowe zażywanie pigułek zatrzymujących popęd seksualny. I jeszcze przepisy spotykane na każdym kroku. W pierwszych chwilach czujemy się w tym świecie nieswojo, sztucznie, wszystko wokół ktoś parszywie wyprał z emocji i wygładził, jakby ludzie byli tylko marionetkami. Książka tapla się w dystopijnym błocku, ale przebrana w pozornie utopijne, tkane złotą nicią szaty. A nam, im dłużej tkwimy w tej wizji, tym bardziej jej absurdalność zaczyna doskwierać. Tak się właśnie pozyskuje czytelnika!

Poznajemy jedenastoletniego Jonasza, który za kilka dni weźmie udział w ceremonii dwunastolatków – ostatnim szczeblu ku dorosłości. Wtedy, u schyłku wieloletniej obserwacji, zostanie mu przydzielona rola w społeczeństwie, jaką będzie odgrywał przez resztę życia. Chłopiec okazuje się jednak wyjątkowy – trafia na szkolenie do starca zwanego Dawcą. Zadaniem mężczyzny jest przekazać swemu następcy wszystkie możliwe wspomnienia z odległej przeszłości, pamięć o tym, czego wyzbyli się ludzie na przestrzeni wieków. Jonasz przez następne dni, tygodnie i miesiące pozna uczucie słonecznego ciepła rozlewającego się po plecach, zapach świeżo ściętej trawy i krwistą barwę dojrzałego jabłka. Dowie się też, co znaczy samotność, głód i wojna, ból oraz odrzucenie. Im głębiej zanurzymy się w relacjach Jonasza i Dawcy, a także przywykniemy do rytmu książki, tym szybciej zapomnimy o początkowym szoku po zetknięciu z wizją Lowry. Okaże się, że nauka Jonasza daje satysfakcję nie tylko jemu, ale także nam, chłonącym treść książki z zapartym tchem. Z każdym kolejnym rozdziałem zdawałem sobie sprawę, jak szybko „Dawca” brnie ku końcowi, choć chciałem poznawać ten świat dłużej. Świat, w którym utopia stopniowo odzierana jest z zalet, bo okazuje się wcale nią nie być – to silny bodziec zarówno dla młodszych czytelników, jak i tych w pełni ukształtowanych. Iluzja brutalnie odsłaniająca faktyczny, negatywny stan rzeczy, zawsze uderza i frapuje.

„Dawca” jest po części powieścią inicjacyjną, bo wprowadza swojego nastoletniego bohatera w dorosłość, dając mu szansę przełamywania młodzieńczych złudzeń i otwierając drogę ku dorosłości. To także dystopia, ponieważ kreuje negatywny obraz przyszłości wyprowadzonej z realnych przesłanek. Co prawda młodzieżowa, gdyż daleko jej chociażby do odczuwalnego każdą cząstką ciała katastrofizmu Goldinga lub złożonych wizji innych klasyków, ale znajdująca zainteresowanie odbiorcy w każdym wieku. Autorka dużo miejsca poświęciła nieśpiesznemu zarysowaniu swojego pomysłu, chcąc w najważniejszych etapach lektury uświadomić czytelnikom, jak niedoskonały w swej doskonałości jest świat osiedli, komórek rodzinnych i powszechnej inwigilacji. Jakie emocje wywołuje to podczas czytania? Dość powiedzieć, że gdy Jonasz uczył się o naszej rzeczywistości i z pokpiwaniem w głosie wspominał o możliwości indywidualnego wyboru pracy lub partnera, początkowo wydawało się to zabawne, ale już po chwili zaczęło zastanawiać. Jak przyjęlibyśmy jego świat, gdyby pewnego ranka wdarł się do naszej codzienności? Ponadto od prostych, życiowych dialogów bije cała paleta uczuć: smutek, radość, zatroskanie, ukojenie, spokój – smutek na przykład, gdy chłopiec oszukuje siebie, że wcześniejsze metody życia były niepraktyczne i nie mogłyby się sprawdzić w jego życiu, ale tak naprawdę pokochał wizję świąt w rodzinnej atmosferze, dziadków uśmiechających się serdecznie i deszczu postukującego o okienny parapet. Nawet za cenę wojen, bólu i samotności.

W potoku tych znaczeń może się wydawać, że książka Lois Lowry jest literaturą wymagającą – nic bardziej mylnego. Styl przejawia wszelkie cechy ładnej prostoty, jest nieskomplikowany, za to naprawdę lekki i przyjemny. Oprócz poważnych rozmów Dawcy i Jonasza dostaniemy też odrobinę humoru (głównie w pierwszej fazie książki) – beztroskiego i pogodnego, w sam raz, by wywołać na twarzy szeroki uśmiech. Wszystko jednak, czym „Dawca” pozyskuje sobie czytelników, ma słodko-gorzki smak. Pamięć to olbrzymi dar, ale nie składa się z samych dobrych wspomnień; praca Dawcy to wyróżnienie dające szacunek, ale odbierające przyjaciół – to wieczna samotność i walka z odmiennością w słusznej sprawie. I choć wszystko wydaje się być podane wprost, ma swoją subtelną głębię, która może uwieść.

W dystopii najważniejsza jest wizja, ona gra pierwsze skrzypce i to ona utrzymuje ciężar całej fabuły. Można zarzucać „Dawcy”, że nie dorównuje Orwellowi, Huxleyowi czy Zamiatinowi, że momentami naiwne i nierozwinięte uniwersum pozbawiono głębszej psychologii sytuującej je w jednym szeregu przy największych dziełach gatunku. Jeśli jednak nastawimy się na silną warstwę emocjonalną w solidnie dramatycznej science fiction i damy szansę dość oczywistym racjom poruszanym w książce pięknym i wzruszającym językiem, nie zawiedziemy się. Może przeżyjecie nawet małe katharsis, może Lowry otworzy Wam oczy na pewne tematy? Cieszę się, że pośród mniej lub bardziej trafionych reedycji starszych tytułów znalazł się „Dawca” – książka mogąca przypaść do gustu każdemu i udanie z tej możności korzystająca. Polecam, nie tylko w okresie wielkiego zainteresowania filmową wersją oraz w czasach nowej młodości młodzieżowych utopii, ale po prostu jako cudowną opowieść o życiu i człowieczeństwie.

Adrian Kyć

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7919)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2645
onika | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane, Powieści
Przeczytana: grudzień 2012

"Dawcę" pożyczyła mi siostra mówiąc: Musisz przeczytać, to przepiękna książka. Z okładki dowiedziałam się, że jest to "Orwellowski Rok 1984 dla dzieci". I większość recenzji, jakie przeczytałam, mówiła, że to piękna książka, która otwiera oczy na wiele rzeczy. I owszem, "Dawca" jest Orwellowski, i dobrze by było, gdyby "młodsza młodzież" po niego sięgnęła. Ale dla mnie była to jedna z najsmutniejszych książek, jakie przeczytałam. I nawet nie chodzi o ten ujednolicony świat bez kolorów, muzyki i książek, w którym zamiast rodzin są komórki rodzinne, a człowiek nie może decydować sam o sobie. Taka wizja jest przygnębiająca, ale nie jest wcale nierealna, jeśli spojrzymy na ilość osiedli strzeżonych, jakie są teraz wszędzie budowane i sposób pracy w korporacjach. Smutna jest postać Jonasza, jeszcze smutniejsza jest postać Dawcy i sytuacja, w której obaj się znaleźli, nie mając żadnego prawa do wyboru. I smutna jest bezrefleksyjność obywateli społeczności Jonasza, którzy wypełniają...

książek: 399
MarCyśka | 2016-06-01
Na półkach: Mam! 😍, Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2016

Bardzo dobrze, że dostałam w prezencie wszystkie cztery tomy "Dawcy". (Dziękuję Tomuś!) ♥

Książka jest bardzo dobra! Ukazuje nam szare, pozbawione barw społeczeństwo, w którym nie ma miejsca na uczucia, a człowiek żyje według z góry zaplanowanego schematu nie wiedząc nawet, co oznacza słowo "wybór".
Dwunastoletni Jonasz zostaje przydzielony do bardzo ważnej rzeczy, zostaje Odbiorcą Pamięci. Dzięki Dawcy poznaje np. co to miłość, ból, wojna, prawdziwe szczęście... Zaczyna widzieć otaczający go świat w kolorach, świat, który wydaje mu się być jednym wielkim oszustwem..
Koniec książki dla niektórych może wydawać się banalny, ale jeśli się nad nim dłużej zastanowi, można go zinterpretować w różny sposób.

Podsumowując, książka bardzo mi się podobała i zaraz lecę czytać kolejny tom!
Polecam czytelnikom w każdym wieku :)

książek: 978

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Zanim urodziłeś się ty, zanim urodziłem się ja, nim urodził się poprzedni Odbiorca i tak dalej i dalej wstecz.”
Kolejna wizja przyszłości. Jednolitość. Bezpieczeństwo. Niewiedza. Brak wyboru. Brak przeszłości. Brak wspomnień...

Wizja przyszłości jest niedoskonała w opisie autorki. Egzystujemy nie znając najprostszych czynników jakim np. jest miłość. Nie ma kolorów, nie ma samodzielnego wyboru. Wszystko jest już z góry zaplanowane.
Jonasz – nasz główny bohater – któremu przydzielono pracę Dawcy Pamięci na ceremonii dwunastolatków jest tylko małym chłopcem, na którym zawiśnie wiedza przeszłości. Dowie się co to śnieg i zacznie widzieć kolory, doświadczy rzeczy szczęśliwych, jak i tych smutnych. Oraz przeciwstawi się dotychczasowym zasadą - tylko że na szali stoi jego życie.

Wspaniała książka! Wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, z przyjemnością ją czytałam. Jest króciutka i napisana zgrabnym piórem. Delikatnie psychologiczna – daje nam się zastanowić gdzie zmierza przyszłość....

książek: 1370

Dziwię się sobie, że jako wielbiciel wszelkiej dystopijnej tematyki, nie sięgnęłam do tej pory po tę książkę, która jest jedną z wcześniej wydanych pozycji, przed tym całym szałem jaki zapoczątkowały Igrzyska Śmierci. Uważam tę przygodę za udaną, chociaż pozostawiła mnie z totalnym niedosytem.

Autorka ukazuje społeczeństwo, które w swoim dążeniu do jednakowości stało się wypranym z wszelkich uczuć tworem. Wszystko tam jest ściśle uregulowane, trzeba się odpowiednio zachowywać, wysławiać… Świat pozbawiony został wszelkich emocji, a nawet kolorów! W tym czarno-białym społeczeństwie ludzie tworzą komórki rodzinne, dzieci rodzone są przez wybrane kobiety i przydzielane do swoich rodzin, a w wieku 12 lat każdy osobnik dostaje wybraną dla niego pracę, którą zajmuje się aż do starości i do ’zwolnienia’. W takim świecie żyje Jonasz, chłopiec, który został mianowany na kolejnego odbiorcę pamięci.

Dość przerażająca wizja świata, ludzie bezwolni jak małpki w cyrku, w dążeniu do...

książek: 0
| 2018-01-03
Przeczytana: styczeń 2018

Wyobraźcie sobie życie w zamkniętej społeczności,gdzie wszystko,dosłownie wszystko jest uregulowane przez prawo.Każda czynnosc,każdy element życia i krajobrazu oraz otaczającej rzeczywistości jest kontrolowany.
W takiej społeczności żyje Jonasz,chłopiec,który ma 11 lat i zbliża się do przełomowego momentu w swoim życiu,a mianowicie do ceremonii dwunastolatków.Jest to najważniejsze wydarzenie w życiu każdego obywatela,wtedy kończy się szkolenie ogólne i zaczyna szkolenie specjalistyczne - zawodowe,które ma wykształcic przyszłych fachowców,którzy będą pełnili ściśle określone funkcje w społeczeństwie.
Jonasz dostaje zadanie specjalne,zostaje Odbiorcą Prawdy,jego szkoleniem zajmuje się starzec,tytułowy Dawca,który jako jedyny w społeczności ma dostęp do mądrości przodków,do książek i wspomnień tego,jak ludzie żyli.Jonasz zaczyna postrzegac świat inaczej i wie,że coś trzeba zrobic,aby ludzie znów odczuwali i widzieli świat w prawdziwy sposób.

Historia przedstawiona w książce...

książek: 1330
annaroza | 2016-08-04
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

UWAGA! Wciąga.
Książkę kupiłam i odłożyłam na półkę. Miałam zamiar zabrać się za nią po przeczytaniu kilku innych pozycji, ale córka stwierdziła, że książka jest super. Sięgnęłam po nią jak tylko skończyłam poprzednią pozycję i nie mogłam się oderwać. Powieść jest cudowna i pięknie napisana, choć po prostu smutna. Niestety życie w świecie Jonasza, mimo że uporządkowane i bezproblemowe, trudno nazwać radosnym.

książek: 1180
Izabela Pycio | 2016-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

"Masz zdolność widzenia rzeczy, których nie widzą inni. Zobaczysz je, kiedy już odbierzesz wspomnienia. A wtedy nabierzesz mądrości. Wraz z kolorami. I nie tylko kolorami."

Przyznaję, że miałam ogromną chęć na zapoznanie się z tym cyklem, tym bardziej, że film odebrałam pozytywnie, a jak to zwykle bywa książkowy pierwowzór bywa zazwyczaj lepszy. Nie inaczej było i w tym przypadku, powieść wspaniale przeniosła mnie do wykreowanego świata, tak bardzo odmiennego i niepokojącego w swoim przesłaniu. Dominuje w nim jednakowość i powierzchowność, równorzędność i przewidywalność, nie zdarzają się rzeczy zaskakujące czy niezwykle. Wszystko jest mocno zrównoważone, ludzie nie dzielą się wspomnieniami, nie cierpią, nie czują smutku czy bólu, nie ma konfliktów, ale równocześnie zabrano im głębokie emocje, uczucia, miłość, przyjaźń, nienawiść, wrogość i niechęć. Życie jest bardzo uporządkowane i z góry określone, bez barw, muzyki, sentymentów i przeszłości, ale także bez smutku, zawiedzenia i...

książek: 656
creatures | 2014-08-28
Przeczytana: 27 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

A GDYBY TAK PRZESTAĆ ODCZUWAĆ EMOCJE?

Pierwszy raz złamałam moją główną zasadę Mola Książkowego.
Największa zbrodnia.
Poszłam do kina na ekranizację przed przeczytaniem książki .
No, i dostałam nauczkę.
Nigdy, PRZENIGDY nie złamcie tej rzetelnej zasady.
Film zmiażdżył moje uczucia. Oglądałam i błagam reżysera, żeby to się nie skończyło w takim momencie. Tak dla waszej uciechy. Skończył się w tym momencie. Na szczęście kino jest koło galerii co oznacza, że od razu zakupiłam Dawcę. Na tym momencie mogę powiedzieć, że skończyła się moja radość. Film nie jest nawet w małym drobiażdżku podobny do powieści.
W ekranizacji była miłość między Fioną a Jonaszem. Po pierwsze w książce mieliśmy dwunastolatków a nie młodzież. Czyli co tu mówić o uczuciach dzieci? Przyjaciel Jonasza, Aszer w filmie został pilotem a oryginalnie był zastępcą kierownika do spraw rekreacji. Fionie tak samo zmienili pracę. Szkoda słów. Gdy czytałam książkę przeżywałam tak wielkie rozczarowanie. Myślałam, że jeśli...

książek: 2411
Rose | 2014-05-17
Przeczytana: 17 maja 2014

Dawca jest niesamowitą książką. Sposób, w jaki stopniowo coś idealnego staje się największym koszmarem- to powolne oddzieranie kolejnych warstw iluzji- jest mistrzowskie. Nie wiem, czy jest na to lepsze słowo, więc użyję właśnie tego. Styl Lowry, to, jak uważa ze słowami i jak trafne i uderzające są wątki, które formułuje jest wręcz niesamowite.
Łał. Coś fantastycznego. Jak każda dobra antyutopia- przerażająca w swoim realizmie.

książek: 625

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Dawca" to cienka, a zarazem świetna i pouczająca książka. Autorka przedstawia nam kolejną przerażającą wizję przyszłego świata. Wyobraźcie sobie bowiem świat, w którym nie ma: kolorów, muzyki, uczuć, nie można podejmować też decyzji, nie ma wyboru, nie ma prawdziwych rodzin... To straszne! - pomyślałem sobie czytając opis z tyłu okładki. Niestety właśnie w takim świecie żyje pierwszoplanowy bohater tej książki - dwunastoletni Jonasz. Głównego bohatera poznajemy w ważnym momencie: będzie przechodził ceremonię "dwunastolatków". Ta oto ceremonia jest prowadzona przez lokalne władze, które zadecydują o przyszłości każdego dwunastolatka np. co będzie robił, gdzie będzie pracował itp. Podczas ceremonii Jonasza spotyka duże wyróżnienie: będzie "odbiorcą pamięci". Podczas szkolenia główny bohater dowie się jednak, że świat jest całkiem inny... Książka mocno mną wstrząsnęła, myślę że nigdy nie zapomnę Jonasza.

zobacz kolejne z 7909 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ile zajmie przeczytanie książek z półki Chcę przeczytać?

Zapewne macie spore stosy nieprzeczytanych książek. Ja w każdym razie mam. W dodatku od czasu, kiedy czytam także na Kindlu, mam stosy książek koło łóżka i wirtualne stosy książek na czytniku. Zastanawialiście się kiedyś, ile czasu zajmie wam przeczytanie tych książek, które znajdują się na waszych stosikach lub na półce chcę przeczytać?


więcej
100 książek dla dzieci, które trzeba przeczytać raz w życiu (wg Amazona)

Po liście 100 książek, które musisz przeczytać raz w życiu, Amazon przygotował kolejną listę. Tym razem znalazły się na niej książki dla dzieci, choć adresatami listy mogą być także dorośli, którzy chcieliby nadrobić ewentualne zaległości z dzieciństwa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd