7,45 (7050 ocen i 492 opinie) Zobacz oceny
10
793
9
1 248
8
1 563
7
1 823
6
775
5
451
4
112
3
186
2
54
1
45
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375749571
liczba stron
656
słowa kluczowe
Daimon Frey, Anioły, Demony, Apokalipsa,
język
polski
dodał
aspolski

Bóg umarł - stwierdził filozof. A może odszedł? - zapytała pisarka. I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu. Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią „na samotność”, są po naszemu pazerne. A wszystko dlatego, że Pan, stwarzając świat, zapowiedział ostateczną walkę ze Złym. Nikt oprócz...

Bóg umarł - stwierdził filozof.

A może odszedł? - zapytała pisarka.

I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu.

Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią „na samotność”, są po naszemu pazerne.
A wszystko dlatego, że Pan, stwarzając świat, zapowiedział ostateczną walkę ze Złym. Nikt oprócz Niego nie wie kiedy przyjdzie czas. A Pan odszedł. Archaniołowie utrzymują Jego nieobecność w tajemnicy. Czy nie zniszczy ich władza? Czy zdołają ocalić dzieło Pana i siebie samych przed Antykreatorem? Jak walczyć z Siewcą Wiatru bez Pana, gdy Abbadon, wybrany i wskrzeszony Anioł Zagłady, bez Jego dotknięcia jest bezradny.. Nie ma już wybranych i odrzuconych, Niebios i Otchłani. Jest tylko Dzieło Pana i Antykreator, Siewca Wiatru, nicość i pustka... I cień. Coraz bliżej...

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/siewca-wiatru

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/siewca-wiatru

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 718
BlueCarmen | 2018-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2018

Motyw widniejący z tyłu okładki i mówiący, że anioły są zaskakująco ludzkie, to prawda. Oczywiście, jezeli ludzkość = kretynizm. Dawno nie czytałam książki, która tak zirytowałabym mnie idiotyzmami zawartymiw jej treści i niestety Siewca wiatru tego dokonał. Autorka postawiła na bardzo ciekawy motyw Boga, który opuścił swe królestwo i postawił całą bandę aniołów przed faktem dokonanym, radźcie sobie. Nadchodzi antykreator, zarówno niebo jak i głębia stają się coraz bardziej niespokojne i to są świetne motywy, które można ciekawie przedstawić. Niestety, Kossakowska koncentruje się na przegadywaniu mało istotnych kwestii na ponad sześciuset strpnach książki. Najbardziej jednak zdenerwowały mnie postaci. Po piersze, jest ich cała masa i mogłoby być przynajmniej o połowę mniej, bo niektóre z nich pojawiają się epizodycznie, włączają się do dialogu na pół strony, a potem już nie występują. Po drugie, archaniołowie próbujący utrzymać porządek w którlestwie i zaradzić jakoś kryzysowi to nie dostojne istosty o ciut rozbudowanej psychice walczące w obliczu nowej niebepiecznej sytuacji tylko uskrzydlone dzieciaki, które rzucają do siebie infantylnymi odzywkami. Każdy ma po trzy tytuły, każdy ma inny kolor włosów (bo jakoś trzeba te kukiełki identyfikować) i zwracają się do siebie drobnieniami.
Teoretyczny główny bohater, Anioł zagłady posiada jakieś resztki charyzmy, przynajmniej dopóki się ckliwie nie zakochuje i ich nie traci.
Jakieś plusy? Bardzo mimo wszystko dla mnie bolesne. Kossakowkiej udały się sceny bitewne, które bardzo sobie cenię. I Asmodeusz, jedyny bohater, do którego poczułam odrobinę sympatii, nawet z ustęsknieniem czekałam na jego pojawienie się. A i tak do Lucyfera zwracał się per "Luciu".
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Nie chcę dalej czytać o kretyńskich aniołkach poruszających się na latających dywanach. Nie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Noc nad Samborzewem

Wraz z ukończeniem tej powieści poczułam, jakby z mojego życia odeszła bardzo dobra koleżanka, zrobiło mi się zwyczajnie smutno. Opowieść była przepię...

zgłoś błąd zgłoś błąd