Zbieracz Burz: Tom 1

Cykl: Zastępy Anielskie (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (3603 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
297
9
457
8
710
7
1 109
6
545
5
310
4
71
3
77
2
15
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741704
liczba stron
352
język
polski
dodała
AMisz

Oto on... Niszczyciel Światów,
Miecz Pana, Lewa Ręka Boga.

Oto Królestwo Niebieskie... w którym nie ma Boga.
Oto miejsce, gdzie archanioł sprzymierza się z diabłem.
Oto Daimon Frey. Wiara, Nadzieja, Miłość...
To jego grzechy kardynalne.
Nad jego głową znów zawisły ciężkie chmury, a w Siódmym Niebie zaległa głucha cisza... cisza przed burzą.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Kto wiatr sieje…

Daimon Frey powraca w nowej książce po sześciu latach oczekiwania. Po starciu z Antykreatorem otrzymał od Pana nową misję. Szaloną, niedorzeczną, przerażającą, i niepozostawiającą miejsca na dyskusję. Ma unicestwić Ziemię i całą ludzkość. Czy taki rozkaz mogła wydać sama Jasność? Czy Anioł Zagłady mimo wątpliwości wykona misję?

Po odesłaniu Cienia w niebyt, Daimon ukrył się poza zasięgiem anielskich oczu. Wewnętrzny ogień i gniew Anioła Zagłady rozładowuje w nielegalnych walkach. Niespodziewanie, po przefasonowaniu twarzy kolejnemu przeciwnikowi Abaddon doznaje objawienia. Rozkaz od Pana jest prosty i jasny, a jednocześnie niezwykle trudny do wykonania. Burzyciel Światów tym razem musi wznieść swój miecz przeciwko Ziemi i całej ludzkości. Na domiar złego, niebiańscy przyjaciele uznali Freya za opętanego przez Cień i niepoczytalnego, zmuszając go do zerwania wszystkich kontaktów i ucieczki na Ziemię. W takim układzie zadanie od Pana wydaje się istnym ‘Mission Impossible’.

Maja Lidia Kossakowska przyzwyczaiła już swoich czytelników („Siewca Wiatru”, „Żarna niebios”) do obrazu Nieba i Piekła zgoła odmiennego od czarno-białego podziału na białe skrzydlate słodziaki i mrocznych drani najgorszego sortu. W „Zbieraczu Burz” autorka przenosi ten świat na wyższy poziom. Zamiast bieli i czerni jest wiele odcieni szarości. Anioły są często żądne władzy, egoistyczne i dwulicowe, zdolne do rzeczy, których nie powstydziłby się żaden mieszkaniec Piekła. Demony z kolei są zdolne do...

Daimon Frey powraca w nowej książce po sześciu latach oczekiwania. Po starciu z Antykreatorem otrzymał od Pana nową misję. Szaloną, niedorzeczną, przerażającą, i niepozostawiającą miejsca na dyskusję. Ma unicestwić Ziemię i całą ludzkość. Czy taki rozkaz mogła wydać sama Jasność? Czy Anioł Zagłady mimo wątpliwości wykona misję?

Po odesłaniu Cienia w niebyt, Daimon ukrył się poza zasięgiem anielskich oczu. Wewnętrzny ogień i gniew Anioła Zagłady rozładowuje w nielegalnych walkach. Niespodziewanie, po przefasonowaniu twarzy kolejnemu przeciwnikowi Abaddon doznaje objawienia. Rozkaz od Pana jest prosty i jasny, a jednocześnie niezwykle trudny do wykonania. Burzyciel Światów tym razem musi wznieść swój miecz przeciwko Ziemi i całej ludzkości. Na domiar złego, niebiańscy przyjaciele uznali Freya za opętanego przez Cień i niepoczytalnego, zmuszając go do zerwania wszystkich kontaktów i ucieczki na Ziemię. W takim układzie zadanie od Pana wydaje się istnym ‘Mission Impossible’.

Maja Lidia Kossakowska przyzwyczaiła już swoich czytelników („Siewca Wiatru”, „Żarna niebios”) do obrazu Nieba i Piekła zgoła odmiennego od czarno-białego podziału na białe skrzydlate słodziaki i mrocznych drani najgorszego sortu. W „Zbieraczu Burz” autorka przenosi ten świat na wyższy poziom. Zamiast bieli i czerni jest wiele odcieni szarości. Anioły są często żądne władzy, egoistyczne i dwulicowe, zdolne do rzeczy, których nie powstydziłby się żaden mieszkaniec Piekła. Demony z kolei są zdolne do współczucia, miłości i pomocy bliźniemu. Odwieczny podział na dobrą i złą stronę już nie jest taki jasny. Wszystko jest względne i często zależy od punktu widzenia. A ten potrafi się szybko zmieniać.

„Zbieracz burz” to pod wieloma względami, powieść odmienna od poprzedzającego ją „Siewcy wiatru”. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że lepsza. Dojrzalszy, bardziej dopracowany, ale nadal przystępny styl Mai Lidii Kossakowkiej, niezwykle plastyczne opisy i wyraziste postacie. Książka czyta się wręcz sama. Uroku dodają częste odniesienia do kultury masowej i umiejętnie wplecione w akcję elementy humorystyczne. To jedyna w swoim rodzaju proza fantastyczna w taki sposób łącząca elementy sacrum i profanum.

Oczywiście, nie obyło się bez minusów. Na kolejne przygody Daimona Freya pisarka kazała czytelnikom czekać ponad 6 lat. To bardzo długi okres, który silnie wpłynął na kształt nowej powieści. Tak bardzo, że „Zbieracz Burz” może nie spodobać się zadowolonym posiadaczom „Siewcy Wiatru”. I na odwrót – po lekturze „Zbieracza…” spotkanie z „Siewcą…” może być jak zderzenie ze ścianą – niekoniecznie przyjemne. Pozytyw tej sytuacji jest taki, że „Zbieracza Burz” można czytać niezależnie od jego poprzednika. Nie jest to kolejny tom serii, a raczej całkowicie niezależna powieść, która z powodzeniem może być początkiem znajomości z twórczością pani Kossakowskiej.

Jestem pewien, że „Zbieracz Burz” przysporzy Mai Lidii Kossakowskiej wielu nowych czytelników i – mam nadzieję – zostanie przyjęta z odpowiednim dystansem i doceniona przez długoletnich fanów twórczości tej pisarki. Obowiązkowa pozycja w biblioteczce każdego miłośnika polskiej fantastyki.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6928)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 752
Urmurmina | 2016-10-17

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Daimon Frey, Anioł Zagłady, dostaje rozkaz od Jasności, która każe mu zniszczyć Ziemię. Najwyżsi aniołowie nie dowierzają tak absurdalnemu poleceniu - uważają, że Abaddon został opętany przez Cień i przez to oszalał. Daimon jednak wierzy w swoją misję, więc postawia uciec i dokonać żywota Ziemi i ludzi. Jednak nie będzie to łatwe...

Dobra książka, podobnie jak "Siewca wiatru". Tutaj jest mniej militarnych potyczek, a więcej ciekawej akcji związanej z małą ilością głównych bohaterów - pozwala to fajne skupić się na czytaniu i nie pogubić we wszystkim. Podobały mi się potyczki Daimona i ścigających go Gabriela, Razjela, a także Michała. Bardzo lubię też sposób, w jaki Maja Lidia Kossakowska pisze, a także jej pomysł na postaci. Na pewno przeczytam następne książki tej autorki!

książek: 1501
Miranda | 2010-02-28
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: luty 2010

Nikt chyba nie spodziewał się, że będzie różowo. Jest czarno, ponuro, fantastycznie. Dostaliśmy 340 stron intryg, politycznych gier, zdrad i stopniowego dobijania resztek nadziei na szczęśliwe zakończenie. Tak dobrze znane nam postaci są stawiane przed coraz trudniejszymi decyzjami, mogąc wybierać między potwornym złem, a niewybaczalnym złem. Styl pisania Autorki pogłębia jeszcze to wrażenie. Jeżeli dana scena miała być przerażająca, to jej wyjątkowo plastyczny i sugestywny opis potrafi zjeżyć włosy na karku. Bez trudu daje się wczuć w emocje bohaterów, ich gniew, bezsilność, zaczątki obłędu. Wreszcie sama historia, która bez uprzedzenia porywa czytelnika w szalony wir wydarzeń, zapewniając króciutkie momenty na złapanie oddechu tylko po to, by zaraz wzmocnić uścisk.

Sześć lat czekania zrobiło swoje – wszystkie te oczekiwania, wysokie wymagania… Maja Lidia Kossakowska sprostała im w pięknym stylu.

= to tylko fragment mojej recenzji, całość tutaj:...

książek: 283
Aga | 2011-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2011

Przed przystąpieniem do lektury pierwszego tomu "Zbieracza burz" tak dla przypomnienia przekartkowałam "Siewcę Wiatru" i ponownie rozpłynęłam się w zachwycie. Wielowątkowa fabuła, wspaniale stworzony i przedstawiony bogaty świat, mnóstwo wyrazistych bohaterów, którzy owszem posiadają swoje wady, ale mają też pewne zasady, których się trzymają.

Z zapałem zaczęłam więc czytać "Zbieracza burz" mając co do niego duże oczekiwania. Już od pierwszych stron widać, że nie będzie tak kolorowo, a im dalej tym gorzej.
Po pierwsze: bohaterowie. Niby Ci sami, a zupełnie inni:
Daimon, kiedyś inteligentny, mroczny i opanowany, teraz to kuloodporny zabijaka, pełen wewnętrznych rozterek.
Gabriel- z odpowiedzialnego, dumnego regenta, stał się zwykłym mięczakiem.
Hija- w "Siewcy..." uosobienie rozumu, dobroci i tolerancji, tutaj stała się rozpieszczonym i rozhisteryzowanym dzieckiem.
Michał przeszedł samego siebie- stał się zazdrosnym szaleńcem, opętanym przez żądzę mordu.
Lucyfer- wiecznie...

książek: 1151
dilbi | 2018-05-11
Przeczytana: 11 maja 2018

Jest dobra, ale w mojej opinii nie tak dobra jak poprzednia z serii.
Trochę za dużo polityki już, za dużo intryg, mało przyjemnie się czasami robi. Niby przyjaciele, a tak naprawdę nie do końca wiadomo czego właściwie chcą (no ok, wiadomo - chronić własny zadek).
Bohateriowie: ci na plus (i to bardzo mocno), to stróż dzikich kotów, Hariel. I Glizda :)
No i mocno zjechali: Gabriel, który zamienił się w mięczaka, Lampka - w marudera, Michał - ten to poleciał w szaleństwo zupełne i Hija, która zamieniła się w tupiące nóżką marudne dziecko.
Ale poza tym może być. Mam cichą nadzieje, że w następnej części będzie chociaż trochę lepiej i ciekawiej.

książek: 1641
Yvonne | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 08 maja 2017

Z tego co widzę po innych opiniach na LC „Anielskie Zastępy” albo odpychają czytelników albo bez granic oczarowują. W moim przypadku uniwersum stworzone przez autorkę niezaprzeczalnie mnie wciągnęło i zachwyciło, tak więc mogę tylko zachwalać III część z wypiekami na twarzy. Fabuła całkowicie mnie zafascynowała, tym razem wychodzą brudy naszych anielskich towarzyszy. Ach ile tu Pychy i jaka mania wyższości, nie ma co szukać skromności w tych Świetlistych postaciach. Przyjaciel staje przeciw przyjacielowi, zdrada czeka na każdym kroku, bo czym jest lojalność kiedy do straty są przywileje i stanowiska? Jak pisała Pani Maja w poprzedniej części „Lojalność to towar, który szybko się psuje.” Osobiście bardzo polecam.

książek: 376

Siewca Wiatru to moja ulubiona książka jako, że jestem fanką wszelkich pozycji związanych z aniołami. Siewca miał wiele zalet, ale kto czytał, sam wie. Miałam więc bardzo duże oczekiwania do kontynuacji serii, które niestety okazały się płonne. Miałam wrażenie że poza zupełnie niezrozumiale dla mnie wrzuconym wątkiem Asmodeusza, cała historia była prostym, jednorodnym pościgiem za głównym bohaterem. Wydawało mi się, że wszystko toczy się jakoś dziwnie, anioły reagują jakby ich poglądy i przyjaźnie odwróciły się o 180 stopni. Przeczytałam raz, nigdy nie wrócę i nie polecam. Lepiej sięgnąć po raz drugi po Siewcę Wiatru.

książek: 666
Comaberenices | 2010-07-23
Na półkach: Przeczytane

„Siewca wiatru” nie zachwycił mnie, ale dało się go jeszcze czytać bez zgrzytania zębami, natomiast „Zbieracz burz” to książka po prostu słaba. Ani postaci, ani fabuła, ani język, jakim posługuje się autorka nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia.
Kossakowska z uporem maniaka niemal na każdej stronie powtarzała, że Daimon Frey to nie taki sobie zwykły anioł, ale Tańczący na Zgliszczach, Burzyciel Światów, Abaddon. Tak na wszelki wypadek, żeby czytelnik nie zapomniał z kim ma do czynienia. Jest więc Daimon „cholernie wkurzonym” Świetlistym, którego sytuacja wygląda beznadziejnie z każdej strony, ale on się nie poddaje, walczy i wygrywa wszystko jak leci, bo to przecież Tańczący na Zgliszczach, bla, bla, Abaddon. Oszałamiająco oryginalne.
Mamy także postać kobiecą, nie dość, że niebieskowłosą to również złotooką o bursztynowych tęczówkach - Hiję. To bodajże jedna z najbardziej denerwujących postaci tej książki – wybitnie naiwna, tak piękna, że aż dech zapiera w piersiach,...

książek: 250
Serafin | 2010-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2010

Czasem bywa tak że kiedy się spróbowało czegoś cudownego to chciało by się więcej… Tak miałem z fantastycznym Siewca wiatru… Ta książka i sześć lat temu i dziś jest wyśmienita… Doprawiona i wyrafinowana w każdym względzie. Niestety Zbieracz burz jest źle przyprawiony żeby nie powiedzieć że kiepsko przyrządzony… Zniknął gdzieś kunsztowny język Kossakowskiej, to COŚ co zapierało dech w piersiach. Na początku myślałem cholera na pewno mnie się wydaje, tak Siewca tez taki był ale nie. Skończyłem Zbieracza i od reki zacząłem czytać Siewce żeby sprawdzić czy to co myślałem o tej książce to tylko moje imaginacje. Nic takiego nie zaszło, długi okres czasu nie wypaczył wspomnień o Siewcy, on jest doskonały w każdym akapicie.
Zbieracz jak dla mnie to tylko przerysowana kontynuacja. Stosunkowo ciekawa ale to już nie TO. Przepadł gdzieś kunsztowny język w jego miejsce pojawiły się jakieś dziwne “coś”. Wszystko jest jakieś takie nie Kossakowskie tak jakby książka nie była kontynuacją Siewcy....

książek: 511
cordiale | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane, EBOOK
Przeczytana: 20 maja 2014

[ http://zapomnianypokoj.blogspot.com ]
Nie będę ukrywać, że po lekturze „Siewcy Wiatru” i „Żaren Niebios”
musiałem przezwyciężyć wewnętrzy opór aby sięgnąć po „Zbieracza Burz”. Jestem jednak osobą lubiącą kończyć to co się zaczęło. Mogę śmiało powiedzieć, że nie żałuje tego kroku ponieważ „Zbieracz” jest powieścią dobrą.
Książka ukazała się dziewięć lat po „Siewcy”. Według mnie ten czas działał na korzyść Kossakowskiej ponieważ stała się po prostu lepszą pisarką.
Daimon Frey po pokonaniu Antykreatora spędza czas w Strefie Poza Czasem. Bierze udział w nielegalnych walkach. Podczas jednego ze swoich pojedynków doznaje Objawienia. Sama Jasność przemawia do Anioła Zagłady i nakazuje mu zniszczyć Ziemię. Archaniołowie po usłyszeniu tych wieści są przekonani, że Abbaddon został opętany przez Cień. Jakby tego było mało Michał na własną rękę, bez powodzenia próbuje pojmać Frey’a. Daimon opuszczony przez przyjaciół oraz ścigany przez anielskie oddziały specjalne musi szukać schronienia...

książek: 322
aliss80 | 2017-08-25
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

Książki Kossakowskiej zawsze mnie zachwycały i Zbieracz Burz zrobił to samo. Jakże przyjemnie było powrócić do anielskiego świata wykreowanego przez autorkę. Pojawia się tutaj wszystko, czego czytelnik może oczekiwać od dobrej książki. Warto sięgnąć po tę pozycję.

zobacz kolejne z 6918 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wykonuję najlepszą pracę na świecie

Maja Lidia Kossakowska w tym roku obchodzi 20-lecie pracy twórczej. Zadebiutowała opowiadaniem „Mucha”, które ukazało się w magazynie „Feniks” w 1997 roku. O początkach swojej kariery, o podróżach i kompulsywnym zwiedzaniu, a także o najnowszej książce „Bramy światłości” rozmawia z Marcinem Waincetlem.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd