Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miedza

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,01 (76 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
7
7
27
6
11
5
16
4
4
3
3
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365689
liczba stron
144
słowa kluczowe
pogranicze, Polska
język
polski
dodała
joly_fh

Andrzej Muszyński to nowy głos w polskiej prozie. Jego debiutancki zbiór opowiadań Miedza to przejmująca i wyrafinowana literacko opowieść o prowincji Polski i życiu na pograniczu. To rzecz o świecie, który ginie — bo nie nadąża za pędem nowoczesności i nie umie zrezygnować ze swoich wartości. Ten świat właśnie Andrzeja Muszyńskiego wybrał na swojego kronikarza i poetę.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5325

Ocalić od zapomnienia

Andrzej Muszyński to młody i zdolny prozaik. Urodził się w 1984 roku. Jego rodzinne strony to pogranicze Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Konkretnie mała wioska niedaleko Pustyni Błędowskiej. W swoim dorobku ma już dwie książki „Południe” i „Miedzę”. Ta druga publikacja składa się z dziewięciu opowiadań. Ich akcja z małym wyjątkiem rozgrywa się we wsi Sosnowice.

Wioska ta w ostatnich kilkudziesięciu latach przeszła wielkie przemiany. Z typowej polskiej wsi została miastowsią. Stało się tak za sprawą dwóch czynników. Po pierwsze wskutek emigracji rdzennej młodzieży w świat – do miast Polski i za granice kraju. Po drugie na wieś przeprowadziły się rodziny z miasta. Na wsi mieszkają, w mieście pracują. I tym samym niesamowicie zmieniają oblicze wsi. Z rolniczej osady powstaje podmiejska sypialnia. Autora te zmiany nie zadowalają. On chce ocalić od zapomnienia tę dawną wieś. którą pamięta z czasów dzieciństwa. Gdy ludzie uprawiali rolę, zajmowali się hodowlą bydła i drobiu, a w soboty bawili się w strażackiej remizie na potańcówkach. Te czasy pamiętają jedynie najstarsi mieszkańcy Sosnowic. O nich w swoich opowiadaniach pisze autor oddając głos staruszkom, by wspominali to, co nie tak dawno było teraźniejszością, a dziś odeszło do lamusa i żyje tylko w umysłach seniorów. Autor chce ocalić tę zwyczajną polską powojenną wieś od zapomnienia. Staje się kronikarzem, który pisze z nostalgią.

Dziś takiej wsi już nie ma i pewnie nigdy nie będzie. Próżno szukać wędrujących pustelników...

Andrzej Muszyński to młody i zdolny prozaik. Urodził się w 1984 roku. Jego rodzinne strony to pogranicze Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Konkretnie mała wioska niedaleko Pustyni Błędowskiej. W swoim dorobku ma już dwie książki „Południe” i „Miedzę”. Ta druga publikacja składa się z dziewięciu opowiadań. Ich akcja z małym wyjątkiem rozgrywa się we wsi Sosnowice.

Wioska ta w ostatnich kilkudziesięciu latach przeszła wielkie przemiany. Z typowej polskiej wsi została miastowsią. Stało się tak za sprawą dwóch czynników. Po pierwsze wskutek emigracji rdzennej młodzieży w świat – do miast Polski i za granice kraju. Po drugie na wieś przeprowadziły się rodziny z miasta. Na wsi mieszkają, w mieście pracują. I tym samym niesamowicie zmieniają oblicze wsi. Z rolniczej osady powstaje podmiejska sypialnia. Autora te zmiany nie zadowalają. On chce ocalić od zapomnienia tę dawną wieś. którą pamięta z czasów dzieciństwa. Gdy ludzie uprawiali rolę, zajmowali się hodowlą bydła i drobiu, a w soboty bawili się w strażackiej remizie na potańcówkach. Te czasy pamiętają jedynie najstarsi mieszkańcy Sosnowic. O nich w swoich opowiadaniach pisze autor oddając głos staruszkom, by wspominali to, co nie tak dawno było teraźniejszością, a dziś odeszło do lamusa i żyje tylko w umysłach seniorów. Autor chce ocalić tę zwyczajną polską powojenną wieś od zapomnienia. Staje się kronikarzem, który pisze z nostalgią.

Dziś takiej wsi już nie ma i pewnie nigdy nie będzie. Próżno szukać wędrujących pustelników jak Bioły. Próżno patrzeć na pola, które zamiast mienić się w lipcowym słońcu dojrzewającym zbożem zieją pustką i leżą odłogiem. Próżno szukać na wiejskich podwórkach kur i kogutów. Stodół i stajni się już nie buduje, a te które pozostały świecą pustkami. Po wiejskich drożynach nie jeżdżą już drewniane wozy zaprzężone w konie, podwórka są perfekcyjnie wybrukowane kostką. Nikt już nie zbiera i nie suszy ziół, a w porze dojenia nie słychać ryków krów. Stało się: wieś rolnicza odeszła w przeszłość. Bo dziś nikomu się nie chce i nic się nie opłaca. Lepiej i wygodniej iść do sklepu na zakupy. Ale w starych drewnianych domach mieszkają bezcenni świadkowie tego, co wyparła technika, czas i przemiany ustrojowe. Sprowokowani pytaniami opowiadają o darciu pierza, uprawie roli, łuskaniu fasoli, świniobiciu, szatkowaniu kapusty na kiszenie. Z ich relacji bije tęsknota i nostalgia.

Proza Muszyńskiego jest wyjątkowa. Dość oszczędna w słowach, ale pełna realnego przekazu. Nie ma w niej miejsca na sentymenty, na pokolorowaną przeszłość. Jest tylko to, co było naprawdę. Niekiedy tekst pisany jest gwarą. Czytając te opowiadania czułam, że Sosnowice mogą być symbolem wielu wsi. Nie tylko tych w okolicach Częstochowy i Krakowa. Na podkarpackich wioskach, które odwiedzałam jako mała dziewczynka było jakże podobnie. Obecnie zaszły identyczne zmiany. Z racji tego, że miałam okazję poznać wieś o jakiej pisze Muszyński potraktowałam lekturę „Miedzy” jako sentymentalny powrót do lat wczesnej młodości. Stylem książka przypomina prozę Stasiuka, w której jestem zakochana od lat. Tytuł jest dla mnie niezwykle wymowny i jeszcze podkreśla treść opowiadań. Miedza to coś co dzieli. Miedza to granica. Między dzisiejszą wsią a tą opisywaną jest też granica. Granica czasu, który upłynął i nie wróci. Granica nie do przekroczenia w rzeczywistości. Jedyną możliwością powrotu jest lektura takiej pozycji jak ta. Gorąco polecam ją tym, którzy mieli okazję widzieć inną polską wieś, ale i tym, którzy są ciekawi jak żyło się pokoleniu ich dziadków. Ten świat ma w sobie tyle piękna i uroku, że warto go poznać. Warto ocalić od zapomnienia.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik  

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (252)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 665
chiara | 2014-01-22
Na półkach: 2014
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Ponury obraz polskiej prowincji na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej (nie jest to Śląsk). Miłości do rodzinnych stron można się domyślić. Znienacka dostajemy też opowieść o wyprawie narratora do Kambodży, czyżby autor chciał pokazać, że wieś jest wszędzie taka sama?

książek: 730
mag | 2013-12-03
Na półkach: Posiadam

Sosnowice to niewielka wieś. Pozostali w niej sami starzy ludzie, którzy z nostalgią wspominają dawne czasy, gdy to przy łuskaniu fasoli, darciu pierza, kręceniu kiszek czy też przy ubijaniu kapusty snuło sie różne opowieści. Dziś już nie potrzeba wykonywać tych czynności, bo wszystko można dostać w sklepach, wieś przerodziła się w miastowieś, młodzi wyjechali, a starzy pozostali i czekają na śmierć. Z pogardą patrzą na wszelkie innowacje: Ludzie się poodgradzali, gniewać zaczęli, odwiedzać przestali (...) Z Sosnowic Ameryke chco zbudować (...)¬- żali się jeden z bohaterów, stary mieszkaniec Sosnowic.

Do tej wsi po latach wraca młody, by wysłuchać historii i żalów- Tak, młody, spotkałeś kronikarza kultury śmierci. Kiedyś łaziła po wsi oswojona jak pies. Dziś nas otoczyła i walczy o wolność. Szturmuje szare, wygasłe wsie, jak ta. Więc zostało mało czasu. Szukam go codziennie. A opowieść jest tym, co może ocalić albo też spełnić rolę katharsis.

„Miedza" Andrzeja Muszyńskiego to...

książek: 107
Joanna Przybylska | 2013-11-26
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: listopad 2013

Andrzej Muszyński to bardzo ciekawy głos wśród młodych twórców non-fiction. Dał się poznać jakiś czas temu w "Południu", teraz powrócił z "Miedzą". Bardziej osobistą, nie do końca fikcją, ale też nie reportażem. Muszyński stworzył książeczkę maleńką, ale niezwykle bogatą w treść. Czyta się ją długo i z trudem - chociażby dlatego, że duża jej część napisana jest śląską gwarą.


Muszyński rozlicza się z przeszłością, spowiada się z teraźniejszości, stara się zbudować siebie z nie do końca pasujących kawałków. Ta proza mówi o rzeczy niezwykle ważnej i coraz częściej dostrzeganej - o tożsamości. O tym co człowiek może ze sobą zrobić, a co jest od niego niezależne. Czy faktycznie jest panem swego losu? Jak wygląda proces odchodzenia, jak wyglądają powroty? Kim jesteśmy? Gdzie zmierzamy? Zmiany, wieś, polska, tradycja, jawa, sen, dwa światy, samotność, wspólnota, przemijanie, mit. Takich haseł mogłabym rzucić mnóstwo, a każde da się gdzieś dopasować do tej prozy.

"Miedza" to zbiór...

książek: 2
Apaliga | 2013-11-01
Na półkach: Posiadam

Gdzieś na styku pustyni i borów, między „nic” a „coś”, w przecinku dzielącym kulturę małopolską ze śląską… można znaleźć wieś Sosnowice. Niepozorna i bez przyszłości brukuje wspomnienia o grząskim błocie i pańszczyźnianych trudach. Gorzała miesza się tam z dymem tanich papierosów a na samotnych, rdzewiejących piłkarskich bramkach osiada gorzka prawda.

całość recenzji wraz z wypowiedzią autora - http://literatura.juventum.pl/news-slider/swiadectwo-zgonu/

czytany fragment książki - http://literatura.juventum.pl/wokol-literatury/fragment-ksiazki-miedza-andrzeja-muszynskiego/

książek: 193
Robert Buciak | 2013-11-19
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 20 października 2013

Wieś też ma swoją historię. "Miedza" to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy myślą o wyprowadzce z miasta do domku pod lasem. Sąsiedzi, od których chcecie się odciąć też są ludźmi. Nieco innymi ludźmi.

książek: 780
maszom | 2014-04-16
Na półkach: 2014
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Podoba mi się to pilchowate pióro - czekam na więcej.

PS> Na cholerę ten tekst o Kambodży? Bez niego byłaby gwiazdka więcej.

książek: 51
trzystaprocent | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2013

Idea jest prosta - ocalić od zapomnienia. Wyryć w papierze na zawsze szkolne boisko, przystanek, ludowe opowieści i lokalne wybitne osobowości. Każdy ma swoje Sosnowice i każdy by chciał je tak ocalić.
Muszyński może ocalić. Był tu i tam, przeszedł (dosłownie) wiele, napisał niejedno, organizuje Wyprawy z Reporterem dla tych, którym ambicja nie pozwala na all inclusive a czas na swoją autorską wyprawę. Może pisać i ocalać: Sosnowice, puszczę Gabońską, Góry Kardamonowe, wschodzącą gwiazdę piłki nożnej. Tytułowa Miedza znajduje się tu, nomen omen, między fikcją i reportażem, dziś i wtedy, epoką neostrady i pańszczyzny. Niby wszystko jest tu w porządku - cel, postacie, opowieści, konstrukcja, język. Osobiście obawiam się jednak, że nie ocali to "Miedzy" od zapomnienia.

książek: 175
Artur Davidoff | 2014-08-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Zbiór interesujących opowiadań o polskiej wsi (choć pojawia się także o Kambodży??) spisanych fajnych językiem, z dodatkiem gwary, poetyckimi opisami. Ogólnie czyta się przyjemnie. Widzimy zmiany zachodzące na polskiej wsi, nie tylko w ostatnich latach, ale na przestrzeni dziesięcioleci wręcz. Momentami daje do myślenia.

książek: 128
tamarra | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Niewątpliwie jedna z najlepszych książek w literaturze polskiej, jakie czytałam. Opowieść, w której czas płynie dokładnie tak, jak to się dzieje na wsi. Dla mnie lektura książki to był powrót do dzieciństwa, ponieważ w przypadku "Miedzy" miejsce ma znaczenie symboliczne, region tak naprawdę nie jest istotny. Przepiękna polszczyzna, jaka rzadko zdarza się we współczesnej literaturze (o prasie czy tłumaczeniach nie wspomnę, bo tutaj poziom drastycznie się obniża), znakomita refleksja, bez pośpiechu i uproszczeń. No i ta genialna "ławeczka", płot, droga, kapcie...zwyczajne, prawdziwe życie. Nie trzeba wymyślać niezwykłych, zawiłych historii, żeby napisać znakomitą książkę.

książek: 364
Kat | 2013-11-22
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2013

Melancholijna, ale nie naiwna. Pełna żalu, tęsknoty za wsią, która jest gatunkiem wymierającym. Mam podobne wspomnienia. Piękny język. Warto.

zobacz kolejne z 242 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Ojciec
    Ojciec
    Jacek Dukaj, Wit Szostak, Michał Witkowski, Łukasz Orbitowski, Jakub Małecki, Zi...
  • Reporterzy. Ich świat
    Reporterzy. Ich świat
    Małgorzata Szejnert, Ryszard Kapuściński, Wojciech Jagielski, Krystyna St...
  • Znak nr 746-747
    Znak nr 746-747
    Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk, Natasza Goerke, Redakcja Miesięcznika ZNAK,...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do nagród literackich Gdynia i Nike

W pierwszym dniu 5. Warszawskich Targów Książki ogłoszono nominacje do dwóch popularnych nagród literackich, czyli do Nagrody Literackiej Gdynia oraz Nagrody Literackiej Nike. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd