6,99 (892 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
74
8
188
7
304
6
177
5
72
4
21
3
14
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365597
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Najnowsza książka Andrzeja Stasiuka to niezwykły zapis podróży na Wschód – podróży we wspomnienia do obrazów z dzieciństwa spędzanego u dziadków na Podlasiu i podróży tam, skąd wyszły oddziały Czyngis-chana, tam, gdzie historia jest jak geologia i tektonika: nieunikniona, nieprzewidywalna, miażdżąca, tam, gdzie lucyferycznym blaskiem świeci nowa potęga – do Rosji, Chin i Mongolii. To próba...

Najnowsza książka Andrzeja Stasiuka to niezwykły zapis podróży na Wschód – podróży we wspomnienia do obrazów z dzieciństwa spędzanego u dziadków na Podlasiu i podróży tam, skąd wyszły oddziały Czyngis-chana, tam, gdzie historia jest jak geologia i tektonika: nieunikniona, nieprzewidywalna, miażdżąca, tam, gdzie lucyferycznym blaskiem świeci nowa potęga – do Rosji, Chin i Mongolii. To próba uchwycenia cienia Wschodu, który na nas pada. Opowieść o tęsknocie, pragnieniu i strachu. I o tym, jak umyka przestrzeń, a powraca pamięć.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3515

W cieniu Wschodu

Nie jestem ani podróżnikiem, ani turystą, ani reporterem broń Boże. Tak o sobie powiedział Andrzej Stasiuk w rozmowie z Wojciechem Engelkingiem. Jednak, czytając „Wschód”, będziemy się z autorem przemieszczać w przestrzeni i w czasie. Odbędziemy podróż w głąb wschodniej Polski, Rosji i Azji oraz w głąb świata, z którego on wyszedł.

Nazw miejscowych, które pojawią się w opowieści, nie sposób wyliczyć, bo Grochów przeplata się z Zabajkalskiem, Ułan Bator z Bełżcem, Czyta z Jining, Lublin z Eren Chot. Nie sposób także uporządkować tej podróży w czasie, teraźniejszość pisarza miesza się z przeszłością. Pisaniu towarzyszy odtwarzanie szczegółów podróży, ale z machnięciem ręki na wierność realiom i relacji czasowej. Polska, Rosja i Azja przeplatać się będą nieustannie na różnych płaszczyznach czasowych.

Czy to możliwe? Są jakieś punkty wspólne? Azjatycka taczka o dźwięku identycznym jak ten zapamiętany z dzieciństwa czy młodości z jakiejś pracy na budowie. A kobieta z Murgobu mogłaby być moją babką albo ciotką. Siedziała w tej samej pozycji co one, w chustce, tak samo pogrążona w przeszłości, podświadomie oczekując jej powrotu. Dla autora odwiedzana przestrzeń stanowi klucz do przeszłości zarówno własnej, jak i narodu. Stanowi również doświadczenie przyszłości, tej bardzo osobistej, gdy rozmyśla o pustych przestrzeniach i umieraniu, jak i zbiorowej, planety na wzór chińskiego supermarketu z tandetnym nadmiarem, przez który będziemy na wieki dyszeć z pragnienia jak psy.

Mieszają...

Nie jestem ani podróżnikiem, ani turystą, ani reporterem broń Boże. Tak o sobie powiedział Andrzej Stasiuk w rozmowie z Wojciechem Engelkingiem. Jednak, czytając „Wschód”, będziemy się z autorem przemieszczać w przestrzeni i w czasie. Odbędziemy podróż w głąb wschodniej Polski, Rosji i Azji oraz w głąb świata, z którego on wyszedł.

Nazw miejscowych, które pojawią się w opowieści, nie sposób wyliczyć, bo Grochów przeplata się z Zabajkalskiem, Ułan Bator z Bełżcem, Czyta z Jining, Lublin z Eren Chot. Nie sposób także uporządkować tej podróży w czasie, teraźniejszość pisarza miesza się z przeszłością. Pisaniu towarzyszy odtwarzanie szczegółów podróży, ale z machnięciem ręki na wierność realiom i relacji czasowej. Polska, Rosja i Azja przeplatać się będą nieustannie na różnych płaszczyznach czasowych.

Czy to możliwe? Są jakieś punkty wspólne? Azjatycka taczka o dźwięku identycznym jak ten zapamiętany z dzieciństwa czy młodości z jakiejś pracy na budowie. A kobieta z Murgobu mogłaby być moją babką albo ciotką. Siedziała w tej samej pozycji co one, w chustce, tak samo pogrążona w przeszłości, podświadomie oczekując jej powrotu. Dla autora odwiedzana przestrzeń stanowi klucz do przeszłości zarówno własnej, jak i narodu. Stanowi również doświadczenie przyszłości, tej bardzo osobistej, gdy rozmyśla o pustych przestrzeniach i umieraniu, jak i zbiorowej, planety na wzór chińskiego supermarketu z tandetnym nadmiarem, przez który będziemy na wieki dyszeć z pragnienia jak psy.

Mieszają się odwiedzane przez Stasiuka miejsca, bo w końcu wszystkie to przestrzenie skażone komunizmem. Pisarz należy do pokolenia, które niejako z Rosją (wtedy: Związkiem Radzieckim) żyło na co dzień. Ta obecność wytworzyła w umyśle autora jej wiekuisty obraz, który stanowił złudne wrażenie, że zna się to państwo. Dlatego dopiero w 2006 r. pojechał tam po raz pierwszy, sam zaskoczony, że w ogóle. Pierwsze wrażenie? ...nuda. Zero seksapilu. Barchanowa nuda, dopowie w typowym dla siebie stylu. I taka rzeczywistość stanie się przedmiotem refleksji, bo przecież nie opisu, cała zgrzebna, rozpaczliwa, niedomyta, desperacko nudna. Ale magnetyczna. Nie interesują Stasiuka „miejsca obfitości”, „pejzaże nasycone”. On szuka czystej postaci świata i odnajduje ją raczej w pustyni czy stepie. Czeka, aż objawią "coś w rodzaju sensu".

Pisarza interesuje problem „siebie w tamtych miejscach”. We wspomnianej rozmowie powiedział: Interesowało mnie, co obcy, inny krajobraz robi z moją świadomością. Innymi słowy interesował mnie jedynie własny umysł w obcej rzeczywistości. Dlatego ten umysł nie rejestruje po prostu tego, co wokół, choć może inne. On bada wrażenia, refleksje, odczucia. Przekuwa je na własną wizję świata, tłumaczy swoje egzystencjalne doświadczenie przepracowane tutaj z Płatonowem. Lekturą podstawową tej podróży był „Wykop”. Dlatego „Wschód” jest Stasiukowy chyba aż do granic czytelniczego znużenia. Gdy się mu wierzy i pamięta go z innych tekstów, można odnieść niekiedy wrażenie, że niewiele tu nowego, choć przestrzeń dotąd nieeksplorowana. Czy to wada? Właściwie nie wiem. Bo ja też nie potrafię odpowiedzieć na pytanie: Co zrobić z Matką Boską na baterie, żeby świeciła w mroku?

I jeszcze, czytając „Wschód”, zwróćcie szczególną uwagę na obraz matki. I syna, który przyjeżdża, czasem zbyt szybko uciekając, a ona drepce w kółko i nieustannie każe jeść. Co mają wspólnego oni, matka i syn, z nim i kobietą z pustyni Gobi, u której gościł Stasiuk, gdy z powodu bariery językowej mogli tylko patrzeć na siebie z głębi swoich światów. Zamknięci w nich i tylko domysł albo wyobraźnia mogły nas na chwilę wydobyć z uwięzienia.

Polecam refleksji.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2290)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
Nobliszka | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam „Wschód”, sam tytuł i dziwna błogość we mnie wstąpiła. Jak ja lubię to słowo. WSCHÓD. Takie miękkie nic-nie-udawanie, pierwotna siła, WSCHÓD, mód na języku. Czas spowalnia, cień wydłuża, słońce wschodzi wcześniej. Jest cieplej i zimniej, bez ostrzeżenia, nagle.

WSCHÓD, tuż za miedzą, Polska B, ze słonecznikami i drewnianym płotem. Dach jak purchawka, szachownica pól. Dwa kroki na wschód i jeszcze jeden, niwy stukilometrowe, pociągi tysiącwagonne, chatki z piernika, babuszka w wielkiej chuście na makowej głowie, zmarszczone oczy przez słońce, przez wiatr, przez mrozy. Bieda. I znowu krok. Małe koniki. Murgob zapomniany przez czas. Uśmiechnięte dzieci. Biegnę. Samarkanda, strzeliste wieże, zajączki z emalii. Kolejne kroki, pył, tarbagan, orły i sokoły, płaskie twarze, białe maski i dal… dalekosiężna, monumentalna, nieokiełznana. Alicja w Krainie Czarów.

Gdzie kończy się wschód?

książek: 321
Łukasz | 2014-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2014

Do tej książki podchodziłem z celebracją... gdy zgasły już światła w bloku a domownicy położyli się spać zabierałem się za lekturę "Wschodu" i cieszyłem się mądrością czerpanej z każdej strony książki. Tej książki nie można czytać inaczej, trzeba delektować się nią jak najlepszym trunkiem i w gruncie rzeczy ta książką działa na nas jak najlepszy trunek, oszałamia nas na długo i nie daje o sobie zapomnieć, a gdy ciągle jeszcze nie skończyliśmy jej czytać, jest jak kac, który każe nam do niej wracać. Autor opisuje nie tyle wschód w pojęciu geograficznym co naszą polską, słowiańską duszę, która nie wiadomo z jakiej przyczyny każe nam podążać na wschód. Książka piękna, wzruszająca i niesamowicie mądra.

książek: 3230
Anna | 2015-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2015

Nie powinnam traktować tej książki jako przeczytanej, bowiem dotarłam gdzieś do 1/3 jej objętości i nie jestem w stanie czytać dalej. Albo to za "wysoka półka", albo nie moje klimaty. Może kiedyś do niej wrócę, ale nie teraz.
To nie jest typowa relacja z podróży na Wschód, której oczekiwałam; to jakieś rwane wspomnienia, myśli z przeszłości, przeplatane ze współczesnością; to powracanie do zapamiętanego dzieciństwa, w którym cały czas czuć wpływy i naleciałości wschodniej obyczajowości. W moim odczuciu wywołuje to chaos, jakąś niezrozumiałą - i przez to trudną do przyswojenia - gonitwę myśli, dotykającą wielu różnych wątków.
Nie ma tu jakichkolwiek rozmów z mieszkańcami odwiedzanych terenów, miejsc, są tylko wewnętrzne odczucia i przemyślenia autora. Mam wrażenie, że jest on ogarnięty jakąś fobią, obsesją, manią wschodu, jego kultury i ludzi, które wywarły nieodwracalne piętno na losach naszego narodu.

książek: 1092
filipinka | 2014-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2014

“Wschód” to moje drugie spotkanie ze Stasiukiem. Tym razem bardzo udane.

Okładka książki pięknie współgra z jej treścią. Jest melancholijnie i nostalgicznie. Nie znajdziemy tu zapisków z podróży na wschód, ciekawostek i informacji o odwiedzanych przez autora miejscach. Zamiast tego Stasiuk dzieli się z czytelnikiem swoimi ogólnymi wrażeniami i refleksjami na temat komunizmu, potęgi i upadku Związku Radzieckiego, Mongolii Czyngiz Chana, czy współczesnej chińskiej ekspansji. Wspomnienia z przeszłości i dzieciństwa spędzanego na polskim wschodzie mieszają się tu z przemyśleniami dotyczącymi przyszłości. Wnioski nie są budujące. Próżno tu szukać jakiejś chronologii – autor swobodnie przeskakuje z różnych czasów i przestrzeni.

Język bywa piękny i poetycki, ale tam godzie to konieczne - również dosadny i potoczny. Wszystko jednak w zgodzie i harmonii.

Jestem ciekawa, czy książka trafi w gusta bardzo młodych czytelników, którzy czasy komunizmu znają tylko z opowiadań lub filmów Barei.

książek: 1064
carac | 2014-10-19
Na półkach: Ebook, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 17 października 2014

„Wschód” jest dla mnie próbą znalezienia odpowiedzi na pytania, przed którymi może stanąć każdy czterdziesto- czy też pięćdziesięciolatek, którego dzieciństwo i lata młodości upłynęły w Polsce socjalistycznej. Pytań jest dużo, jednak tym najważniejszym wydaje się być pytanie o PRZYSZŁOŚĆ, w której nie będzie pojęć „przeszłość” i „teraźniejszość”.
Autor „Wschodu” znany jest z tego („Taksim”, „Nie ma ekspresów…”), że od zawsze ciągnęło go do Europy Południowo – Wschodniej. Tam, wśród Serbów, Bułgarów, Rumunów znajdował coś, co można by nazwać „bratnią duszą”. Przyglądał się całej tej biedzie i bezradności prostego człowieka zamieszkującego tamte rejony i snuł rozważania o ludzkiej (słowiańskiej?) naturze. Charakterystyczne są dla tych rozważań melancholijna nuta i tęsknota za czymś bliżej nieokreślonym, nierozerwalnie związanym z przyrodą.
Nie inaczej jest w przypadku „Wschodu”.
Autor „Fado” zabiera nas w podróż przez „piękny polski wschód” z popegeerowskiego sklepu, w którym stał...

książek: 2290

Tak się stało, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Stasiuka. Słyszałam o jego utworach, ale jakoś nie miałam jak czytać. Za to widziałam programy o biblioteczkach słynnych ludzi kultury, między innymi Andrzeja Stasiuka, i to pokój z książkami tego człowieka był moim ulubionym. Drewno, trochę jak w górskiej bacówce, a książki niziutko pod oknami. Coś wspaniałego. Chciałabym tam mieszkać i czytać sobie Płatonowa i Pearl Buck.
Książka 'Wschód', wydana w ubiegłym roku przez Wydawnictwo Czarne, ma znakomita rekomendację z Polskiego Radia, nagrodzono ją już Nagrodą Literacką m. st. Warszawy, ma nominację do tegorocznej nagrody Nike.
Tematyka Wschodu, traktowanego jako wschód Polski, odrębny region i łącznik ze Wschodem Europy bardzo mnie interesuje, gdyż mieszkam w tej tak zwanej przez złośliwych Polsce B., często też spotykam się z negatywnym traktowaniem nas, mieszkańców 'prawej strony Wisły'. Miło jest więc raz na kilka lat przeczytać coś dobrego o Nas czy coś...

książek: 1218
Anna | 2015-09-30
Przeczytana: 30 września 2015

Andrzej Stasiuk opowiada o swoich podróżach do Rosji, Mongolii, Chin.
Dzieli się wrażeniami. Wspomina dzieciństwo i młodość. Porównuje czasy.
Czytelnik czyta zasłuchany, a wyobraźnia działa na jego korzyść.
Esej Stasiuka jest jak nieśpieszna podróż, jak snucie wspomnień...
„Wschód” Andrzeja Stasiuka…leniwe czytanie i przyjemność. GORĄCO POLECAM!

książek: 183
ChristinaL | 2016-09-25
Na półkach: Przeczytane

Andrzej Stasiuk potrafi w kontekstach podrozy ciekawie pisac o peryferiach, o krancach miast i wsi.
We 'Wschodzie' opowiada o wyjazdach na Polesie, do Rosji, Chin i Mongolii i o poszukiwaniu przeszlosci.
Pisze o ojcu i czasach wojny, o swoich stosunkach z matka i smierci babki, o tym jak w latach osiemdziesiatych zjadl trzydziesci halucynogennych grzybow i jak poznawal panstwo radzieckie z filmow.
Wydajace sie nieograniczona inspiracja Rosja, Mongolia czy Chiny powoduja, ze z napieciem czekamy na cos typowego dla prozy Stasiuka, cos niezwyklego w swej prostocie co spotkal na swoje drodze; niestety tym razem autor serwuje nam wycinkowe, fragmentaryczne i pozbawione pasji obrazki. Dlaczego? Czy mozna tlumaczyc to faktem, ze 'Wschod' to inna podroz, bardziej intymna, wyciszona, ze to, jak pisze 'weszenie' na wschodzie przez babki i ciotki?
Niestety nieudana ta wyprawa w glab siebie i wielkich krain.
Wtorne i niezajmujace.

książek: 1516
Elwira | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Najlepsza książka roku 2014 według Newsweeka. Sądzę jednak, że nie dla każdego. Bo czytelnik musi mieć jakiś własny "Wschód" w sobie.
Bo Stasiuk nie zabiera nas znowu na wycieczkę jak z broszury biura podróży, ale podróży własnych obrazów, zapachów, zgnilizn. To osobliwy obraz wyobraźni Stasiuka, która osobiście do mojego serca głęboko trafia.
To tęsknota za zanikającą przeszłością, to wojaż po pamięci i staraniach jej zachowania, podczas gdy większość ludzi próbuje tylko zachować nadchodzącą przyszłość i to, co w niej zakupimy.
To dzieło najlepiej czyta się w zapachach przeszłości, przy kominku, czując woń drewna i pieczonego chleba przynoszonego przez mamę znoszoną przez życie.
Mimo wszystko pełną pięknych opowieści i wrażeń. I to, że Stasiuk próbuje to wszystko zakląć w papierze, spodobało mi się znów najbardziej.
Ciepło polecam.

książek: 1444
almos | 2015-06-25
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Eseistyczna, wręcz poetycka książka o związkach naszych polskich ze wschodem: Rosją, Mongolią, Chinami. Stasiuk maluje polskie krajobrazy, pisze o swoich podróżach do wschodnich krajów, znajduje paralele na poziomie tradycji, obrazów, podświadomości. Książka wciąga jak narkotyk, ale w większych dawkach męczy, skończyłem lekturę z dużym trudem.

Książka pisana jest typowym ostatnio stylem Stasiuka: niby to opowieść podróżnicza, ale bardzo osobista, takie Stasiukowe ględzenie, esej-nie esej, gdzie wspomnienia z ostatnich lat PRLu przeplatają się z wrażeniami z podróży do Rosji (i innych krajów), ale Rosji prowincjonalnej, dalekiej, zapuszczonej Syberii. Jak zwykle, dostajemy próbki celnego stasiukowego stylu: „Mój Boże, ta smętna, duchowa nędza kałmuckich i osetyjskich nieudaczników i oprychów. Ich pomysły dla świata, żeby go zelektryfikować i potem przy żarówkach szczuć biednych na bogatych, głupich na mądrych, brzydkich na ładnych, młodych na starych. Elektryczność i nienawiść. Co...

zobacz kolejne z 2280 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • O psach
    O psach
    Andrzej Stasiuk, Krzysztof Varga, Wioletta Grzegorzewska, Patrycja Pustkowiak,...
  • Azja. Opowieści podróżne
    Azja. Opowieści podróżne
    Andrzej Stasiuk, Marek Pernal, Max Cegielski, Paweł Smoleński, Krzysztof Środa,...
  • Patrząc na Wschód
    Patrząc na Wschód
    Andrzej Stasiuk, Mariusz Wilk, Włodzimierz Pawluczuk, Jacek Hugo-Bader,...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie cztery strony świata

Spokojnym popołudniem wstrząsnął nagły gwałtowny powiew wiatru i rozwiał na cztery strony świata maszynopis leżący na ogrodowym stoliku. Nierozważny autor, który go tam zostawił, zmuszony był teraz gonić za nim i łapać rozwiane strony, zanim spisane pomysły rozproszą się na dobre. A gdybyśmy my byli jak ten pisarz i o naszych dalszych krokach decydowały zapisane kartki lub wymyślone przez kogoś tytuły?


więcej
Poświąteczne wyprzedaże

Czasami tak bywa, że Gwiazdor nas zawiedzie i albo przyniesie nam książkę, której nie chcemy, albo nie daj Boże, w ogóle nie przyniesie nam książek. Wtedy trzeba zostać Gwiazdorem swojego losu i samemu kupić sobie prezent - w tym celu przygotowaliśmy dla Was małe zestawienie poświątecznych wyprzedaży w księgarniach internetowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd