Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Ołowiany świt

Cykl: S.T.A.L.K.E.R. (tom 1) | Seria: Fabryczna Zona
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,18 (1411 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
124
9
147
8
328
7
415
6
244
5
67
4
34
3
22
2
5
1
25
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747362
liczba stron
360
słowa kluczowe
katastrofa, Czarnobyl
język
polski
dodała
wiedźma

Zona - tajemnica, która wciąga, kusi i intryguje. Jej historią jest świat współczesny. Jej dzieci to my. Uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a oczami Polaka – stara mleczarnia, martwy cieć, zapomniany kalendarz i wieża w środku lasu. Wchodzisz w to? Zresztą, już jesteś. Wszyscy jesteśmy – stalkerami. Dziećmi Sarkofagu. Tutaj wrogiem jest zło, które może czaić się tuż obok, za naszymi plecami. Może...

Zona - tajemnica, która wciąga, kusi i intryguje.

Jej historią jest świat współczesny. Jej dzieci to my.

Uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a oczami Polaka – stara mleczarnia, martwy cieć, zapomniany kalendarz i wieża w środku lasu.

Wchodzisz w to? Zresztą, już jesteś. Wszyscy jesteśmy – stalkerami. Dziećmi Sarkofagu.

Tutaj wrogiem jest zło, które może czaić się tuż obok, za naszymi plecami. Może przyjmować różne postaci, imiona i kształty; jednak najstraszniejszym, co możemy spotkać w Zonie - jest człowiek.

Wstaje nowy dzień. Czy przeżyjesz go - całym sobą?

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/olowiany-swit

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/olowiany-swit

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Dobry S.T.A.L.K.E.R. nie jest zly

Seria gier S.T.A.L.K.E.R. podbiła serca milionów fanów. Jak można się domyślać, nie długo trzeba było czekać na przeniesienie realiów serii na karty powieści. Za wschodnią granicą tytuły stalkerskie wyrastają jak grzyby po deszczu, lecz na pierwszego polskiego S.T.A.L.K.E.R.a przyszło nam trochę poczekać. Lecz było warto.

„Ołowiany świt” to historia pochodzącego z kraju nad Wisłą stalkera, o wdzięcznym pseudonimie Miś (oraz innym, mniej wdzięcznym, którego pozwolę sobie nie przytoczyć). Czymże jest stalker? To, w największym skrócie, współczesny poszukiwacz skarbów, wyrzutek, który zostawia za sobą znany nam świat, by zagłębić się w tajemnicze i mroczne zakątki ukraińskiej strefy zamkniętej, zwanej Zoną. Jednak Zona ze S.T.A.L.K.E.R.a, to nie ten martwy i cichy Czarnobyl, który znamy z wielu relacji. Ta Zona jest ziemią, która rządzi się swoimi prawami - często bardzo okrutnymi i nieprzewidywalnymi. Tutaj na każdym kroku mogą czaić się niebezpieczeństwa, zmutowane zwierzęta zbierają krwawe żniwo wśród stalkerskiej braci, a białoruscy i ukraińscy wojskowi otwierają ogień bez ostrzeżenia. Tutaj przeżyć mogą tylko najtwardsi, najbardziej czujni i inteligentni. Szczęśliwie, Miś posiada odpowiednie cechy.

Bohater „Ołowianego świtu” opowiada kilka epizodów ze swojego życia w Zonie, które, choć pozornie nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, łączą się w logiczną, spójną całość. Autor postawił na pierwszoosobową narrację w czasie teraźniejszym, dzięki czemu zyskuje się wrażenie,...

Seria gier S.T.A.L.K.E.R. podbiła serca milionów fanów. Jak można się domyślać, nie długo trzeba było czekać na przeniesienie realiów serii na karty powieści. Za wschodnią granicą tytuły stalkerskie wyrastają jak grzyby po deszczu, lecz na pierwszego polskiego S.T.A.L.K.E.R.a przyszło nam trochę poczekać. Lecz było warto.

„Ołowiany świt” to historia pochodzącego z kraju nad Wisłą stalkera, o wdzięcznym pseudonimie Miś (oraz innym, mniej wdzięcznym, którego pozwolę sobie nie przytoczyć). Czymże jest stalker? To, w największym skrócie, współczesny poszukiwacz skarbów, wyrzutek, który zostawia za sobą znany nam świat, by zagłębić się w tajemnicze i mroczne zakątki ukraińskiej strefy zamkniętej, zwanej Zoną. Jednak Zona ze S.T.A.L.K.E.R.a, to nie ten martwy i cichy Czarnobyl, który znamy z wielu relacji. Ta Zona jest ziemią, która rządzi się swoimi prawami - często bardzo okrutnymi i nieprzewidywalnymi. Tutaj na każdym kroku mogą czaić się niebezpieczeństwa, zmutowane zwierzęta zbierają krwawe żniwo wśród stalkerskiej braci, a białoruscy i ukraińscy wojskowi otwierają ogień bez ostrzeżenia. Tutaj przeżyć mogą tylko najtwardsi, najbardziej czujni i inteligentni. Szczęśliwie, Miś posiada odpowiednie cechy.

Bohater „Ołowianego świtu” opowiada kilka epizodów ze swojego życia w Zonie, które, choć pozornie nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, łączą się w logiczną, spójną całość. Autor postawił na pierwszoosobową narrację w czasie teraźniejszym, dzięki czemu zyskuje się wrażenie, jakby Michał Gołkowski opisywał przygody, które sam przeżył - autor jest, nawiasem mówiąc, zapalonym maniakiem stalkerstwa, co widać po tym, w jak szczegółowy sposób opisuje losy swojego bohatera. Ten rodzaj narracji dodaje też akcji dynamizmu, pozwala poczuć to, co odczuwa sam bohater. W pewnym momencie odnosi się wrażenie, że samemu przeżywa się opisywane wydarzenia - zupełnie, jakby wcielało się w bohatera gry. Kolejne strony przelatują nie wiadomo kiedy, tempo akcji tylko chwilami zwalnia, by zaq moment znowu ruszyć na pełnych obrotach. Wszystko zmierza do ostatecznego rozwiązania, które też nie zawodzi - podobnie jak cała fabuła powieści.

Michał Gołkowski, jak wspomniałem, jest maniakiem stalkerskich klimatów, co daje się odczuć niemal w każdym akapicie jego debiutanckiej powieści. Mnóstwo jest tu szczegółowych opisów broni, taktyk walki, żyjących w Zonie stworów i czyhających na nieostrożnych stalkerów anomalii. Naprawdę doskonale udało się autorowi zbudować specyficzny klimat Zony, który sprawia, że ciarki niekiedy przebiegają po plecach czytelnika. Rzadko trafiają się książki, które tak udanie oddają klimat gry komputerowej - a grobowa, napięta atmosfera S.T.A.L.K.E.R.a to przecież znak rozpoznawczy serii.

Polska premiera S.T.A.L.K.E.R.a w wersji książkowej z pewnością może zostać zapisana na koncie Fabryki słów jako prawdziwy sukces. Wydawnictwo uczciwie podeszło do redakcji powieści, opatrzyło ją ciekawą, rzucająca się w oczy okładką i nie zapomniało o promocji tytułu. Oby kolejne tomy serii - o ile inni autorzy pójdą w ślady Gołkowskiego - okazały się równie udanymi inwestycjami.

Nie rozwodząc się niepotrzebnie dalej, powiem tylko, że z czystym sumieniem polecam „Ołowiany świt” - zarówno fanom klimatów stalkerskich, jak i tym, którzy szukają trzymającej w napięciu akcji, fabuły z pogranicza horroru i fachowego, rzetelnego podejścia do kwestii militariów.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2961)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1341
Heisenberg | 2018-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Do tej pory twórczość Michała Gołkowskiego znałem tylko z doskonałego „Komornika”, teraz poznałem go z innego wcielenia. Po książkę „Ołowiany świt” sięgnąłem m.in. też żeby porównać Fabryczną Zonę do Uniwersum Metro 2033, bo pomimo tego że to odmienne światy, to jednak jakąś wspólną cechę mają. Póki co UM 2033 zdecydowanie wygrywa z serią „S.T.A.L.K.E.R.”, a do „Komornika” nawet nie będę nawiązywał. Jak dla mnie „Ołowiany świt” jest książką dość nierówną. Każdy rozdział to w zasadzie zamknięta opowieść, ale taka spod znaku chaosu. Coś tam się dowiadujemy o Miśku, coś się dowiadujemy o samej Zonie, ale jest to wszystko takie ‘porwane’. Podejrzewam że wszystko jest bardziej klarowne dla tych Czytelników, którzy mieli okazję grać w grę „S.T.A.L.K.E.R.”. Ale zapewne są i tacy, którzy chcieli książkę przeczytać, a nie mieli okazji poznać jej wirtualnego odpowiednika – tak jak ja. Lepsza część powieści zaczyna się – jak dla mnie – od momentu, kiedy Misiek na swej drodze napotyka Durę; to...

książek: 269
Nozomi | 2015-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Zniecierpliwiona czekaniem na kolejne książki z Uniwersum Metro 2033 postanowiłam dać szansę serii "Fabryczna Zona" i nie żałuję. Michał Gołkowski okazał się dobrym pisarzem, świetnie czującym stalkerskie klimaty. Dodatkowym atutem były dla mnie częste wstawki w języku rosyjskim, który uwielbiam, a w którym nie jestem biegła na tyle, żeby swobodnie czytać książki w oryginale. Niestety trzeba trafu, że w momencie kiedy decydowałam, jakie książki zamówić w następnej kolejności, byłam akurat w trakcie czytania rozdziałów "Idiota" i "Idiotka", które zgodnie z tytułami były wyjątkowo idiotyczne i trochę mnie do Gołkowskiego zniechęciły. Postanowiłam więc dać szansę innym autorom serii i zamowiłam Noczkina i Biedrzyckiego. Tymczasem następne rozdziały Gołkowskiego okazały się być świetne i teraz żałuję, że zostałam bez drugiego tomu.

książek: 668
Yevoni | 2018-07-18
Na półkach: 2018, Przeczytane, Postapo
Przeczytana: 18 lipca 2018

Rewelacja!
Po kilku książkach, gdzie pseudotwarde bohaterki wzdychają do swoich tru-lofów, w końcu trafiłam na naprawdę przyjemną książkę z fabułą, przygodą i bohaterem (lub bohaterami) do których można się przywiązać.

Muszę stwierdzić, że takie męskie, skądinąd, lektury bardziej przypadają mi do gustu. Lubię dreszczyk emocji i jak się okazało, lubię też i Zone. Twardzi bohaterowie płci przeciwnej chyba również bardziej przypadają mi do gustu niż jęczące baby czekające na ratunek. Taki jest właśnie Miś, niby mało się o nim dowiadujemy ale od razu daje się lubić. Jego spojrzenie na radioaktywny świat jest takie... nostalgiczne.

Także karabiny w dłoń i ruszamy dalej w Zone, nocą, bo ponoć taka jest najpiękniejsza.

Polecam.

książek: 2672
Anka Markova | 2015-09-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 07 września 2015

Moja opinia nie jest wiarygodna. Jest TYLKO MOJA.
Ja jestem "Dzieckiem Czarnobyla" na domair złego mam drobnego hopla na punkcie wszystkich materiałów związanych z wydarzeniami z 26 kwietnia 1986r.
Nieważne jest jaka ksiązka wpadnie w moje rece, przeczytam wszystkie - jedne bardziej interesujące, inne mniej.

Ołowiany Swit jest pierwsza tego typu pozycją, która poza historią prawdziwą przeplata całkiem fantastyczne wątki, sprawiając, że czytanie staje sie bardziej mrocznew i nieprzewidywalne. Na szczęście autor poszedł inną ścieżka niż znane zdarzenia z gier, bo kurczę, nie było by w książce nic nowego, a tak jest doskonale!

Powtarzalność niektórych elemntów z książek takich jak "Piknik na skraju drogi" dodaje ksiąze tylko autentyzmu - to jakby potwierdzenie, ze te wszystkie nazdwyczajne zjawiska i artefakty gdzieś tam są.

Autor doskonale prowadzi narrację, patrzymy na zdarzenia tuż znad jego ramienia, często współpracując z nim w każdej z akcji :)

Polecam zakochanym w temacie,...

książek: 2194
adamats | 2014-05-18
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Fabryka Słów - dniówka numer cztery… i znowu jest dobrze. Piszę „znowu” ponieważ z trzeciej dniówki się urwałem. Prysnąłem gdzie pieprz rośnie i ani myślałem wracać na Wydział „Wielkiej Księgi Potworów”, ale o tym w innym miejscu. Czwartą dniówkę rozpoczął „Ołowiany Świt” i jakkolwiek szare niebo o poranku nie należy do moich ulubionych widoków, ten „… świt” zwiastował – jak się okazało - całkiem interesujący dzień. A na początku nie było to wcale takie oczywiste. Jak zwykle dotychczas, wejściówkę do Fabryki wygrzebałem w koszu w jakimś markecie za całe 6,99 PLN, zachęcony postacią stalkera na obwolucie, Czarnobylem i bardzo dobrymi doświadczeniami z przeczytanych dotychczas powieści post-apo, składających się na polskie wydania Uniwersum Metro 2033. Wyprzedzając to co chcę napisać zdradzę, że za kolejną książkę Gołkowskiego stanowiącą drugą część cyklu S.T.A.L.K.E.R. nie wahałem się wydać prawie czterdziestu złotych.
O Autorze nie wiedziałem nic. Facet ze zdjęcia na tylnym...

książek: 2673
MadameShepard | 2014-02-13

Nie rozumiem zachwytów nad tą książką.
Wynikają jak sądzę z tego, że było wielkie zapotrzebowanie na literaturę z uniwersum S.T.A.L.K.E.R i stąd słaba książka odniosła komercyjny sukces na spragnionym rynku.

Słaba jest treść, słabo nawiązuje do uniwersum gier i bardzo słabo jest napisana. Zwłaszcza razi nazewnictwo, nie mające odzwierciedlenia w grze. Główny bohater jest żenującym mięśniakiem, a kobieta która się tam pojawia jest pusta jak bęben szamana.
Takie tam grafomańskie pitupitu luźno oparte o grę.

książek: 3915
szaraczek | 2018-09-27
Przeczytana: 19 września 2018

Nie znam gry S.T.A.L.K.E.R, i chyba niestety już jej nie poznam. Chociaż kto wie… Jednak nie o grze mam tu pisać a o książce. Ołowiany świt zapoczątkował cykl o polskim akcencie w ukraińskiej Zonie. W pierwszym momencie miałam wrażenie, że książka składa się z opowiadań. I do tej pory nie jestem przekonana czy tak faktycznie nie jest. Niektóre rozdziały są jakby niczym ze sobą niepołączone fabularnie, takie opisy życia stalkera. Nie powiem, że dla kogoś, kto rozpoczyna swoją przygodę z zoną nie jest to idealne. Długie opisy i mała ilość dialogów ratują dla mnie historie. Pseudo rosyjskie rozmowy pomieszane z polskim nie ukrywam, że bardzo mnie irytowały, biorąc pod uwagę, że nie znam rosyjskiego, raptem 3 słowa, a autor wymaga od czytelnika znajomości tego języka w dialogach, co najmniej na poziomie komunikacyjnym. A to nie moja bajka.

Czy jest to lektura dla każdego? Na pewno nie. Pomimo iż język jest prosty i raczej zrozumiały dla każdego to jednak przy opisach broni albo...

książek: 292
DonSzabla | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013, Posiadam
Przeczytana: 28 września 2013

Kupując "Ołowiany Świt" miałem nadzieję, że otrzymam książkę, która nie będzie odbiegała od gry komputerowej. Jestem wielkim fanem S.T.A.L.K.E.R.-owskich klimatów, więc ten tytuł to pozycja obowiązkowa tym bardziej, że w Polsce książek tego typu jest bardzo mało. Super, że wydawnictwo Fabryka Słów wzięła się za te uniwersum. Będę czekał na kolejne książki z utęsknieniem. Czas jednak przejść do rzeczy. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału muszę przyznać, że się trochę zawiodłem. Niby ZONA jest bardzo klimatyczna, ale czegoś mi brakowało. Moim zdaniem pominięcie frakcji i kilku kluczowych elementów znanych z gry komputerowej to swoisty strzał w nogę. Strefa Czarnobylska jest moim zdaniem zbyt wyludniona. Męczyły mnie opisy. Jest ich ciut za dużo. Strefę zamkniętą można by było przedstawić w mniej skomplikowany sposób. Ostatnie strony uratowały całą powieść. Szkoda, że takich scen w książce jest bardzo mało.
Pomimo tych złych stron "Ołowiany Świt" czyta się bardzo dobrze. Wprawdzie...

książek: 773
Bartłomiej | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 29 lipca 2013

Misiek to charoszyj malczik, chociaż Polak.Chodzi po Zonie,artefaktów szuka a przy okazji usiłuje zagadki strefy rozwiązać.Z jednej strony racjonalny,z drugiej przesądny.Zonę traktuje jak żywy organizm i na dobre mu to wychodzi.Samotnik.Twardy Stalker o miękkim sercu - momentami miękkim oczywiście.Zona nie lubi słabości tak jak nie lubi wracania tą samą drogą, nieostrożności,pewności siebie zbytniej i arogancji.Strefa jak się zezłości to "naśle" na Ciebie zomby,burery i inne zmutowane tałatajstwo albo wepchnie do "grawikoncentratu", "karuzeli" lub innej wymyślnej anomalii.Oczy trza mieć dookoła głowy - na dobre to wychodzi a i trochę pokory nie zaszkodzi.

Pierwsza polska książka w uniwersum czarnobylskiej zony.Wszystkich wielbicieli post apo, Metra i Stalkera zapraszam z czystym sercem na wyprawę po strefie w towarzystwie Miszki. Nie będzie to czas stracony.

książek: 463
Kinga | 2013-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 lipca 2013

Jako wielka fanka STALKER'a od razu gdy tylko zobaczyłam tę książkę na półkach księgarni, rzuciłam się czym prędzej do zakupu jej.
Spodziewałam się w sumie sama nie wiem czego, ale raczej ściągnęła mnie do lektury czysta ciekawość niż wiara w polską fantastykę postapokaliptyczną. I tutaj spotkałam się z ogromnym zaskoczeniem, bo książka nie jest jałowym opisem zdarzeń, coś w stylu gry, gdzie główny bohater nie ma uczuć i jest niezniszczalny. Mamy tutaj stalkera z krwi i kości, ciekawą fabułę i całkiem niezłą akcję. Coś co my, fani Zony i jej tajemniczego świata, lubimy najbardziej.

zobacz kolejne z 2951 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 książek o postapokalipsie

Dzisiaj przypada 30 rocznica wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. To tragedia, która wpłynęła na życie wielu milionów osób i której skutki odczuwane są do dziś. Jest to także tragedia, która zainspirowała wielu pisarzy - w związku z tym, proponujemy krótki przegląd książek o postapokalipsie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd