Paweł Kornew
- Pisze książki: fantastyka, fantasy, science fiction więcej mniej
- Urodzony: 23 czerwca 1978
Urodził się w 1978 roku w Czelabińsku, gdzie mieszka po dziś dzień. W 2000 roku ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie Czelabińskim i prawie dziewięć lat przepracował w wyuczonym zawodzie. Obecnie całkowicie koncentruje się na twórczości literackiej.
Pisać, mniej lub bardziej systematycznie, zaczął w 2003 roku i wtedy powstały pierwsze rozdziały Sopla, powieści, która ukazała się nakładem wydawnictwa Alfa-kniga w styczniu 2006 roku, a już we wrześniu została uhonorowana nagrodą Miecz bez imienia (Nagroda ufundowana przez Wydawnictwo Alfa-kniga, jako zachęta dla młodych i nieznanych twórców fantastyki akcji i humorystycznej oraz w celu odrodzenia najlepszych tradycji literatury rosyjskiej. Nazwa nagrody pochodzi od tytułu powieści Andrieja Bielanina). Pierwsza tetralogia z cyklu Przygranicze została wydana w Polsce przez Fabrykę Słów.
Inny cykl Kornewa Egzorcysta otrzymał nagrodę im. Afanasija Nikitina (Nagroda za fantastykę awanturniczo-przygodową) na Bastkonie – 2013.
Czyta od dziecka, preferuje fantastykę naukową i fantasy. Z autorów zagranicznych ceni twórczość między innymi: Rogera Zelaznego, George`a Martina i Simona Greena. Z rosyjskich, chyba dwie pierwsze książki z cyklu o Swarogu Aleksandra Buszkowa, Kroniki Sjały Aleksieja Piechowa, Drogę do domu Witalija Zykowa i Tajne miasto Wadima Panowa.
Ulubiona muzyka: Piknik, Nautilus Pompilius, Fort Royal, Agatha Christie, Cziornyj obelisk i wczesne albumy Korolja i Szuta.
Jeśli chodzi o filmy, woli niefantastykę, raczej coś z kryminalnym zacięciem: Porachunki, Przekręt, Czwartek, Przekładaniec, Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj, Adrenalina, Angielska robota i tym podobne.
Jeśli chodzi o ulubione nałogi, są to: ciemne piwo, koniak, calvados i armaniak.
- 1 001 przeczytało książki autora
- 2 760 chce przeczytać książki autora
Wszystkie książki i czasopisma
Cytaty
Prawo zachowania przyjemności: im lepiej było wczoraj, tym gorzej dzisiaj
Prawo zachowania przyjemności: im lepiej było wczoraj, tym gorzej dzisiaj
Dobrych ludzi może jest naprawdę więcej niż złych, jednak gadziny są zazwyczaj o wiele bardziej aktywne.
Dobrych ludzi może jest naprawdę więcej niż złych, jednak gadziny są zazwyczaj o wiele bardziej aktywne.
Wbrew powszechnemu przekonaniu ranek nie bywa dobry nie tylko za sprawą kaca. Nie, rzecz raczej w konieczności, bo w jakimkolwiek stanie człowiek by się nie znajdował, musi otworzyć oczy i ruszyć tyłek, by zarabiać na chleb swój powszedni. A każda konieczność, jakby na to nie patrzeć, jest zwyczajnym gwałtem popełnianym na osobowości. Zaś od gwałtu na osobowości niedaleko do niewolnictwa.
Wbrew powszechnemu przekonaniu ranek nie bywa dobry nie tylko za sprawą kaca. Nie, rzecz raczej w konieczności, bo w jakimkolwiek stanie czł...
Rozwiń Zwiń