8,21 (340 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
82
8
108
7
60
6
19
5
4
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Un cappello pieno di ciliege. Una saga
data wydania
ISBN
9788308048719
liczba stron
828
słowa kluczowe
powieść włoska
język
polski
dodała
Ag2S

Prości chłopi i arystokraci, awanturnicy i asceci, bohaterowie i odstępcy, artyści i rewolucjoniści – saga rodu z Toskanii, którego członkowie nie bali się ulegać swoim namiętnościom i pasjom. Ta historia bierze swój początek w malutkiej wiosce Panzano, położonej na malowniczych wzgórzach nieopodal Florencji. AD 1773 Carlo Fallaci, dwudziestoletni syn najemnego rolnika szykuje się do...

Prości chłopi i arystokraci, awanturnicy i asceci, bohaterowie i odstępcy, artyści i rewolucjoniści – saga rodu z Toskanii, którego członkowie nie bali się ulegać swoim namiętnościom i pasjom.

Ta historia bierze swój początek w malutkiej wiosce Panzano, położonej na malowniczych wzgórzach nieopodal Florencji. AD 1773 Carlo Fallaci, dwudziestoletni syn najemnego rolnika szykuje się do wyruszenia do Wirginii, by tam sadzić oliwki i winorośl. Pomysł nie byle kogo, bo samego Thomasa Jeffersona. Przekorny los jednak zechce inaczej i Carlo zostanie w domu, a dzięki temu historia potoczy się, jak się potoczyła: Caterina, rogata dusza, pewnego dnia założy kapelusz pełen czereśni i poślubi tego, kto nauczy ją czytać i pisać; żeglarz Francesco dostanie się do islamskiej niewoli; Stanisław zginie w powstaniu krakowskim w 1846 roku; Antonio nie zostanie księdzem gdyż zakocha się w Anastasii, lecz ostatecznie poślubi jej córkę; rzeźbiarz Giobatta weźmie udział w krwawych bitwach pod Curtatone i pod Montanarą nieprawa córka hiszpańskiego granda w straszliwym sztormie straci aż czterech synów, a młodziutka baletnica po urodzeniu nieślubnego dziecka ucieknie z Włoch i w San Francisco poprowadzi dom publiczny… I dzięki wszystkim tym splotom okoliczności pewnego dnia na świat przyjdzie Oriana Fallaci. Lecz zanim to się stanie, na ponad dziewięciuset stronach tej powieści z zapartych tchem śledzić będziemy niesamowite i burzliwe dzieje jej przodków oraz równie burzliwą historię Włoch czasów Napoleona, Garibaldiego, Wiktora Emanuela II.

Kapelusz cały w czereśniach to ostatnia, wydana już pośmiertnie, książka Oriany Fallaci, jednej z najważniejszych i najodważniejszych publicystek XX wieku. Praca nad tą wielopokoleniową sagą i jednocześnie autobiografią zajęła pisarce 10 lat. Poszukiwania w archiwach, księgach metrykalnych, spisach katastralnych, wszelkiego rodzaju rejestrach oraz drobiazgowe lektury z historii wielu dziedzin pozwoliły jej stworzyć powieść, która daje się czytać także jako porywająca historia mody, obyczaju, medycyny, sztuki, kuchni, a nawet rolnictwa i botaniki kilku epok. Nic dziwnego, że książka odniosła wielki sukces: we Włoszech sprzedano pół miliona egzemplarzy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2375/K...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1310

Pamięć genetyczna

Oriana Fallaci to symbol odważnego dziennikarstwa, którego znakami rozpoznawczymi był ostry język i cięte pióro, bezkompromisowość, brak zahamowań i kompleksów. Jej reportaże z miejsc konfliktów wojennych jednych zachwycały, a dla innych były jedynie grafomańskimi tekstami, w których kreowała siebie na główną bohaterkę często koloryzując przedstawiane wydarzenia. Godne uwagi są bez wątpienia jej wywiady z największymi tego świata, dzięki którym porównywano ją do anioła zemsty. Idąc za radą włoskiego pisarza i dyplomaty Curzio Malaparte (W pewnym momencie uprawiania zawodu dziennikarz musi zacząć pisać książki, by zwiększyć swój prestiż), Fallaci zaryzykowała i napisała „Penelopę na wojnie”, po której pojawiły się jej kolejne publikacje książkowe. Za dzieło swojego życia uważała jednakże sagę rodzinną „Kapelusz cały w czereśniach”, o której napisaniu marzyła będąc dzieckiem. Tworzyła ją dziesięć lat i niestety nie zdołała ukończyć, przegrywając walkę z chorobą nowotworową w 2006 roku („Kapelusz…” zredagowano już po jej śmierci). Trudno się dziwić jej wyborowi – książka jest naprawdę świetna. Doskonały język autorki, bogactwo zdarzeń opisywanych z polotem głównie na tle historii ukochanych Włoch razem z wyrazistymi bohaterami, sprawiają, że jest ona barwna, niezwykle ciekawa i chce się nią delektować długo, bardzo długo, jak najdłużej…

Wszyscy ci dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, prapradziadkowie, praprababcie, praszczury i praszczurzyce, krótko mówiąc –...

Oriana Fallaci to symbol odważnego dziennikarstwa, którego znakami rozpoznawczymi był ostry język i cięte pióro, bezkompromisowość, brak zahamowań i kompleksów. Jej reportaże z miejsc konfliktów wojennych jednych zachwycały, a dla innych były jedynie grafomańskimi tekstami, w których kreowała siebie na główną bohaterkę często koloryzując przedstawiane wydarzenia. Godne uwagi są bez wątpienia jej wywiady z największymi tego świata, dzięki którym porównywano ją do anioła zemsty. Idąc za radą włoskiego pisarza i dyplomaty Curzio Malaparte (W pewnym momencie uprawiania zawodu dziennikarz musi zacząć pisać książki, by zwiększyć swój prestiż), Fallaci zaryzykowała i napisała „Penelopę na wojnie”, po której pojawiły się jej kolejne publikacje książkowe. Za dzieło swojego życia uważała jednakże sagę rodzinną „Kapelusz cały w czereśniach”, o której napisaniu marzyła będąc dzieckiem. Tworzyła ją dziesięć lat i niestety nie zdołała ukończyć, przegrywając walkę z chorobą nowotworową w 2006 roku („Kapelusz…” zredagowano już po jej śmierci). Trudno się dziwić jej wyborowi – książka jest naprawdę świetna. Doskonały język autorki, bogactwo zdarzeń opisywanych z polotem głównie na tle historii ukochanych Włoch razem z wyrazistymi bohaterami, sprawiają, że jest ona barwna, niezwykle ciekawa i chce się nią delektować długo, bardzo długo, jak najdłużej…

Wszyscy ci dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, prapradziadkowie, praprababcie, praszczury i praszczurzyce, krótko mówiąc – wszyscy ci moi rodzice stali się moimi dziećmi. Ponieważ tym razem to ja ich urodziłam, dałam, a raczej przywróciłam im życie, które wcześniej od nich dostałam - oto sekret tego, kim na prawie ośmiuset stronach Oriana Fallaci będzie zajmować naszą uwagę. Autorka napisała tę sagę, by zrozumieć, kim jest i skąd się wywodzi. Z pasją zaczęła przeszukiwać historię, a podróżując wstecz, straciła wszelkie hamulce. Swoją opowieść zaczęła w malowniczej Toskanii w 1773 roku, której obraz urzeka od pierwszych słów: Krajobraz zielonych wzgórz zamieszkanych przez rajską faunę: zające, wiewiórki, lisy, łanie, dziki, ptaki o anielskich głosach. Krajobraz harmonijnych wzniesień z łąkami, gdzie kwitły irysy, aż latem błękitniały i wyglądały jak morze, które to wspina się, to opada w gigantycznych, znieruchomiałych falach. Lub krajobraz janowców, które jesienią rozpalały krzewy na żółto, a z różem wrzosów i czerwienią jagód, wyglądały jak buchające płomienie. Początkowe opisy dotyczą prostego życia jej przodków, w zgodzie z naturą i Bogiem, w którym najważniejszym miejscem był piec i ogród. To właśnie one dawały życie, będąc podstawowym źródłem wyżywienia. Z czasem wszystko się zmieniło, ludzka egzystencja nabrała tempa dzięki innowacjom i otwierającym się perspektywom…

Przedstawiane przez Fallaci postaci przodków, to w głównej mierze bardzo odważne kobiety. Swoją siłę czerpały z miłości do mężczyzn i dzieci, a także z marnych perspektyw wynikających z uwarunkowań historycznych i wielu innych czynników, których wymienić tu nie zdołam. Warto natomiast wspomnieć znamienne słowa autorki, które dobitnie podkreślą rolę kobiet w tamtym trudnym, wojennym czasie: [N]a placach naszej ojczyzny brakuje jeszcze jednego pomnika. Pomnika nie mniej zasadnego, nie mniej sprawiedliwego od tych, które powinniśmy wznieść dla Rozczarowanego Żołnierza, towarzysza i rywala Nieznanego Żołnierza. Pomnika wszystkich kobiet (…) Nieustraszonych niewiast, które walczą na wojnach bez strzelby, uciekając pod gradem bomb z dzieckiem na ręku. Heroicznych żon, bohaterskich matek, które wygrywają bitwy, walcząc samotnie z lękiem i udręką. Męczennic, które pozostawione samym sobie, odpowiadają dobrze-dobrze.

Oriana Fallaci na bieżąco relacjonuje wiadomości o postępującym rozwoju we wszystkich dziedzinach nauki, szczególnie o nowych wynalazkach, które usprawniają życie jej przodkom: o parowcach, elektrycznym telegrafie, chloroformie, maszynie do szycia, pociągach, helikopterze na parę, omnibusie (tramwaju konnym dla dwudziestu czterech osób), telefonie (zwanym mówiącym telegrafem), itd. Opowiada nam także o eksperymentach ze światłem elektrycznym, mającym zastąpić w przyszłości lampy gazowe oraz zmianach w modzie i rolnictwie. To właśnie dzięki temu możemy wyobrazić sobie, jak wyglądało życie bohaterów „Kapelusza…”, zaś odwołując się do wydarzeń i osób znanych z kart drugiej wojny światowej dowodzi, iż historia lubi się powtarzać. Udaje jej się przy tym zręcznie przemycić fakty informując przykładowo, że jedna z bohaterek umiera, a tego samego dnia wybucha kolejna wojna o niepodległość. Taki sposób przedstawiania dziejów nie męczy czytelnika, choć dat i wydarzeń historycznych jest w tej sadze bardzo dużo. Autorka czerpała do niej informacje ze spisów ludności, ksiąg parafialnych, rodzinnych kronik, archiwów, a nawet z map czy rozkładów jazdy pociągów! Dużo przy tym podróżowała, rozmawiała z wieloma ludźmi i była bardzo drobiazgowa. Na potwierdzenie tych słów wspomnę jedynie o dokładnych opisach różnych dokumentów (np. akcie dzierżawy gospodarstwa), prawach (np. ustawach antyzabytkowych), dawnych obyczajach, atrakcyjnych miejscach, które przyciągały znaczące nazwiska (np. George Sand, Stendhal i Alessandro Manzoni to stali bywalcy salonu naukowo-literacki Vieussex we Florencji), itp.

Sto lat historii pełnej zawirowań, wypełnionych polityką dotykającą człowieka najboleśniej i najokrutniej jak tylko się da, naszpikowanych zwycięstwami i porażkami, w których mimo wszystko znalazło się miejsce na miłość, radość, namiętność, zazdrość, cierpienie i ból. Ogrom przebytych kilometrów: poczynając od Włoch, poprzez Hiszpanię, Polskę czy Stany Zjednoczone. Pięć pokoleń, w których na pierwszy plan wybijają się: Ildebranda (heretyczka spalona na stosie), Caterina (chłopka, która dzięki swemu mężowi z analfabetki stała się piśmienną kobietą, która sama czytała książki, a nawet organizowała posiedzenia w Toskanii, podczas których czytała wieśniakom), Montserrat (posiadająca wybitny talent do wychowywania dzieci, troszczenia się o nie, edukowania, wielbienia jak żadna inna – stawiana za wzór matki przez wszystkie pokolenia w rodzinie Oriany), Stanisław z Krakowa (polski prapradziadek Oriany, który związał się z Margeurite Ferrier; dzięki niemu nakreślona zostaje historia Polski w tamtym czasie; Oriana wspomina Młodą Polskę, wiersz W.L. Anczyca „Emisariusz”, Edwarda Dembowskiego i jego Towarzystwo Demokratyczne Polskie, trzeci rozbiór Polski i powstanie listopadowe), czy choćby Anastasia (kokietka, uwodząca mężczyzn bez skrupułów; spotykała się z pisarzem - Edmondo de Amicisem, a dziecko miała z prominentną osobą, którą Oriana nazywa Bezimiennym, nie chcąc zdradzić jego nazwiska; dziewczynkę, będącą babcią włoskiej dziennikarki, Anastasia oddała do przytułku, sama zaś wyjechała do Ameryki, zostając tam narzeczoną mormona i sprytnie unikając oskalpowania przez Indian). Ukazując cechy charakteru własnych przodków i umiejętności radzenia sobie z problemami, Oriana złożyła swój własny portret dzięki ich genom - kobiety silnej, niezależnej, zbuntowanej i niezwykle odważnej. Bo jak sama ciągle podkreślała, „Kapelusz cały w czereśniach” jest odtworzenie[m] historii i poznanie[m] losów wielu osób, którym zawdzięcza[ła], że doszło do jej narodzin. To swoisty hołd wdzięczności i piękna opowieść o swoim JA urzeczywistniającym się w przodkach, spisany przez kobietę świadomą tego, jakie bogactwa otrzymała od nich w spadku. Gorąco polecam, obiecując literaturę z najwyższej półki i najlepsze z możliwych wrażenia estetyczne.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1576)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2740
Gosia | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Intrygujący i smakowity tytuł "Kapelusz cały w czereśniach", jaki nadała Oriana Fallaci swojej książce, już od dawna przyciągał moją uwagę.
Opasła księga okazała się sagą własnej rodziny tej sławnej pisarki i przede wszystkim dziennikarki. Można ją chyba śmiało uznać za dzieło jej życia.
Pisarka wykonała ogrom pracy, aby odtworzyć dzieje swoich przodków po mieczu i po kądzieli od XVIII wieku.
Przewija się tu wiele ciekawych postaci, poczynając od słynnej właścicielki tytułowego kapelusza z czereśniami, tak zdeterminowanej chęcią nauki czytania, że decyduje się poślubić kogoś, kto jej to zapewni.
Całe tło historyczne jest wręcz niesamowite. Autorka funduje nam powtórkę historii Włoch i kilku innych krajów, w tym częściowo Polski.
Ponieważ losy przodków prowadzą też za ocean, przewijają się też wątki z wojny secesyjnej, historia Mormonów i Indian.
Historia tej rodziny jest niesamowita. Trzeba tu też podkreślić wymiar emocjonalny tej sagi, to, jak autorka stara się wczuć w życie...

książek: 2604
beata | 2017-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2017

„Wszyscy ci dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, prapradziadkowie, praprababcie, praszczury i praszczurzyce, krótko mówiąc – wszyscy ci moi rodzice stali się moimi dziećmi. Ponieważ tym razem to ja ich urodziłam, dałam, a raczej przywróciłam im życie, które wcześniej od nich dostałam.”

Bardzo osobista opowieść o dziejach przodków Autorki powstała na podstawie przekazów rodzinnych, pamiątek, dokumentów, wyobraźni. I miłości. Bo miłość i wdzięczność czuć w każdym słowie poświęconym każdemu z przodków. To podziękowanie dla tych, którzy byli przed, których życia doprowadziły do Jej narodzin, i którzy obdarzyli Ją niezwykłym bogactwem. Opowieść o ludziach, którzy naprawdę żyli. Kochali, cierpieli, nienawidzili. Których życie naznaczyła Historia, Polityka i Religia.
Rozbudzający wyobraźnię tytułowy kapelusz pełen czereśni nosiła Caterina, chłopka, analfabetka (zgodziła się poślubić czytającego Carla za obietnicę nauki czytania), kobieta silna, bezkompromisowa, wzbudzająca...

książek: 3785
BagatElka | 2018-03-08
Na półkach: 2018, ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2018

Wyśmienita uczta.
"Kapelusz cały w czereśniach" to jedna z tych książek,które połyka się zachłannie a jednocześnie czuje się żal,że coraz bliżej do końca.
To nie tylko opowieść o przodkach to lekcja historii,polityki i geografii.
To pasja,namiętność i magia,które wibrują pośród tysięcy zdań i słów.
Tak pięknie malować słowami potrafi niewielu pisarzy.Potrafiła też Oriana.
Niestety nie ma już Oriany,nie ma dziewczyny w kapeluszu pełnym czereśni ani całej plejady barwnych postaci,które ożyły na kartach książki.
A w sercu obok zachwytu pozostał smutek,że to już koniec i Oriana nic więcej już nie napisze...

książek: 937
mamaKa | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2015

Dzieło monumentalne. Dzieje rodziny pisane przez lata. Hołd złożony przodkom. Historia kraju. Odniesienia do przemian społecznych i kulturowych. Mnóstwo postaci i danych o nich. Nie ukrywam, że jestem jestem pod wrażeniem tytanicznej pracy Autorki. Spełniła swoje marzenie - uwieczniła Rodzinę na setkach stron. "Urodzili się" jeszcze raz. Pozostaną we wspomnieniach tych, którzy przeczytali sagę. Książka ma wyjątkowo osobisty charakter. Warto dotrzeć do korzeni swojego "jestestwa". Wyjątkowa Pisarka i jej wyjątkowa Rodzina. Dla wybranych:) i wytrwałych...

książek: 1892
kryptonite | 2013-10-30
Przeczytana: 30 października 2013

'Kapelusz cały w czereśniach' to była jedna z wielu pozycji, która intrygowała mnie swoją zawartością. I teraz mogę śmiało stwierdzić, że warto było iść z tym tomiszczem w ręku (niestety, moja torba okazała się za mała) całą drogę od biblioteki uniwersyteckiej do autobusu powrotnego (pewien piękny, październikowy dzień w stolicy:-)).
Oriana Fallaci jako dziennikarka była, jaka była - bezpośrednia, szczera do bólu, pełna samouwielbienia i odwagi, którą wielu może nazwać bezczelnością, ale jedno trzeba je przyznać. Że jako powieściopisarka potrafiła umiejętnie opisać historię, aby czytelnik chłonął każde słowo. Sagę je rodziny czytałam dość długo, ale nie żałuję czasu spędzonego z poszczególnymi przodkami po mieczu i kądzieli Fallaci. Piękny język, soczysta proza, ciekawie zaprezentowana historia południowej i środkowej Europy (tak, tak, Oriana wspomina o Polsce), a przede wszystkim sami bohaterowie. Z krwi i kości, reprezentujący wiele warstw społecznych (od najbiedniejszych chłopów...

książek: 0
| 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane, 2013, Biografie

Przejmującą, pełna emocji, detali i barwnych opowieści. Saga rodzina Oriany Fallaci to efekt 10-letnich, niezwykle dokładnych poszukiwań pośród dokumentów sądowych, zapisów notarialnych, odtwarzania starych opowieści z niepamięci. W czterech księgach Fallaci niezwykle malowniczo przedstawiła najważniejsze osoby, rodziny, które swoją historią , charakterem, przeżyciami, zaważyły na życiu autorki. Wszystko to ściśle związane z aktualną sytuacja geopolityczną, mamy więc tu i wojny napoleońskie, wojnę secesyjną oraz ruchy narodowowyzwoleńcze i z Polską w tle. A ze wszystkim Fallaci obchodzi się bez pardonu.
Ta saga to nie tylko odtworzenie korzeni, zabawa z genealogią , to także dowód na to, że nasze życie zostało zapisane wieki temu życiem przodków. To co było ich doświadczeniem będzie także naszym. Gwałt zadany 150 lat temu powtórzy się dziś, akcje dywersyjne zamienią się w ruch antyfaszystowski. Wszystko zatacza koło.
Dla samej Fallaci ta saga to nie tylko rodzina, to także...

książek: 6571
allison | 2012-10-05
Przeczytana: 04 października 2012

Lektura tej sagi była dla mnie wspaniałą ucztą duchową - delektowałam się treścią i formą. Z każdą odwracaną stroną coraz bardziej angażowałam się w historię przodków autorki, bo miałam świadomość, że bohaterowie nie są fikcyjni, lecz naprawdę żyli, kochali, nienawidzili...

Oriana Fallaci uzupełniła powieść o swoje domysły i bogatą wyobraźnię, jednak zdarzenia i osoby są autentyczne. To sprawiało, że przeżywałam wraz z nimi ich niesamowite perypetie.

Autorka sfabularyzowała losy przodków po kądzieli i po mieczu, cofając się aż od osiemnastego wieku. Wykonała tytaniczną i benedyktyńską pracę, docierając do wielu dokumentów rozsianych po całym świecie i dzięki temu udało jej się odtworzyć jeszcze wcześniejsze gałęzie drzewa genealogicznego, o czym informuje czytelników we wstępie.

Sagę rozpoczyna małżeństwo Cateriny, chłopki-analfabetki, i Carla Fallaci, dzierżawcy ziemskiego, który zdobywa jej serce obietnicą... nauki czytania i pisania. To ona nosi tytułowy oryginalny i...

książek: 1649
lapsus | 2012-11-09

Efekt końcowy

Ta piękna kobieta z okładki, siedząca przy maszynie do pisania, to Oriana Fallaci. To mądre spojrzenie dojrzałej kobiety będzie ci towarzyszyło za każdym razem, gdy otworzysz tę księgę, to opasłe tomisko, którego nie sposób zmieścić do podręcznego plecaka czy torebki. Ale nie łaszcz się mimo wszystko na wersję elektroniczną, bo utracisz to spojrzenie, bo utracisz szansę poczucia fizycznego ciężaru tych wielu pokoleń opisanych przez autorkę, które złożyły się na jej indywidualny genom.

Powieść typu sagi – trochę to się źle kojarzy, przynajmniej mi. Z jakimś tasiemcowym serialem, z jakąś „operą mydlaną”, gdzie ukazano losy wielu pokoleń danej rodziny, licząc na przykucie do fotela jak największej liczby emerytów i coraz mniejszą liczbę gospodyń domowych, zerkających na ekran podczas prasowania. Nudne to jak flaki z olejem, byle się snuło i snuło tę familijną opowieść. Tego jednak nie znajdziemy w książce włoskiej pisarki. „Kapelusz cały w czereśniach” jest bowiem,...

książek: 1015
Anepor | 2013-02-08
Na półkach: Przeczytane, Moje ulubione, 2013
Przeczytana: 07 lutego 2013

Wspaniała lektura. Może trochę opasła -800 stron, ale wspaniała i wcale mi się nie dłużyło, wręcz przeciwnie. Byłam nieco zawiedzona, że to już koniec. Oriana Fallaci opisuje losy swoich przodków w wyjątkowo pasjonujący sposób. Jej krewni to osoby nietuzinkowe, a ich losy można czytać jak powieści Allende czy Marqueza. Do tego dużo rzetelnej historii Włoch, a nawet nieco Polski, czym mnie Pani Fallaci mocno zaskoczyła. Polecam gorąco wszystkim miłośnikom sag , ta jest najlepsza.

książek: 1826
Agnieszek | 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 24 marca 2013

Na szczęście nie mam czasu, by pochłaniać, zatem muszę się delektować... Cóż za traf!

Zasmakowałam w niespiesznej sztuce narracji pani Fallaci. Opowieść rozwija się skokowo, lekko meandruje, by wrócić w stare koleiny: osoby autorki.
Świetna rzecz!

Gorąco polecam.

zobacz kolejne z 1566 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Oriana Fallaci

15 września przypada 10. rocznica śmierci włoskiej dziennikarki i pisarki, Oriany Fallaci. Z tej okazji próbuję przypomnieć sobie, co mnie w tej pisarce kiedyś fascynowało i czy ślady tej fascynacji jeszcze we mnie pozostały, czy może już się wyczerpały. 


więcej
Czytamy gdzie indziej 5

Ciche Powiśle? To nie oksymoron. Już 16 czerwca jedna z najgłośniejszych dzielnic Warszawy wsłucha się w kameralne czytania w wykonaniu warszawskich aktorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd