7,27 (640 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
74
8
163
7
192
6
106
5
35
4
10
3
10
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sense of an Ending
data wydania
liczba stron
176
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona Bookerem 2011! Anthony Webster, sześćdziesięciolatek, przyjaźnił się w młodości z niezwykle inteligentnym Adrianem. Poróżniła ich kobieta. Po latach Anthony otrzymuje nieoczekiwany spadek, odkrywając sekret, który na zawsze zmąci mu dobre samopoczucie… Jeden z najwybitniejszych współczesnych brytyjskich pisarzy jak nikt potrafi zestawiać intrygującą fabułę, fakty, fikcję...

Książka nagrodzona Bookerem 2011!

Anthony Webster, sześćdziesięciolatek, przyjaźnił się w młodości z niezwykle inteligentnym Adrianem. Poróżniła ich kobieta. Po latach Anthony otrzymuje nieoczekiwany spadek, odkrywając sekret, który na zawsze zmąci mu dobre samopoczucie…

Jeden z najwybitniejszych współczesnych brytyjskich pisarzy jak nikt potrafi zestawiać intrygującą fabułę, fakty, fikcję i refleksje dotyczące kwestii najważniejszych. Tym razem, opowiadając o pewnej tajemnicy, snuje rozważania o istocie przyjaźni, miłości, wyrzutach sumienia i sensie samobójstwa.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2982

Potyczki z pamięcią

Zagłębiając się dość uważnie w pierwsze ścieżki zdań, starałam się dostrzec jakieś znajome kwiatki, kamienie i drzewa. Nie wiem, czy po to, by poczuć się bezpieczniej, czy dlatego, że oczekiwałam od lektury samych dobrych wrażeń. Przecież nie bez kozery, powtarza się, że najbardziej lubimy to, co już znamy. A kto z nas nie lubi dobrych książek?

Oczywiście pod palcami doszukałam się jakichś znajomych faktur, które w pewnych momentach dawały mocniej o sobie znać, ale tylko powierzchownie, ponieważ w samej głębi były czymś osobliwym i unikalnym.

Nie sposób mi się jednak nie odnieść do dwóch porównań: do cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta i do „Przekleństw niewinności” Jeffrey'a Eugenidesa. W przypadku porównania do Prousta, nie mam absolutnie na myśli, wijących się niczym bluszcz w ogrodzie, zdań ani przeuroczych aluzji i porównań. Niemniej jednak Barnes, podobnie jak Proust, porusza zagadnienie pamięci. Oglądanie zdarzeń przeszłych, przywoływanie je takimi, jakimi jesteśmy przekonani, że były, a jakimi być może nie były nigdy. Bo jedyne czym były i są, to zdjęciami, nad którymi ślęczeliśmy zbyt długo, by je upiększyć, wygładzić i wyostrzyć. Na przeszłość nakłada się kurz czasu i bagaż doświadczeń, zniekształcenia interpretacji i wreszcie wola widzenia pewnych rzeczy, tak jakbyśmy chcieli, by one wyglądały.

Antony Webster właśnie tego doświadcza. Gdy w pierwszej części opowiada o swoich młodzieńczych latach, snuje swą opowieść trochę w klimacie...

Zagłębiając się dość uważnie w pierwsze ścieżki zdań, starałam się dostrzec jakieś znajome kwiatki, kamienie i drzewa. Nie wiem, czy po to, by poczuć się bezpieczniej, czy dlatego, że oczekiwałam od lektury samych dobrych wrażeń. Przecież nie bez kozery, powtarza się, że najbardziej lubimy to, co już znamy. A kto z nas nie lubi dobrych książek?

Oczywiście pod palcami doszukałam się jakichś znajomych faktur, które w pewnych momentach dawały mocniej o sobie znać, ale tylko powierzchownie, ponieważ w samej głębi były czymś osobliwym i unikalnym.

Nie sposób mi się jednak nie odnieść do dwóch porównań: do cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta i do „Przekleństw niewinności” Jeffrey'a Eugenidesa. W przypadku porównania do Prousta, nie mam absolutnie na myśli, wijących się niczym bluszcz w ogrodzie, zdań ani przeuroczych aluzji i porównań. Niemniej jednak Barnes, podobnie jak Proust, porusza zagadnienie pamięci. Oglądanie zdarzeń przeszłych, przywoływanie je takimi, jakimi jesteśmy przekonani, że były, a jakimi być może nie były nigdy. Bo jedyne czym były i są, to zdjęciami, nad którymi ślęczeliśmy zbyt długo, by je upiększyć, wygładzić i wyostrzyć. Na przeszłość nakłada się kurz czasu i bagaż doświadczeń, zniekształcenia interpretacji i wreszcie wola widzenia pewnych rzeczy, tak jakbyśmy chcieli, by one wyglądały.

Antony Webster właśnie tego doświadcza. Gdy w pierwszej części opowiada o swoich młodzieńczych latach, snuje swą opowieść trochę w klimacie Eugenidesa właśnie, ale być może to skojarzenie nasuwa tylko samobójstwo jednego z kolegi lub/i grupka przyjaciół – odpowiednik pięknych dziewcząt. A być może są to tylko moje punkty odniesienia, w dodatku chybione.

Z lekko leniwego klimatu lat sześćdziesiątych, przeskakujemy o 40 lat do przodu, gdzie nagle, w jednym punkcie dochodzi do konfrontacji wszystkich trzech czasów, jakie znamy. I jakkolwiek powieść wciąga, a fabuła maluje wypieki na twarzy i kusi, aby zajrzeć szybko na ostatnie strony, to trudno się oprzeć refleksjom nad znaczeniem pamięci, nad jej dziurami, nad tymi widoczkami, które próbujemy zakopać gdzieś pod drzewem, by je odkryć któregoś dnia i sprawdzić, co z nich zostało. Czy na pewno to, co pamiętamy?

Powieść J Barnes’a określiłabym jako wielowymiarową, nieoczywistą, z wieloma znakami zapytania, które ostatnie strony wieńczą odpowiedzią, ale która nas będzie jeszcze zaskakiwać i dziwić przez wiele dni.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1888)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1250
Artur Kiela | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 czerwca 2012

Sandor Marai spotyka Douwe Draaismę i debatują nad Proustem, gdzieś z łóżka patrzy na nich Tony Judt. Nie byłem przekonany do autora - nie wiem dlaczego, przecież nie czytałem go wcześniej. A tu się okazuje, że to rewelacyjna proza. Pominę misternie tkaną filozofię pamięci, bo to każdy powinien odkryć w tej książce samodzielnie. Natomiast język - jak doskonale obrazuje Barnes, jak ciekawą postać tworzy łącząc klasyczny, literacki język z nowoczesnym podejściem do prozy. Dla mnie to spore odkrycie.

książek: 134
Ahsan | 2018-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Na samym początku nie byłem przekonany. Mimo, że czytałem "Zgiełk czasu", który wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. Przyznam, że wziąłem "Poczucie kresu" na majówkę, celem umilenia sobie wyjazdu, ale zwyczajnie - ani w samolocie tam i z powrotem, ani pomiędzy lotami (przez 10 dni) nie byłem w stanie przeczytać całości. Utknąłem w 1/4. Nie porwało mnie i miałem odłożyć.
Natomiast wczoraj wieczorem stwierdziłem - OK, siądę, doczytam. Doczytałem dzisiaj. I bardzo cieszę się.
Choć początek wydaje się raczej zwyczajny, momentami na siłę dowcipny, o tyle w dalszej części historii ujawnia się Barnes w pełnym... opierzeniu?
Po kolei: humor wysubtelniał, co bardzo mi się spodobało. Im głębiej w książkę, tym więcej eseistyki o naturze czasu, również mocny plus. Barnes'owy zabieg: kilka ważnych wydarzeń i postaci, a wokół nich cały czas krąży uwaga narratora, patrzy z różnych punktów widzenia, analizuje, rozbiera na elementy pierwsze i dopowiada własne teorie - także bardzo pro....

książek: 1466
PABLOPAN | 2013-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Książka w dość przewrotny sposób ukazuje jak bardzo różnią się fakty od naszych wspomnień tych faktów. Oprócz tego, że wspominając, staramy się wybielić samych siebie, Barnes podkreśla jak bardzo nasze doświadczenie życiowe zmienia postrzeganie zdarzeń z przeszłości. Pierwszy przymiotnik, który przyszedł mi do głowy po zamknięciu książki, to właśnie "życiowa". Fabuła sama w sobie jest wciągająca i interesująca, klimatyczna gawęda starszego pana, tak jakbyśmy słuchali opowieści własnego dziadka. Zdecydowanie polecam :)

książek: 879
adb | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2016

Za "poczucie kresu" w 2011 r. Julian Barnes otrzymał The Man Booker Prize. Zwięzła wspaniała intryga (zapomnianego listu i stopniowego odkrywania prawdy o wydarzeniach przeszłości) scala w jedno wszystkie plany czasowe, dyskusje i przemyślenia bohaterów. W powieści powracają nieustająco tematy z wcześniejszego "Nie ma się czego bać": temat śmierci, pamięci, tworzenia tożsamości. Teraz jednak forma eseju splata się z fikcyjną fabułą - biografią Antony Webstera.[...]
Tytułowe "Poczucie kresu" określa perspektywę narracyjną, bowiem powieść Barnesa to wspomnienia okresu młodości, jednak narracja prowadzona jest z perspektywy człowieka dojrzałego, który zbliża się do kresu życia. Powieść złożona jest z dwu części, dotyczących w zasadzie tych samych wydarzeń, przy czym pierwsza w większym stopniu dotyczy młodzieńczego okresu życia bohatera, szkolnych przyjaciół, dyskusji (ciekawych i ważnych dla wymowy książki), utraty dziewczyny. Te fale wspomnień zostały sprowokowane przez...

książek: 3654

Historia opowiedziana u kresu życia z lekkim filozoficznym zacięciem. Refleksyjnie snujące się wspomnienia człowieka o tym co było, kładąc nacisk bardziej na okres szkolny i wydarzeń wokół jednego z kolegów. Kanwą w ogóle będzie osoba szkolnego znajomego, inteligentnego Adriana, który pewnie nawet nie wiedząc o tym, wywierał duży wpływ na innych.
Zasadniczy podział treści na 2 części. Pierwszą można scharakteryzować jednym zdaniem: skrócony opis życia niespiesznie przekazywany przez narratora (monolog). Narracja pierwszoosobowa nadaje tonu wszechwiedzącego prowadzącego, ale tutaj ustawiona z perspektywy czasu, minionych dekad, pasuje idealnie, jednocześnie ujawniając niedoskonałość naszej pamięci, jak i stronniczość przedstawionych zdarzeń. W drugiej części mając przedstawione obecne bohaterowi czasy, w tu i teraz rozgrywa się seans powrotów do tego co było i analizowania, ale już z innego punktu widzenia, bo gdy jest się człowiekiem w podeszłym wieku odmiennie odczytuje się...

książek: 391
Tomasz Wojewoda | 2018-05-31
Przeczytana: 24 maja 2018

PAMIĘĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Powieści Juliana Barnesa (ur. 1946) polecano mi już kilkukrotnie, dlatego też postanowiłem w końcu poznać tę twórczość. Sądziłem, że „Poczucie kresu”, za które otrzymał on w 2011 roku prestiżową Nagrodę Bookera, będzie dziełem odpowiednim do rozpoczęcia przygody z prozą brytyjskiego pisarza. I nie pomyliłem się. Przygoda z Barnesem nie będzie incydentalna. Tym bardziej zresztą, że już sam tytuł powieści dosłownie nazywa coś, co od pewnego czasu przeczuwam i co nie daje mi spać po nocach. „Jesteśmy u kresu. Zjedliśmy nasze konie, nasze ptaki, szczury/ i kobiety. I nadal jesteśmy głodni (...)/ Jesteśmy naprawdę u kresu. Jeżeli Cesarz raczy przeczytać to/ pismo napisane krwią, niech nie ma za złe naszym trupom./ Lecz nie wzywa także naszych duchów: chcemy zostać demonami,/ i to najgorszego gatunku. Żeby wciąż kąsać i pożerać tamtych” – pisał francuski poeta Victor Segalen (1878-1919), w wierszu prozą, zatytułowanym „Pisane krwią”.

Julian Barnes w „Poczuciu...

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/05/poczucie-kresu-julian-barnes.html

książek: 244
Dominik T | 2013-01-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Niesamowita książka z historią na pozór prostą, lecz w swej esencji niezwykle skondensowaną, oplecioną rozważaniami nad pamięcią, historią i człowiekiem. Nie są to jednak puste rozważania, tutaj każda myśl znajduje odbicie w dalszej opowieści, niemal każdy sąd zostaje wystawiony na próbę, a niemal każda postać okazuje się być inna, niż się początkowo wydaje. A wszystko to zamknięte w klamrę, czy raczej pętlę, która finalnie zmusza czytelnika do zweryfikowania swoich opinii, do ponownego rozważenia poruszanych kwestii, do zobaczenia ich w innym świetle.

Tym co najbardziej interesuje autora jest pamięć i to, w jaki sposób człowiek opowiada sam sobie swoją własną historię, w jaki sposób ją tworzy z okruchów wspomnień i emocji, z urywków zdań i zdarzeń, i jak następnie ją poleruje, wypierając to co trudne do zaakceptowania lub niezgodne z własnym sumieniem czy wyobrażeniem o stanie rzeczy. Na dobrą sprawę jest to zarazem książka o zapominaniu, o kłamstwie i oszukiwaniu samego...

książek: 167
Michał | 2012-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 września 2012

Od czasu do czasu warto jest odkryć coś nowego i świeżego. Warto oderwać się na chwilę od tego, co już znamy i z czym zdążyliśmy się oswoić. Odkryć nowy punkt widzenia. Zastanowić się jeszcze raz nad czymś, co wydawało się dotąd oczywiste. Dla mnie, na wielu płaszczyznach, takim odkryciem stało się "Poczucie kresu". To moje pierwsze spotkanie z Julianem Barnesem, który dał się poznać jako błyskotliwy pisarz i skłonił mnie do zastanowienia się nad rzeczami, o których nie myślałem na co dzień. Dostarczył mi przy tym sporej dawki literackiej rozrywki.

Czy próbowaliście prześledzić z pomocą swojej pamięci swoje życie, rok po roku? Ile potraficie sobie przypomnieć? Jak wiele dziur wygryzły w waszych wspomnieniach mole upływającego czasu? Co wyparliśmy z naszej świadomości? Czy możemy ufać swojej pamięci?

Bohater „Poczucia kresu”, Anthony Webster jest już starszym człowiekiem. Próbuje sięgnąć do wspomnień ze swojej młodości, spojrzeć raz jeszcze na dawnych przyjaciół i minione...

książek: 1097
Zuba | 2014-10-06
Przeczytana: 05 października 2014

Długo nie mogłam się zebrać do przeczytania "Poczucia kresu", chociaż książka ta wiele razy krążyła gdzieś na moim horyzoncie. Coś mnie od niej odpychało a coś ciągnęło. Bałam się, że będzie to książka o niczym, ot, wynurzenia bohatera u schyłku życia, dokonującego rozliczenia ze swoją przeszłością. Rzeczywiście, Tony babrze się w swoich wspomnieniach z jakąś mdłą flegmatycznością, bezradnością w składaniu jakiejś spójnej narracji wydarzeń swojego życia. Fabuła jest obecna ale nie spełnia kluczowej funkcji, jest pokarmem dla refleksji o historii prywatnej, odpowiedzialności, okłamywaniu siebie i w końcu przeciętności.
Mimo, że fragmenty "Poczucia kresu" wydawały mi się bardzo trafne, a wiele refleksji gorzko prawdziwych, całość nie porwała mnie ani nie zachwyciła.
Jeśli komuś atmosfera tej książki przypadła do gustu, dobrą propozycją może być "Pensjonat pamięci" T. Judta.

zobacz kolejne z 1878 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Laureaci Man Booker Prize powalczą o specjalną nagrodę jubileuszową

Fundacja Nagrody Bookera ustanowiła jednorazowe specjalne wyróżnienie dla uczczenia 50-lecia Nagrody Bookera, które obchodzone będzie w tym roku. Golden Man Booker Prize ma zwrócić uwagę na książki, które przetrwały próbę czasu i wciąż pozostają aktualne dla czytelników.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Nagroda Bookera

Fala prasowych informacji i komentarzy odnośnie laureata tegorocznej edycji The Man Booker Prize for Fiction skłoniła mnie do refleksji nad tym, czy prestiż Bookera ma dla mnie znaczenie i dlaczego ma. Przyjrzałam się swoim półkom pod kątem książek uhonorowanych tą Nagrodą. Było naprawdę sporo takich, które wywarły na mnie wielkie wrażenie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd