Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prędkość światła

Tłumaczenie: Ewa Zaleska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,01 (86 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
21
7
28
6
12
5
8
4
2
3
1
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La velocidad de la luz
data wydania
ISBN
9788374147552
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura hiszpańska
język
polski
dodała
Ag2S

Koniec lat osiemdziesiątych. Na amerykańskim uniwersytecie w Urbanie spotyka się dwóch wykładowców - początkujący pisarz i dziesięć lat od niego starszy weteran wojny w Wietnamie, Rodney Falk. Rodney Falk jest tajemniczym mężczyzną. Małomówny i nietowarzyski, z wyglądu przypomina nieokrzesanego farmera - a jest jednym z najbardziej oczytanych ludzi na uniwersytecie w Urbanie. Przez jeden...

Koniec lat osiemdziesiątych. Na amerykańskim uniwersytecie w Urbanie spotyka się dwóch wykładowców - początkujący pisarz i dziesięć lat od niego starszy weteran wojny w Wietnamie, Rodney Falk. Rodney Falk jest tajemniczym mężczyzną. Małomówny i nietowarzyski, z wyglądu przypomina nieokrzesanego farmera - a jest jednym z najbardziej oczytanych ludzi na uniwersytecie w Urbanie. Przez jeden krótki semestr dzielą gabinet na uczelni, razem uczęszczają na zajęcia z języka katalońskiego, w końcu się zaprzyjaźniają. Gdy nadchodzi przerwa świąteczna, Rodney znika bez śladu. Mijają lata. Pisarz zyskuje sławę i uznanie. Wpada w sidła sukcesu; pewnego dnia budzi się na dnie. Powraca do historii Rodneya, która prześladowała go przez cały ten czas... Cercas podejmuje tematykę zbrodni i kary, winy i odkupienia. Czy w każdym z nas drzemie monstrum i trzeba jedynie splotu okoliczności, by doszło do tragedii? Czy każdy jest zdolny do niegodziwości? I w końcu - czy wszystko da się wybaczyć?

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (289)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1074
EwaWu | 2016-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2016

"To, co ma sens, nie jest prawdą, lecz czymś spreparowanym, urojeniem: prawda jest zawsze absurdalna."

Powieść ta wpadła mi w ręce przypadkiem, pisarza nie znałam.
Dzięki takim właśnie sytuacjom istnienie przypadków uważam za błogosławione.

Pod płaszczem przyjaźni dwóch dość ekscentrycznych wykładowców i na tle wspomnień wojennych, a raczej wojennej traumy, została tu przedstawiona teoria komplementarności życiowych zdarzeń. Uzupełniają się one jak puzzle, tworząc spójny, koherentny obraz, którego ujrzenie wydaje się niezbędne do zaznania spokoju; do zrozumienia i akceptacji losu. Ba, pokusiłabym się nawet o założenie, że właśnie ułożenie tej układanki jest tożsame z poczuciem szczęścia, za którym tak się uganiamy. Wszystko to, oczywiście, na podstawie przesłanek Javiera Cercasa. Choć sama uważam tak od dawna. Pewnie dlatego tak mocno urzekła mnie jego powieść. Wszak czyż nie szukamy w literaturze odbicia własnych poglądów...?

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-07-26
Przeczytana: lipiec 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/07/predkosc-swiata-javier-cercas.html

książek: 2251
Grzegorz Jagosz | 2011-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2011

Cercas podjął się dość karkołomnego zadania. Opowiedział historię, której opowiedzieć nie sposób.
"...jakby słowa miały moc nadawania sensu albo złudzenia sensu temu, co sensu nie ma."[1]
Historia spotkania dwóch mężczyzn, których połączy zamiłowanie do literatury. Opowieść o doświadczeniu i piętnie wojny (każdej). O przyjaźni, życiowych wyborach, cenie sukcesu i goryczy porażki.
Książka, która dotyka rzeczy bardzo ważnych. Pisarstwo Cercasa cechuje niesamowita umiejętność ubierania w słowa zdarzeń i myśli, których pojąć i zrozumieć nie można.
"Możliwe jednak, że nie trzeba całkowicie rozumieć jakiejś historii żeby móc ją opowiedzieć."[2]
Błyskotliwa i wspaniała proza!

[1] Javier Cercas, "Prędkość światła", tłum. Ewa Zaleska, wyd. W.A.B., str. 282.
[2] Tamże, str. 283

książek: 754
Marzenia | 2015-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Polecam bardzo !(rzadko to robię, bo przecież każdy z nas ma inny gust czytelniczy)
Książkę czyta się szybko, z ciągłym zaciekawieniem. Może trochę przesycona tą tajemniczością i niedomówieniami, ale przez to nie można jej odłożyć. Jednocześnie tematyka niebanalna, dająca do myślenia, o przyjaźni męskiej, okrucieństwie wojny w Wietnamie, rozważań o pisarstwie, zawiłościach i okrucieństwie ludzkich losów.
Naprawdę warto!

książek: 562
Lizabetka | 2012-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2012

Książka, którą się połyka, od której nie sposób się oderwać. Może trochę sentymentalna, może niekiedy naiwna, ale do bólu szczera. O potrzebie tworzenia, o pisarstwie, sukcesie i demonach przeszłości, od których nie sposób się uwolnić. Tak jak i od bohaterów tej książki, którzy długo jeszcze będą zajmować szczególne miejsce w mojej wyobraźni.

książek: 637
Zosia | 2016-10-10
Przeczytana: 07 października 2016

"Mogą państwo uważać, że byliśmy potworami, ale nie byliśmy. Byliśmy tacy jak wszyscy. Byliśmy tacy jak wy."
Po raz kolejny temat kontrowersyjnej misji wojskowej w Wietnamie. Ciekawy punkt widzenia, autor wie tyle, co my, kompozycja właściwie pozostaje otwarta. Tylko nam przyjdzie ocenić postępowanie Rodneya i głównego bohatera, dostrzegamy ich różne ścieżki życia, a jednak czasem podobne w skutkach.
Ciekawa, ale można wiele sobie jeszcze od niej życzyć.
"Takie jest życie: cokolwiek pan zrobi będzie pan tego żałował. I coś panu powiem: historie miłości są bez sensu, ponieważ miłość to choroba."

książek: 287
Alivea | 2011-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2011

Błyskotliwa, na pozór nie łatwa opowieść o męskiej przyjaźni, traumie wojny i przeciwnościach losu. Naprawdę kawał dobrej literatury.

książek: 447
Johnnnieboi | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane

Cercas wyraźnie szuka nowych metafor na określenie okropieństw i tragizmu wojny, której nie przeżył (czym sam sobie nieco zaprzecza tą książką), jednocześnie starając się dosłownie przekazać czytelnikowi co ma myśleć, tym samym nie zostawiając wielkiego pola manewru do rozważań. To, że wszystko podane jest wręcz na tacy; w całkiem ekspresowy sposób skutkuje tym, że nie ma w tej książce ani krztyny napięcia czy dramaturgii - nawet kiedy główny bohater poszukuje Rodneya to wciąż o nim wspomina, dzięki czemu jest on obecny (w ten czy inny sposób) czytelnikowi.

"Prędkość światła" jest tworem, który najtrafniej ująć byłoby mianem popłuczyn po twórczości Bolaño (z którego autor czerpie wręcz garściami), które w efekcie końcowym starają się być lotne niczym myśli Murakamiego, niestety to wszystko niezbyt ze sobą gra.

Generalnie nic wielkiego, ale można się pochylić jeżeli pała się wielką miłością do literatury iberoamerykańskiej; choć z drugiej strony można się także sromotnie...

książek: 984
Joanna Janowicz | 2013-09-13
Na półkach: 2013, Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 12 września 2013

Dziwne, że historia amerykańskiego weterana może tak wciągnąć. Zresztą to nie ona wciąga, kogo ja oszukuję. Oczywiście, najciekawsza jest dla mnie postać narratora/pisarza. No surprises. Bez oszustw: żadne tam dzieło wybitne, ale całkiem dobra książka.

książek: 8
diaz | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

"Prędkość światła" Javiera Cercasa zacząłem w godzinach popołudniowych, skończyłem w nocy. Objętość książki nie jest na tyle duża, aby móc powiedzieć, że tempo mojego czytania miało coś wspólnego - choćby w przybliżeniu z tytułem . Książka liczy 300 stron, troszkę jest więc tylko grubsza od wydanych przez W.A.B. w tym samym formacie "Żołnierzy spod Salaminy", natomiast obie one są znacznie krótsze od "Anatomii chwili" (Noir sur Blanc: 450 stron w większym formacie). Niemniej jest to objętość wystarczająca, aby uznać, że przeczytanie powieści właściwie za jednym posiedzeniem stanowi adekwatną o niej opinię... Tak, Cercas jest niezawodny, jeśli chodzi o umiejętność zainteresowania czytelnika światem, o którym opowiada. Robi to w ten sposób, że bohater (a jednocześnie narrator) stoi przed zadaniem rozsupłania jakiejś tajemnicy z przeszłości - w tym przypadku jest to tajemnica jednego z pracowników prowincjonalnego uniwersytetu amerykańskiego, a właściwie tajemnica z okresu jego służby...

zobacz kolejne z 279 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powieści kampusowe

Największym wrogiem biblioteki jest pilny student, napisał Umberto Eco. Zastanawiam się, co w tej wyrwanej z kontekstu myśli pisarz chciał zawrzeć. A zastanawiam się przy okazji poszukiwań zupełnie innego rodzaju – poszukiwań mianowicie powieści kampusowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd