Wszystko jest iluminacją

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: W.A.B.
7,54 (725 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
147
8
173
7
173
6
86
5
29
4
18
3
13
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everything Is Illuminated
data wydania
ISBN
9788328044173
liczba stron
384
język
polski
dodała
norimenai

Nowe wydanie głośnej powieści! Młody Amerykanin przybywa na Ukrainę, ściskając w ręku podartą fotografię. Szuka kobiety, która przed pięćdziesięciu laty uratowała jego dziadka przed nazistami. W poszukiwaniach towarzyszy mu grupa wyjątkowych ekscentryków. Jeden z najgłośniejszych debiutów współczesnej literatury amerykańskiej. Nagrodzona National Jewish Book i Guardian First Book Award...

Nowe wydanie głośnej powieści!

Młody Amerykanin przybywa na Ukrainę, ściskając w ręku podartą fotografię. Szuka kobiety, która przed pięćdziesięciu laty uratowała jego dziadka przed nazistami. W poszukiwaniach towarzyszy mu grupa wyjątkowych ekscentryków.

Jeden z najgłośniejszych debiutów współczesnej literatury amerykańskiej. Nagrodzona National Jewish Book i Guardian First Book Award powieść to błyskotliwe połączenie komizmu i głębokiej refleksji, które spotkało się z uznaniem krytyków i czytelników na całym świecie.

Na podstawie powieści nakręcono film z Elijahem Woodem w roli głównej.

 

źródło opisu: www.gwfoksal.pl/wydawnictwo/w-a-b/

źródło okładki: www.gwfoksal.pl/wydawnictwo/w-a-b/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 557

Kiedyś, teraz, jutro

Jak to jest z tymi korzeniami? Każdy skądś się wywodzi. Czy zdaje sobie z tego sprawę czy nie, ma w sobie bagaż przeszłości ichnich pokoleń. Jednak czy ma to na nas wpływ, czy koleje ubiegłych losów w jakikolwiek sposób definiują nasze obecne dokonania? To pytanie z gatunku tych bardziej nurtujących, a co za tym idzie równie skomplikowanych. Jonathan Safran Foer postanowił się z nim zmierzyć na swój, jedyny w swoim rodzaju sposób.

Sasza, dziadek, Jonathan, przeszłość i Ukraina – tak można w skrócie określić bohaterów tej opowieści, którą poznajemy w niecodziennym wymiarze czasowym. Przeszłość to wydarzenia na terenie współczesnej Ukrainy począwszy od schyłku XVIII wieku do drugiej wojny światowej. Teraźniejszość zaś poznajemy dzięki wyprawie Jonathana poszukującego kobiety, która ocaliła jego dziadka. W osiągnięciu tego celu pomaga mu niezmordowany duet dziadek i Sasza. I pies Sammy Davis Junior, Junior rzecz jasna. Przyszłość zaś definiuje korespondencja listowa między Saszą a Jonathanem, która dotyczy między innymi wspomnianych na początku wydarzeń na ukraińskiej ziemi.

Brzmi to wszystko dość przytłaczająco i zawile. Dajmy sobie chwilę na złapanie oddechu i powiedzmy, że nie należy się zniechęcać. Te trzy, wydawałoby się zbyt wymyślne i odległe od siebie ścieżki, wcale nie należą do wydumanych. Choć z początku może się wydawać, że mamy do czynienia z przerostem koncepcji nad realizacją, to im bardziej zagłębimy się w lekturę, tym bardziej docenimy koronkową robotę autora,...

Jak to jest z tymi korzeniami? Każdy skądś się wywodzi. Czy zdaje sobie z tego sprawę czy nie, ma w sobie bagaż przeszłości ichnich pokoleń. Jednak czy ma to na nas wpływ, czy koleje ubiegłych losów w jakikolwiek sposób definiują nasze obecne dokonania? To pytanie z gatunku tych bardziej nurtujących, a co za tym idzie równie skomplikowanych. Jonathan Safran Foer postanowił się z nim zmierzyć na swój, jedyny w swoim rodzaju sposób.

Sasza, dziadek, Jonathan, przeszłość i Ukraina – tak można w skrócie określić bohaterów tej opowieści, którą poznajemy w niecodziennym wymiarze czasowym. Przeszłość to wydarzenia na terenie współczesnej Ukrainy począwszy od schyłku XVIII wieku do drugiej wojny światowej. Teraźniejszość zaś poznajemy dzięki wyprawie Jonathana poszukującego kobiety, która ocaliła jego dziadka. W osiągnięciu tego celu pomaga mu niezmordowany duet dziadek i Sasza. I pies Sammy Davis Junior, Junior rzecz jasna. Przyszłość zaś definiuje korespondencja listowa między Saszą a Jonathanem, która dotyczy między innymi wspomnianych na początku wydarzeń na ukraińskiej ziemi.

Brzmi to wszystko dość przytłaczająco i zawile. Dajmy sobie chwilę na złapanie oddechu i powiedzmy, że nie należy się zniechęcać. Te trzy, wydawałoby się zbyt wymyślne i odległe od siebie ścieżki, wcale nie należą do wydumanych. Choć z początku może się wydawać, że mamy do czynienia z przerostem koncepcji nad realizacją, to im bardziej zagłębimy się w lekturę, tym bardziej docenimy koronkową robotę autora, który wszystkie rozrzucone nici splata w jednolity fabularny warkocz.

Oryginalnej i nieposkromionej w swej istocie formie idzie w sukurs nastrój całej historii. To zadziwiające połączenie dramatu z komedią, choć może bardziej trafnie należałoby je nazwać spowinowaceniem melancholii z groteską. Przechodzenie z absurdalnej w swej istocie powieści drogi, do naznaczonej smutkiem i poszukiwaniem pocztówki z przeszłości nie wypada w żadnym razie niezręcznie. Nie czyni tego również symboliczna psychoanaliza jakiej możemy doszukać się w przeplatających te rzeczywistości listach.

Kwestia pamięci i własnej tożsamości stopniowo wybrzmiewa z każdą przyswojoną relacją. Szczególnie ujmuje zawarty w niej rozkład rodzinnych więzi na czynniki pierwsze. Niestandardowy, szorstki, początkowo jak wyjęty z kliszy przerysowania, z czasem nabiera realnych uwarunkowań. Nie wiadomo kiedy uzmysławiamy sobie, że dorastamy i mierzymy się z lękami podobnie jak bohaterowie tej niezwykłej opowieści.

Jonathan Safran Foer pokazał, że ma w sobie niezliczone pokłady wrażliwości. Otwarty umysł budujący karkołomne na pierwszy rzut oka konstrukcje, które okazują się stać na przemyślanych fundamentach. Wszystko jest iluminacją to w jego wykonaniu niezwykła opowieść inicjacyjna, w której trauma, dojrzałość i akceptacja wybrzmiewają w dramatyczno-humorystycznym sosie. Przede wszystkim zaś dysputa o pamięci, którą każdy z nas odczyta na swój, jedyny w swoim rodzaju sposób.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2914)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1922
Akasha89 | 2017-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2017

Jonathan Safran Foer to amerykański pisarz pochodzący z rodziny polskich Żydów z Bielska Podlaskiego. Wydał, jak dotąd, 5 powieści, z czego 2 („Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”) zostały zekranizowane.

Prawdopodobnie nigdy nie wpadłabym na twórczość tego autora, gdybym kiedyś przez przypadek nie znalazła na Filmwebie filmu na podstawie jego pierwszej powieści, nie obejrzała go i się nim absolutnie nie zachwyciła. W końcu po kilku latach od tego faktu, udało mi się zdobyć książkę, która posłużyła za kanwę do tego obrazu (co prawda w formie e-booka, a nie papierowej, ale zawsze to jednak nośnik treści). Bałam się, że książka jednak mnie rozczaruje. Czy tak się stało?

„Wszystko jest iluminacją” to opowieść o Jonathanie Safranie Foerze, który pojechał na Ukrainę z podniszczonym zdjęciem w celu odnalezienia pewnej kobiety, która podczas II wojny światowej uratowała jego dziadka (Żyda) przed nazistami. Jego przewodnikiem zostaje Aleks (młody,...

książek: 682
SeVIIen | 2017-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2017

„Owszem, boję się śmierci. Boję się, że świat beze mnie dalej będzie się toczył, że moja nieobecność przejdzie niezauważona lub, co gorsza, odegra rolę jakiejś siły przyrody, popychającej życie naprzód.”

"Wszystko jest iluminacją" to historia młodego amerykańskiego Żyda - Jonathana, który przyjeżdża na Ukrainę w poszukiwaniu kobiety o imieniu Augustyna... Kobiety, która przed pięćdziesięciu laty uratowała jego dziadka przed nazistami. Ale nie tylko. To także historia maleńkiej dziewczynki w tragicznych okolicznościach wyłowionej z rzeki 18 marca 1791 roku. To historia zafascynowanego Ameryką młodego Ukraińca Aleksa. To wreszcie historia jego dziadka - rzekomo niewidomego szofera, z jego nieodłączną suką-przewodniczką…

O czym jest ta powieść? O poszukiwaniu swojej tożsamości i o stereotypach, o marzeniach, o poświęceniu, o szczęściu i nieszczęściu. I o pozorach. O tym jak bardzo mogą mylić. To książka o życiu. Ach, jakie banalne stwierdzenie! Bohaterowie podróżują nie tylko po...

książek: 506
Greg | 2010-06-05
Na półkach: Przeczytane

Czytasz na własną odpowiedzialność. Działa liftingująco na mięśnie twarzy. Nie da się jej przeczytać bez salw śmiechu ale... ma drugie dno. Śmieszy komizm słowa jednak nie jest to płytka "poczytajka". Na jej podstawie powstał piękny film o takim samym tytule. Nieznany w Polsce, nie wszedł do kin (dystrybucja tylko w USA), warto sprawdzić w wypożyczalni - chociażby dla pięknych zdjęć Ukrainy. Książka ma jeszcze jeden walor - oryginalna wersja doskonała do ćwiczeń, aby nie wypaść z formy. Ci, którzy zajmują się słowem pisanym - docenią. Bo jak przełożyć: "My legal name is Alexander Perchov. But all my friends dub me Alex, because that is more flaccid-to-utter version of my legal name. Mother dubs me Alexi-stop-spleening-me!, because I am always spleening her. If you want to know why I am always spleening her, it is because I am always elsewhere with friends, and disseminatimg so much currency, and performing so many things that can spleen a mother". Ukłony dla Michała Kłobukowskiego...

książek: 1398
Magda | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane

http://www.dwiestronyksiazek.pl/2017/05/wszystko-jest-iluminacja.html

Przed laty obejrzałam film Wszystko jest iluminacją. Przez tygodnie byłam nim zachwycona, a piosenki ze ścieżki dźwiękowej wylądowały na mojej playliście. Jednak z czasem wspomnienia o nim wyblakły, aż tu nagle przeglądając premiery książek, trafiam na pozycję o tym samym tytule. Po pierwszym szoku stwierdziłam, że tak nie może być, że nie przeczytam książki, na której podstawie stworzono taki ciekawy film. Namówiłam Natalię i oto jesteśmy pisząc recenzję pozycji, po którą w normalnych okolicznościach raczej byśmy nie sięgnęły. Jednak warto próbować nowych rzeczy, bo można się pozytywnie zaskoczyć. Książka okazała się o niebo lepsza od filmu i cieszę się, że dowiedziałam się o jej istnieniu.

O czym jest ta powieść? Na to pytanie można odpowiedzieć na wiele sposobów. Jest o Ukrainie, o przeszłości, przyjaźni czy odkrywaniu, kim tak naprawdę jesteśmy. Pojawia się tam smutek, radość, miłość i Bóg. Widzimy jak...

książek: 730
Natalia | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 19 maja 2017

Temat losu Żydów podczas drugiej wojny światowej był poruszany już wielokrotnie. Zwykle jednak jest przedstawiony tak, że podczas czytania książek czy oglądania filmów czujemy tylko smutek, niedowierzanie i niesmak. Ale co wyjdzie z połączenia ciężkiego życia Żydów z humorem?

Wszystko jest iluminacją nie jest zwykłą książką. To powieść, która ma w sobie dwie inne książki, a i w jednej z nich pojawiają się fragmenty jeszcze kolejnej. Może utwór ten powinien nosić tytuł Wszystko jest incepcją? Brzmi to skomplikowanie, ale wcale takie nie jest.

Jonathan Safran Foer (tak, bohater nazywa się tak samo jak autor książki) jest młodym Żydem mieszkającym w Stanach Zjednoczonych. Przyjeżdża na Ukrainę aby odnaleźć kobietę, która uratowała życie jego dziadkowi. Jednak całą wiedzę o niej czerpie tylko z podpisu ze zdjęcia, na którym nieznajoma pozuje z jego przodkiem. W poszukiwaniach pomaga mu: młody Ukrainiec Aleks, który mimo łamanej angielszczyzny zostaje tłumaczem obcokrajowca; dziadek...

książek: 0
| 2015-05-10

18 marca 1942 r. naziści wymordowali 1204 żydowskich mieszkańców Trachimbrodu na Ukrainie. Szetl Trachimbrod/Zofiówka istniał naprawdę; pogrom ten, jako jeden z wielu, również miał miejsce.

Drugim pewnikiem w powieści J. Foer'a jest to, że młody autor, amerykański żyd, uczynił sam siebie jednym z jej bohaterów, ruszając w zwariowaną podróż śladami przodków.
Trzecim natomiast jest to, że od tej pory wszystko jest iluminacją, tą tytułową - ta szalona narracja i oryginalna konstrukcja, te słowa, od których plącze nam się język, a oczy dostają szału. I trzyma nas długo w niepewności, czy to o czym pisze, a w zasadzie - jak, to kpina i naigrywanie się z człowieczego piekła, czy jednak okrężną drogą dociera na poważnie do sedna. Bo Foer nie poszedł śladami innych pisarzy, wrzucił na makabryczny i groteskowy luz biorąc się za bary z bolesnym tematem. Nie zatracił przy tym wcale szacunku ani dla bohaterów ani dla samej tragedii, pisząc lekko i oszałamiająco kwieciście o zbrodniach,...

książek: 727
Lilian | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2016

Kompletnie nie mój klimat i całkowicie nie moje poczucie humoru.
Tak trudno było mi zrozumieć pogmatwane słownictwo, którym ta książka jest napisana.

Jedyne co wzbudzało moją ciekawość to historia Dziadka z czasów wojny i tylko dlatego tę powieść dokończyłam. A ta historia jest perełką, szkoda, że tak bardzo ukryta w gąszczu jakiś absurdów .. to co działo się w Trachimbrodzie w XVIII i XIX w to tylko dla miłośników "Stu lat samotności"

Dodatkowa gwiazdka dla tłumacza - musiał się naprawdę sporo napracować, żeby przełożyć na j.polski tę pokręconą stylistykę ...

książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2018-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2018

Wikipedia: Jonathan Safran Foer (ur. w 1977), amerykański pisarz pochodzący z rodziny polskich Żydów z Bielska Podlaskiego, autor powieści "Everything is Illuminated" (2002) („Wszystko jest iluminacją”, polskie wydanie 2003), za którą otrzymał "Guardian" First Book Prize

"...on wcale nie ma gówna między mózgami.."

Jeśli kogoś to bawi, niech czyta.... Mnie nie bawi, bo czytam książki dla przyjemności, wiedzy i walorów estetycznych. Miałem przykrość poznać jego wulgarną, prostacka chałę "Oto jestem" (PAŁA), drugi raz nie dam się nabrać na jego "urok".

Czytając recenzje, zauważam, że część zachwyca się ekranizacją, a część tlumaczem (zresztą slusznie), a książką samą w sobie - mało kto. Mnie bardziej bawi rubryka "humor z zeszytów szkolnych" niż połamańce takie jak:
"....Jestem zreumerytowany i nie po to przeszedlem na reumeryturę, żebym musiał wyczyniać takie zasraństwo..."
Miłej ...

książek: 0
| 2011-02-09
Na półkach: Przeczytane, Judaica

"Wszystko jest iluminacją" to historia młodego amerykańskiego Żyda - Jonathana, który przyjeżdża na Ukrainę w poszukiwaniu kobiety o imieniu Augustyna... Ale nie tylko. To także historia maleńkiej dziewczynki w tragicznych okolicznościach wyłowionej z rzeki 18 marca 1791 roku, autorki spisu sześciuset trzynastu smutków. To historia zafascynowanego Ameryką, a zwłaszcza Murzynami (choć doskonale wie, że nie powinien używać tego słowa na M) młodego Ukraińca, Aleksa. Historia jego dziadka - rzekomo niewidomego szofera, z jego nieodłączną suką-przewodniczką Sammy Davies Junior Junior. Historia małego sztetla Trachimbrod i poszczególne historie jego mieszkańców. Ta książka to w zasadzie historia wielu historii...

To powieść o poszukiwaniu swojej tożsamości i o stereotypach. To opowieść o marzeniach i poświęceniu, o przyjaźni i o tym, co wystawia ją na ciężką próbę, o Bogu i antysemityzmie, o miłości – tej fizycznej i tej platonicznej, a także o tej, która potrafi wiele znieść... O...

książek: 852
Wioletta | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

Nie dam rady dotrwać do końca, robiłam kilka podejść, czytając za każdym razem nie za dużo, gdyż przynajmniej do momentu, do którego dobrnęłam język jest tak potwornie pokaleczony (jak tłumacz to ogarnął?), że nie sposób czytać płynnie. Przerywam, gdyż to co otrzymuję tutaj (co to jest?) zaczyna wpływać na odczucia, które miałam po cudownej wcześniej poznanej książce autora ("Strasznie głośno, niesamowicie blisko"), mam wrażenie jakby ta pozycja została napisana przez kogoś innego.

zobacz kolejne z 2904 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Premiera nowej książki Jonathana Safrana Foera

Nakładem wydawnictwa WAB właśnie ukazuje się nowa, długo wyczekiwana powieść autora „Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”. Rozpięta między Ameryką, Europą i Izraelem, zarazem epicka i intymna, dowcipna i wstrząsająca opowieść o rodzinie w obliczu kryzysów wewnętrznych i zewnętrznych.


więcej
Czytamy w weekend

Zapowiada się piękny, słoneczny weekend – pierwszy taki w tym roku, pierwszy tak ciepły i obiecujący. Chyba zgodzimy się, że nie możemy go zmarnować. Zatem to najwyższa pora na to, by odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: co będziemy czytać? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd