Middlesex

Tłumaczenie: Witold Kurylak
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,9 (1095 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
129
9
257
8
317
7
254
6
84
5
31
4
11
3
8
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Middlesex
data wydania
ISBN
9788379994328
liczba stron
608
język
polski
dodała
Ag2S

Obejmująca osiem dekad – i jedno niezwykle trudne dojrzewanie – powieść Jeffreya Eugenidesa jest świetną, całkowicie wyjątkową baśnią o skrzyżowanych rodowodach, subtelnościach płci oraz głębokich, nieczystych ponagleniach pożądania. MIDDLESEX jest spełnieniem wielkiego talentu pisarza, uznanego przez Granta i The New Yorker za jednego z najlepszych amerykańskich powieściopisarzy.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3633)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1821
Piotr | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zastanawiałem się, co mam napisać o "Middlesex" i dochodzę do wniosku, że cokolwiek tutaj napiszę, nie odda namiastki tego, co towarzyszyło mi w trakcie lektury. Ta książka wydarła w moim sercu wielką dziurę, która pewnie długo się nie zabliźni. To historia i język, które mogą być wzorem dla piszących. Książka z najwyższej półki, zdobywca Pulitzera w 2002 roku.

Eugenides pisze historię członków rodziny Stephanides, będącymi nosicielami błędnego genu, powstałego z kazirodztwa siostry i brata. Gen ujawnia się po kilku dekadach. Hermafrodytyzm - to słowo wyłania się z czeluści "Middlesex", nadając historii zaskakujący przebieg. Ale tutaj jest o wiele więcej. Pisarz przemyca w swojej opowieści fakty z badań naukowych, pozwalające czytelnikowi zrozumieć dwupłciowość.

Wielkie brawo za język, jakże wyważony, delikatny, subtelny i bogaty w treści. Poznajemy historię rodziny w trzech pokoleniach. Każda grupa to silny przekaz, a do tego pełen tolerancji. Niezwykle piękna, wzruszająca...

książek: 1340
Leeloo_Dallas | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 kwietnia 2016

Saga rodziny Stephanides ma swój początek w roku 1922, kiedy to Desdemona i Lefty uciekają z Grecji przed Turkami. Powieść kojarzy się z inną sagą rodzinną, „Sto lat samotności” Gabriela Garcii Marqueza o rodzie Buendiów, obarczonego klątwą samotności za kazirodztwo. Nad rodem z książki „Middlesex” nie wisi klątwa, ale specyficzna pula genów, która czyni pewne wydarzenia nieuniknionymi. I tak jak powieść „Sto lat samotności” dzięki wirtuozerii autora i dzięki elementom realizmu magicznego była ucztą czytelniczą, tak „Middlesex” posiada własną magię, która nie pozwala oderwać się od lektury. A ta magia wypływa z pióra pisarza. Powieść napisana jest lekko, tam gdzie trzeba dowcipnie, refleksyjnie lub po prostu pięknie.

W książce jest bogactwo wątków i myśli o więzach rodzinnych, tradycji, przywiązaniu do drugiego człowieka, miłości, dojrzewaniu, odwadze, samotności, tolerancji.. i tak mogłabym wyliczać bez końca.
Wydarzenia z przeszłości przeplatają się z teraźniejszością, ale...

książek: 0
| 2016-07-04

"Wszyscy składamy się z wielu kawałków", z błędów i grzechów przodków, ich nierozważnych kroków i nierozsądnych namiętności, a może według niektórych - z boskich kar. Wszystko to po drodze, pokolenie po pokoleniu, nakłada się na siebie wydając z czasem owoce trudne do zaakceptowania, zrozumienia i pokochania.

W świecie linii prostych i oczywistych podziałów, jednoznacznych deklaracji i jedynie słusznych wyborów, zdarza się czasami nieoczekiwany zakręt. Jak wówczas poradzić sobie z oczekiwaniami i społecznymi porządkami? Jak daleko sięgnie zgoda i tolerancja w tym życiowym wyzwaniu? Czy hermafrodyta w rodzinie to nadal potomek, rodzeństwo, przyjaciel czy już tylko potwór i seksualne dziwadło? Z takim to problemem tożsamości płciowej i tolerancji zmierzył się Eugenides, a w jego opowieści Cal vel Calliope wyciąga do nas dłoń i prowadzi po ścieżkach rodzinnych tajemnic, by pokazać nam, jakie miało być jego/jej przeznaczenie.

"Czy może być coś bardziej niewyobrażalnego niż historia...

książek: 1401
Pani_Wu | 2012-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 23 grudnia 2011

"Middlesex" Jeffreya Eugenidesa jest jak deser, który należy smakować powoli, gdyż język, jakim książka została napisana, w pełni na to zasługuje. To nie jest powieść do pożerania na jednym posiedzeniu, ale właśnie do nieśpiesznego delektowania się.
Wielki w tym smakowitym daniu jest udział tłumacza: Witolda Kurylaka.

Podczas lektury nieodmiennie przed oczami widziałam marmurową postać Śpiącego Hermafrodyty, rzeźbę, którą miałam szczęście obejrzeć w Luwrze. I zastanawiam się, kto był owego dnia dziwniejszy - ta śpiąca, niewinna istota, czy ja, oglądająca pewien szczegół jego anatomii?

Cóż ma wspólnego z tymi rozważaniami "Middlesex"?
Książka opowiada o poszukiwaniu tożsamości przez uciekinierów z Europy, w nowych warunkach, na obcej ziemi, w kraju, gdzie większość mieszkańców jest imigrantami. Przywożą ze sobą swoje zwyczaje, obrzędy, kulturę, religię i problemy. Zostają odcięci od ojczyzny tak jak mityczni ludzie, którzy byli hermafrodytami zostali przecięci przez Zeusa na...

książek: 1080
Ania | 2014-11-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 22 listopada 2014

Jedna z najlepszych książek, jakie miałam możliwość przeczytać. Zdecydowanie, to mój dotychczasowy numer jeden tego roku.
Historia członków rodziny Stephanides, nosicieli zmutowanego genu, owocu kazirodczego związku brata i siostry.
Genu, który wędruje cierpliwie, przez osiem dekad, aby w końcu się ujawnić.
Wielowątkowa opowieść poruszająca cały wachlarz trudnych tematów.
Lekkie pióro, subtelność i niewymuszony styl autora sprawiały, że czytałam z wielką przyjemnością, nie odczuwając ciężaru poruszanych tematów.
Dla mnie to książka na dużej, do dawkowania w niewielkich porcjach i powolnego smakowania.
Wspaniała.

książek: 0
| 2014-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Niespodziewana lekkość pióra autora doskonale niweluje ciężar gatunkowy powieści.Dla mnie znakomitej,idealnie spełniającej moje oczekiwania względem literatury pięknej.
Bo ta niezwykła powieść,dotykająca delikatnych problemów,często egzystencjalnych,mogła być przecież wulgarną,płaską i bulwersującą tylko,gdyby właśnie nie język - prosty,płynny,bez udziwnień,dzięki czemu,mogłam się skupić się na treści.A czytałam rozkoszując się tymi zwierzeniami bohatera,które pozwalały poznać nieznane często fakty,oraz historię na przestrzeni osiemdziesięciu lat,od Europy po Amerykę,ale także trudy asymilacji emigrantów i poszukiwanie własnej tożsamości,czasami wbrew wszystkim,nawet najbliższym.
Moim zdaniem znakomity przykład na naukę tolerancji(jeśli można się jej nauczyć)i akceptacji,tego co niezmienne...
Nagroda w pełni zasłużona,polecam gorąco.

książek: 880
Elżbieta | 2015-06-23
Przeczytana: 23 czerwca 2015

Kapitalna,wybitna!Tak powinny być napisane wszystkie nagrodzone,jakimikolwiek ważnymi nagrodami,kiążki.Zaczynasz ją czytać i nie możesz przestać.Z przerażeniem dostrzegasz,że dobiegasz do końca książki i za chwilę będziesz musiała się z nią rozstać.To tak jak z miłością,kiedy zbyt szybko się kończy,pozostaje ból rozstania i wrażenie,że nie będziemy już potrafili nikogo tak mocno pokochać.Tak ja teraz mam po przeczytaniu tej książki.
Z reguły nie piszę opinii o książce,którą uznaję za arcydzieło,no bo jak pisać niedoskonałą opinię o absolutnej,skończonej doskonałości?O tej powieści jednak napiszę,że jest arcydziełem bo zawiera: fascynującą poruszającą fabułę z historią rodziny na tle wydarzeń historycznych z miejsc akcji(zawsze cenne źródło wiedzy), lekką poetycką narrację,nostalgiczny obraz upadającego Detroit,doskonałą medyczną wiedzę o hermafrodytyzmie-bardzo subtelnie opisanym,znakomicie prowadzoną postać bohatera zmagającego się ze swoją innością.Mało tego,autor tak...

książek: 922
adb | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

[...] studium rodziny obejmuje 8 dekad i opisuje życie trzech pokoleń greckich imigrantów.
Narratorem jest najmłodszy członek rodziny Stephanidesów -Cal, jest równocześnie bohaterem i narratorem, do tego narratorem wszechwiedzącym, który doskonale zna dzieje swojej rodziny [...]Historia Stephanidesów to historia wędrującej przez pokolenia mutacji na 5 chromosomie i hermafrodytyzmu, z którym Cal przyjdzie na świat. I chociaż temat jest niełatwy (dorastanie Cala najpierw jako Caliope i poszukiwanie własnej tożsamości) historia opowiedziana jest z humorem. Na szczęście nie ma tu taniej sensacji, tandetnych zwrotów akcji czy wymyślnych chwytów literackich. Jest natomiast doskonały język i świetna achronologiczna narracja. W tę achronologiczną narrację, w której miesza się współczesność i przeszłość [...]
"Middlesex" to saga, ale też bardzo dobra wielowątkowa powieść obyczajowa, w której obok historii pojawiają się też tematy kryzysu, segregacji rasowej, a nawet religii. Dominującym...

książek: 1885
Akasha89 | 2016-12-18
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Jeffrey Eugenides jest amerykańskim pisarzem o grecko-irlandzkim pochodzeniu. Wydał do tej pory 3 powieści, z czego "Middlesex" została wyróżniona Nagrodą Pulitzera za 2002 rok.

"Middlesex" to saga rodzinna obejmująca trzy pokolenia grecko-amerykańskiej rodziny, osiem dekad i jedno niesamowicie trudne dorastanie - tego dowiadujemy się z opisu książki. A o czym faktycznie jest ta powieść?

Główny bohater, czyli Calliope/Cal Stephanides, który jest również narratorem tej opowieści, jest hermafrodytą - postacią samą w sobie nietypową i niesamowitą. Przedstawia historię swojej rodziny, a przez to swoją, na tle historii (głównie Detroit) oraz przemian społeczno-obyczajowych XX wieku w USA. Generalnie każda z osób z rodu Stephanides ma możliwość przeżycia czegoś nietypowego - bohaterowie wplątują się w różne historie, najczęściej przynajmniej częściowo pokrywające się z faktycznymi wydarzeniami lub postaciami.

"Middlesex" to powieść wieloznaczna, natomiast na pierwszy plan wysuwa się...

książek: 1332
Anna | 2017-03-03
Na półkach: Przeczytane, Pulitzer
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Miałam taką myśl na początku, że ta książka jest bez sensu. Jest nudna, nieciekawa, niepotrzebnie rozwleczona i, o matko, kto dał za to jakąkolwiek nagrodę. I nawet powiedziałam koleżance, że absolutnie nie warto czytać. Musiałam to potem odszczekać.

Nie wiem kto wymyślił, że ta książka jest podobna do "Sto lat samotności". Naprawdę trzeba albo bardzo dużo dobrej woli, albo bardzo dużo powierzchownego porównania, żeby stawiać te ksiązki na tej samej półce. Obie są piękne, ale przecież całkiem różne.

Niesamowite jest w tej książce, że chociaż pozornie opowiada historię młodej dziewczyny (chłopaka?) to trudno wskazać problem społeczny, którego nie porusza. Jest piękna, mądra, poruszająca, ale trzeba uważać, bo zasysa. Ciężko przestać o niej myśleć.

zobacz kolejne z 3623 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowa książka Jeffreya Eugenidesa

9 maja ukazała się w Polsce książka Jeffreya Eugenidesa „Nowy dowód”, będąca zbiorem opowiadań prezentujących postaci stojące w obliczu kryzysów osobistych i narodowych. Książkę wydało Wydawnictwo Sonia Draga w przekładzie Witolda Kurylaka.


więcej
Czytamy w weekend - podsumowanie 2017

Za nami 52 weekendy roku 2017. Co piątek zapraszaliśmy was do dzielenia się waszymi planami czytelniczymi na weekend - nigdy się nie zawiedliśmy, bo zawsze chętnie włączaliście się w dyskusję. Prezentujemy podsumowanie zarówno naszy deklaracji, jak i waszych! 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd