Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka
7,2 (46 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
15
7
11
6
14
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375900781
liczba stron
600
język
polski
dodała
Oceansoul

Siódmy tom almanachu światowej fantastyki pod redakcją i w wyborze Mirka Obarskiego. Aż trudno uwierzyć, ale mija już siedem lat od reaktywacji kultowej serii almanachów, prezentujących największe dokonania światowej fantastyki. Przez ten czas Kroki w nieznane na trwałe weszły do świadomości czytelników jako najlepsza i reprezentatywna antologia opowiadań science fiction. Kroki w nieznane...

Siódmy tom almanachu światowej fantastyki pod redakcją i w wyborze Mirka Obarskiego.

Aż trudno uwierzyć, ale mija już siedem lat od reaktywacji kultowej serii almanachów, prezentujących największe dokonania światowej fantastyki. Przez ten czas Kroki w nieznane na trwałe weszły do świadomości czytelników jako najlepsza i reprezentatywna antologia opowiadań science fiction.

Kroki w nieznane to jedyna na polskim rynku oryginalna antologia światowej fantastyki. Czytelnik poszukujący współczesnej literatury fantastycznej znajdzie tu całe bogactwo jej odmian. Począwszy od modnego dziś horroru spod znaku zombie, poprzez opowieści grozy, historię rodem z komiksów o superbohaterach, nowoczesną science fiction, aż po rozegraną w zawrotnym tempie fantastykę przygodową i fantasy.

Zawartość tomu:
Dan Simmons "Tegoroczne zdjęcie klasowe"
Charles Yu "Superbohater trzeciej kategorii "
K.J. Parker "Błękit i złoto"
Ted Kosmatka "Prorocze światło"
Tony Pi "Przynęta doskonała"
Will Ludwigsen "Pamięć jest czymś jak dom"
Marina i Siergiej Diaczenko "Przenicowany świat"
Mercurio D. Rivera "Twoje cierpienie nas ochroni"
Paul M. Berger "Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały"
Charles Stross "Palimpsest"
Jurij Nesterienko "Rozpacz"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Solaris, 2011

źródło okładki: http://solarisnet.pl/oferta/kroki_w_nieznane_2011_tom_7/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2429

Róg obfitości

Ukazująca się rokrocznie od 2005 roku nakładem wydawnictwa Solaris antologia „Kroki w nieznane” przedstawia opowiadania fantastyczne zza wschodniej i zachodniej granicy, przybliża polskim czytelnikom nowych autorów i prezentuje niepublikowane wcześniej utwory pisarzy dobrze znanych w naszym kraju. Zbiór opowiadań zamieszczony w almanachu z roku 2011 jest niezwykle różnorodny — redaktor Mirosław Obarski zadbał o to, by na blisko sześciuset stronach usatysfakcjonować miłośników wszystkich trzech głównych podgatunków: fantasy, science fiction i horroru.

Literaturę grozy reprezentują trzy utwory. Rozpoczynające antologię „Tegoroczne zdjęcie klasowe” pióra Dana Simmonsa, pisarza uznanego w kręgu fantastów, powstało w 1992 roku i wlicza się w niestarzejący się nurt zombie-horroru. W warstwie stylistycznej znana z innych dzieł autora melancholia łączy się z groteską, w treści zaś upór miesza się z wiarą w ideały, by za wszelką cenę nie ulec zmianom i zachować to, co dawno przeminęło. Choć tekst nie jest szczytowym osiągnięciem Simmonsa, to wciąż bardzo dobre opowiadanie.

Kolejne dwa horrory wieńczą „Kroki w nieznane”. Pierwszym z nich jest polski debiut Mercurio D. Rivery, utwór wykorzystujący zarówno w treści, jak i formie, bogactwo kultury latynoskiej. „Twoje cierpienie nas ochroni” to poruszająca opowieść o zabobonach, przesądach i rytualnej magii we współczesnym, ogarniętym terroryzmem świecie. Na szczególną uwagę zasługuje także język autora, który wplata do dialogów i...

Ukazująca się rokrocznie od 2005 roku nakładem wydawnictwa Solaris antologia „Kroki w nieznane” przedstawia opowiadania fantastyczne zza wschodniej i zachodniej granicy, przybliża polskim czytelnikom nowych autorów i prezentuje niepublikowane wcześniej utwory pisarzy dobrze znanych w naszym kraju. Zbiór opowiadań zamieszczony w almanachu z roku 2011 jest niezwykle różnorodny — redaktor Mirosław Obarski zadbał o to, by na blisko sześciuset stronach usatysfakcjonować miłośników wszystkich trzech głównych podgatunków: fantasy, science fiction i horroru.

Literaturę grozy reprezentują trzy utwory. Rozpoczynające antologię „Tegoroczne zdjęcie klasowe” pióra Dana Simmonsa, pisarza uznanego w kręgu fantastów, powstało w 1992 roku i wlicza się w niestarzejący się nurt zombie-horroru. W warstwie stylistycznej znana z innych dzieł autora melancholia łączy się z groteską, w treści zaś upór miesza się z wiarą w ideały, by za wszelką cenę nie ulec zmianom i zachować to, co dawno przeminęło. Choć tekst nie jest szczytowym osiągnięciem Simmonsa, to wciąż bardzo dobre opowiadanie.

Kolejne dwa horrory wieńczą „Kroki w nieznane”. Pierwszym z nich jest polski debiut Mercurio D. Rivery, utwór wykorzystujący zarówno w treści, jak i formie, bogactwo kultury latynoskiej. „Twoje cierpienie nas ochroni” to poruszająca opowieść o zabobonach, przesądach i rytualnej magii we współczesnym, ogarniętym terroryzmem świecie. Na szczególną uwagę zasługuje także język autora, który wplata do dialogów i narracji hiszpańskie zwroty.

Zupełnie inaczej prezentuje się opowiadanie Jurija Nesterienki, rosyjskiego twórcy, które można określić mianem klasycznego horroru w sztafażu fantastyki naukowej. „Rozpacz” jest wstrząsająca, momentami wręcz odstręczająca, trzyma w napięciu i spełnia prymarne zadanie opowieści grozy — potrafi wzbudzić przerażenie. Dzięki wykorzystaniu scenografii science fiction historia nabiera prawdopodobnego kształtu i nie straszy czytelnika żadnym tandetnym monstrum rodem z horroru klasy B, serwując w zamian poczucie pierwotnego lęku połączone z rozterkami natury egzystencjalnej. Choć „Rozpacz” zaczyna się nieco sztampowo — oto mężczyzna budzi się w obskurnym pomieszczeniu, nie pamięta, kim jest, gdzie się znajduje i co się wydarzyło, a makabryczna sceneria może przywodzić na myśl filmową „Piłę” — z każdym kolejnym krokiem bohatera robi się coraz ciekawiej i bardziej zaskakująco.

Z pogranicza horroru i fantasy wyrasta krótkie opowiadanie Willa Ludwigsena, „Pamięć jest czymś jak dom”. To historia pewnego budynku i skrywanej głęboko tajemnicy, z interesującym, acz przedstawionym w sposób nieco zbyt przewidywalny pomysłem, zdecydowanie zbyt krótka, by zdążyć w pełni pochłonąć zainteresowanie czytelnika. To pierwszy utwór autora ukazujący się w polskim przekładzie, ale warto zapamiętać nazwisko Ludwigsena i przyjrzeć się jego kolejnym tekstom.

Fantasy jest w „Krokach w nieznane 2011” reprezentowane najliczniej, a dobór tekstów udowadnia, że także w tym nurcie powstają nietuzinkowe, oryginalne opowiadania. Najjaśniejszą gwiazdą zbioru jest niewątpliwie „Błękit i złoto” K.J. Parkera. Pochodzący z Wielkiej Brytanii autor (lub autorka, twórca utrzymuje bowiem swoją tożsamość w tajemnicy) prezentuje losy alchemika Salonina, będącego zarazem narratorem opowiadania. Złożona intryga, barwny język, potoczysty styl, nieustanne toczenie gry z czytelnikiem i wielokrotne wprowadzanie go w błąd, a do tego świetnie zarysowany protagonista — oto przepis na zapadający w pamięć utwór.

Drugie lekkie opowiadanie z kręgu fantasy to „Przynęta doskonała” Tony’ego Pi. Utwór utrzymany jest w klimacie łotrzykowskim, oferuje wciągającą intrygę, budzącego sympatię bohatera i ciekawą kreację świata. Tekst należy do cyklu opisującego historię Elektów, osobników obdarzonych nieśmiertelnością, dysponujących umiejętnością zmiany kształtu i kopiowania cudzej fizjonomii. Lektura „Przynęty doskonałej” pozostawia przyjemny niedosyt oraz nadzieję, że nie jest to ostatni tekst Pi, jaki czytamy w ojczystym języku.

Kolejnym przykładem oryginalnego ujęcia znanego tematu jest „Superbohater Trzeciej Kategorii” Charlesa Yu. W roli głównej nie należy spodziewać się jednak nieskazitelnego herosa w obcisłym wdzianku, ratującego świat dzięki nadludzkim mocom; utwór cechuje gorzka wymowa, przywodząca na myśl klimat filmu „Watchmen”, oraz tendencja do łączenia humoru z refleksją czy ironii z przygnębieniem. Czytelnicy, którzy mieli okazję zapoznać się z wydaną rok temu powieścią tego autora, „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”, nie będą zaskoczeni lekkim piórem Yu.
Odrobinę rozczarowuje „Przenicowany świat” Mariny i Siergieja Diaczenków. Choć koncepcja świata zapowiada się interesująco — poszczególne postacie są bohaterami serialu, głównymi, drugoplanowymi bądź statystami — kuleje nieco prowadzenie akcji, a wskutek tego stopień zaintrygowania utworem duetu ukraińskich pisarzy maleje miast rosnąć wraz z odsłanianiem kolejnych kart.

Ostatnim opowiadaniem noszącym znamiona gatunku fantasy jest tekst Paula M. Bergera. Choć występują w nim skonfliktowane rasy ludzi i elfów, nie należy obawiać się klasycznego i wyeksploatowanego podejścia do tematu, wręcz przeciwnie — krótki utwór odznacza się nietypową formą i treścią, potrafi zaskoczyć i skłonić do powtórnej lektury. Berger to kolejnym autor, który debiutuje na polskich łamach, ale jeśli jego inne opowieści mają w sobie ten czar co „Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały”, to warto wyglądać następnych publikacji Amerykanina.

Fantastykę naukową w czystej postaci reprezentują teksty Charlesa Strossa i Teda Kosmatki. Kosmatka snuje emocjonalną, przygnębiającą opowieść w barwach hard sf, za temat przewodni obierając z jednej strony doświadczenie z podwójną szczeliną Thomasa Younga, a z drugiej — alkoholizm głównego bohatera. „Prorocze światło” jest utworem, obok którego trudno przejść obojętnie, i jednym z najlepszych składników almanachu.

Równie dobrych wspomnień niestety nie pozostawia po sobie „Palimpsest”. Choć podłoże naukowe, ingerowanie w zawiłości czasu i rozwój wszechświata prezentują się dość interesująco, to styl Strossa pozostaje toporny i mało wciągający, główny bohater nie posiada zaś mocy porwania czytelnika czy charyzmy, jak miało to miejsce choćby w „Błękicie i złocie” Parkera. Po utworze nagrodzonym Hugo w 2010 roku można było spodziewać się czegoś więcej. Oczywiście trudno określić go mianem słabego, ale na tle pozostałych, lepszych opowiadań, dokonanie Strossa wypada dość blado.

Najpoważniejszą wadą antologii nie jest jednak to, że nie każde z opowiadań pretenduje do miana arcydzieła, a zatrważająca liczba błędów znajdujących się na kartach zbioru należącego do prestiżowej serii. Dziwi fakt, iż z pieczołowitym doborem utworów i starannym projektem oprawy graficznej nie idzie w parze dbałość o językową poprawność publikacji — a rodzaj i liczba usterek trudno zaliczyć do sporadycznych przeoczeń. Korektor najwyraźniej nie był świadomy niektórych zasad rządzących polszczyzną, konsekwentnie je bowiem ignorował — włączając w to określone reguły interpunkcyjne czy nagminne pozostawianie błędnych form, jak choćby „w każdym bądź razie” i „póki co”, od których polonistom siwieją włosy. Co smutniejsze, nie jest to pierwsza wpadka tego typu ze strony wydawnictwa Solaris. Szkoda tym większa, że rzutuje to często na wrażenia po lekturze dobrych i bardzo dobrych książek.

Podsumowując, „Kroki w nieznane” z 2011 roku to zbiór stojący na wysokim poziomie, prezentujący różne oblicza fantastyki, który psuje jedynie kiepska korekta. Mała jest szansa na to, że każdy czytelnik zachwyci się na równi wszystkimi opowiadaniami, ale zależnie od literackich preferencji odbiorca z pewnością zachowa w pamięci kilka tytułów i nazwisk. Nie zapominajmy też o prawdziwych perełkach, jakie nie trafiają się w antologiach każdego dnia — dla tekstów Kosmatki, Parkera i Nesterienki warto po ten almanach sięgnąć.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (167)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 710
Jonasz | 2015-05-07
Przeczytana: 07 maja 2015

To czwarta nowa edycja, ktora mialem okazje przeczytac (2011, 12, 13 i 14), i jak dotychczas najlepsza. Wszystkie opowiadania, z wyjatkiem “Przenicowany swiat”, sa znakomite. Ozdoba zbiory jest wizjonerskie opowiadanie “Palimpset” Charlsa Strossa. Podobnie jak w innych tomat nowych edycji, wybor jest roznorodny. Od klasycznego SF i fantasy, porzez przygodowe mystery, zombie horror i przerozne hybrydy miedzygatunkowe.

książek: 997
Mamerkus | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2014

1. Dan Simmons "Tegoroczne zdjęcie klasowe" (ocena 7/10)
Simmonsa w Polsce nigdy dosyć, nawet jeżeli ma to być króciutkie opowiadanie o zombie. Simmons w końcówce odchodzi tutaj nieco swobodnie od zasad rządzących zombie w kulturze masowej, ale jego opowiadanie zawiera w sobie na tyle duży ładunek emocjonalny i jest zwyczajnie bardzo dobre, że można to wybaczyć. Generalnie świetny początek antologii a.d.2011.
2. Charles Yu - "Superbohater trzeciej kategorii" (ocena 3/10)
Yu mocno zjechałem w recenzji jego powieści "Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie" (tutaj). Niestety jego opowiadanie również nie zachwyca, tematyka superbohaterów już na wstępie razi swoją infantylnością, a przede wszystkim łopatologią i leczeniem kompleksów wszelkiej maści nerdów. Taka popierdółka dla popierdółek. Samo opowiadanie napisane jest poprawnie, widać w Yu talent narracyjny, tylko mógłby się chłopak zastanowić nad zmianą tematyki na trochę bardziej dojrzałą.
3. K.J.Parker "Błękit i...

książek: 403
astaldohil | 2012-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2012

Po raz kolejny pewien spadek jakości, odzwierciedlający się - w moim przypadku - tym, że po skończeniu zbioru i rzucie okiem na spis treści mogłem z pamięci przywołać treść jedynie trzech, wyraźnie się wybijających - na tle pozostałych - opowiadań. Pierwsze z nich to, może nie wyróżniające się jakoś wybitnie, ale ujmujące nietuzinkowym spojrzeniem na tematykę zombie-apokalipsy, opowiadanie Dana Simmonsa, "Tegoroczne zdjęcie klasowe". Oczywiście, w przypadku tego autora bardzo dobra jakość jego prozy nie jest wielką niespodzianką, ale mnie przede wszystkim ujęła pewna dwuznaczność postaci głównej bohaterki - przez całe opowiadanie, jak również długo po jego zakończeniu zastanawiałem się, czy zachowanie nauczycielki było przejawem jej coraz głębszego popadania w obłęd, czy wprost przeciwnie reakcją obronną umysłu, próbą ratowania "normalności" w świecie, który oszalał.

Kolejne dwa, to "Palimpsest" Charlesa Strossa, jedno z najciekawszych, świeżych, choć cholernie zagmatwanych ujęć...

książek: 917
Tymoteusz | 2012-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://shadowmage.nast.pl/2012/03/kroki-w-nieznane-2011-recenzja/

książek: 182
Filiżanka | 2018-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2018
książek: 431
rocketman | 2018-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2013
książek: 1148
Temptation | 2018-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2018
książek: 474
Killy_Kaiju | 2018-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1489
Megapodius | 2017-12-23
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok
książek: 859
Evie | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 28 kwietnia 2017
zobacz kolejne z 157 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd