Jonasz 
I know what I like, and I like what I know. Genesis
59 lat, mężczyzna, Wroclaw, status: Czytelnik, dodał: 8 książek, ostatnio widziany 7 godzin temu
Teraz czytam
  • Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi
    Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi
    Autor:
    Dowódca ekspedycji ratunkowej odkrywa prawdę o planecie Ksi, lecz sam powątpiewa, czy to aby cała prawda. Po powrocie na Ziemię zdaje raport swym przełożonym i znowu leci na Ksi. O tym, co tam zastan...
    czytelników: 1676 | opinie: 66 | ocena: 7,43 (1008 głosów) | inne wydania: 3
  • Listy 1956-1978
    Listy 1956-1978
    Autorzy:
    Dwaj wielcy pisarze. Dwie odmienne osobowości, dwa różne temperamenty. Wydawać by się mogło, że Stanisława Lema ze Sławomirem Mrożkiem niewiele łączyło. Okazuje się jednak, że pisarze przez wiele lat...
    czytelników: 990 | opinie: 27 | ocena: 7,8 (181 głosów)
  • Przeprawa
    Przeprawa
    Autor:
    Druga część "Trylogii Pogranicza". Południowy zachód Stanów Zjednoczonych. Lata II wojny światowej. Billy Parham, nastoletni kowboj, trzykrotnie przeprawia się do Meksyku. Za każdym razem c...
    czytelników: 1073 | opinie: 44 | ocena: 7,69 (316 głosów) | inne wydania: 1
  • Ślepowidzenie
    Ślepowidzenie
    Autor:
    „Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory. Wyobraź sobie, że jesteś Sirim Keetonem. Budzisz się w agonii wskrzeszenia, łapiąc powietrze po rekordowo długim...
    czytelników: 6601 | opinie: 283 | ocena: 7,75 (2473 głosy) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-10 16:51:54
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Ślepowidzenie (tom 1)
 
2018-11-10 16:51:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Amerykanska
Cykl: Cykl barokowy (tom 3)

Jesli zakceptowac definicję Stendhala, mówiącą, że „powieść to zwierciadło przechadzające się po gościńcu”, to Neal Stephenson rozciąga ta definicję do ekstremum.
60 lat. 5 kontynentow. Kilkadziesiąt krajów, królestw i kolonii. Kilkunastu głównych bohaterów, i kilkaset drugoplanowych. Wielki rozmach. W dużej cześci niepotrzebny. Historia opowiedziałaby się lepiej w bardziej minimalistyczny...
Jesli zakceptowac definicję Stendhala, mówiącą, że „powieść to zwierciadło przechadzające się po gościńcu”, to Neal Stephenson rozciąga ta definicję do ekstremum.
60 lat. 5 kontynentow. Kilkadziesiąt krajów, królestw i kolonii. Kilkunastu głównych bohaterów, i kilkaset drugoplanowych. Wielki rozmach. W dużej cześci niepotrzebny. Historia opowiedziałaby się lepiej w bardziej minimalistyczny sposób. Wsród postaci niemal wszystkie koronowane głowy Europy, inni znani politycy i wodzowie, jak i uczeni – pośród nich Newton, Leibnitz, Hook oraz wiele pomniejszych. Głownymi bohaterami (jeśli można takich wyróznić) to naukowiec Daniel Waterhouse, wagabunda i awanturnik Jack Shaftoe, Jego brat weteran Bob Shaftoe oraz samozwańcza księzniczka, piękność, intrygantka, finansowa spekulantka ...
Stephenson (także w innych swych powieściach) pokazał, że jest pisarzem bardzo drobiazgowym. Chwilami, az do przesady. Z wielka pieczołowitością potrafi opisywać przygotowanie do bitwy, tylko po to by w chwili przed jej rozpoczęciem, przejść w inny wątek. O samym wyniku bitwy, dowiadujemy sie mimochodem, pareset stron dalej. To zaledwie jeden przykład.
Brak ciąciągłość narracji, nadmierne skupianie się na detalu, wielość postaci, zbyt wielka szczegołowość, dłużyzny w opisach, niepotrzebny sarkazm i ironia, wszystko to sprawia, że lektura była dla mnie nużąca. Zdając sobie sprawe z wysokiej klasy dzieła, miałem wielkie problemy przez te ponad 2.5 tysiaca stron. Ostatecznie każdym tom zajoł mi po parę miesiecy rozłożonych na przestrzeni trzech lat.

pokaż więcej

 
2018-11-09 19:03:23
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 2)
 
2018-11-09 19:02:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Amerykanska
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 1)

Przez ostatnie dwa lata miałęm przyjemność przeczytać parę dobrych westernów: „Na południe od Brawoz” McMurty; Western częściowy – „Syn” Mayera i teraz uroczą powieść Cormaca McCarthy „Rącze konie”. McCarthy jest amerykańskim mistrzem pióra, który potrafi napisać każdy typ powieści: postakopalityczne arcydzieło „Droga”; kryminalny dramat „To nie jest kraj dla starych ludzi”; kryminalny... Przez ostatnie dwa lata miałęm przyjemność przeczytać parę dobrych westernów: „Na południe od Brawoz” McMurty; Western częściowy – „Syn” Mayera i teraz uroczą powieść Cormaca McCarthy „Rącze konie”. McCarthy jest amerykańskim mistrzem pióra, który potrafi napisać każdy typ powieści: postakopalityczne arcydzieło „Droga”; kryminalny dramat „To nie jest kraj dla starych ludzi”; kryminalny triller „Dziecię boże” i wiele innych.
Powieści „Rącze konie”, daleka jest od klasycznego westerny. Głównie przez scenerie i czas. Historia ogrywa sie w latach piećdziesiątych XX wieku, gdy sława „dzikiego zachody” już dawno przemineła. Bohaterowie powieści, choć są nastolatkami, są już epigonami kultury kowbojwskiej. Sceneria też wnosi wiele nowego. Nie jest to już Teksas, środkowy zachód czy obszar Gór Skalistych. Jest to Meksyk, który zachował jeszcze nieco z XIX-nastowiecznego rytu.
Dwaj chłopcy, uciekinierzy, pod długiej i pełnej przygód podróży, docieraja do hacjendy, prowadzonej przez miejscowego obszarnika. Ten doceniając ich doświadczenie, zatrudnia ich by zajeli się ejgo stadniną. Chłopcy pragną wejść w świat dorosłych, nie zdając sobie sprawy jak skomplikowanym, niebezpieczym i okrutnycm, ten świat może być.

pokaż więcej

 
2018-10-29 20:23:08
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Literatura Polska, Science Fiction
 
2018-10-29 20:21:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Amerykanska, Posiadam e-book, Reportaz
Autor:

To pierwsza moje spotkanie z Bobem Woodwardem, poza filmem opartym na jego tekście „Wszyscy ludzie prezydenta”. Muszę być szczery i powiedzieć, że mie się nie podoba. W szczególności sposób narracji. Autor przedstawia kolejne wydarzenia w formie scenek rodzajowych, wkładając w usta bohaterów dialogi, których nigdy nie słyszał, a zna jedynie z relacji. Nie podoba mi się język używany w tych... To pierwsza moje spotkanie z Bobem Woodwardem, poza filmem opartym na jego tekście „Wszyscy ludzie prezydenta”. Muszę być szczery i powiedzieć, że mie się nie podoba. W szczególności sposób narracji. Autor przedstawia kolejne wydarzenia w formie scenek rodzajowych, wkładając w usta bohaterów dialogi, których nigdy nie słyszał, a zna jedynie z relacji. Nie podoba mi się język używany w tych dialogach, i to nie z powodu jego dosadności, lecz aluzyjności, politycznej nieokreśłoności, dziwnej idiomatyki. Jest to pewnie język na co dzień używany w wyższych kręgach politycznych. Gdzie mówi się tak, by zawsze można było się wycofać, by być celowo nie do końca zrozumiałym. Myślę, że Autor wyszedł by lepiej, gdyby zaoferował czytelnikowi prostszą, reportażową relację, bez wprowadzania go w labirynt pólsłówek.
Jednym z najciekawszych oraz bardzo symptomatycznych, momentów jest ten w którym opisywane są wydarzenie w Charlotteville. Dla przypomnienia odbyła się tam skrajnie demonstracja skrajnie prawicowych przeciwników usunięcia pomnika konfederackiego generała. Obrońcy pomnika, grupy neonaziostowskie, białych supremacystów, sympatyków KKK, itp. Spotkały się z kontremanifestacją najogólniej określnonych liberałow. Doszło do sprzeczek, przepychanek i drobnych bijatyk. Kulminacją wydarzeń było, gdy rozwścieczony prawicowiec staranował swym samochodem tłum kontrmanifestantów. Po tych wydarzeniach prezydent obwinił „obie strony” za akty przemocy. Te słowo odbiło się szerokim, nagatywnym echem w całym kraju i na świecie. Trump został dosłownie zmuszony przez swych współpracowników do wygłoszenia nowego przemówienia. Bez przekonania zrobił to. Te bardzo pojednawcze wypowiedzi zostały uznane za jedno z najlepszych wystąpięn prezydenta. Jedynie on nie był z niego zadowolony. Powiedział „That’s the worst speach I’ve ever given. I never going to do anything like that again.” Swój „błąd” miał okazje szybko “naprawić” w kolejnym wystąpieniu już następnego dnia, gdy powrócił z zdwojonną siłą do swym poprzednej, pojednawczej wypowiedzi.
Tytuł ksiązki brzmi „Fear”. Moim zdaniem lepszym byłby Chaos, bo z tym mamy doczynienia w Białym Domu za prezydencji Donalda Trumpa.
Postać Trumpa oraz styl jego prezydentury najlepiej scharekteryzwał jego osobisty sekretaż – Rob Porter, opisując swe rozczarowanie, gdy w końcu zroumiał z kim ma doczynienia: „This was no longer a presidency. This is no longer White House. This is a man being who he is” jak powiedzial.
Mimo fascunującego tematu i olbrzymiego doświadczenia autora, ksiązki nie oceniam wysoko. Głownie dla tego, że nie wnosi wiele do tematu. Wystarczy regularnie oglądać CNN by znać to wszytsko. Po drugie jest przedwczesna. Autor powinien poczeka jeszcze ze dwa lata i opublikować syntetyczne dzieło oparte na głebszej reflekcji.

pokaż więcej

 
2018-10-27 16:05:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Polska, Posiadam e-book, Science Fiction

To jedyna z powieść Janusza Zajdla, której wcześniej nie czytałem. Wyszło na to, że najlepsze zostawiłem na koniec. Zajdel udowodnił po raz kolejny, że ma znakomite pomysły i świetny warsztat. Tym razem pokazł też, że ma też i poczucie chumoru.
Podobnie jak w przypadku Paradyzji, Limes... i Cylindra, mamy tu doczynienia z krwistą fikcją socjologiczną. Jak w każdej z tych powieści aluzje i...
To jedyna z powieść Janusza Zajdla, której wcześniej nie czytałem. Wyszło na to, że najlepsze zostawiłem na koniec. Zajdel udowodnił po raz kolejny, że ma znakomite pomysły i świetny warsztat. Tym razem pokazł też, że ma też i poczucie chumoru.
Podobnie jak w przypadku Paradyzji, Limes... i Cylindra, mamy tu doczynienia z krwistą fikcją socjologiczną. Jak w każdej z tych powieści aluzje i odniesienia do óczesnej sytuacji, chyba najwyraźneijsze, lecz ciągle na tyle odległe, by zachować aktualność i uniwersalny charakter. Zasadniczą różnicą pomiedzy Wyjściem z Cienia, a trzema innymi powieściami, jest fakt, że w tamtych świat widziany jest oczami outsaiderów. W tym przypadku są to ludzie z wewnątrz, bezpośrednio w tę rzeczywistości zanurzonych.
Zaidel pokazał w tej dar proroczy, a może było to głebokei zrozumienie prawami rządzącymi społeczeństwem. Przewidział upadek reżimu nie w wyniku symbolicznego oporu uciśnionych lecz interwencji etycznie wrażliwej częsci opresorów. Pokazał też, że samo zrzucenio okowów niewoli, nie musi oznaczać końca kłopotów, a razcej oznacza powrót do tych starych.

pokaż więcej

 
2018-10-09 18:41:44
Ma nowego znajomego: Pirate_Ship
 
2018-10-09 18:41:19
Ma nowego znajomego: Zoltar
 
2018-10-08 02:29:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Polska, Science Fiction

To chyba najlepsza powieść Zajdla. Przynajmniej w mojej opinii. Podobnie jak Paradyzję, przeczytałem ją po raz pierwszy wkrótce po premierowym wydaniu. W tamtych czasach najważniejszymi dla mnie były aluzje i paralele, do ówczesnej sytuacji społecznej i politycznej. Czytając dziś widzę, że tych zbieżności nie byłą az tak wiele, a aluzje dość odległe. W istocie sytuacje i procesy opisywane... To chyba najlepsza powieść Zajdla. Przynajmniej w mojej opinii. Podobnie jak Paradyzję, przeczytałem ją po raz pierwszy wkrótce po premierowym wydaniu. W tamtych czasach najważniejszymi dla mnie były aluzje i paralele, do ówczesnej sytuacji społecznej i politycznej. Czytając dziś widzę, że tych zbieżności nie byłą az tak wiele, a aluzje dość odległe. W istocie sytuacje i procesy opisywane przez autora okazały się bardziej uniwersalne. To chyba również przesądza fakt, że powieść się ciągle broni.

Ciekawe pomysły. Ciekawa fabuła, Interesujące postacie dramatu. Na minus typowe dla Zaidla przegadanie. Szkoda też, że powieść tak krótka.

pokaż więcej

 
2018-09-24 15:27:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Brytyjska
Cykl: Dr David Hunter (tom 4)

Czwarte powieść z cykly Doktora Huntera, nie odbiega od schematu trzech poprzednich, z pewnymi jednak i to znacznymi różnicami. Jest śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa i psychopatyczny sprawca, jednakże śledztwo jest już zakończone i cała akcja nie ma już z nim wiele wspólnego. Sam sprawca odgrywa w fabule znaczną rolę, lecz już w innym charakterze. Pokazuje też zaskoczonemu... Czwarte powieść z cykly Doktora Huntera, nie odbiega od schematu trzech poprzednich, z pewnymi jednak i to znacznymi różnicami. Jest śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa i psychopatyczny sprawca, jednakże śledztwo jest już zakończone i cała akcja nie ma już z nim wiele wspólnego. Sam sprawca odgrywa w fabule znaczną rolę, lecz już w innym charakterze. Pokazuje też zaskoczonemu czytelnikowi, że jest on nieco inną osobą, niż na początku się wydawać mogło. Podobnie jak i w poprzednich powieściach mamy i atrakcyjną kobietę. Tym razem jednak nasz sympatyczny bohater ma doczynienia z noeurotyczna manipulatorką, która wie wiele więcej, niż chce ujawnić. Wreszcie największa tajemnica, która zostaję ujawniona na ostatnich stronach.
Simon Becket lubi by jego opowieści były nieprzewidywalne, ale właśnie poprzez tą nieprzewidywalność staje się barzdo przewidywalny. Wystarczy spośród skromnej liczby postaci przedstawionych w powieści, wytypować jedną z którą jest „coś nie tak”, jako ostatecznego czarnego charaktera. Mi się to udała już w dwóch trzecich powieści.

pokaż więcej

 
2018-09-17 18:56:03
Autor:
Cykl: Hyperion (tom 4) | Seria: Artefakty

Konkluzja “Edymiona”, a jednocześnie całego cyklu Hyperiona. Tytuowy Raul Endymion to opiekun, obrońca, przyjaciel i kochanek kobiety-mesjasza, która wróciłą z przyszłości by oczyścić i zbawić świat. Autor niepostrzeżenie przechodzi z cybernetycznej space opery, w fantazyjno-mistyczne rejony. Nie szkodzi to opowięci, do końca (jak zazwyczaj nieco przesłodzonemu) towarzyszą wielkie emocje.
...
Konkluzja “Edymiona”, a jednocześnie całego cyklu Hyperiona. Tytuowy Raul Endymion to opiekun, obrońca, przyjaciel i kochanek kobiety-mesjasza, która wróciłą z przyszłości by oczyścić i zbawić świat. Autor niepostrzeżenie przechodzi z cybernetycznej space opery, w fantazyjno-mistyczne rejony. Nie szkodzi to opowięci, do końca (jak zazwyczaj nieco przesłodzonemu) towarzyszą wielkie emocje.
Zdecydowania jedna z najlepszych opowieści fatastyczno-naukowych ostatnich dwóch dekad.
Autor w szczególności musi nie lubieć kościoła katalickiego, skoro w swej opowieści oddał mu prymat w okrucieństwie, wandaliźmie i korupcji.

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:35:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Polska, Science Fiction

Pierwsza powieść przedwczesnei zmarłego Janusza Zaidla, legendy polskiej fikcji naukowej. Zaidel zapewne należał do tej grupy pisarzy, któryz uważali (uważają), że dobra powieść musi być krótka i zwięzła. Cylinder na zaledwie 200 stronach zawiera treść, z której można by stworzyć wielesetstronnicową powieść, a nawet tak dziś modną trylogię.
Powieść choć pasjonująca, chwilami naiwna i (trudno w...
Pierwsza powieść przedwczesnei zmarłego Janusza Zaidla, legendy polskiej fikcji naukowej. Zaidel zapewne należał do tej grupy pisarzy, któryz uważali (uważają), że dobra powieść musi być krótka i zwięzła. Cylinder na zaledwie 200 stronach zawiera treść, z której można by stworzyć wielesetstronnicową powieść, a nawet tak dziś modną trylogię.
Powieść choć pasjonująca, chwilami naiwna i (trudno w to uwierzyć, zważywszy na objętość) przegadana. Koniec końców należy jej się najwyższa ocena.

pokaż więcej

 
2018-09-06 18:37:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura Amerykanska, Science Fiction
Autor:
Cykl: Hyperion (tom 3) | Seria: Artefakty

Dan Simmons nie zawodzi. Trzecia trzecia część cyklu Hyperiona utrzymuje wysoki poziom poprzednich dwóch powieści. Tym razem dwa wątki, ucieczki i pogo. Znakomita literatura przygodowa. Wszystko to w gatunku fikcji naukowej z mała domieszką fantasy. Chwilami książka staje sie grotestkowa, a nawet i naiwna, ale nie szkodzi to całości. Wręcz przeciwnie, nadaje to nowe smaczki.
Dwie grupy...
Dan Simmons nie zawodzi. Trzecia trzecia część cyklu Hyperiona utrzymuje wysoki poziom poprzednich dwóch powieści. Tym razem dwa wątki, ucieczki i pogo. Znakomita literatura przygodowa. Wszystko to w gatunku fikcji naukowej z mała domieszką fantasy. Chwilami książka staje sie grotestkowa, a nawet i naiwna, ale nie szkodzi to całości. Wręcz przeciwnie, nadaje to nowe smaczki.
Dwie grupy bohaterów – pozytywna grupa – Enea, tytułowy Endymion i A. Bettik, z drugiej strony negatywne postacie Kapitan De Soya i jego załoga. Ci jednak, choć z założenia są postaciami negatywnymi, wzbudzają sympatię. Być może dlatego, że są grupą idealistów, a zarazem ślepym narzędziem w rękach skorumpowanego, wszechwłądnego kościoła.
Lektura fascynująca. Fascynacji nie psują drobne niedociągnięcia.

pokaż więcej

 
2018-08-27 20:35:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Science Fiction

Po znakomitym zbiorze wydanym w 1975, edycja (zresztą już ostatnio w pierwotnej serii) znacznie słabsza. Większość opowiadań przeciętnych. Na uwagę zasługuje tylka kilka opowiadań w tym fenomenalne „Kwiaty dla Algernona” Keyesa. Te wspaniałe opowiadanie, przerobone później przez autora na powiesć, kompensuje ogólną słabość tomu. Do lepszych może tez zaliczyć „Dziewięć miliardów imion Boga”... Po znakomitym zbiorze wydanym w 1975, edycja (zresztą już ostatnio w pierwotnej serii) znacznie słabsza. Większość opowiadań przeciętnych. Na uwagę zasługuje tylka kilka opowiadań w tym fenomenalne „Kwiaty dla Algernona” Keyesa. Te wspaniałe opowiadanie, przerobone później przez autora na powiesć, kompensuje ogólną słabość tomu. Do lepszych może tez zaliczyć „Dziewięć miliardów imion Boga” Clarka, „Marnotrastwo” Brunnera i urocze „Najdłuższy obraz świata” Lafferty, oraz wizjonerskie 'Trzynastu do Centaria" Ballarda.
Tradycyjnie najsłabszym segmentem pięciu pierwszych roczników, była sekcja popularno-naukowo. W tomie szóstym sytuacja się odwraca. Głównie za sprawą znakomitego eseju Arthura C. Clarke – „Ryzyko prorokowania”. Także i „rodzimy” esej Krzysztofa Malinowskiego trzyma formę. Dopiera brednie Bondaruka zniżają się do wcześneijszego poziomu.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
709 266 6137
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (66)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd