Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto szaleńców i świętych

Cykl: Ambergris (tom 1) | Seria: Rubieże
Wydawnictwo: Solaris
7,41 (101 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
26
7
23
6
9
5
8
4
3
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Saints and Madmen
data wydania
ISBN
9788389951885
liczba stron
706
język
polski

Ambergris – moloch rozciągający się wzdłuż Bulwaru Albumuth nad niezbyt przyjaznymi wodami Moth. Założone przez Kappana Manzikerta I, byłego dowódcę floty wielorybniczej, a w późniejszym czasie również pirata, człowieka nieobliczalnego, przy byle okazji sięgającego po broń, by bez mrugnięcia okiem zabić swych (nie tylko) przeciwników. Miasto, które z czasem popadło w stan funkcjonalnej...

Ambergris – moloch rozciągający się wzdłuż Bulwaru Albumuth nad niezbyt przyjaznymi wodami Moth. Założone przez Kappana Manzikerta I, byłego dowódcę floty wielorybniczej, a w późniejszym czasie również pirata, człowieka nieobliczalnego, przy byle okazji sięgającego po broń, by bez mrugnięcia okiem zabić swych (nie tylko) przeciwników.

Miasto, które z czasem popadło w stan funkcjonalnej anarchii. Miasto pełne świętych i szaleńców. Miasto artystów, którzy zupełnie nieoczekiwanie doznają przemiany i stają się geniuszami. Miasto Żywych Świętych, karłów i szalonych pisarzy. Pod którego powierzchnią czają się hordy tajemniczych Szarych Kapeluszy, pierwotnych mieszkańców tego miejsca, kiedyś noszącego dumną nazwę Cinsorium.

Miasto szokujące, groteskowe, pełne tajemnic, gdzie co krok czeka cię olśnienie, lecz równocześnie musisz wiedzieć, że jest to miejsce krwawe i niebezpieczne. Miejsce, gdzie przypadkowy turysta musi mieć oczy dookoła głowy, inaczej bowiem nie ujdzie z życiem już z pierwszego kontaktu z mieszkańcami (szczególnie podczas Festiwalu). Jednym słowem - miejsce niezapomniane.

Dwukrotny zdobywca World Fantasy Award, Jeff VandeerMeer, zabierze cię w podróż pełną niespodzianek i zagadek, pozornie niepowiązanych wydarzeń, pozlepianych fragmentów starych dokumentów, do miejsca, które, gdy najmniej tego oczekujemy, odkrywają przed nami swe drugie dno i prawdziwy sens.

Niniejsza książka prócz pierwotnie umieszczonych w tytułowym zbiorze czterech nowel, w tym znanej już "Przemiany Martina Lake'a" ("Kroki w nieznane" 2006), zawiera również wiele dodatkowego materiału, odnalezionego zresztą w szpitalu psychiatrycznym w samym sercu Ambergris, którego objętość znacznie przekracza skromną początkową zawartość książki.

Przygotuj się na śmiertelnie fascynującą podróż, misternie utkaną ręką prawdziwego wirtuoza historię nieistniejącego - czyżby? – miasta świętych i szaleńców.

 

źródło opisu: Solaris, 2008

źródło okładki: http://solarisnet.pl/literatura-piekna/93661-miast...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (430)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 44
ppikar1978 Piotr | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2015

Wspaniała surrealistyczna powieść Jeffa VanderMeera opisująca nieistniejące (czy aby na pewno :) miasto Ambergris. Konstrukcja fabuły, a raczej zlepek różnych form literackich może początkowo odstraszać (ja podchodziłem do tej książki jak pies do jeża :), okazuje się, że obawy były przedwczesne. Powieść czyta się świetnie, hmm... no dobra przyznam, że część poświęcona kałamarnicom może trochę mnie zmęczyła (przez jakiś czas nie sięgnę po owoce morza :) nie mniej jednak nie wpłynęło to na ogólny odbiór fantastycznego surrealistycznego świata Ambergris, które wchłania czytelnika bez reszty. Gorąco polecam!!!

książek: 910
Mamerkus | 2013-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Monumentalne dzieło Vandermeera to new-weird jak ta lala, fantastyka najwyższego sortu. Absolutne objawienie tego miesiąca, unikatowa, wspaniała epopeja odmiennych stylów literackich i ultra interesującego świata przedstawionego. Jeden z najbardziej niezwykłych projektów, z jakimi dane mi było do tej pory się zetknąć. Na ok. 1500 stronach trzech powieści Jeff Vandermeer tworzy fantasmagoryczno-realistyczną wizję miasta, które stopniowo poddawane jest wewnętrznej inwazji, powierzchownie toczone jest rakiem anarchii i szaleństwa, patrząc dogłębnie jest to jednak efekt klasycznego najazdu obcych. Ale czy aby na pewno? Rzeczywistość przenika się z iluzją, wszechobecne spory i grzyby sprawiają wrażenie, że Ambergris to miraż zbiorowej halucynacji pacjentów psychiatryka. Oszałamiająca rozmachem, przesycona zgnilizną i dekadencją wizja miasta upadku i anarchii, gdzie to, co spaja jest zbudowane z wilgoci i miękkiej materii. Trylogia o Ambergris jest wyzwaniem dla czytelnika, ale na tyle...

książek: 56
Szopik | 2014-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka naprawdę wybitna. Kipi niesamowitymi pomysłami i niezwykłymi opisami postaci i zdarzeń, których nie znajdziemy w żadnym innym mieście. Mroczna, niepokojąca atmosfera wyzierająca praktycznie z każdej kartki sprawia, że opowieści długo zostają w pamięci. Zdecydowanie zawiera elementy wyjątkowości, których szukam w każdej książce.
Gdzież indziej można byłoby znaleźć zajmującą ponad dziesięć stron listę pozycji dotyczących słodkowodnych kałamarnic oraz ich autorów?:-)

książek: 352
Klementyna | 2014-10-04
Na półkach: Przeczytane

Trzeba przyznać, że ta książka ma całkiem interesującą formę - są nawiązania do innych utworów autora, jak i zmodyfikowana biografia autora na potrzeby świata przedstawionego - krótko mówiąc, sam autor, jak i bohaterowie jego poprzednich książek są równie realni w świecie Ambergris. Właśnie to miasto poznajemy poprzez jego historię - to znaczy, poprzez dorobek naukowy i kulturalny tego miasta. Tak samo tutaj, jak i sięgając po różne słowniki albo inne knigi czysto informacyjne, czytelnik nie ma za bardzo ochoty czytać ich od deski do deski. A już zupełnie dobija 30stronicowy spis literatury - żaden słownik nie mógłby się poszczycić taką pedanterią ze strony czytelnika, jak właśnie ten fikcyjny spis! Przez te momenty, w których przymus zdecydowanie wygrywał z przyjemnością, długo zajęło mi przebrnięcie przez "Miasto ...". Jednak trudno odpędzić się po tym doświadczeniu od pewnych refleksji ... czy warto dawać się zarzynać w imię eksperymentalnej formy. Czasami pewnie tak, ale nie...

książek: 615
DagmaraF | 2013-04-29
Na półkach: Przeczytane

Wędrowcze! Oto wkraczasz do Ambergris- prawdziwego Wiecznego Miasta. Poznasz całą galerię niesamowitych postaci, weźmiesz udział w Festiwalu Słodkowodnych Kałamarnic i zaznajomisz się ze szczególnym pacjentem pewnego szpitala... Choć twa podróż może być trudna- uwierz mi, warto.

książek: 711
Miroslaw Kowalski | 2012-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Rewelacja. Wielopłaszczyznowa, wieloodniesieniowa konstrukcja wiecznego miasta.

książek: 164
Kramer | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2015

Mam bardzo mieszane uczucia do tej książki. Język jakim pisze autor momentami jest dla mnie zbyt rozbudowany, rozpuchnięty niepotrzebnie, tym bardziej im bardziej przypominaja mi się lapidarne i arcytrafne metafory choćby z kapitalnej "Złodziejki książek". Trochę to irytujące, ale po pierwszym opowiadaniu można się troche przyzwyczaić. Podobają mi się natomiast pomysły, błyskotliwe, przewrotne, żartujące nawet z czytelnika, jak chociażby w przypadku opowiadania z przewodnikiem po Ambergris - konia z rzędem temu, kto się nie zgubił! To jest pisanie takiego rodzaju, że po przeczytaniu określonej jego ilości zaczyna się dostawać uczucia przesytu. Z drugiej strony jednak to jest fajne. W sumie.

książek: 1047
SpaceBanshee | 2014-06-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione, 2014

Pierwszy raz z Ambergris spotkałam się kilka miesięcy temu kiedy sięgnęłam po "Fincha". Niestety wtedy nie wiedziałam, że jest to część jakiegoś cyklu, a na dodatek trzecia i ostatnia część. Dosyć szybko znalazłam pozostałe tomy i nadrobiłam zaległości.

"Miasto szaleńców i świętych" to zbiór opowiadań i innych form literackich, które wprowadzają czytelnika w niesamowite miasto-państwo Ambergris. VanderMeer prezentuje bardzo spójną i rozbudowaną wizję świata. Obok opowiadań opisujących losy poszczególnych mieszkańców miasta czytelnik może zapoznać się ze szczegółową historią Ambergris, opowieścią o pisarzu osadzonym w szpitalu psychiatrycznym (tym fragmentem autor skradł moje serce oraz pokazał jaki ma duży dystans do siebie i swojej pracy) czy pracą naukową omawiającą kałamarnice, a także obszernym glosariuszem.

Przeskoki między poszczególnymi fragmentami mogą zniechęcić część czytelników. Opowiadania nie są ułożone chronologicznie, przez co czasami ciężko jest zorientować się o...

książek: 47
junior_13j | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 grudnia 2012

Ta powieść to jednocześnie największe wyzwanie z jakim się zmierzyłem na polu fantastyki, jak i najbardziej wynagradzająca wysiłek włożony w czytanie powieść. Bo trzeba wiedzieć wszystkim, że nie jest to łatwa pozycja. Walczyłem z nią bardzo długo, niewiele brakowało i poddałbym się przed jej ukończeniem, choć uwielbiam nietuzinkowe powieści, ciężkie w języku i trudne w odbiorze. Miasto jest i ciężki i pięknie napisane, a zarazem trudne w odbiorze z uwagi na nietypową konstrukcję opowiadań, dzienników i monografii, które składają się na obraz najbardziej niesamowitego miejsca jakie powstało na kartach literatury - Ambergrirs.
Po pewnej przerwie, gdy miałem jej dość i musiałem zrobić sobie przerwę wróciłem do niej, przemyślałem ją, przetrawiłem i stwierdziłem, że jest to twór doskonały. Zabija klimatem, miażdży atmosferą, wywraca świat do góry nogami i buduje na nowo, ale już nie taki sam. Warto poświęcić jej czas i się nie zniechęcać. Genialna!!!

książek: 312
joanna_s88 | 2012-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2012

Książka tak dziwna,że nie mam pojęcia jak ją ocenić. Momentami tak nudna,że nie mogłam na nią patrzeć ale były też opowiadania ciekawe. Bardzo wielowymiarowa, pokręcona i specyficzna.

zobacz kolejne z 420 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd