W kleszczach lęku

Tłumaczenie: Witold Pospieszała
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Itaki. Miłość i Groza". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
6,05 (402 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
16
8
35
7
89
6
114
5
63
4
29
3
22
2
10
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Turn of the Screw
data wydania
ISBN
8386008067
liczba stron
163
słowa kluczowe
horror
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
bohaterka

Krótka opowieść Henry Jamesa, znakomitego pisarza anglo-amerykańskiego, należy dziś, po przeszło dziewięćdziesięciu latach od jej opublikowania, do klasyki gatunku. Jest to historia o duchach; akcja rozgrywa się w starym, typowo wiktoriańskim dworze, położonym wśród rozległego parku. Wszystko na pozór odbywa się normalnie, stopniowo jednak guwernantka, przybyła do dworu, aby zająć się...

Krótka opowieść Henry Jamesa, znakomitego pisarza anglo-amerykańskiego, należy dziś, po przeszło dziewięćdziesięciu latach od jej opublikowania, do klasyki gatunku.

Jest to historia o duchach; akcja rozgrywa się w starym, typowo wiktoriańskim dworze, położonym wśród rozległego parku. Wszystko na pozór odbywa się normalnie, stopniowo jednak guwernantka, przybyła do dworu, aby zająć się wychowaniem pary uroczych dzieci, dochodzi do przekonania, że w rzeczywistości, która ją osacza, kryje się jakaś niesamowita zagadka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Poznańskie, 1990

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1326)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 970
Magnis | 2017-08-20
Przeczytana: 18 sierpnia 2017

Twórczość Henry Jamesa znam tylko z jednego opowiadania niesamowitego z antologii i właśnie tej małej książeczki pod tytułem W kleszczach lęku. Dotychczas nie miałem przyjemności zaznajomić się z innymi utworami autora, lecz może przyszłościowo się to zmieni. Czytana książka nie po raz pierwszy zresztą należy do gatunku grozy, który uwielbiam. Stare powieści, nowele lub opowiadania właśnie w takim klimacie zawsze mnie interesowały i chętnie po nie sięgałem. Nie mogło by być inaczej z W kleszczach lęku. Spodziewając się niezwykłej historii i mając w pamięci pozytywne odczucia z poprzedniego czytania postanowiłem do niej wrócić.
W kleszczach lęku rozpoczyna się, gdy grupa osób zaczyna sobie opowiadać przerażające historie i na sam koniec jeden z uczestników twierdzi, ze posiada niezwykłą opowieść, choć prawdziwą o przygodzie znajomej, która była guwernantką w jednej z posiadłości.

Henry James w swojej książce wykorzystuje cały sztafaż należący do powieści gotyckiej. Zamiast zamku...

książek: 1004
Marcin Knyszyński | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Recenzja pochodzi z:
http://plejbekpisze.blogspot.com/

W oryginale z 1898 roku młoda guwernantka, opiekująca się dwójką sierot, została poddana „dokręcaniu śruby”. W polskim tłumaczeniu Witolda Pospieszały ściskana jest coraz bardziej „kleszczami lęku”. W zasadzie chodzi o to samo – o narastające sukcesywnie napięcie i uczucie grozy.

Pan Douglas, starszy angielski dżentelmen, odczytuje podczas wigilijnej nocy swoim zgromadzonym gościom pewien notatnik. Są to zapiski młodej guwernantki, która postanowiła uwiecznić w ten sposób swoje przeżycia w pewnej wiktoriańskiej rezydencji. Pracowała tam jako opiekunka dwójki dzieci - kilkuletniej Flory i nieco starszego Milesa. Ich prawny opiekun zostawia ją w rezydencji w towarzystwie dzieci i starszej pani Grose – wieloletniej pomocy domowej. Guwernantka utrzyma pracę pod warunkiem, że niezależnie od tego co się będzie działo, sama poradzi sobie z przeciwnościami losu. No i zaczyna się coś dziać.

Młoda kobieta zaczyna widzieć zjawy,...

książek: 1897

Mimo że lubię prozę Henry'ego Jamesa, to przy 'Dokręcaniu śruby' trochę zwątpiłam w to wszystko, co urzekło mnie w twórczości tego autora.
Wielkie brawa należą się Jackowi Dehnelowi, ponieważ w swoim tłumaczeniu bardzo dobrze ujął atmosferę powieści gotyckich (ukłony za tytuł) i charakteru głównej bohaterki, jednak to nie wystarczy, aby ocenić wyżej tę powieść. Przez chwilę zastanawiałam się, czy przypadkiem Henry James nie parodiował książki grozy, ale moje przypuszczenia okazały się śmieszne - jak prawie całe to 'Dokręcanie śruby'.
Chyba muszę zajrzeć do 'W kleszczach lęku', aby móc lepiej spojrzeć na tę powieść.

książek: 6639
allison | 2012-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2012

Trzymająca w niepewności opowieść, której akcja rozgrywa się w dziewiętnastowiecznej posiadłości wiktoriańskiej.
Nie ma tu krwawych opisów, trup nie ściele się gęsto, nastrój grozy buduje stopniowo narastające napięcie, spowodowane pojawianiem się zjaw guwernantki i służącego. Dodatkowym elementem mrożącym krew w żyłach jest uczynienie bohaterami dwójki małych dzieci. Ich fascynacja niepojętym światem jest przerażająca i kończy się w zaskakujący sposób.

Tytułowy lęk towarzyszy nie tylko bohaterom powieści. Jest opisany tak sugestywnie, że udziela się czytelnikowi. Może to bardziej niepokój niż lęk, jednak trudno - moim zdaniem - czytać tę książkę ze stoickim spokojem i lekkością.

Warto po nią sięgnąć i to nie tylko dlatego, że należy do światowej klasyki. Na tle współczesnych kryminałów i thrillerów powieść Jamesa może niektórym wydać się utworem trącącym myszką, ale na pewno jest to dzieło pokazujące, że pisarz może budować napięcie i tajemniczy nastrój, nie sięgając po...

książek: 729
violabu | 2016-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 07 września 2016

"W kleszczach lęku" to książka, której miejscem akcji jest tajemniczy angielski dwór z tajemniczymi zjawiskami.
Przyjemnue czyta się ten zapis myśli wychowawczyni dwójki idealnych dzieci, razem z nią wnikając w obawy (aczkolwiek lęk tutaj nie ma kleszczy i tym bardziej nie chwytają one czytelnika), oczekując na punkt kulminacyjny i zakończenie książki, ... co jednak nie następuje! Opowieść jest prowadzona jako przestawiona jako pewne zagadnienie, które ma początek i rozwinięcie, a dalej tylko zawód. Autor misternie prowadzi czytelnika poprzez myśli, odczucia i emocje głównej bohaterki (przy czym fabuła niemal nie istnieje), by zostawić go na koniec na środku pustej ulicy, jak ktoś, kto lubi z innych się naigrywać. Nie wyjaśnia czegokolwiek, tylko odwraca się i odchodzi.
Pomimo tego uważam, James Henry napisał naprawdę dobrą powieść.

książek: 834
Katarzyna Bartnicka | 2016-02-29
Przeczytana: 29 lutego 2016

Przeczytałam i jedyna refleksja jak przychodzi mi do głowy, to obojętne wzruszenie ramion. Gdyby nie język jakim operuje autor, to pewnie w ogóle by jej nie skończyła, ale chociaż książka miała dość spójną akcję i czytało się ją dość dobrze, to jednak zabrakło puenty. Może tak ma być, bo powieść została zaklasyfikowana do gatunku gotyk. Nie wiem nie znam się, wolę tak zwane zwykłe gatunki.

książek: 489
ardnaskela | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane

Historia grozy, ale tak naprawdę sie nie przestraszyłam. Znacznie straszniejsze są inne powieści Jamesa które opowiadają o realnymm życiu.

książek: 167
Maarit | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Ekranizacje
Przeczytana: 16 lipca 2016

Książka o tym, jak pewien XIX-wieczny pisarz wyobrażał sobie bycie młodą XIX-wieczną kobietą. Rozhisteryzowaną, dramatyzującą i płaczliwą, która bez wyraźnego powodu zachwyca się obcymi dziećmi, przy każdej okazji rzucając się przed nimi na kolana, by tulić i całować oraz nazywa 10-letniego chłopca "maleństwem", "aniołkiem" tudzież "biednym, ślicznym niebożątkiem", jednocześnie przejawiając wobec niego niezdrową fascynację.

Największą grozę w opowieści budziły we mnie dialogi, w szczególności te z udziałem pani Grose, kobiety tak tępej, że cudem wydaje się fakt, że ktoś taki mógłby samodzielnie funkcjonować. I pod tym względem faktycznie może to być dla czytelnika horror.

Główna historia jest mdła, praktycznie nic się nie dzieje i nic nie wyjaśnia.

książek: 514
AlicjaC | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane

No cóż... Moja ulubiona powieść gotycka, jedna z kilku książek, które przeczytałam od deski do deski w oryginale, została - o zgrozo, w dobrej wierze - przerobiona na potwornie nudne czytadło. Lekkie pióro James'a w rękach tłumacza przeobraziło się w maczugę troglodyty. Już sam tytuł został popsuty, a to dlatego, że "turn" to nie polskie "dokręcanie"! Pomijając już subtelności językowe, które nie każdy musi wychwycić, po prostu w tej formie tytuł brzmi topornie. Sam tekst został potraktowany w ten sam sposób. Z bólem serca przy książce Henry'ego James'a muszę postawić tylko trzy gwiazdki...

książek: 272
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2012

Po książkę sięgnęłam głównie dlatego, że zasugerowałam się dość dużą ilością gwiazdek u wielu osób. Niestety książka nie spotkała się z moją sympatią. Czytałam ją dość opornie. Nie jest to może klapa totalna, ale styl oraz sam pomysł na tą powieść nie przypadł mi do gustu. Mimo wszystko uważam, że warto przeczytać, chociażby po to, żeby samemu ocenić wartość tej lektury.

zobacz kolejne z 1316 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Biblioteka Borgesa

Co by tu przeczytać? Czasem, pomimo istnienia wielu źródeł inspiracji i czytelniczych rekomendacji, takich jak chociażby lubimyczytać.pl, i tak odczuwamy pewien niedosyt informacyjny. Poszukujemy nowych tytułów, nowych poleceń, nowych pomysłów. Hmm... dlaczego by nie zwrócić się o pomoc do dawnych czytelników? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd