W kleszczach lęku

Tłumaczenie: Witold Pospieszała
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,03 (396 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
15
8
34
7
88
6
113
5
62
4
29
3
22
2
10
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Turn of the Screw
data wydania
ISBN
9788378390725
liczba stron
232
słowa kluczowe
groza, duchy, stary dwór
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał

Uwaga! książka wydana również pt.: "Dokręcanie śruby". Historia rozpoczyna się w Wigilię Bożego Narodzenia, gdy grupa przyjaciół zgromadzonych w starym dworze, przy kominku snuje opowieści o duchach. Jeden z obecnych opowiada trzymającą w napięciu historię matki i jej dziecka nawiedzanych przez tajemnicze widmo... Losy tych dwojga najbardziej poruszają Douglasa, przypominają mu o...

Uwaga! książka wydana również pt.: "Dokręcanie śruby".

Historia rozpoczyna się w Wigilię Bożego Narodzenia, gdy grupa przyjaciół zgromadzonych w starym dworze, przy kominku snuje opowieści o duchach. Jeden z obecnych opowiada trzymającą w napięciu historię matki i jej dziecka nawiedzanych przez tajemnicze widmo... Losy tych dwojga najbardziej poruszają Douglasa, przypominają mu o niesamowitych zdarzeniach, które spisała jego dawna przyjaciółka, guwernantka… Pod piórem Henry’ego Jamesa, niekwestionowanego mistrza niuansów, ta zgrabna, krótka historia zmienia się w prozatorskie arcydzieło, pełne wieloznaczności i pytań, na które nie ma jasnych odpowiedzi.

„W kleszczach lęku” przeniesiono w 1999 r. na wielki ekran, a w rolę wuja sierot wcielił się Colin Firth.

James to jedyny spośród amerykańskich pisarzy, którego w kulturze literackiej bez wahania nazywa się Mistrzem.
"The New York Times"

Najbardziej przenikliwa opowieść o istocie zła jaka kiedykolwiek powstała...
"The Independent"

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/W_kleszczach_leku-p-31049-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/W_kleszczach_leku-p-31049-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2404

Horror w stylu retro

Henry James jest jednym z najbardziej znanych pisarzy amerykańskich przełomu XIX i XX wieku. Autor uznanego „Portretu damy” przeżywa ostatnio na polskim rynku drugą młodość dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka, a ukazujące się sukcesywnie utwory Jamesa to zarówno wznowienia, jak i pierwsze przekłady. Ostatnią pozycją w serii jest „W kleszczach lęku”, powieść równie zagadkowa, co godna uwagi.

Książka ta bardziej przywodzi na myśl literaturę brytyjską niż amerykańską, nawiązuje do tradycji XVIII-wiecznych powieści gotyckich, takich jak „Zamczysko w Otranto” Horace’a Walpole’a czy „Tajemnice zamku Udolpho” Ann Radcliffe. U Jamesa scenografię stanowi stara posiadłość wiktoriańska, zawieszona w geograficznej próżni – nieistotny jest świat poza murami i najbliższą okolicą dworu, a autor nie poświęca miejsca opisom przyrody czy rozważaniom nad panującymi stosunkami społecznymi, charakterystycznymi w prozie tego okresu.

Powieść o kompozycji szkatułkowej przedstawia historię bezimiennej guwernantki, która zostaje wysłana do opieki nad dwójką sierot. Wuj dzieci nie pozwala niepokoić się żadnymi listami, kobieta jest więc zdana wyłącznie na siebie i przebywającą we dworze gospodynię. Miles, z nieznanych przyczyn wydalony ze szkoły, oraz jego młodsza siostra Flora wydają się grzeczni i niewinni, zaś sprawowanie pieczy nad nimi nie jest przykrym obowiązkiem, lecz przyjemnością. Kiedy jednak guwernantce zaczynają ukazywać się widma byłych pracowników, sprawy komplikują się, a na jaw...

Henry James jest jednym z najbardziej znanych pisarzy amerykańskich przełomu XIX i XX wieku. Autor uznanego „Portretu damy” przeżywa ostatnio na polskim rynku drugą młodość dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka, a ukazujące się sukcesywnie utwory Jamesa to zarówno wznowienia, jak i pierwsze przekłady. Ostatnią pozycją w serii jest „W kleszczach lęku”, powieść równie zagadkowa, co godna uwagi.

Książka ta bardziej przywodzi na myśl literaturę brytyjską niż amerykańską, nawiązuje do tradycji XVIII-wiecznych powieści gotyckich, takich jak „Zamczysko w Otranto” Horace’a Walpole’a czy „Tajemnice zamku Udolpho” Ann Radcliffe. U Jamesa scenografię stanowi stara posiadłość wiktoriańska, zawieszona w geograficznej próżni – nieistotny jest świat poza murami i najbliższą okolicą dworu, a autor nie poświęca miejsca opisom przyrody czy rozważaniom nad panującymi stosunkami społecznymi, charakterystycznymi w prozie tego okresu.

Powieść o kompozycji szkatułkowej przedstawia historię bezimiennej guwernantki, która zostaje wysłana do opieki nad dwójką sierot. Wuj dzieci nie pozwala niepokoić się żadnymi listami, kobieta jest więc zdana wyłącznie na siebie i przebywającą we dworze gospodynię. Miles, z nieznanych przyczyn wydalony ze szkoły, oraz jego młodsza siostra Flora wydają się grzeczni i niewinni, zaś sprawowanie pieczy nad nimi nie jest przykrym obowiązkiem, lecz przyjemnością. Kiedy jednak guwernantce zaczynają ukazywać się widma byłych pracowników, sprawy komplikują się, a na jaw wychodzi coraz więcej tajemnic.

Henry James nie napisał jednak prostej historyjki o duchach, w której upiory mają za zadanie przerazić odbiorcę. Jak przystało na czołowego przedstawiciela realizmu psychologicznego, autor skoncentrował się na emocjach i uczuciach towarzyszących młodej kobiecie, stworzył przenikliwe studium lęku przetykane rozważaniami o naturze zła, a dzięki dobraniu narracji pierwszoosobowej i ukazaniu sytuacji oczami bohaterki czytelnik nie ma pewności, na ile odbiór rzeczywistości przez jednostkę zgodny jest ze stanem faktycznym, a na ile to tylko urojenia.

Specyficzny jest język, jakim utwór został napisany. Niektóre konstrukcje brzmią niesłychanie wyszukanie, inne zaś mogą wydawać się współczesnemu odbiorcy sztuczne. Ze względu na styl, „W kleszczach lęku” nie należy do najłatwiejszych lektur; James nierzadko tworzy zdania wielokrotnie złożone i komponuje je w akapity znacznej długości. Te wszystkie cechy mogą pewną grupę czytelników odstraszyć, ale tak naprawdę stanowią kolejną zaletę, która przemawia na korzyść pisarstwa Jamesa i sprawia, że warto poświęcić czas, by zapoznać się z jego twórczością.

Gdyby chcieć porównać powieść Amerykanina do dzieł autorek brytyjskich tworzących w XIX wieku, Jamesowi najbliżej byłoby do Charlotte Brontë i jej „Jane Eyre”, pozbawionej wątku romansowego. Podobny jest niepokojący nastrój wywoływany przez nękającą bohaterkę tajemnicę, jaką skrywają mury posiadłości. „W kleszczach lęku” odznacza się jednakże zagadką bardziej złożoną i mniej jednoznaczną, nad którą do dziś głowią się krytycy. Co tak naprawdę próbował przekazać odbiorcom Henry James? Na to pytanie jest wiele odpowiedzi, a każdy czytelnik powinien poszukać jej na własną rękę.

Marta Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1274)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 926
Magnis | 2017-08-20
Przeczytana: 18 sierpnia 2017

Twórczość Henry Jamesa znam tylko z jednego opowiadania niesamowitego z antologii i właśnie tej małej książeczki pod tytułem W kleszczach lęku. Dotychczas nie miałem przyjemności zaznajomić się z innymi utworami autora, lecz może przyszłościowo się to zmieni. Czytana książka nie po raz pierwszy zresztą należy do gatunku grozy, który uwielbiam. Stare powieści, nowele lub opowiadania właśnie w takim klimacie zawsze mnie interesowały i chętnie po nie sięgałem. Nie mogło by być inaczej z W kleszczach lęku. Spodziewając się niezwykłej historii i mając w pamięci pozytywne odczucia z poprzedniego czytania postanowiłem do niej wrócić.
W kleszczach lęku rozpoczyna się, gdy grupa osób zaczyna sobie opowiadać przerażające historie i na sam koniec jeden z uczestników twierdzi, ze posiada niezwykłą opowieść, choć prawdziwą o przygodzie znajomej, która była guwernantką w jednej z posiadłości.

Henry James w swojej książce wykorzystuje cały sztafaż należący do powieści gotyckiej. Zamiast zamku...

książek: 996
Marcin Knyszyński | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Recenzja pochodzi z:
http://plejbekpisze.blogspot.com/

W oryginale z 1898 roku młoda guwernantka, opiekująca się dwójką sierot, została poddana „dokręcaniu śruby”. W polskim tłumaczeniu Witolda Pospieszały ściskana jest coraz bardziej „kleszczami lęku”. W zasadzie chodzi o to samo – o narastające sukcesywnie napięcie i uczucie grozy.

Pan Douglas, starszy angielski dżentelmen, odczytuje podczas wigilijnej nocy swoim zgromadzonym gościom pewien notatnik. Są to zapiski młodej guwernantki, która postanowiła uwiecznić w ten sposób swoje przeżycia w pewnej wiktoriańskiej rezydencji. Pracowała tam jako opiekunka dwójki dzieci - kilkuletniej Flory i nieco starszego Milesa. Ich prawny opiekun zostawia ją w rezydencji w towarzystwie dzieci i starszej pani Grose – wieloletniej pomocy domowej. Guwernantka utrzyma pracę pod warunkiem, że niezależnie od tego co się będzie działo, sama poradzi sobie z przeciwnościami losu. No i zaczyna się coś dziać.

Młoda kobieta zaczyna widzieć zjawy,...

książek: 1882

Mimo że lubię prozę Henry'ego Jamesa, to przy 'Dokręcaniu śruby' trochę zwątpiłam w to wszystko, co urzekło mnie w twórczości tego autora.
Wielkie brawa należą się Jackowi Dehnelowi, ponieważ w swoim tłumaczeniu bardzo dobrze ujął atmosferę powieści gotyckich (ukłony za tytuł) i charakteru głównej bohaterki, jednak to nie wystarczy, aby ocenić wyżej tę powieść. Przez chwilę zastanawiałam się, czy przypadkiem Henry James nie parodiował książki grozy, ale moje przypuszczenia okazały się śmieszne - jak prawie całe to 'Dokręcanie śruby'.
Chyba muszę zajrzeć do 'W kleszczach lęku', aby móc lepiej spojrzeć na tę powieść.

książek: 6520
allison | 2012-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2012

Trzymająca w niepewności opowieść, której akcja rozgrywa się w dziewiętnastowiecznej posiadłości wiktoriańskiej.
Nie ma tu krwawych opisów, trup nie ściele się gęsto, nastrój grozy buduje stopniowo narastające napięcie, spowodowane pojawianiem się zjaw guwernantki i służącego. Dodatkowym elementem mrożącym krew w żyłach jest uczynienie bohaterami dwójki małych dzieci. Ich fascynacja niepojętym światem jest przerażająca i kończy się w zaskakujący sposób.

Tytułowy lęk towarzyszy nie tylko bohaterom powieści. Jest opisany tak sugestywnie, że udziela się czytelnikowi. Może to bardziej niepokój niż lęk, jednak trudno - moim zdaniem - czytać tę książkę ze stoickim spokojem i lekkością.

Warto po nią sięgnąć i to nie tylko dlatego, że należy do światowej klasyki. Na tle współczesnych kryminałów i thrillerów powieść Jamesa może niektórym wydać się utworem trącącym myszką, ale na pewno jest to dzieło pokazujące, że pisarz może budować napięcie i tajemniczy nastrój, nie sięgając po...

książek: 725
violabu Toczytam | 2016-09-08
Przeczytana: 07 września 2016

"W kleszczach lęku" to książka, której miejscem akcji jest tajemniczy angielski dwór z tajemniczymi zjawiskami.
Przyjemnue czyta się ten zapis myśli wychowawczyni dwójki idealnych dzieci, razem z nią wnikając w obawy (aczkolwiek lęk tutaj nie ma kleszczy i tym bardziej nie chwytają one czytelnika), oczekując na punkt kulminacyjny i zakończenie książki, ... co jednak nie następuje! Opowieść jest prowadzona jako przestawiona jako pewne zagadnienie, które ma początek i rozwinięcie, a dalej tylko zawód. Autor misternie prowadzi czytelnika poprzez myśli, odczucia i emocje głównej bohaterki (przy czym fabuła niemal nie istnieje), by zostawić go na koniec na środku pustej ulicy, jak ktoś, kto lubi z innych się naigrywać. Nie wyjaśnia czegokolwiek, tylko odwraca się i odchodzi.
Pomimo tego uważam, James Henry napisał naprawdę dobrą powieść.

książek: 814
Katarzyna Bartnicka | 2016-02-29
Przeczytana: 29 lutego 2016

Przeczytałam i jedyna refleksja jak przychodzi mi do głowy, to obojętne wzruszenie ramion. Gdyby nie język jakim operuje autor, to pewnie w ogóle by jej nie skończyła, ale chociaż książka miała dość spójną akcję i czytało się ją dość dobrze, to jednak zabrakło puenty. Może tak ma być, bo powieść została zaklasyfikowana do gatunku gotyk. Nie wiem nie znam się, wolę tak zwane zwykłe gatunki.

książek: 467
ardnaskela | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane

Historia grozy, ale tak naprawdę sie nie przestraszyłam. Znacznie straszniejsze są inne powieści Jamesa które opowiadają o realnymm życiu.

książek: 157
Maarit | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Ekranizacje
Przeczytana: 16 lipca 2016

Książka o tym, jak pewien XIX-wieczny pisarz wyobrażał sobie bycie młodą XIX-wieczną kobietą. Rozhisteryzowaną, dramatyzującą i płaczliwą, która bez wyraźnego powodu zachwyca się obcymi dziećmi, przy każdej okazji rzucając się przed nimi na kolana, by tulić i całować oraz nazywa 10-letniego chłopca "maleństwem", "aniołkiem" tudzież "biednym, ślicznym niebożątkiem", jednocześnie przejawiając wobec niego niezdrową fascynację.

Największą grozę w opowieści budziły we mnie dialogi, w szczególności te z udziałem pani Grose, kobiety tak tępej, że cudem wydaje się fakt, że ktoś taki mógłby samodzielnie funkcjonować. I pod tym względem faktycznie może to być dla czytelnika horror.

Główna historia jest mdła, praktycznie nic się nie dzieje i nic nie wyjaśnia.

książek: 514
AlicjaC | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane

No cóż... Moja ulubiona powieść gotycka, jedna z kilku książek, które przeczytałam od deski do deski w oryginale, została - o zgrozo, w dobrej wierze - przerobiona na potwornie nudne czytadło. Lekkie pióro James'a w rękach tłumacza przeobraziło się w maczugę troglodyty. Już sam tytuł został popsuty, a to dlatego, że "turn" to nie polskie "dokręcanie"! Pomijając już subtelności językowe, które nie każdy musi wychwycić, po prostu w tej formie tytuł brzmi topornie. Sam tekst został potraktowany w ten sam sposób. Z bólem serca przy książce Henry'ego James'a muszę postawić tylko trzy gwiazdki...

książek: 251
Anna | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2012

Po książkę sięgnęłam głównie dlatego, że zasugerowałam się dość dużą ilością gwiazdek u wielu osób. Niestety książka nie spotkała się z moją sympatią. Czytałam ją dość opornie. Nie jest to może klapa totalna, ale styl oraz sam pomysł na tą powieść nie przypadł mi do gustu. Mimo wszystko uważam, że warto przeczytać, chociażby po to, żeby samemu ocenić wartość tej lektury.

zobacz kolejne z 1264 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Biblioteka Borgesa

Co by tu przeczytać? Czasem, pomimo istnienia wielu źródeł inspiracji i czytelniczych rekomendacji, takich jak chociażby lubimyczytać.pl, i tak odczuwamy pewien niedosyt informacyjny. Poszukujemy nowych tytułów, nowych poleceń, nowych pomysłów. Hmm... dlaczego by nie zwrócić się o pomoc do dawnych czytelników? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd