Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dokręcanie śruby

Tłumaczenie: Jacek Dehnel
Wydawnictwo: W.A.B.
6,27 (112 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
4
8
15
7
24
6
22
5
20
4
11
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Turn of the Screw
data wydania
ISBN
9788328021532
liczba stron
128
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Klasyczna gotycka powieść grozy w nowym przekładzie autorstwa Jacka Dehnela. Grupa znajomych w zimową noc snuje przy kominku opowieści o duchach. Jeden z uczestników przypomina sobie relację spisaną onegdaj przez jego znajomą. Przyjaciele umawiają się na kolejny wieczór, by wysłuchać mrocznej historii sprzed lat… Oto młoda guwernantka podejmuje się opieki nad dwójką sierot, które opuszczone...

Klasyczna gotycka powieść grozy w nowym przekładzie autorstwa Jacka Dehnela.
Grupa znajomych w zimową noc snuje przy kominku opowieści o duchach. Jeden z uczestników przypomina sobie relację spisaną onegdaj przez jego znajomą. Przyjaciele umawiają się na kolejny wieczór, by wysłuchać mrocznej historii sprzed lat…
Oto młoda guwernantka podejmuje się opieki nad dwójką sierot, które opuszczone przez wuja, wychowują się w ponurym wiktoriańskim dworze. Niespodziewanie idyllę zakłócają tajemnicze wydarzenia. W pobliżu posiadłości dziewczyna zaczyna dostrzegać postaci, których nie rozpoznaje i które wydają się nierealne. Czy tylko ona widzi obcych, czy może to wyobraźnia płata jej figle?
W guwernantce narastają niepokój i strach. Gdy dowiaduje się, że tajemnicze zjawy są nieżyjącymi opiekunami rodzeństwa, zaczyna podejrzewać, że dzieci nie są wcale tak niewinne, jakimi się jawią.

(Książka wydana w innym polskim tłumaczeniu pod tytułem "W kleszczach lęku").

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1192)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 825
Magnis | 2017-08-20
Przeczytana: 18 sierpnia 2017

Twórczość Henry Jamesa znam tylko z jednego opowiadania niesamowitego z antologii i właśnie tej małej książeczki pod tytułem W kleszczach lęku. Dotychczas nie miałem przyjemności zaznajomić się z innymi utworami autora, lecz może przyszłościowo się to zmieni. Czytana książka nie po raz pierwszy zresztą należy do gatunku grozy, który uwielbiam. Stare powieści, nowele lub opowiadania właśnie w takim klimacie zawsze mnie interesowały i chętnie po nie sięgałem. Nie mogło by być inaczej z W kleszczach lęku. Spodziewając się niezwykłej historii i mając w pamięci pozytywne odczucia z poprzedniego czytania postanowiłem do niej wrócić.
W kleszczach lęku rozpoczyna się, gdy grupa osób zaczyna sobie opowiadać przerażające historie i na sam koniec jeden z uczestników twierdzi, ze posiada niezwykłą opowieść, choć prawdziwą o przygodzie znajomej, która była guwernantką w jednej z posiadłości.

Henry James w swojej książce wykorzystuje cały sztafaż należący do powieści gotyckiej. Zamiast zamku...

książek: 1954

Mimo że lubię prozę Henry'ego Jamesa, to przy 'Dokręcaniu śruby' trochę zwątpiłam w to wszystko, co urzekło mnie w twórczości tego autora.
Wielkie brawa należą się Jackowi Dehnelowi, ponieważ w swoim tłumaczeniu bardzo dobrze ujął atmosferę powieści gotyckich (ukłony za tytuł) i charakteru głównej bohaterki, jednak to nie wystarczy, aby ocenić wyżej tę powieść. Przez chwilę zastanawiałam się, czy przypadkiem Henry James nie parodiował książki grozy, ale moje przypuszczenia okazały się śmieszne - jak prawie całe to 'Dokręcanie śruby'.
Chyba muszę zajrzeć do 'W kleszczach lęku', aby móc lepiej spojrzeć na tę powieść.

książek: 970
Marcin Knyszyński | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Recenzja pochodzi z:
http://plejbekpisze.blogspot.com/

W oryginale z 1898 roku młoda guwernantka, opiekująca się dwójką sierot, została poddana „dokręcaniu śruby”. W polskim tłumaczeniu Witolda Pospieszały ściskana jest coraz bardziej „kleszczami lęku”. W zasadzie chodzi o to samo – o narastające sukcesywnie napięcie i uczucie grozy.

Pan Douglas, starszy angielski dżentelmen, odczytuje podczas wigilijnej nocy swoim zgromadzonym gościom pewien notatnik. Są to zapiski młodej guwernantki, która postanowiła uwiecznić w ten sposób swoje przeżycia w pewnej wiktoriańskiej rezydencji. Pracowała tam jako opiekunka dwójki dzieci - kilkuletniej Flory i nieco starszego Milesa. Ich prawny opiekun zostawia ją w rezydencji w towarzystwie dzieci i starszej pani Grose – wieloletniej pomocy domowej. Guwernantka utrzyma pracę pod warunkiem, że niezależnie od tego co się będzie działo, sama poradzi sobie z przeciwnościami losu. No i zaczyna się coś dziać.

Młoda kobieta zaczyna widzieć zjawy,...

książek: 6317
allison | 2012-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2012

Trzymająca w niepewności opowieść, której akcja rozgrywa się w dziewiętnastowiecznej posiadłości wiktoriańskiej.
Nie ma tu krwawych opisów, trup nie ściele się gęsto, nastrój grozy buduje stopniowo narastające napięcie, spowodowane pojawianiem się zjaw guwernantki i służącego. Dodatkowym elementem mrożącym krew w żyłach jest uczynienie bohaterami dwójki małych dzieci. Ich fascynacja niepojętym światem jest przerażająca i kończy się w zaskakujący sposób.

Tytułowy lęk towarzyszy nie tylko bohaterom powieści. Jest opisany tak sugestywnie, że udziela się czytelnikowi. Może to bardziej niepokój niż lęk, jednak trudno - moim zdaniem - czytać tę książkę ze stoickim spokojem i lekkością.

Warto po nią sięgnąć i to nie tylko dlatego, że należy do światowej klasyki. Na tle współczesnych kryminałów i thrillerów powieść Jamesa może niektórym wydać się utworem trącącym myszką, ale na pewno jest to dzieło pokazujące, że pisarz może budować napięcie i tajemniczy nastrój, nie sięgając po...

książek: 680
violabu Toczytam | 2016-09-08
Przeczytana: 07 września 2016

"W kleszczach lęku" to książka, której miejscem akcji jest tajemniczy angielski dwór z tajemniczymi zjawiskami.
Przyjemnue czyta się ten zapis myśli wychowawczyni dwójki idealnych dzieci, razem z nią wnikając w obawy (aczkolwiek lęk tutaj nie ma kleszczy i tym bardziej nie chwytają one czytelnika), oczekując na punkt kulminacyjny i zakończenie książki, ... co jednak nie następuje! Opowieść jest prowadzona jako przestawiona jako pewne zagadnienie, które ma początek i rozwinięcie, a dalej tylko zawód. Autor misternie prowadzi czytelnika poprzez myśli, odczucia i emocje głównej bohaterki (przy czym fabuła niemal nie istnieje), by zostawić go na koniec na środku pustej ulicy, jak ktoś, kto lubi z innych się naigrywać. Nie wyjaśnia czegokolwiek, tylko odwraca się i odchodzi.
Pomimo tego uważam, James Henry napisał naprawdę dobrą powieść.

książek: 754
Katarzyna Bartnicka | 2016-02-29
Przeczytana: 29 lutego 2016

Przeczytałam i jedyna refleksja jak przychodzi mi do głowy, to obojętne wzruszenie ramion. Gdyby nie język jakim operuje autor, to pewnie w ogóle by jej nie skończyła, ale chociaż książka miała dość spójną akcję i czytało się ją dość dobrze, to jednak zabrakło puenty. Może tak ma być, bo powieść została zaklasyfikowana do gatunku gotyk. Nie wiem nie znam się, wolę tak zwane zwykłe gatunki.

książek: 407
ardnaskela | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane

Historia grozy, ale tak naprawdę sie nie przestraszyłam. Znacznie straszniejsze są inne powieści Jamesa które opowiadają o realnymm życiu.

książek: 1717
Bookoholic_Ona | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2016

Ciekawy to świat, po którym przechadzają się duchy. Ale najstraszniejsze jest to, co niewidoczne dla oka. Kuszą nas nie zjawy, senne mary i widziadła, ale tajemnica i niedopowiedzenie. To, co nazwane do końca, traci moc przyciągania i sens.
Czy naprawdę chcemy, żeby książki odpowiadały na wszystkie pytania, zanim jeszcze je zadamy? Pytania bez odpowiedzi intrygują równie mocno, o ile nie bardziej. A Henry James należy do tych pisarzy, którzy nie lubią psuć czytelnikowi zabawy. Zamiast dostarczać łatwych, gotowych rozwiązań, James kluczy i bawi się w chowanego. A gdy wydaje się nam, że dotknęliśmy sedna, powieściowy nurt porywa nas w inne miejsce - tam, gdzie kryje się prawda. Ta, którą sami musimy... wymyślić.
"Dokręcanie śruby" - taki tytuł, wraz z nowym przekładem Jacka Dehnela, otrzymało jedno z najbardziej popularnych dzieł James'a, polskiemu czytelnikowi znane dotąd jako "W kleszczach lęku" - zaczyna się, jak na klasyczną powieść grozy przystało. Młodziutka guwernantka, córka...

książek: 298
Karolina | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane

Zapraszam do lektury całości tekstu na blogu Czepiam się książek

http://czepiamsieksiazek.pl/?p=751

[...]

Amerykański pisarz jako jeden z pierwszych podważa utrwalony od wieków archetyp dziecka, jako niewinnej istoty utożsamianej z czystością i łagodnością. Przy okazji obala też inny stereotyp – identyfikowanie piękna z dobrem. U Jamesa piękno jest maską, za która łatwiej ukryć nieczyste intencje. „U małego dziecka nie spodziewamy się żadnych zadawnionych tajemnic” – pisze James, a jednak Flora i Miles mają sekrety, coś ukrywają, o czymś szepczą. Autor demaskuje fałsz dzieci. Kreuje młodych bohaterów na wyrachowanych manipulatorów. Te inteligentne i nad wiek dojrzałe dzieci, nie są aniołami, a przebiegłymi mistrzami rzucania uroków i zastawiania sideł.

Na pewno atutem powieści Henry’ego Jamesa jest otwartość na interpretacje. Zakończenie jest na tyle niejednoznaczne, że czytelnik sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, co jego zdaniem wydarzyło się w Bly.

[...]

książek: 512
AlicjaC | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane

No cóż... Moja ulubiona powieść gotycka, jedna z kilku książek, które przeczytałam od deski do deski w oryginale, została - o zgrozo, w dobrej wierze - przerobiona na potwornie nudne czytadło. Lekkie pióro James'a w rękach tłumacza przeobraziło się w maczugę troglodyty. Już sam tytuł został popsuty, a to dlatego, że "turn" to nie polskie "dokręcanie"! Pomijając już subtelności językowe, które nie każdy musi wychwycić, po prostu w tej formie tytuł brzmi topornie. Sam tekst został potraktowany w ten sam sposób. Z bólem serca przy książce Henry'ego James'a muszę postawić tylko trzy gwiazdki...

zobacz kolejne z 1182 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Biblioteka Borgesa

Co by tu przeczytać? Czasem, pomimo istnienia wielu źródeł inspiracji i czytelniczych rekomendacji, takich jak chociażby lubimyczytać.pl, i tak odczuwamy pewien niedosyt informacyjny. Poszukujemy nowych tytułów, nowych poleceń, nowych pomysłów. Hmm... dlaczego by nie zwrócić się o pomoc do dawnych czytelników? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd